Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Sofijufka - Sob 18 Paź, 2008 21:49
polecam dyskusję, dlaczego Ania ufarbowała włosy na zielono
http://forum.gazeta.pl/fo...5809667&v=2&s=0
Aragonte - Sob 18 Paź, 2008 22:02
Sofi, a wiesz, że ja niedawno też myślałam o tym feralnym farbowaniu (bo sama wróciłam do farbowania henną) i zastanawiałam się, czy przypadkiem Ania nie zastosowała tego rodzaju ziołowego barwnika? Tyle, że wedle mojej wiedzy najbardziej ryzykowne są kombinacje typu: farbowanie henną, a potem szybko farba... Ale coś w tej teorii jest, moim zdaniem
MariStella - Czw 06 Sie, 2009 13:07
| Gunia napisał/a: | A tak na marginesie, to bardzo lubię "Błękitny Zamek" i Joanna jest jedną z najbliższych mi bohaterek. A cała fabuła - mniam! Niesamowita pomysłowość ze strony autorki. |
O czytałyście ,,Błekitny Zamek"! Moja ulubiona książka Lucy Montgomery i chyba ogólnie jedna z ulubionych. Czytałam nowa wersję i u mnie było Walencja nie Joanna, ale fajnie że ma moje imię(nick na to nie wskazuje ale Asia jestem). Podobały mi sie tez powiesci o Emilce i Janie oraz oczywiście sam Ania- cudo!
Gunia - Czw 06 Sie, 2009 13:57
Ja ostatnio zbieram się w sobie, żeby nabyć "Błękitny zamek" (w starszym tłumaczeniu), bo to wspaniała książka. A obecnie czytam "Drogę do Zielonego Wzgórza".
MariStella - Czw 06 Sie, 2009 14:31
,,Drogi do Zielonego Wzgórza" nie czytałam. A warta przeczytania?
Gunia - Czw 06 Sie, 2009 18:40
Oczywiście nie jest to to samo, co prawdziwe "Anie" autorstwa samej L.M.M., ale to ładna i naprawdę wzruszająca książka.
Alicja - Czw 06 Sie, 2009 20:44
| MariStella napisał/a: | | O czytałyście ,,Błekitny Zamek"! |
oczywiście, że czytałyśmy, jeden z najwcześniejszych moich "romansów", z lat dawnych nastoletnich
MariStella - Czw 06 Sie, 2009 21:40
Ostatnio czytałam ,,Błekitny Zamek" dwa lata temu, chyba najwyższa pora, by go sobie odświeżyć
miłosz - Czw 06 Sie, 2009 22:27
| MariStella napisał/a: | Ostatnio czytałam ,,Błekitny Zamek" dwa lata temu, chyba najwyższa pora, by go sobie odświeżyć |
uwielbiam Błękitny Zamek - oczywiście z Joanną i edwardem
w epoce dinozaurów w naszej starej krakowskiej operetce wystawiono wersje musicalową zamku - jakie to było pierwszoklaśne a ongis w telewizji pętał sie spektakl z Ewą Żukowską z 1976 ale znalazłam jeszcze takie http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521045
Aragonte - Czw 06 Sie, 2009 22:36
Chyba widziałam spektakl na podstawie Błękitnego zamku - tam była taka niesamowicie smętna muzyka?
Filmu nie kojarzę, ktoś go oglądał?
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2009 08:17
Błękitny Zamek to jeden z najwcześniejszych, ale i najlepiej zapamiętanych romansów lat młodości - bardzo mi się podobał i dalej podoba - jak kiedyś zdybię w starym wydaniu, to nabędę - podobnie jak Emilkę, którą też lubię
Alicja - Pią 07 Sie, 2009 09:16
zauważcie, że są książki, które nigdy się nie starzeją, jak chociażby Ania czy Błękitny zamek. Nie mówiąc już o Dumie i uprzedzeniu. Czytają je całe pokolenia
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2009 09:21
I tłumaczenia które się nie starzeją, choćby nie wiem ile nowych powstało
Caitriona - Pią 07 Sie, 2009 14:32
| BeeMeR napisał/a: | | podobnie jak Emilkę, którą też lubię |
Ani nie lubię i nie dałam rady przeczytać całego cyklu, ale Emilka baardzo mi się podobała. Muszę sobie ją powtórzyć. I przeczytać ten Zamek, ale w moich bibliotekach go nie ma...
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2009 15:08
Ja Anię lubię, ale czytałam raz, cały cykl do Rielli ze Złotego Brzegu, bez dodatkowych tworów i nie czuję potrzeby wracania.
Emilkę zaś czytałam dwa razy, a Zamek przynajmniej ze trzy (aż cud, że nie mam własnej ) - dlatego też o Ani nie pisałam
edit: Rilla ze Złotego Brzegu, Rilla
Fibula - Pią 07 Sie, 2009 18:49
Kiedyś Błękitny Zamek czytywałam regularnie co roku i nadal lubię do niego wracać. Nowe tłumaczenie czytałam raz i pewnie za jakiś czas do niego wrócę, ale kanoniczną wersją, mimo okrojenia, pozostanie dla mnie wydanie NK, z Joanną.
Admete - Pią 07 Sie, 2009 18:57
| Cytat: | | Rilla ze Złotego Brzegu, Rilla |
Basiu teraz z powodu naszej Rielli można się tak mylić
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2009 19:38
No a niby czemu napisała mi się Riella? Właśnie ze względu na TĄ Riellę
Harry_the_Cat - Pią 07 Sie, 2009 21:12
Blekitny Zamek to jedna z moich absolutnie ukochanych ksiazek - i nie moge sie oprzec zadnemu nowemu wydaniu, choc Valancy zawsze bedzie dla mnie Joanna, a Barney Edwardem...
Gunia - Sob 08 Sie, 2009 06:11
Przez tą rozmowę naszła mnie szalona ochota na lekturę "Błękitnego zamku". Przesiedziałam całą noc i pochłonęłam całą książkę. Od poprzedniego czytania zdążyłam już prawie zapomnieć, jaka jest piękna. Aż trudno mi jest teraz coś o niej powiedzieć poza tym, że jest tak do głębi wzruszająca i chwytająca za serce.
Zdecydowanie zgadzam się z Harry - jedna z moich ukochanych książek.
Admete - Sob 08 Sie, 2009 11:07
Chyba sobię kupię w końcu Zamek...
Aragonte - Sob 08 Sie, 2009 11:51
A które tłumaczenie chcesz kupić, Admete? Ja mam to stare z Joanną (które zdecydowanie wolę) i nowe z Valancy
Harry_the_Cat - Sob 08 Sie, 2009 14:12
Jest jeszcze takie z Walencją...
Admete - Sob 08 Sie, 2009 14:24
| Aragonte napisał/a: | A które tłumaczenie chcesz kupić, Admete? Ja mam to stare z Joanną (które zdecydowanie wolę) i nowe z Valancy |
Kupiłam nowe, a stare kupię na Allegro. Ja kocham cykl o Ani, a Emilki nigdy nie byłam w stanie przeczytać do końca.
Trzykrotka - Pon 10 Sie, 2009 10:23
| Admete napisał/a: |
Ja kocham cykl o Ani, a Emilki nigdy nie byłam w stanie przeczytać do końca. |
Mam tak samo. Nie lubiłam Emilki jako postaci, nie lubiłam jej ciotek ani jej historii. I im dalej tym gorzej. Lucy Maud miała zdecydowanie upodobanie do bohaterek cierpiących na uczuciową ślepotę i na własne życzenie utrudniających sobie życie. Ani miłosiernie nie kazała długo cierpieć i zesłała jej tyfus Gilberta, ale ta Emilka!
Pod tym względem Joanna (też jakoś nie mogę przekonać się w Vanancy, ani Walencji ) jest rewolucyjna. Szybko rozeznaje własne uczucia i ma odwagę oświadczyć się mężczyźnie, którego kocha.
|
|
|