To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

BeeMeR - Czw 07 Kwi, 2016 23:51

Trzykrotka napisał/a:
Podoba mi się ich szyfr z "pójściem do sklepu"
Mnie też. A jaka piękna propozycja łóżkowa :twisted:
Agn - Czw 07 Kwi, 2016 23:51

Śliczna scena na koniec. Ciepła i kameralna. I mam nadzieję, że już tam nie ma podsłuchu. ;)
Trzykrotka - Czw 07 Kwi, 2016 23:52

Piękna końcówka :serduszkate:
Boję się strasznie, że KES jednak utłucze któregoś z panów. Choć zapowiedzi do tej pory były raczej zmyłkowe...
Boję się oglądać za tydzień.

A propos ppl: patrzaj Agn, podobno najagresywniej reklamuje się w dramach sprzęt campingowy, prócz takich oczywistości, jak Samsung i Hyundai. Już raz kapitana wysłali na pół minuty na ryby, żeby pokazać, w jakim namiocie śpi. Teraz też ewidentnie pod namiotem oboje wylądują...
Ja też mało zauważam takie rzeczy, ale w jakimś komentarzu ktoś zwrócił na to uwagę...

Agn - Czw 07 Kwi, 2016 23:53

Och, film oglądają!!! :banan: Cudnie uśmiechnięci. ^^
Trzykrotka - Czw 07 Kwi, 2016 23:54

Agn napisał/a:
Śliczna scena na koniec. Ciepła i kameralna. I mam nadzieję, że już tam nie ma podsłuchu. ;)

Kiedy usłyszałam jej głos z offu, przestraszyłam się, że to jakby takie podsuwanie ich związku, który zaraz się skończy. Do tej pory nie stosowali tego zabiegu :cry2:

Ale na razie cieszmy się, a oni niech sobie śpią

Agn - Czw 07 Kwi, 2016 23:58

Śliczna końcówka. :serce: Aaaach, zasnęła sobie chociaż w ramionach swojego faceta.
Martwią mnie w tej dramie słowa - jakieś takie... jak zapuszczane aluzje typu por. Ahn mówiący, że wróci do kraju i umrze jak wojownik. Mam nadzieję, że to nie jest takie zasadzanie widzom w głowach przygotowania na końcówkę.
Zapowiedź mnie zmroziła. Wiem, że potrafili nie raz i nie dwa razy zrobić zmyłę, ale... no kurczę...

PPL nie zauważam - żeby chociaż ten żeńszeń był jakoś szczególnie filmowany, ale nie - dostał pudełko, plącze się pudło w dole ekranu i to nawet nie w całości. Tak samo namiot - namiot jak namiot. :mysle:
Włączę sobie przed snem szałowy początek. Och, jak ja dzisiaj zasnę to ja nie wiem. :excited:

Dzięki za wspólny seans! :hug_grupowy:

ANARU, MOŻESZ JUŻ CZYTAĆ! (Chyba...)

BeeMeR - Czw 07 Kwi, 2016 23:59

Trzykrotka napisał/a:
podobno najagresywniej reklamuje się w dramach sprzęt campingowy, prócz takich oczywistości, jak Samsung i Hyundai. Już raz kapitana wysłali na pół minuty na ryby, żeby pokazać, w jakim namiocie śpi. Teraz też ewidentnie pod namiotem oboje wylądują...
To mi akurat nie przeszkadza, jak scena jest zabawna albo romansowa, ale kupowanie kanapki w Subway? Taką-taką-taką i tak płacę? Brr-wrr-grrr. :bejsbol:

Dzięki za seans, zmykam spać :grobek:

Agn - Pią 08 Kwi, 2016 00:02

BeeMeR napisał/a:
kupowanie kanapki w Subway

Przecież w każdej niemal współczesnej dramie kanapki są z Subwaya. *wzrusza ramionami* W ogóle nie zwróciłam na to uwagi, ot zamawia sobie kanapkę. Kawę też zamawiają - z mlekiem albo czymśtam, może się już przyzwyczaiłam i mnie to nie łapie. A że zapłacił telefonem - w sumie może ja na to nie reaguję, bo widzę w pracy różne formy płacenia, a on po prostu przekazał telefon, nawet samej transakcji nie było widać.
Ujmę to tak - PPL widzę najwyraźniej dopiero wtedy, jak ktoś nie korzysta zwyczajnie z telefonu, ale są na niego długaaaaaśne ujęcia prezentujące wszystkie możliwe aplikacje i bajery, a ktoś obok zachwyca się, jaki jest cudownie płaski i że ma różowe plecki. ;)

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 00:04

Agn napisał/a:

Martwią mnie w tej dramie słowa - jakieś takie... jak zapuszczane aluzje typu por. Ahn mówiący, że wróci do kraju i umrze jak wojownik. Mam nadzieję, że to nie jest takie zasadzanie widzom w głowach przygotowania na końcówkę.

Egzaktly my point - jakoś tak...schyłkowo to zabrzmiało :trzyma_kciuki:

A- właśnie, zapomniałam napisać, ze po pierwsze Chińczycy chcą robić remake Kropek (po co, ja się pytam? :omg: ) a po drugie chińscy fani wymyślili co może być w końcówce.
Otóż: na zdjęciu rentgenowskim klaty Si Jina, które podziwiała MY w 1 odcinku wyraźnie (podobno) pokazany był człowiek z wadą: serce na rentgenie przesunięte było w prawo. Fani kombinują,, że może to trop i może to uratuje życie kapitana :trzyma_kciuki:

Dziękuję za wspólny seans :hug_grupowy:

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 00:08

O-o-o, LSH zagra w Lucky Romance :excited: z Origin i panem z AM 1988. Super, dobo, rozciągnij się :frustracja:
http://www.dramabeans.com...es-love-square/

Agn - Pią 08 Kwi, 2016 00:11

Trzykrotka napisał/a:
A- właśnie, zapomniałam napisać, ze po pierwsze Chińczycy chcą robić remake Kropek (po co, ja się pytam? )

Pozazdrościli sukcesu?
Trzykrotka napisał/a:
chińscy fani wymyślili co może być w końcówce.
Otóż: na zdjęciu rentgenowskim klaty Si Jina, które podziwiała MY w 1 odcinku wyraźnie (podobno) pokazany był człowiek z wadą: serce na rentgenie przesunięte było w prawo. Fani kombinują,, że może to trop i może to uratuje życie kapitana

Ona w sumie się dość mocno wpatrywała w to zdjęcie - nie zauważyłaby? :mysle:

BeeMeR - Pią 08 Kwi, 2016 08:57

Agn napisał/a:
Przecież w każdej niemal współczesnej dramie kanapki są z Subwaya. *wzrusza ramionami*
Mi nie przeszkadza jak jedzą (gdzieś muszą ;) ) ale takie zamawianie i omawianie zalet mnie wkurza - tj. może nie "wkurza", wiem, że czymś drama musi reperować budżet, tym bardziej, ze w Urk się nie dało reklamować wielu rzeczy bo Seul za daleko ;) ale przewracam oczami na ostentacyjność w/w kanapki albo "przekąski dla żołnierza z północy :roll:

Co do remaku Kropek - tylko czekać, aż się Amerykanie połakomią ;)
Inna sprawa, że Kropki mają świetny marketing i promocję (podobnie jak np. Kraina Lodu, która wcale nie jest najlepszym filmem, ale promocję i sprzedaż ma gigantyczną), do tego bardzo im służy preprodukcja i możliwość udzielania miliona wywiadów, robienia fanmitingów, sesji zdjęciowych i co tam jeszcze komu się zechce w trakcie dramy - robi to tylko większy szum i podkręca i tak wysoką oglądalność. Ileż było np. oczekiwania i spekulacji względem cameo YAI - więcej niż same cameo warte (nie to, żeby było niefajne, ale spekulacje były astronomicznie wysokie :lol: Plus szukanie "kontrowersyjnych" tematów nawet na siłę - czasem się zastanawiam, czy sami twórcy dram nie podrzucają tematu by potem "obalać" - acz zapewne nie muszą ;)
Myślę o "rewelacjach" typu oburzenie jakiegoś tam reportera że Jin Goo klął w którymśtam odcinku (jak się wnerwił na Brylancika) albo pytanie co żona na granie w romansach czy doszukiwanie się randkowania w każdym spotkaniu jakiejś gwiazdy z innym celebrytą - to ostatnie w sumie standard. Bicie piany, ot, co.


Trzykrotka napisał/a:
Boję się strasznie, że KES jednak utłucze któregoś z panów. Choć zapowiedzi do tej pory były raczej zmyłkowe...
Boję się oglądać za tydzień.
Będziemy oglądać i bać się z tobą :przytul:
Mam prośbę - gdyby jednak kogokolwiek ubili, wrzućcie to w spoiler (przynajmniej ta, która pierwsza to zauważy, ok? :kwiatek: ) a nie piszcie otwarcie, ok? Bo lepiej obejrzeć niż przeczytać :wink:

Bardzo mi się odcinek podobał, od strzelaniny (którą sobie dziś powtórzyłam wraz z innymi wybrakowanymi wczoraj scenami tudzież niewybrakowaną pochwałą czytelnictwa :rotfl: )


do ślicznej końcowej sceny wspólnego seansu - wreszcie niezakłóconego niczym z zewnątrz :serduszkate:
A że nie wiedzą wiele z fabuły filmu :lol: - cóż, urok wspólnego "oglądania" filmów :serduszkate:

Bardzo mi się podoba - eee - dowódca w roli lekko komediowej postaci :rotfl:
Północnik podoba mi się również :serduszkate: (niech już dojdzie do zjednoczenia ;) )
Wątek Drugich jest nieco rozwleczony (ich samych plus tatusia i odejścia z woja), ale wiadomo było, że tak będzie (tu jeszcze zwiastun trochę za dużo zwiastuje, nie tylko w kwestii Drugich ale ogólnie, wolę krótsze albo mylące - dotąd były bardzo ok :oklaski: )

W kwestii tłumaczeń - dzięki Trzykrotka za podesłanie tego z VIA :kwiatki_wyciaga: bo umożliwiło mi obejrzenie drugiej części odcinka bez dziur, a rano powtórkę tych dziurawych scen - IMHO tłumaczenie jest wyraźnie lepsze niż Viki (nie wiem czy ogólnie czy tylko w kwestii tego odcinka, ale może warto się zainteresować tymi tłumaczeniami na przyszłość :mysle: ), bardziej zwarte i trafne, nie tak rozwleczone i zawiłe jak VIKI (mam regularnie problemy z doczytaniem długich linijek i muszę stopować lub czasem cofać film, co wydłuża i zaburza proces oglądania), a nie tak nieco po łebkach jak nieraz DF (tu konkretnie nie porównywałam).

Aaa, mocno absurdalne były w tym odcinku lecznicze kwestie Wachlarza - łażenie po szpitalu po zaniku funkcji życiowych to nic w porównaniu ze snajperowaniem z gipsem na ręce, co to mu przeszkadza spodnie odpiąć :rotfl: Żebyż pozwolił strzelać Drugiemu. a sam został jedynie głową operacji to jeszcze można by to łyknąć... A zresztą łykam i snajperowanie - w końcu ta drama nigdy nie była przesadnie prawdopodobna ;)

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 10:23

Właśnie na tych tłumaczeniach z VIU bazuję przy robieniu napisów, bo są mniej suche niż df, a mniej rozgadane niż Viki :kwiatek: Fajnie, że się przydały, a ja sobie i tak odcinek powtórzę detalicznie robiąc literki. Podobał mi się 14 odcinek chyba nawet bardziej niż 13, mimo lekarskich cudów medycyny
Agn - Pią 08 Kwi, 2016 10:34

BeeMeR napisał/a:
przewracam oczami na ostentacyjność w/w kanapki albo "przekąski dla żołnierza z północy

Ja naprawdę, naprawdę, naprawdę tego nie zauważyłam.
No ale moja spostrzegawczość cieszy się pewną renomą, więc... ;)
BeeMeR napisał/a:
Co do remaku Kropek - tylko czekać, aż się Amerykanie połakomią

Myślę, że jednak nie położą na tym łapek. Oni robią swoje seriale, do materiału dramowego nie mają ręki. Już się sparzyli, chyba starczy. ;)
BeeMeR napisał/a:
Kraina Lodu, która wcale nie jest najlepszym filmem, ale promocję i sprzedaż ma gigantyczną

I dalej ma - dzieciaki kochają wszystkie gadżety z KL - też film mi się średnio podobał, choć miał bardzo fajne motywy. :)
BeeMeR napisał/a:
do tego bardzo im służy preprodukcja i możliwość udzielania miliona wywiadów, robienia fanmitingów, sesji zdjęciowych i co tam jeszcze komu się zechce w trakcie dramy - robi to tylko większy szum i podkręca i tak wysoką oglądalność. Ileż było np. oczekiwania i spekulacji względem cameo YAI - więcej niż same cameo warte (nie to, żeby było niefajne, ale spekulacje były astronomicznie wysokie

Oj, owszem! Były! A tu tylko bankowy urzędas. ;) W sumie spotęgowało to u mnie chichra, bo jak zobaczyłam, co YAI miał do zagrania i porównałam z tym, na co się nakręcałam, to mogłam tylko parsknąć śmiechem. :lol:
Promocję mają gigantyczną, ale w tej chwili to już się chyba też sama nakręca.
BeeMeR napisał/a:
czy doszukiwanie się randkowania w każdym spotkaniu jakiejś gwiazdy z innym celebrytą

Jak by nie patrzeć Wachlarz i pani Song musieli już dementować pogłoski o swoim romansie. Ale to w sumie standardowa ploteczka.
BeeMeR napisał/a:
Mam prośbę - gdyby jednak kogokolwiek ubili, wrzućcie to w spoiler (przynajmniej ta, która pierwsza to zauważy, ok? ) a nie piszcie otwarcie, ok? Bo lepiej obejrzeć niż przeczytać

Ja też. I prośba też, by nikt nie pisał rzeczy typu "będziecie płakać".
BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się odcinek podobał, od strzelaniny (którą sobie dziś powtórzyłam wraz z innymi wybrakowanymi wczoraj scenami tudzież niewybrakowaną pochwałą czytelnictwa )


do ślicznej końcowej sceny wspólnego seansu - wreszcie niezakłóconego niczym z zewnątrz

Mnie też się bardzo podobał ten odcinek. Pochwała czytelnictwa była mega. :lol:
BeeMeR napisał/a:
A że nie wiedzą wiele z fabuły filmu - cóż, urok wspólnego "oglądania" filmów

Może oglądali Heliosa... *zwiewa nim Trzykrotka rzuci w nią ciężkim wojskowym butem*
BeeMeR napisał/a:
IMHO tłumaczenie jest wyraźnie lepsze niż Viki

Właśnie też zauważyłam, że jest jakieś inne, ale nie zwróciłam uwagi, kto to robił. Myślałam, że Viki, tylko inna drużyna się do tego dorwała. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Aaa, mocno absurdalne były w tym odcinku lecznicze kwestie Wachlarza - łażenie po szpitalu po zaniku funkcji życiowych to nic w porównaniu ze snajperowaniem z gipsem na ręce, co to mu przeszkadza spodnie odpiąć

Ja sobie przewiesiłam swoją niewiarę o kolejne sto km dalej, więc jakoś to łyknęłam. :lol: Aczkolwiek jak Drugi przed nim klęknął, to tylko czekałam, kto na to wlezie. Szybko się panowie ogarnęli, ale nie wystarczająco szybko. ;)
BeeMeR napisał/a:
A zresztą łykam i snajperowanie - w końcu ta drama nigdy nie była przesadnie prawdopodobna

Oj tam, oj tam, przynajmniej można się było napatrzeć na oczy Wachlarza przy broni. Wiem, że już było takie ujęcie w Urku, ale ładnych ujęć na oczy Wachlarza nigdy za wiele. :mrgreen:

Czyż nie? :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
ja sobie i tak odcinek powtórzę detalicznie robiąc literki

Ja też muszę. Przez te dziury z początku nie wiem, co tam mówili, a to ważne. :mrgreen:

Edycja: Ha! Sprawdziłam! Już wiem, czemu Wachlarzowi gips nie przeszkadzał w akcji - bo go sobie zdjął! ;)

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 11:52

Już tam pomijając ppl i cuda medycyny, to te dwa odcinki pokazały dokładnie, że obawy MY przed związkiem z niebezpiecznym mężczyzną są naprawdę realne. W Seulu widać to nawet bardziej niż w strefie wojny, bo tam to jakoś było naturalne: strzelanie, rany, spadanie z klifu. Ale mieć mężczyznę, który co i rusz "idzie do sklepu," albo wyłania się nagle we wnętrzu karetki zalany krwią, kiedy jest się na znajomym, domowym gruncie - to całkiem co innego. Tu jest cała masa rożnych atrakcji, spodni, których nie można zdjąć, sztuczek z oszukiwaniem podsłuchu i tym podobnych. Jest też zagęszczenie tych sytuacji. Co odcinek jedno albo drugie mówi "dziękuję, że uratowałaś/łeś mi życie," wiadomo, że w życiu aż tak nie ma, ale fakt pozostaje faktem. Taki mężczyzna czuje się w ogniu jak w swoim żywiole, a kobiecie pwnego dnia pozostanie jego nieśmiertelnik. I wspomnienia. Ech no :(
Kiedy sierżant przyklęknął przed kapitanem i sięgnął do zamka jego spodni, to sama myślałam, że zaraz wybuchnie duża afera w sferach wojskowości koreańskiej :rotfl: Jakoś nie po konfucjańsku się zrobiło, za to jaka woda na młyn dla zwolenników opcji "jeśli nie wyjdzie z doktórką, jest jeszcze sierżant" :rotfl:

Ocy Wachlarza skupione na celu - to ejst wybitnie piękny widok :serduszkate:

Mam jeszcze uwagę niemerytoryczną: sierżant powinien chodzić przez cały czas w w dżinsach - ależ on jest zgrabny!

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 14:30

Gdyby to było coś na kształt Arang, to byłabym wniebowzięta; kolejny oppa wrócił z wojska i startuje segukiem "fantasy" Mirror of the Witch
http://www.dramabeans.com...r-of-the-witch/

BeeMeR - Pią 08 Kwi, 2016 14:37

Agn napisał/a:
ak by nie patrzeć Wachlarz i pani Song musieli już dementować pogłoski o swoim romansie. Ale to w sumie standardowa ploteczka.
A Kim Ji Won z Pasikonikiem, bo - uwaga - zjedli razem obiad ;)

Agn napisał/a:
Sprawdziłam! Już wiem, czemu Wachlarzowi gips nie przeszkadzał w akcji - bo go sobie zdjął! ;)
A potem założył przed spodniami :lol:

Trzykrotka napisał/a:
woda na młyn dla zwolenników
I to jest IMHO para o najlepszej chemii w tej dramie, acz bynajmniej nie łączę ich romantycznie ;)

Trzykrotka napisał/a:
sierżant powinien chodzić przez cały czas w w dżinsach - ależ on jest zgrabny!
Uhum :serduszkate: W garniturze też dobrze wygląda - w gruncie rzeczy do munduru też nie mam zastrzeżeń ;)
Admete - Pią 08 Kwi, 2016 18:06

Doczytałam, że scenariusz do My Paparotti napisała ta samo osoba, co scenariusz do The Royal tailor. I wyhaczyłam tez kolejny film z królem Sejongiem - The Berlin File.
BeeMeR - Pią 08 Kwi, 2016 19:17

Ja też znalazłam film dla siebie na zaś: Mother
https://www.youtube.com/watch?v=0oBwQHWeYxo
http://asianwiki.com/Mother_%282008-South_Korea%29

I z innej bajki:
http://www.tvn24.pl/korea...i,633980,s.html

http://tvn24bis.pl/tech-m...pie,634007.html
a myśmy się dziwiły autopilotowi przez chwilę ;)

Admete - Pią 08 Kwi, 2016 19:31

Ten twój film może być ciekawy. Siłą rzeczy dryfuję w stronę filmów, bo dramy nie są obecnie interesujące. Może z czasem coś lepszego się pojawi.
BeeMeR - Pią 08 Kwi, 2016 19:58

Admete napisał/a:
Ten twój film może być ciekawy.
Wygląda na bardzo w moim klimacie. Obejrzymy-zobaczymy ;)

głupotka (Kropki): :lol:
http://i.imgur.com/URK3YyE.jpg

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 22:16

BeeMeR napisał/a:

głupotka (Kropki): :lol:
http://i.imgur.com/URK3YyE.jpg

:rotfl: :rotfl:

No, mam na surowo Kropki numer 9, całusy :serduszkate: i pola minowe i udaję się na jakiś miły seansik :banan:
PPL z autopilotem wywołał wiele kontrowersji. Może twórcom pomysł wydał się zabawny, ale widzom nie. Większość pisze, że zamiast napawać się wreszcie intymnością Drugich, trzęśli się z niepokoju o ich życie. A niektórzy gromili, że teraz dzieciaki mogą tego sportu próbować. No i racja.

Trzykrotka - Pią 08 Kwi, 2016 22:22

BeeMeR napisał/a:
Ja też znalazłam film dla siebie na zaś: Mother
https://www.youtube.com/watch?v=0oBwQHWeYxo
http://asianwiki.com/Mother_%282008-South_Korea%29

Ciekawie to wygląda. I widzę sierżanta Seo, ha! Pani grała mamę w Unkind Women i była wspaniała.

Agn - Pią 08 Kwi, 2016 23:07

Trzykrotka napisał/a:
Już tam pomijając ppl i cuda medycyny, to te dwa odcinki pokazały dokładnie, że obawy MY przed związkiem z niebezpiecznym mężczyzną są naprawdę realne. W Seulu widać to nawet bardziej niż w strefie wojny, bo tam to jakoś było naturalne: strzelanie, rany, spadanie z klifu. Ale mieć mężczyznę, który co i rusz "idzie do sklepu," albo wyłania się nagle we wnętrzu karetki zalany krwią, kiedy jest się na znajomym, domowym gruncie - to całkiem co innego.

Owszem. Co ciekawe na skraju śmierci znalazł się właśnie w Seulu. W zasadzie można to sobie przełożyć dwojako - albo że żyje z facetem, którego praca jest potwornie niebezpieczna i który musi ryzykować własnym życiem w obronie innych, albo że bez względu na wszystko śmierć może go dopaść w zasadzie wszędzie, wcale nie musi nigdzie jechać na żadną wojnę, może się to stać także pod bokiem.
Trzykrotka napisał/a:
Taki mężczyzna czuje się w ogniu jak w swoim żywiole, a kobiecie pwnego dnia pozostanie jego nieśmiertelnik. I wspomnienia. Ech no

Jednakowoż nie kraczmy. Drama to jakoś rozwiąże.
Boru, naprawdę mam nadzieję, że będzie happy end. :trzyma_kciuki:
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy sierżant przyklęknął przed kapitanem i sięgnął do zamka jego spodni, to sama myślałam, że zaraz wybuchnie duża afera w sferach wojskowości koreańskiej

Ano właśnie - coś jak w PT (scena w windzie, gdyby ktoś zapomniał).
Trzykrotka napisał/a:
Jakoś nie po konfucjańsku się zrobiło, za to jaka woda na młyn dla zwolenników opcji "jeśli nie wyjdzie z doktórką, jest jeszcze sierżant"

O ile sierżantowi nie wyjdzie z jego doktóreczką. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Ocy Wachlarza skupione na celu - to ejst wybitnie piękny widok

Owszem. I trudno wtedy skupić się na czymś innym. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Mam jeszcze uwagę niemerytoryczną: sierżant powinien chodzić przez cały czas w w dżinsach - ależ on jest zgrabny!

Jak to niemerytoryczną? Toż to bardzo merytoryczne!
Właściwie to on we wszystkim dobrze wygląda. Pamiętacie go po cywilu w pierwszym odcinku, jak lał obwiesiów portfelem? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Gdyby to było coś na kształt Arang, to byłabym wniebowzięta; kolejny oppa wrócił z wojska i startuje segukiem "fantasy" Mirror of the Witch
http://www.dramabeans.com...r-of-the-witch/

Podoba mi się opis. Chyba popróbuję, bo brzmi ciekawie. :)
Gościa za nic nie kojarzę.
BeeMeR napisał/a:
A Kim Ji Won z Pasikonikiem, bo - uwaga - zjedli razem obiad

Cóż za wyuzdanie. I pewnie jeszcze zaprzeczali? Wstydu nie mają. :P
BeeMeR napisał/a:
A potem założył przed spodniami

Spieszył się, chłopina, to nie pomyślał. ;)
BeeMeR napisał/a:
I to jest IMHO para o najlepszej chemii w tej dramie, acz bynajmniej nie łączę ich romantycznie

Para męsko-męska - owszem. Ale silna konkurencja to dla mnie Wachlarz i Doktóreczka. Ech, cudnie ze sobą rezonują. :serduszkate:
Admete napisał/a:
I wyhaczyłam tez kolejny film z królem Sejongiem - The Berlin File.

Zaiste, grał tam. Może się jednak zabiorę do tego filmu szybciej niż mi się zdawało. ;)
BeeMeR napisał/a:
Ja też znalazłam film dla siebie na zaś: Mother
https://www.youtube.com/watch?v=0oBwQHWeYxo
http://asianwiki.com/Mother_%282008-South_Korea%29

W życiu nie zgadnę, co cię podkusiło, by zainteresować się tym filmem. ;)
BeeMeR napisał/a:
http://tvn24bis.pl/tech-m...pie,634007.html
a myśmy się dziwiły autopilotowi przez chwilę

:shock: To ja już nic nie mówię...
BeeMeR napisał/a:
głupotka (Kropki):
http://i.imgur.com/URK3YyE.jpg

So true! :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Pani grała mamę w Unkind Women i była wspaniała.

*wzdycha na samo wspomnienie* Tam wszystkie kobiety były wspaniałe. :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 09 Kwi, 2016 00:49

Mam wielką nadzieję, że Kropki postawią swoich aktorów o co najmniej piętro wyżej na zawodowej drabinie. Wszystkim tego życzę, a najbardziej naszym Gołębicom z Urk. Niech obaj panowie grają już tylko pierwszoplanowe role.
Pan z Mirror of The Witch to ten, którego obserwowała PSH ze swojego mieszkania w Flower Boy Next Door. Wiem, że Agn zniesmaczyla idea tej dramy, ale ja mam ją w planach. Chłopak przed wojskiem był ciekawy. Ja go widziałam jeszcze w Me Too, Flower. Drama nieźle się zapowiada.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group