Richard Armitage - Impresjoniści (The Impressionists) 2006 miniserial
trifle - Czw 15 Mar, 2007 22:33
Ach, obejrzałam dziś pierwszą część. Zafascynowałam się. Muszę się dowiedzieć czegoś więcej o impresjonistach
Zawsze mnie przy filmach o artystach żal bierze: 'dałeś mi, Panie Boże, talent, tylko czemu taki mały?' :cry: Też bym chciała tak malować, aaach..
PS. A Rychu jak się tu ładnie uśmiecha i z dzieckiem mu do twarzy
Harry_the_Cat - Wto 08 Maj, 2007 02:58
Widełko takie na YT: http://www.youtube.com/watch?v=m0hqAX8VrNo
achata - Wto 08 Maj, 2007 08:35
Ja też w koncu obejrzałam. Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie same obrazy impresjonistów i prawdziwie artystyczne kompozycje kadrów. Rysio grał ładnie (gdzie on źle gra?) ale zabrakło mi jakiegoś pokazania przyczyn dla których ci malarze chcieli malować inaczej. Za mało było scen, które pokazałyby skąd brały się pomysły na obrazy, jak kształtowała się wrażliwośc tych artystów. Wyjatkiem była wspaniała scena rysowania "Impresji...".
Nie podobał mi się stary Monet. Ani podobny do Ryśka ani do prawdziwego Moneta (zdjecie w koncówce wydawało sie byc dopasowane na siłę).
Oglądało się jednak świetnie.
Alison - Wto 08 Maj, 2007 13:11
| achata napisał/a: | Nie podobał mi się stary Monet. Ani podobny do Ryśka ani do prawdziwego Moneta (zdjecie w koncówce wydawało sie byc dopasowane na siłę).
Oglądało się jednak świetnie. |
Mnie on się podobał, ale był tak kompletnie inny i fizycznie i osobowościowo od młodego czy już dojrzałego Moneta, ojca rodziny, że nie rozumiem, czy nie można było Rysia jakoś ucharakteryzować? Ja po tym filmie już trochę myślę obrazami, kiedy na drodze zobaczyłam drogowskaz Argenteuill - to natychmiast miałam przed oczami pole pełne maków Żałuję, że nie udało mi się tym razem dotrzeć do Giverny, no cóż widać nie można mieć wszystkiego, ale następnym razem jadę tam na BANK!
trifle - Wto 08 Maj, 2007 20:45
| Alison napisał/a: | | achata napisał/a: | Nie podobał mi się stary Monet. Ani podobny do Ryśka ani do prawdziwego Moneta (zdjecie w koncówce wydawało sie byc dopasowane na siłę).
Oglądało się jednak świetnie. |
Mnie on się podobał, ale był tak kompletnie inny i fizycznie i osobowościowo od młodego czy już dojrzałego Moneta, ojca rodziny, że nie rozumiem, czy nie można było Rysia jakoś ucharakteryzować? |
No właśnie ja też nie rozumiem tego. Był Monet-Ryś już starszy, z posiwiałymi włosami, a potem nagle potężny, zupełnie inny pan. Dziwne takie.
| Alison napisał/a: | Ja po tym filmie już trochę myślę obrazami, kiedy na drodze zobaczyłam drogowskaz Argenteuill - to natychmiast miałam przed oczami pole pełne maków Żałuję, że nie udało mi się tym razem dotrzeć do Giverny, no cóż widać nie można mieć wszystkiego, ale następnym razem jadę tam na BANK! |
Ja też tak, zaczęłam myśleć obrazami, a bardziej patrzeć na świat jak na potencjalny obraz. Do Giverny też może dotrę kiedyś
Gunia - Wto 08 Maj, 2007 21:05
Ja się na razie z opinię wstrzymam, bo do Rysia osiwiałego nie dotarłam. Na razie tylko dwa odcinki i czekam na napisy, żeby zrozumieć.
trifle - Wto 08 Maj, 2007 22:36
Osiwiały Rysio nie był. Taki.. oszroniony raczej
Anonymous - Pią 13 Lip, 2007 22:02
I jestem po I odcinku
Trzeba będzie oglądnąć jeszcze ze dwa razy aby zovbaczyć coś co Nie jest Ryśkiem Monetem ale on jest niesamowity,.
Także mnie od razu trzepło w stronę impresjonistów bo choć znałam oczywiście obrazy to jednak czuję, ze moja wiedza jest mało wystarczająca.
trifle - Pią 13 Lip, 2007 22:49
To chyba wszyscy po tym filmie tak mają Ja też, potem mi przeszło troszkę.
Alison - Pią 13 Lip, 2007 23:02
A ja po tym filmie tak bardzo chciałam pojechać do Giverny i do Francji dojechałam, a tam nie dotarłam . Ale jechałam przez Argenteuille (to od maków, choć teraz to kojarzy mi się jeszcze dodatkowo z Heloizą, tą od Abelarda), no i byłam w Honfleur, gdzie Monet poznał Boudin'a i gdzie sprzedawał swoje pierwsze obrazki. Jest taki obraz Moneta jednej z uliczek tego miasteczka i kiedy przeglądalam zdjęcia, ktore tam zrobiłam przypomniałam sobie ten obraz. Porównałam i... ta uliczka wygląda identycznie jak sto lat temu, tylko ludzie są inaczej ubrani...
No i jeszcze byłam w Etretat, gdzie biegał na te swoje wschody słońca nad morzem...
Uo matko, ale sie rozmarzyłam....
Alison - Nie 15 Lip, 2007 23:13
Tysiące lat morze rozbijało się o te skały.
Fale z impetem waliły, jakby je rozbić chciały...
A chodziło tylko o to, żeby iglicę wyrzeźbić do końca,
Tak by Monet miał co namalować, o zachodzie słońca...
Gosia - Nie 15 Lip, 2007 23:29
Piekne miejsce to Etretat ...
Tam Arsene Lupin mial swoj domek
Bardzo malownicze.
Gunia - Pon 16 Lip, 2007 13:18
Śliczne miejsce. Chciałabym je kiedyś zobaczyć.
Anonymous - Sob 25 Sie, 2007 15:49
Zapomniałam Wam drogie Damy napisać jako, ze już jakiś czas temu oglądnęłam drugi odcinek o malarzach. Na poczatku widok Rysia w koszuli nocnej wybił mnie troszeczkę z równowagi i dochodziłam troszkę do siebie.
Jestem zachwycona, obrazami krajobrazami, jednym słowem serialem. Tylko siedzieć wpatrywać się i zachwycać
Tuśka - Sob 25 Sie, 2007 16:36
Właśnie skończyłam oglądać ostatni odcinek (stokrotne dzięki - rain drop ) i ogarnął mnie smutek, że to już koniec. Brak mi słów żeby wyrazić jak bardzo mi się podobał . Nadal mam przed oczami te pejzaże, barwy i światła a w uszach ciągle brzmi ta piękna, nastrojowa muzyka. Pomysł z przedstawieniem krótkiej historii powstania każdego z obrazów moim skromnym zdaniem - znakomity. Świetna gra aktorów i niepowtarzalny klimat.
rain drop - Sob 25 Sie, 2007 19:05
You're welcome!
Uważam, że pięknymi rzeczami i własnymi radościami należy się dzielić z innymi. A tak niewiele czasem potrzeba do szczęścia
M.
Gosia - Wto 01 Sty, 2008 15:12
Obejrzalam z rodzicami "Imresjonistow", bo jeszcze tego filmu nie widzieli. Bardzo im sie podobal. I faktycznie te barwy, te ujecia, ten krajobraz!
Popatrzylam sobie na Rysia innego, wyglada tu oczywiscie troche delikatniej w prorownaniu z Guyem z Gisborne
Bardzo ladnie jest ten film nakrecony i piekna jest muzyka w kluczowych scenach.
Lubie jak Monet maluje - na łące, nad morzem, w pracowni, na dworcu. Rys ma wtedy taki skupiony wyraz twarzy i jednoczesnie jaki entuzjazm i zapal! I ten glos fanstastyczny!
No i ogromne klopoty finansowe, z ktorymi borykali sie malarze i nie zrozumienie ich koncepcji przez krytyke i publicznosc. W dodatku niepororozumienia miedzy nimi samymi.
Watek zony Moneta zawsze mnie troche wzrusza, bardzo jest mi jej żal, bo to ona dzwigala bagaz codziennego dnia ich rodziny, to mozna sobie tylko wyobrazic. Malarz koncentrowal sie na swoich ideach, swietle, kolorze. Myslal o rodzinie, ale nie ona byla na pierwszym miejscu. A sceny zwiazane z choroba zony sa poruszajace. I ten pamietny obraz!
Naprawde nie wiem, czemu starego Moneta nie mogl grac odpowiednio ucharakteryzowany Rys.
trifle - Wto 01 Sty, 2008 16:47
| Gosia napisał/a: | | Naprawdę nie rozumiem czemu starego Moneta nie mogl grac odpowiednio ucharakteryzowany Rys. |
Ostatnio doszłam do wniosku, że on ma za młody głos Nawet gdyby z niego wizualnie zrobili dziadka, to i tak gdyby mówił, nie czuć byloby tego ciężaru lat. Ale może z głosem też mogą coś zrobić?
Gosia - Wto 01 Sty, 2008 16:49
Glos mogl mu sie postarzyc, to by bylo bardziej do zniesienia, ale wyglad? przeciez ten stary Monet ani w zab nie przypomina Rysia. Wyglada zupelnie, zupelnie inaczej.
Alison - Wto 01 Sty, 2008 17:42
| Gosia napisał/a: | | Glos mogl mu sie postarzyc, to by bylo bardziej do zniesienia, ale wyglad? przeciez ten stary Monet ani w zab nie przypomina Rysia. Wyglada zupelnie, zupelnie inaczej. |
Pisałuśmy już o tym. Mnie to bardzo przeszkadzało w filmie, bo to już nawet nie chodzi o fizyczne podobieństwo, ale to jest w ogóle mentalnie jakiś inny typ człowieka!
Caroline - Sob 05 Sty, 2008 12:32
W Gazecie Wyborczej ciekawy wywiad z Joanną Guze, autorką książki "Impresjoniści", o której chyba tu kiedyś rozmawiałyśmy. Wywiad nie o sztuce, a o tłumaczeniu z francuskiego, ale może Was zainteresuje.
http://www.gazetawyborcza...ias=4&startsz=x
Anonymous - Sob 05 Sty, 2008 13:12
zaczęłam licytować tą książkę
Gosia - Śro 13 Lut, 2008 20:30
Na holenderskiej okładce DVD filmu "Impressionists" pojawił sie Rysio:
Przypominam, ze brytyjska okladka pod tym wzgledem jest gorsza
http://www.bbcshop.com/invt/av9485
Caitriona - Śro 13 Lut, 2008 22:02
Dunki mają fajniej
Anonymous - Czw 14 Lut, 2008 12:01
Tylko czekac aż u nas wydadzą
|
|
|