Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes
Gosia - Śro 13 Wrz, 2006 22:51
Dziekuje Na razie ta pozostanie.
Nawet Alison zaakceptowala
monika29.09 - Czw 14 Wrz, 2006 18:56
czy te zdjęcia już były?
i z serii gorętszych:
m.
Gitka - Czw 14 Wrz, 2006 22:28
No i znów wróciła do Nas fotka z "arbuzem" lub czymś podobnym
Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 21:54
Ralph całuje (ja też tak chce!)
Caitriona - Pią 15 Wrz, 2006 21:56
| Gosia napisał/a: | Ralph całuje (ja też tak chce!) |
Całować jak Ralph?
To chyba z "Pokojówki..."? Tylko dla niego ten film obejrzałam.
Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 21:58
Nie! Ja tez chce byc tak calowana !!!! Przez niego!
Kurczaki! ale fotka!
Jakos tak oczy mi ida na dol
Jakas fanka skomentowala ta fotke: Nie mozna byc bardziej sexy
Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 22:04
A skoro jest juz po 22.00
Caitriona - Pią 15 Wrz, 2006 22:14
No wiem, Gosia, wiem :grin:
Fotka pierwsza:
Fotka druga: to za "Angielskiego pacjenta", prawda?
Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 22:18
Tak, tak, to scena kapieli
Dzis mam farta, tyle pieknych fotek znalazlam:
Gitka - Pią 15 Wrz, 2006 23:31
Gosiu, w tej rozpiętej koszuli - no, no
Ale ta ostatnia, jeszcze ładniejsza (jeszcze ma obrączkę na palcu).
On powinien w reklamie zachęcać do czytania
Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 23:33
To z filmu "Good Thief"
Ja go z takim zarostem, podobnie jak w "Strange Days", bardzo lubie
Gitka - Pią 15 Wrz, 2006 23:48
On jest na tej fotce taki rozmarzony...
W tym filmie gra chyba małą rólkę.
ANGELO - Sob 16 Wrz, 2006 14:54
na sobotnie popoludnie
Gosia - Sob 16 Wrz, 2006 20:06
widzialam krotka reklamowke tego filmu Giteczko, ale glownie pokazywali Nicka Nolte,
Ralpha bylo niewiele, ale wygladal bosko ! Jak na fotce
Troche przypominal swoj wizerunek z "Strange Days"
Angelo, foteczka niezgorsza
Gosia - Wto 19 Wrz, 2006 21:43
Juz sie nie moge doczekac
Gitka - Śro 20 Wrz, 2006 18:43
Coś temacik z Ralphem zepchnięty na sam spód ??:
Gosiu, teraz trochę filmów z nim pooglądasz.
Ciekawa jestem który wybierzesz pierwszy, napisz mi (to też o czymś świadczy)
Zobaczę czy miałam rację, obstawiając na jeden z nich
Gosia - Śro 20 Wrz, 2006 19:22
Oczywiscie sie nie mylisz
Czekam i czekam :razz:
Ale dzis dostalam za to inne
A to foteczki, ktore dzis ktos mi podeslal
I jak mozna go nie kochac :grin:
Gosia - Śro 20 Wrz, 2006 19:24
Ale drugie miejsce bedzie mial: 'Koniec romansu"
Moje avatary z Ralphem:
 
Gitka - Czw 21 Wrz, 2006 00:24
"Koniec romansu" stawiałam na drugie miejsce
Na końcu na pewno będzie "Czerwony smok", tak?
Chociaż, ja to go i w Smoku bardzo ale to bardzo...
Caitriona - Czw 21 Wrz, 2006 00:44
| Gitka napisał/a: |
Chociaż, ja to go i w Smoku bardzo ale to bardzo... |
O, w "Czerwonym Smoku" bardzo mi się Ralphik podobał, oj bardzo...
Gitka - Czw 21 Wrz, 2006 00:52
O tak Caitriono, zagrał doskonale.
I ten wątek romantyczny, mimo że makabryczny
Caitriona - Czw 21 Wrz, 2006 00:54
| Gitka napisał/a: | O tak Caitriono, zagrał doskonale.
I ten wątek romantyczny, mimo że makabryczny |
Bodajże z Emily Watson grał w tym filmie. I wyszło im to wspaniale.
Gosia - Pią 22 Wrz, 2006 17:19
Wreszcie przyszla paczuszka z "Niebezpiecznym czlowiekiem: Lawrencem po Arabii"!
Mam nadzieje ze film bedzie dzialal
Znikam na jakies dwie godziny
Gitka - Pią 22 Wrz, 2006 17:38
Doczekałaś się
Ciekawam tylko czy było warto
Gosia - Pią 22 Wrz, 2006 21:16
Było warto, było!
Ale do rzeczy!
Opis filmwebu:
„W 1919 angielski wojskowy T. E. Lawrence próbuje pomóc królowi Syrii na konferencji pokojowej w Paryżu. Film pokazuje bohatera filmu „Lawrence of Arabia” z 1926 r. w okresie rozwagi i polityki, broniącego Arabów przed pretensjami brytyjskimi i francuskimi.”
Tyle filmweb.
Tak w skrocie można opisac ten film. To wielka gra polityczna i dyplomatyczna, która rozgrywa się we Francji na konferencji pokojowej 1919 r. Pułkownik Lawrence, bohater wojny w Arabii (wkroczyl jako pierwszy do Damaszku), przyjezdza do Paryza jako tlumacz emira Fajsala, i probuje tak wplynac na politykow reprezentujacych najbardziej zainteresowane kraje: Francja, Anglia, USA, żeby powstalo panstwo arabskie z Fajsalem jako krolem. Jednak sam Fajsal jest slabym czlowiekiem, Lawrence może wiec odgrywac najwazniejsza role w tych rozmowach i sam ksztaltowac polityke. Pozornie tlumaczy slowa Fajsala, ale w rzeczywistosci mowi swoimi slowami. Robi to jednak w jakims celu, a nie dla samej wladzy. Jest zdecydowany, nieugiety, charyzmatyczny. Ma silna osobowosc. Stanowi konkurencje dla samego Fajsala (Lawrence`a na zachodzie nazywaja niekoronowanym krolem Arabii, Fajsal troche zazdrosci mu powodzenia i charyzmy), co wystawia na probe ich przyjazn, ale poza nią łączy ich wspolny cel. Fajsal zdaje sobie sprawe, ze Lawrence jest niezastapiony. Lawrence jest idealista, który porusza się w cynicznym swiecie. Przeciw sobie ma bowiem interesy mocarstw, które sa zdecydowane podzielic strefy wplywow w swiecie arabskim.
Spoiler!
Kiedy jednak Lawrence wyjezdza z Paryza, gdyz musi jechac do umierajacego ojca, Fajsal ulega i zgadza się na warunki francuskie i angielskie. Polityka i interes mocarstw wygrywaja te walke.
Lawrence zostaje zmuszony do wycofania się z polityki, poswieca się dzialalnosci naukowej, jednak po jakims czasie Fajsal zostaje krolem Syrii. Cel pozornie zostaje osiagniety, ale dla Lawrence`a to nie koniec.
Koniec spoilera!
Sam poczatek filmu jest niesamowity, gdy Ralph tym swoim glosem (wyłączyłam lektora) mowi patrzac z ekranu:
"All men dream; but not equally. Those who dream by night in the dusty recesses of their minds awake to find that it was vanity; But the dreamers of day are dangerous men. That they may act their dreams with open eyes to make it possible."
"Wszyscy ludzie marzą, ale nie jednakowo. Ci co śnią nocą, w mrocznych zakątkach swoich umysłów, budzą się rano i widzą, że to było na próżno. Lecz ci, co śnią pośród dnia to ludzie niebezpieczni, mogą bowiem z otwartymi oczami swój sen uczynić rzeczywistością, uczynić go możliwym. Tego ja dokonałem".
Juz na poczatku bylam ugotowana
W ogole duzo jest zblizen na twarz Ralpha ...Skupia na sobie uwage, jest gwiazda w filmie jako aktor i osobowosc.
To spojrzenie, które znamy tez z innych filmow, zapada w pamiec, jest niesamowite. Przeczytalam w necie takie zdanie na jego temat, pod którym mogę się podpisac:
„ patrzy jak ktoś, kogo zupełnie nie dotyczy pośpiech, jak ktoś kto zna bardzo ważny, lecz odrobinę smutny sekret, jak ktoś kto czuje nostalgię. [...] tak właśnie patrzy... przez cały czas. [..] jak z pozoru obłaskawione zwierzę, które tak naprawdę nic nie utraciło ze swojej dzikiej, pierwotnej natury. Gdybym miała taki wzrok, nie patrzyłabym do lustra, w obawie przed jego skruszeniem”.
Ja bym mogla patrzec tylko na niego przez 120 minut, albo dluzej Wyglada tu fantastycznie! A jak gra! Niespiesznie, delikatnie, podobnie subtelnie operuje glosem, raz mowi cicho, a raz dobitnie i z duma (np. w scenie gdy przed komisja mowi po angielsku i po francusku).
Żałuję, że wszystko rozgrywa się w Paryzu, ze nie ma zdjec na pustyni. To by dopiero było!
Ale i tak w turbanie wyglada tak, ze nogi się uginaja ......... i to wielokrotnie ...

|
|
|