Seriale - Księgarnia pod dwunastką
BeeMeR - Wto 23 Maj, 2017 09:33
Mądrość z soompi - pewnie i tak już wiecie
| Cytat: | | 'Having ramen' is basically giving the green light for some sexy time together. Also my Korean friends confirmed it to me too |
No, to czekam aż ex-prokurator będzie dalej karmił swoją lokatorkę
Jumong
Ach wreszcie, nareszcie! Jumnong przestał udawać posłusznego sługę swojego brata, rozwinął swój sztandar trójnogiej wrony oraz wziął miecz do ręki i działa
Król Kumwa stworzył doskonałą zasłonę dymną wycieczką do gorących źródeł celem podbudowania zdrowia (czytaj: odciągnięcia sporej ilości ochrony/żołnierzy)
A Jumong, który dostał od niebieskiego brata zadanie wyłapania emigrantów z Han (o których wolność walczył kiedyś Haemosu) - no i wyłapał ku zgrozie swoich popleczników, ale następnie uciekł wraz z nimi w góry by stworzyć nowe państwo, zamiast odwieźć ich potulnie do Han.
I ucieczka ta była epicka - jak exodus niewolników żydowskich z Egiptu pod wodzą Mojżesza Wielkie tłumy maszerujące dniem i nocą,
pościg Niebieskiego, starcie z Jumongiem opóźniającym tenże pościg by ludzie zdążyli uciec. Niebieski wielce zdziwiony jak Jumong mógł mu to zrobić, bo myślał biedaczyna, że oswoił tygrysa i zmienił w pałacowego kotka
Nawet swoiste Morze Czerwone było w postaci rzeki, której niebieski brat przekroczyć nie mógł Ostatnią łodzią zaś popłynął Jumong i jego wierne straże,
strzały niebieskiego powpadały w wodę, a Jumonga wszystkie trafiały do celu - a do strzelającego z łuku Jumonga mam słabość niezmierną
Emigranci dotarli więc do Ziemi Obiecanej, Jumong wodzem,
I tylko Jumongowej nie udało się uciec (bo ją niebieska królowa złapała), no i teraz gnije w więzieniu - a że w segukach nie tracą czasu ani nie bawią w białe małżeństwa - też już jest brzemienna, jak kupcówna. Tylko niebieska para coś się słabo stara o potomka
Trzykrotka - Wto 23 Maj, 2017 12:44
Wah! Wah! Faktycznie dzieje się w Jumongu! Aż chciałoby się zobaczyć jak i jak długo kręcili sceny zbiorowe, bo to nie byle co. Piękne zdjęcia
W Queen of Mystery 13 ten śliski mąż - prokurator pokazał prawdziwe oblicze. Bue, jak ja nie lubię takiego krętactwa! Wiadomo, przygruchał sobie na boku jakąś panienkę orientującą się, na jaką sukienkę stać prokuratora - bue. Ale ta prawie-darmowa parasolka podarowana żonie - to już ohyda. I jeszcze ta głupia tak się cieszy każdym ochłapem zainteresowania podrzuconym przez ślubnego z łaski. Widziałam, że bardzo szybko sprawa się wyda. Chciałabym, żeby wydarzyło się coś takiego, żeby żadna teściowa nie musiała wyrzucać jej z domu, żeby sama odeszła i przestała być popychadłem, któremu (dorosłej kobiecie) można zabronić robić tego, co chce w życiu robić - bo tak.
Sprawa ajumm z ośrodka na razie dość lekka, ale podejrzewam, że już znad horyzontu ciągną czarne chmury ostatecznych rozwiązań sprawy rodziców i narzeczonej.
Admete - Wto 23 Maj, 2017 13:30
Nadciągają, oj nadciągają. Widziałam zwiastun 15 odcinka.
Trzykrotka - Wto 23 Maj, 2017 13:36
A ty już widziałaś 14?
Admete - Wto 23 Maj, 2017 13:37
Tak, widziałam.
Admete - Wto 23 Maj, 2017 19:30
Na razie nie chce mi się zaczynać nic nowego, poczekam na Miss Marple i robię sobie powtórki z co lepszych scen z Tunelu. Kilka fotek - nic spoilerowego, ale trochę tendencyjnie Sun Jae
Agn - Wto 23 Maj, 2017 22:37
| BeeMeR napisał/a: | | No, to czekam aż ex-prokurator będzie dalej karmił swoją lokatorkę |
Kimchi jej kazał jeść. Wiadomo, że kimchi jest PIKANTNE.
Noremalnie... Ależ rozmach i cudne zdjęcia!
Ja usiłuję zmęczyć Fabricated city. Nie zrozumcie mnie źle - film ma swoje tempo i niezłą akcję, a do tego Chang Wook raz dostaje łomot, raz rozwala system. Niemniej napisy robią swoje. Za cholerę nie da się zrozumieć, co kto mówi. Pół zdania po koreańsku, pół po angielsku, większości przemowy nie ma. Szlag może człowieka trafić. A przetestowałam wszystkie napisy dostępne na subscene. Grrr...
Zostało mi pół godziny. Może jutro do kolacji połknę.
Trzykrotka - Wto 23 Maj, 2017 22:42
Bardzo lubię Szpinaka i trzymam kciuki za jego karierę. Jeden jedyny raz zniknął mi w dramie, którą oglądałam: w Beautiful Mind miał bardzo dobrą postać i rolę, ale przyćmił go Jang Hyuk.
Odrabiam dziś różne remanenty, bo świeże zakupy dopiero są w drodze.
W Syrence cameo naszej Duszki było bardzo sympatyczne. Cała reszta to doskonały przykład jak rozciągnąć minimalny pomysł na dwa pełne odcinki. Kiedy już pokarano ZYuch, wszystko siadło. Logiki wielkiej w tym wszystkim nie było. Syrenka po powrocie na ląd oczywiście odziała się w kreację z ostatnich pokazów mody, a ponieważ nie miała za dużo do powiedzenia ani ona, ani nikt inny, dodano dużo patrzenia w oczy z monologami wewnętrznymi, oraz ostatni kissu w pozycji horyzontalnej; rzekłabym, że jak mu się przyjrzeć, to życiowy mąż pięknej pani syrenki nie powinien być zachwycony (Min Ho, ty łobuzie!). Ple ple ple rozciągnięte przez 2 godziny, okraszone ładnymi obrazkami - miło było, ale nie ma z czego być dumnym i na pewno dramą nie pochwali się ani scenarzystka, ani Gianna, ani LMH. Nie wiem, jak to się udało z Koszmitem, naprawdę nie wiem.
W Paście 12 odcinek sponsoruje pytanie prezesa: dlaczego spoglądasz tak zwiędle? oraz dramatyczna sprawa - taram taram - odejścia pomocnika kuchennego, którego koniecznie, ale to koniecznie trzeba ściągnąć z powrotem. Tjaaa, jasne, już widzę, jak szef kuchni fatyguje się do niego osobiście
A propos Koszmita - ma grać czarny charakter w filmie noir (buuu że film noir, ale fajnie, że czarny charakter). I fajnie, że będą sceny akcji.
Edit:
| Agn napisał/a: | Zostało mi pół godziny. Może jutro do kolacji połknę. |
O rany, bohaterka jesteś
BeeMeR - Wto 23 Maj, 2017 23:11
| Agn napisał/a: | | Pół zdania po koreańsku, pół po angielsku, większości przemowy nie ma. Szlag może człowieka trafić. | Dlatego właśnie wolę poczekać na lepsze napisy
Byle jakie potrafią rozwalić najlepszy film.
| Trzykrotka napisał/a: | | W Syrence cameo naszej Duszki było bardzo sympatyczne. Cała reszta to doskonały przykład jak rozciągnąć minimalny pomysł na dwa pełne odcinki. | Cameo ładne, reszta nudna - przewijałam, jak przewijam obecnie MSR11, bo to dalszy ciąg dramatoz i retrospekcji
| Trzykrotka napisał/a: | | ostatni kissu w pozycji horyzontalnej; rzekłabym, że jak mu się przyjrzeć, to życiowy mąż pięknej pani syrenki nie powinien być zachwycony (Min Ho, ty łobuzie!) | Miałam przeciwne wrażenie - że się oboje nieco męczą udawaniem wzajemnego zainteresowania Chemia Gianny z Koszmitem była znacznie bardziej naturalna, radosna, wiarygodna.
Ponadto temat Kosmity był lepiej ograny niż Syrenki - zapewne dawał więcej możliwości.
Aragonte - Śro 24 Maj, 2017 00:56
| Admete napisał/a: | Na razie nie chce mi się zaczynać nic nowego, poczekam na Miss Marple i robię sobie powtórki z co lepszych scen z Tunelu. Kilka fotek - nic spoilerowego, ale trochę tendencyjnie Sun Jae |
No dobra, poproszę jednak o ten Tunnel kiedyś przy okazji Chętnie zobaczę Szpinaka w innej roli, w Wiedźmie był naprawdę fajny.
Admete - Śro 24 Maj, 2017 07:09
| Trzykrotka napisał/a: | w Beautiful Mind miał bardzo dobrą postać i rolę, ale przyćmił go Jang Hyuk.
|
Tu się zgodzę, ale też serial został "złamany" przez skrócenie i musieli się skupić na głównym bohaterze, reszta została obcięta. W Tunelu za to błyszczy, a jego postać jest wspaniała - ma wszelkie odcienie - smutek, determinację, cierpienie, zagubienie, pewność, przyjaźń, miłość. Pasuja mu poważne role skomplikowanych, inteligentnych bohaterów Aragonte nie ma sprawy, jak tylko się czasowo ogarnę. Dziś cały dzień w pracy, jutro ostatni zabieg, od piątku będzie lepiej.
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 08:58
MSR 11 - nudy, jak podejrzewałam.
Ostatnie odcinki właściwie niszczą to, co drama zbudowała dotychczas - prosty romans, lekki łatwy i przyjemny. Niewątpliwie chodziło o dodanie angstu, ale jakoś nudzą tylko we mnie odwieczne dramowe, rom-komowe retoryczne pytanie: co on w niej do licha widzi?
Albowiem im dalej w las, tym bardziej panna jest nieciekawa, jak to bywa. Jeszcze z początku miała przebłyski charakteru, umiała się postawić, sprzeciwić, a teraz tylko obnosi smutną minę No i jest skinshipową kaleką na wizji - ja naprawdę nie wymagam cudów od aktorów, całkiem satysfakcjonują mnie markowany kissy, ale muszę widzieć choć trochę zaangażowania, a nie rączki na podołku albo wzdłuż ciała
Zwłaszcza, że Drugiego panna przytulić umie,
to i z założenia swojego mężczyznę tez powinna - nie tylko w bts, gdzie mają niewymuszony, flirciarski kontakt - szkoda, że nie przenosi się to na dramę ostatnio Niestety, drama jeśli idzie o mnie nawaliła w pokazaniu, że panna czuje się w związku dobrze i w ogóle jest sobą, bo mam wrażenie, że ona jest cały czas skrępowana - najpierw jego pozycją społeczną, swoimi kompleksami na tle matki i eksponowania kobiecości, potem jego relacją z bratem - wszystko szło dobrze, ale brakło mi odcinka/scen, w którym ona byłaby już całkiem na luzie.
Oby ostatni odcinek dał widzom więcej słodyczy niż ostatnie 5-10 min
O Jumongu później
Trzykrotka - Śro 24 Maj, 2017 10:29
Nie, nie zdzierżę dramatoz w MSR, idę od razu do ostatniego odcinka. Za dużo mam nowych rzeczy, a i zaległych dram. Wczoraj na widok plakatu z Lookout przypomniałam sobie, że nie obejrzałam jeszcze My Beautiful Bride, a chcę obejrzeć - gra ta sama pani, ta z Valid Love i z Posejdona. Wczoraj wyrzuciłam resztę Pasty. Po małej przerwie już wiem, że dalszy ciąg nie interesuje mnie nic a nic.
Czytałam dziś opinie o Circle - dość mieszane są, na razie bez zachwytów. O Fight My Way piszą na db, że jest "light and funny."
O żesz.... Tylko nie takie wieści. Woo Bin?
http://www.dramabeans.com...eive-treatment/
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 10:35
Jumong
Jumong buduje osadę uchodźców, absolutnie nie przeszkadza w niczym, że 50 osób robi za 500 - i tak jest widowiskowo i zachwyconam
Kuja miecze, wyrabiają nieśmiertelniki, szkolą mężczyzn - armia Daemul powstaje na nowo
Z początku dramy myślałam, że Jumong pokona braci i siądzie na tronie Buyeo by stamtąd podbijać inne plemiona, ale drama wiedziała, że zdecydowanie lepiej: zbudować nowe państwo i podbijać najpierw okoliczne plemiona wyzwalając-konsolidując lud znacznie lepiej niż Daenerys a na koniec zostawić sobie braciszka i Bueyo - czyli najpotężniejsze państwo.
Na pierwszy ogień poszło rodzinne plemię Jumongowej - na jego czele stał Zły, który był wychowankiem ojca panny, a jak jej nie dostał za żonę to tegoż wychowawcę swego zabił a pannę porwał - no i ówcześnie ratował ją Jumong ku mojemu zachwytowi
Teraz tez akcja była piękna, ale nocna więc nie ma jak zaprezentować dobrych fotek:
Nie ma litości dla zdrajcy, teść został pomszczony (i żona - poniekąd) a plemię dołączyło do ludzi Jumonga, on zaś wrócił do obozu w chwale.
Do Jumonga dołącza też kapłanka - ta pierwsza, która więziła Haemosu, a potem została wygnana przez króla Kumwę, od dawna zaś chce "naprawić krzywdy wyrządzone Haemosu przez służbę jego synowi", przybywa tez coraz więcej uchodźców - to oczywiście wszystko ludzie z pradawnego państwa na półwyspie koreańskim (Josun), którzy zostali siłą zabrani do Han i innych plemion jako niewolnicy, a teraz jednoczą się. Kapłanka podpowiada Jumongowi by zaczęli uprawiać ziemię, tworzyli państwowość od podstaw, gdzie mają szukać sprzymierzeńców. Zachwyconam
Drama jest bardzo rozbudowana, ja tylko z wierzchu ślizgam się po najważniejszym wątku - ale długotrwałe budowanie postaci, intryg i relacji międzyludzkich hula teraz jak należy
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 10:49
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie, nie zdzierżę dramatoz w MSR, idę od razu do ostatniego odcinka | Słusznie - w sumie niewiele się działo przez tegotygodniowe odcinki, para chlipała osobno (przewinęłam), wspominała to i owo, kissu był ni przypiął ni przyłatał w retrospekcji która nijak się miała do tego, co widzieliśmy, acz pewnie miał osłodzić rozstanie. Panna rzuciła pracę w Daebok, co było do przewidzenia, pracowała w uczelnianej stołówce gdzieśtam, ale i to rzuciła jak mamusia wszem i wobec w tv opowiedziała dykteryjkę o tym, jak to jej córka umawiała się z kierownikiem Cha, a prezes Cha myślał, że jej synek jest jego wnukiem - oczywiście z użyciem pełnych nazwisk wszystkich, także córki, pozdrawianej na koniec po rzuceniu tej bomby w eter, żeby wszyscy wiedzieli wszystko.
Drudzy zaś są na najlepszej drodze do własnej "przygody na jedną noc" i choć nie jest to remedium na nietrafioną miłość, ani zarzewie doskonałego związku po grób, to nie obrażę się, jak drama tak zrobi na koniec
| Trzykrotka napisał/a: | | O Fight My Way piszą na db, że jest "light and funny." | Z tym, że ja się nie zawsze zgadzam z db w tym, co jest "light and funny" , bo już nieraz było tak, że mnie nudziło to, co ich zachwyca i vice versa
Poczekam może, aż ktoś tu napocznie bo fotki wstępnie mnie nie zachwycają
Trzykrotka - Śro 24 Maj, 2017 11:34
Ale mnie tąpnęła informacja o chorobie Woo Bina. Mam nadzieję, że to wczesnej stadium i że chłopak ma najlepszą opiekę. Gdzieś w narządach oddechowych to wszystko tkwi. Okropność. W każdym razie
Jeszcze wracając do Syrenki, to na koniec, tytułem podsumowania muszę z przykrością stwierdzić, że jest dokładnie tak, jak napisała BeeMer. Niepowodzenie tej dramy to nie tylko miałki scenariusz, bo Koszmit też taki miał, ale zupełny brak więzi między bohaterami. Syrenka swoje, Min Ho swoje. Musiałabym przypomnieć sobie grę Gianny w Koszmicie, ale wydaje mi się. że z Kim Soo Hyunem czuła się bardziej komfortowo niż z Lee Min Ho. Nic dziwnego, znają się dłużej. Sama w sobie była naprawdę świetna, ale w jej wzroku skierowanym na Min Ho często była po prostu pustka. LMH wypadł dekoracyjnie (widziałam cennik ciuchów z dramy - luuudzie ) ale strasznie sztywno. Gdzieś zatracił tę iskrę, którą przedtem w sobie miał. Nie wiem, może oboje zorientowali się, że zrobili głupstwo podpisując kontrakt i że nie warto się wysilać? Martwi mnie też, że LMH może utknąć w już dziś przestarzałych rolach tych dawnych "typowych bohaterów dramowych" wydzierających się na swoje partnerki, ciągających je za nadgarstek i traktujących jak byle co. Gu Jun Pyo - Kim Tan po trosze - taki był Joon Jae dla Cheong. Komenderował nią, pokrzykiwał, traktował jak dziecko i mówił o niej "mój głuptasek" - nie, nie i nie, więcej nie chcę czegoś takiego oglądać. Chemii między tą parą było tyle, co w wyglądzie, bo piękni byli nad podziw i ubrani w ciuchy od Gucciego stanowili dream-team - ale to trochę za mało, jak na dramę. Pocałunki też były sztuczne, tzn bardzo technicznie sprawne, że tak się wyrażę (i o tę technikę chodziło mi, kiedy zobaczyłam ostatnie kissu w wykonaniu tej pary), ale ognia ani przekonania nie było w nich za grosz.
Mam nadzieję, że pani scenarzystka się ogarnie, podobnie jak siostry Hong, i przestanie produkować ładnie opakowane nic z niczego w nadziei, że widzowie i tak to kupią.
| BeeMeR napisał/a: | Poczekam może, aż ktoś tu napocznie bo fotki wstępnie mnie nie zachwycają |
Tam jest zdaje się jakieś następstwo czasowe, bohaterowie w szkole, potem dorośli itd. Wyglądają fatalnie, ale to celowe, bo oboje grają życiowych nieudaczników, których marzenia się nie spełniły. Kiedyś pewnie dla PSJ popróbuję, czy to strawna potrawa, na razie czekam na SP, Pannę Marple i ChT.
Aragonte - Śro 24 Maj, 2017 11:46
| Trzykrotka napisał/a: | | O Fight My Way piszą na db, że jest "light and funny." |
To może ja się poświęcę i obadam tę dramę, skoro nikt inny się nie pali
Trzykrotka - Śro 24 Maj, 2017 11:50
Obadaj, bardzo cie proszę Z miłości do PSJ chciałabym ją obejrzeć, ale tylko jeśli będzie warto. Pierwszy odcinek kupiłam.
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 14:02
| Trzykrotka napisał/a: | Ale mnie tąpnęła informacja o chorobie Woo Bina. Mam nadzieję, że to wczesnej stadium i że chłopak ma najlepszą opiekę. Gdzieś w narządach oddechowych to wszystko tkwi. Okropność. W każdym razie | Przykre - oby dało się wyleczyć.
| Trzykrotka napisał/a: | | wydaje mi się. że z Kim Soo Hyunem czuła się bardziej komfortowo niż z Lee Min Ho | Oczywiście - gdy kręcili Koszmita znali się już od kilku lat ze wspólnego filmu (i kissu ). Poza tym rola pani była w Koszmicie bardziej zabawna (bo "zabawność" Syrenki np. w sukience Barbie i ciąganiu za rękę przez wydającego komendy pana do mnie nie trafia), a jednocześnie emocjonalnie to wszystko tworzyło znacznie lepszą całość. Epilogi też były lepsze.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pocałunki też były sztuczne, tzn bardzo technicznie sprawne, że tak się wyrażę (i o tę technikę chodziło mi, kiedy zobaczyłam ostatnie kissu w wykonaniu tej pary), ale ognia ani przekonania nie było w nich za grosz. | Z tym się zgadzam, technicznie ok, ale pary i emocji więcej było w ostatnim, markowanym kissu Pasty
| Aragonte napisał/a: | To może ja się poświęcę i obadam tę dramę, skoro nikt inny się nie pali | Jestem za
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 14:40
Będę sobie bredzić o Jumongu dalej - najwyraźniej dotarłam właśnie do ciekawszej, bardziej wojowniczej części dramy a i tak dotychczas nie narzekałam - no, tylko miejscami na dłużyzny
Niebieski książę poskarżył się tatusiowi-odsuniętemu od władzy królowi- że nie rozumie czemu Jumong mu wywinął taki świński numer i uciekł z uchodźcami należnymi Han - no to mu się król kazał popukać w czoło i przypomniał, że przecież Niebieski zabił Jumongowi ojca, po czym zbezcześcił zwłoki Haemosu odrąbując mu głowę i oddając Han. Może Niebieski coś załapał, ale nie byłabym taka pewna Ja się z niego trochę śmieję, ale Niebieski jest jedną z najbardziej tragicznych postaci dramy - gdyby ojciec okazywał mu miłość i wsparcie jak Jumongowi, który przecież nie jest z jego krwi i kości, to byłby zupełnie inny człowiek.
Król zasugerował też wypuszczenie z więzienia Jumongowej, bo Niebieski już ma kiepski PR w państwie, a jak się jeszcze rozniesie, że więzi ciężarną bratową... No, to teraz jest zamknięta w komnatach
Z innych wątków - kupcówna musiała złożyć władzę nad klanem niby młodzianowi, czyli marionetce starszawej mumii:
Jumong zdobył nowych sprzymierzeńców - celem wykazania wyższości musiał pokonać ich najlepszych przedstawicieli w walce wręcz i na strzelanie z łuku
Pokonani gruchnęli rzecz jasna na kolana i mamy więc coraz więcej wojowników w wesołej gromadce Robin Hooda - tj. Jumonga
BeeMeR - Śro 24 Maj, 2017 16:08
Jumong
Osada się rozwija, mężczyźni ćwiczą się w walce, wyrabiają groty, kobiety robią strzały, kapłanki uszyły sobie nowe szaty - nie wiem skąd wzięły w leśnej,górskiej głuszy, może przywiozły
Niebieski postanowił wpaść do Jumonga z wizytą i zmieść obozowisko biorąc ze sobą żelazną armię od teścia- co mogło pójść nie tak?
Ano jedyna droga prowadzi przez wąski wąwóz - to idealne miejsce na zasadzkę, kolejna nocna bitwa była wspaniała, żelazna armia zmieciona, Niebieski ranny
Admete - Śro 24 Maj, 2017 19:24
Ja dziś cały dzień w robocie i na dodatek trochę przygnębiona...Coś bym obejrzała, ale sama nie wiem, co.
EDIT: Zrobiłam niestandardowo i zajrzałam na Fight My Way. Może się wam spodobać. Fajni aktorzy i jest zabawnie. Mnie by się spodobał motyw przyjaźni, która przemienia się w miłość. Chyba będzie trochę jak w Plus Nine Boys, para jest na etapie zażyłości od 20 lat, więc skinship odchodzi regularny, a pan najwyraźniej jest zaangażowany bardziej niż mu się wydaje. Przy czym jest sporo postaci pobocznych, do których niekoniecznie miałabym cierpliwość. Wszytko jest zwykłe, ubrania, praca bohaterów, mieszkania. Próbujcie, nie jest źle.
Trzykrotka - Śro 24 Maj, 2017 23:20
Ja sprawdzę na pewno, kiedy tylko znajdę wolne pasmo. Ale pewnie znajdę, skoro już mi MSR wyleciał. Na ostatni odcinek jakoś znajdę czas.
Fajny był dzisiejszy (mój dzisiejszy, czyli 14) odcinek Panny Marple. Podejrzewam, że sprawa podtrucia kierowniczki, trochę lżejsza gatunkowo, była takim rozbiegiem przed wskoczeniem w bardzo głębokie i mętne wody. Ohydna jest cała sytuacja, w którą ewidentnie wiele osób jest umoczonych, a niewinni ludzie (narzeczona policjanta, rodzice ajummy) tracą życie. Cieszę się jednak, że ajumma, którą bardzo lubię, coraz bardziej przegląda na oczy w kwestii męża. I że oficer Ha tak pięknie i naturalnie odegrał przy niej rolę rycerza na białym koniu. I że ona nie pozwoliła mężowi zagadać sprawy sukienki i młodej pani w niej paradującej przez wypytywanie o policjanta. Usłyszeć od człowieka, którego miało się na piedestale, żeby nie dochodzić prawdy o śmierci ojca, bo "życia mu to nie zwróci" - okropne. To już teściowa okazała się bardziej człowiekiem.
Admete - Czw 25 Maj, 2017 05:38
Teściowa nie jest taka zła, myślę, że ajumma nadal będzie o nią dbała - nawet po rozstaniu z mężem. Będzie dramatycznie, ale wszytko zmierza chyba do pozytywnego zakończenia - sądząc po zwiastunie.
Trzykrotka - Czw 25 Maj, 2017 09:08
Mam już 15 odcinek, ale dziś wracam do domu w nocy. Chyba poczekam na komplecik 2 odcinków.
|
|
|