To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Bleak House

Gosia - Nie 24 Wrz, 2006 22:33

No! Wlasnie wrocilam z Puszczy Kurpiowskiej i MUSIALAM zajrzec na forum :lol:
A w ogole w czasie tej podrozy myslalam intensywnie o panu J., ale o tym sza! :cool:

Giteczko :D
Musze Ci powiedziec, ze szukalam odpowiedniego ujecia twarzy pana J. i jak trafilam na to ujecie, to mnie olsnilo, ze to jest wlasnie to!
Moze troche smutne jest to zdjecie, ale nie ponure :D

Co do Guppego, to oczywiscie tak. Postac zapada w pamiec i jest bardzo charakterystyczna. Bardzo przypomina rysunek z powiesci. I w ogole uwazam, że jest ciekawsza postacia niz w powiesci, choc zaluje, ze nie bylo sceny w teatrze, jak to Guppy gapil sie na Esther, ktora siedziala w lozy ;)
W ogole jestem na razie w polowie tej ksiazki i bede opowiadac, jesli znajde cos w niej ciekawego ;)

Czytam wlasnie scene kiedy Lady Dedlock spotyka sie z Jo. Musze tu powiedziec, ze w filmie byla bardziej powsciagliwa i nieco milsza dla malego Jo. W powiesci chlopak budzi jej odraze, co nienajlepiej o niej swiadczy, skoro sama zyje w luksusie i nie ma pojecia jak mozna zyc nie majac pieniedzy...

Admete - Pon 25 Wrz, 2006 11:59

Wczoraj sie wzruszyłam w czasie ogladania spotkania Lady Dedlock i Esther - pięknie obie zagrały. To ujęcie ja siedzą razem na ławce - jedna w sukni szarej,a druga w niebieskiej. I potem w scenie, w której pan J. mówił o swoich uczuciach. Gdyby nie to, ze musiałam iść spać, bo rano pobudka, to pewnie oglądałabym dalej.
Gosia - Pon 25 Wrz, 2006 12:33

Ja tez bardzo lubie ta scene. Wygladaja obie tak pieknie!
To jedno z najładniejszych ujęc w tym serialu.
I naprawdę chwytajace za serce.

Harry_the_Cat - Pon 25 Wrz, 2006 12:48

Cały serial jest nakręcony bardzo pięknie wizualnie - ujęcia są cudowne, wykadrowanie, kolorystyka - po prostu rewelacja!
Gitka - Pon 25 Wrz, 2006 14:49

Caitriono, jaka ładna tapeta i avatarki :grin:
Scena na ławce jest taka wzruszająca...


Gosia - Pon 25 Wrz, 2006 20:22

Odcinek 5 - bardzo ciekawy.

Rick w tym odcinku jest wkurzajacy!
Jest tu scena gdy pan J. wybucha po raz pierwszy, upominajac lekkomyslnego Ricka.
Wykazuje ogromny rozsadek, czego nie może chlopak pojac.
- Rick. Rick, na miłość boską, nie opieraj swych nadziei na tej przeklętej sprawie! Lepiej pożyczać, lepiej błagać. . .Lepiej umrzeć!
Chyba tylko ten jeden raz pan J. tak sie zdenerwowal.
Jest tez rozmowa Esther z panem J. kiedy ona ma pretensje o to, ze podarowal jej pokojowke – Charley, a on mowi:
- Esther, dla mnie jesteś taką samą damą jak lady Dedlock. I może już czas, żebyś ty również zaczęła tak o sobie myśleć.
Pozniej Esther wypowiada „kultowy” tekst:
- Ale pańska dobroć jest prawie. . . przytłaczająca. :lol:

Jest tez kolejna scenka w Akademii Tanca. A porpos – jak Wam się podoba postac Turveydropa ? ;)
Prince w powiesci ma na imie Regent od Księcia Regenta ;)

Niestety pojawia się odrażający Smalweed.
Koncowka bardzo smutna, niczym memento dla Ricka.
Bardzo dobre aktorstwo tego, kto gra pana Gridleya, bardzo wiarygodne.....

Film jest wysmakowany, o czym już mowilyscie.
Kazda scena jest tak plastyczna, ze chcialoby się wciaz tylko takie filmy ogladac.

SPOILER!!!
Ja zaluje ze nie bylo zadnych retrospekcji z watku romansowego Lady Dedlock i kapitana Hawdona, brakowalo mi tego.
W ogole pewne watki nie sa do konca wyjasnione, ciekawa jestem czy powiesc odpowie na niektore pytania.
W powiesci Esther nie spotyka wcale Nemo, w filmie wpada na niego, a on sie jej przez chwile przyglada. W sumie to dobry pomysl, ze spotkali sie choc raz.

Harry_the_Cat - Pon 25 Wrz, 2006 20:38

Ja w ogle momentami mam wrażenie, że ekranizacja przewyższa oryginał...
Gosia - Pon 25 Wrz, 2006 20:45

Wyciagnęli z powiesci to co najlepsze, przy okazji ulepszajac samą fabułę :D
Scenariusz jest swietny! Aktorstwo na najlepszym poziomie.
Kostiumy i scenografia wspaniale!

Admete - Pon 25 Wrz, 2006 21:46

A zakończenie to czysta poezja. Będę je sobie oglądac jak mi będzie smutno. Kocham wszystkich altruistycznych lekarzy ;-)
Alison - Wto 26 Wrz, 2006 13:24

Admete napisał/a:
A zakończenie to czysta poezja. Będę je sobie oglądac jak mi będzie smutno. Kocham wszystkich altruistycznych lekarzy ;-)


No nareszcie ktoś kto się poznał na doktorze!
Kocham Cię Admete za Twą miłość do doktora Allana ;-)

Admete - Wto 26 Wrz, 2006 13:32

Jak mogłabym go nie kochać? Miał takie śliczne oświadczyny. Przyszło mi do głowy, żebyśmy znów ( bo wydaje mi się, że taki temat już był na Forum JA ) założyły wątek o najpiękniejszych filmowych i książkowych oświadczynach :-)
Alison - Wto 26 Wrz, 2006 15:15

Admete napisał/a:
Jak mogłabym go nie kochać? Miał takie śliczne oświadczyny.


Prawda? Hurra Siostro ma! Ty wiesz, że nikt się na nich nie poznał? One się wszystkie zaślepiły tym starym szpakiem, a doktor oczy jak węgle błyszczące posiada, i z taką pasją prosi, i w ogóle, róże z konwaliami....Ja nie wiem, że kobiety mogą się tak zaślepić. No ale na szczęście nie wszystkie :-)

Admete - Wto 26 Wrz, 2006 17:48

Z pana J. to bardzo sympatyczny ojczulek. Natomiast doktorek ;-) Ma sliczne oczy i bohaterem jest ;-)
Alison - Wto 26 Wrz, 2006 18:05

Admete napisał/a:
Z pana J. to bardzo sympatyczny ojczulek. Natomiast doktorek ;-) Ma sliczne oczy i bohaterem jest ;-)


OH YES!! :banan: :banan: :banan:

Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:26

Przepraszam, ze sie wtrace. Mnie sie bardzo podobaly oswiadczyny pana J. :D
Alison - Wto 26 Wrz, 2006 18:33

Gosia napisał/a:
Przepraszam, ze sie wtrace. Mnie sie bardzo podobaly oswiadczyny pana J. :D


To już wszyscy wiedzą i na nikim nie robi to wrażenia. Prawdziwym kobitom podobają się prawdziwe oświadczyny, a nie takie jakieś spod stołu, co to się do nich wstyd domownikom przyznać :razz:

Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:35

Jakie tam spod stolu ? :roll:
Ale za to jakie wzruszajace byly! :D
Chlip, chlip ....

Alison - Wto 26 Wrz, 2006 18:40

Gosia napisał/a:
Jakie tam spod stolu ? :roll:
Ale za to jakie wzruszajace byly! :D
Chlip, chlip ....


Oświadczyny mają być cudowne, szalone, żarliwe, jednyne na całe życie, takie co to się o nich prawnukom opowiada, a one słuchają z koparami do ziemi, a nie "fsruszające chlip, chlip". A Jarnrdyce jakby przyklęknął do takich oświadczyn to by mu w krzyżu strzeliło, gnaty by mu tak rzeszotali, że by nie bylo słychać co mówi, idź tam Gosia z takim Oświadczalskim... :lol:
A doktor - ogród, ławeczka (zadbał o nastrój), przyklęk - hyc, łapki w mig, jedź ze mną na koniec świata, aaa daj spokój, o czym my w ogóle mówimy... :twisted:

Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:43

Jak to? Przeciez pan J. przykleknal, zdaje mi sie? Chyba nie!
a doktorek tak jakos sie oswiadczyl, bo sie okazja napatoczyla.
A pan J. chcial najpierw listownie i tak uroczo miąl papier i nie mogl dobrac slow ...
A pozniej ze lzami w oczach te slowa wypowiadal. Ja tam sie fzruszylam.... bardzo ...

Alison - Wto 26 Wrz, 2006 18:45

Gosia napisał/a:
Jak to? Przeciez pan J. przykleknal, zdaje mi sie? Chyba nie!
a doktorek tak jakos sie oswiadczyl, bo sie okazja napatoczyla.
A pan J. chcial najpierw listownie i tak uroczo miąl papier i nie mogl dobrac slow ...
A pozniej ze lzami w oczach te slowa wypowiadal. Ja tam sie fzruszylam.... bardzo ...


Bo Ty Gosiałek Wzruszalski jesteś po perostu ;-)

Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:47

No moze i tak.
Chiba na starosc czlowiek jakos serce ma w "mokrzejszym" miejscu ;)

Admete - Wto 26 Wrz, 2006 18:51

Oświadczyny pana J. złe nie były, wzrusząjace nawet,ale mnie zachwyciły oświadczyny doktora. Ja bym z nim zaraz pojechała, gdzie by tylko chciał :-)
Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:55

Ja tam za panem J. bym w swiat pojechala.
E, co tam w swiat.
Zostalabym w Bleak House i chodzilabym na spacery po ogrodzie. Pod reke z panem J.
Czy do zycia wiecej trzeba ? ;)

Caitriona - Wto 26 Wrz, 2006 21:56

No muszę przyzanć że doktorek miał piękne te swoje oświadczyny... Jarndyce, no miłe ale tekie, jakby to powiedziec, niepewne. A doktorek wyłorzył karty na stół i nie chciał nieczego ukrywać. Doktorek górą!
Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 21:59

Jakie niepewne! :roll:
Wyraznie prosil zeby zostala jego zona!
A ze nie chcial o nich wspominac, robil to tylko dla jej dobra, jakby zmienila zdanie.
Przeciez to bylo z troski o nia i z milosci!

Biedny pan J. ! :cry:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group