To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film

Eeva - Pią 12 Wrz, 2014 09:17

Będę cierpliwie czekać w takim razie :-)
Agn - Pią 12 Wrz, 2014 09:53

Basiu, nie żałuj nam detali. Film wygląda miodnie. :rotfl:
Nie wiem, co mi się bardziej podoba - armia w postaci 6 chłopa (boysbandy miewają się lepiej), czy tyranozaur gustujący w samych serduszkach. Podroby rzecz dobra, ale czy on się tym naje? :rotfl:

Anaru - Pią 12 Wrz, 2014 13:24

Agn napisał/a:
czy on się tym naje? :rotfl:

On się tym nie ma najeść, on pożera ofiarę symbolicznie. :mrgreen:
Ty zwróć uwagę jakie tam są doprawdy przepienkne te "złote" naczynia i ozdoby :lol: ich precyzja wykonania porusza. :lol:

Cortez jak najbardziej osobiście, żaden tam zastępczy dowódca. :mrgreen:

Dalej będzie tylko lepiej, bo mamy i intrygę i odwzajemnioną oraz nieodwzajemnioną miłość i krwawą zemstę i krwawego zwierza... :lol:


***

Ja natomiast wczoraj trafiłam na Tele 5 na uroczy, godny Pulsu film pod tytułem, Śmiercionośny robot (Iron Invader) (2011)
wprawdzie nie widziałam całej pierwszej połowy, ale zdecydowanie druga mi wystarczyła. :mrgreen:

Otóż, jak doczytałam :mrgreen: , z nieba spada satelita, oczywiście w okolicy małego miasteczka, bardzo małego biorąc pod uwagę ilość pojawiających się mieszkańców :-P



dwaj miejscowi bracia, Ethan i Jake,



sprzedają ten spadły złom jakiemuś starszemu facetowi, znaczy artyście
(haha jak się pięknie komuś skojarzyło :lol: )



i ten artysta robi z kawałków rzeźbę golema,



nie zauważając, że na metalu siedzi świecąca bakteria,



która się rozłazi i metalowy golem ożywa. :mrgreen:



A że bakteria lubi żelazo :mrgreen: , a ono we krwi jest również, więc lgnie do ludzi, a jak kogoś dotknie, to mu chyba bakcyl to żelazo we krwi wyżera i delikwent zyskuje na twarzy i ciele gustowny szlaczek oraz dokładnie identyczny wyraz oczu jak poprzednik. :mrgreen:




Oczywiście bez kobitki ani rusz, więc jeden z tych miejscowych braci-znalazców spotyka znienacka swoją dawną miłość, która akurat przyjechała wraz z córką do ciotki i oczywiście jest w trakcie rozwodu, co daje szansę na powrót do przeszłości. ;)
(drugiego niestety chyba pomacała bakteria ;) )



Sęk w tym, że po miasteczku łazi golem, więc ciotka ginie
(przypuszczam, że ta pod spodem to ciotka, bo to było w tej pierwszej połowie ;) )



a kobitka wraz z artystą-golumowym tatusiem i swoim byłym, tzn Jake'm i kimś tam jeszcze chroni się w knajpie, do której oczywiście dobija się golem.



Jej były taranuje samochodem golema urywając mu nogę, co powoduje, że całość się przewraca i rozpada, ale dzięki bakcylowi żyje dalej, więc ruchem robaczkowym oraz toczącym się i pełznącym rusza by zebrać się do kupy z powrotem.
(tu na podłodze widać jak coś pełznie ;) )




Golem w wersji rozczłonkowanej zabija szeryfa, a potem rozpaczającą nad jego ciałem i kompletnie ślepą na to co dookoła jego zastępczynię (znajome szlaczki ;) ), w której samochodzie jest zamknięta bezbronna córka kobitki wraz z jakimś miejscowym chłopaczkiem, czyli dramat pełnym pyskiem, zwłaszcza, że golem się zbiera do kupy i stawia na nogi w wersji jak przed zepsuciem. :mrgreen:

Ale od czegóż dzielni obrońcy. Matka własną krwią wabi golema, a raczej jego bakcyla



by stanął dokładnie nad butlą z gazem




Oczywiście golem staje, dzielny obrońca trafia, butla wybucha i bach, znowu jest w kawałkach, znowu w pełznących. :lol:

Ale od czegóż odwaga i spostrzegawczość. Wprawdzie w knajpie pełznące odnóże kogoś tam zabija (chyba zaraziwszy najpierw ostrze siekierki ;) ), ale okazuje się, że nie lubi alkoholu. No to tadam! bakcyle zostają potraktowane chyba piwkiem i giną natentychmiast, więc ekipa spryskuje wszystkie pełznące, turlające się i toczące kawałki,



w tym ostatni już na wysypisku.



Kuniec filma :beer-1:
Acha, pocałunek ponoć oczywiście był, a jakże, tylko, że mi umknął, bo się w międzyczasie reklamy pojawiły i uciekła mi końcówka :zalamka: :lol:

BeeMeR - Pią 12 Wrz, 2014 13:37

Cytat:
Basiu, nie żałuj nam detali. Film wygląda miodnie. :rotfl:
Nie odmówię sobie przyjemności informowania o wymysłach tego filmu - zaczął się zachwycająco absurdalnie :rotfl:

Wyczytałam na filmwebie że Cortez ma tu 13 osobową armię - nie mogę się więc doczekać, by poznać drugie pół tejże.

Póki co poznałam lokalną Pocahontas - że jest główną bohaterką niechybnie świadczy fakt, że
- łazi półnaga
- próbowano ją wydać za mąż za niemiłego jej młodziana co to miał wielce atrakcyjne malunki na ciele, był przystojny, zgrabny i wyglądał zdrowo, póki go znienacka nie zeżarł T-rex,
- jak poszła pobiegać po lesie próbował ją zgwałcić napotkany ktoś (znów mi umknęły szczegóły kto zacz)
- czyżby czekała ją wielka miłość do jakiego Mendozy? Albo li Corteza himself? :mysle:

Eeva - Pią 12 Wrz, 2014 13:47

BeeMeR napisał/a:
Wyczytałam na filmwebie że Cortez ma tu 13 osobową armię

Szaleństwo!

Anaru - Pią 12 Wrz, 2014 13:51

To mi chyba umknęła ta reszta tej armii, bo mi zostało w pamięci 7 osób :lol:
BeeMeR - Pią 12 Wrz, 2014 13:58

Anaru napisał/a:
dwaj miejscowi bracia, Ethan i Jake,

sprzedają ten spadły złom jakiemuś starszemu facetowi, znaczy artyście
(haha jak się pięknie komuś skojarzyło :lol: )
haha, "prawie" czyni różnicę :rotfl:

Film golemowy też zdaje się absurdalny uroczo :rotfl:

Złoto Azteckie mignęło mi cudne, faktycznie :rotfl:
Istnieje szansa, że na filmwebie ktoś nie umie liczyć, gości jest ni mniej ni więcej tylko 6+1 acz ufam, że choć połowa spektakularnie zginie w paszczy dzikiego zwierza :twisted:

Anaru - Pią 12 Wrz, 2014 14:01

BeeMeR napisał/a:
Złoto Azteckie mignęło mi cudne, faktycznie :rotfl:

Jest mniej więcej takiej jakości jak ta kosmiczna bakteria. :rotfl:

BeeMeR napisał/a:
gości jest ni mniej ni więcej tylko 6+1

Haaa! To dobrze pamiętałam. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
acz ufam, że choć połowa spektakularnie zginie w paszczy dzikiego zwierza

Krwawe masz zapędy :lol:

BeeMeR - Pią 12 Wrz, 2014 14:16

Anaru napisał/a:
Krwawe masz zapędy :lol:
no co? Niedoszły pan młody niemalże nogami zamajtał znikając w paszczy wielkiego jaszczura, co to strasznie niechlujnie je, bo nawet nie zauważył, że mu jedna wypadła to mi apetytu narobili do dalszych krwawych scen ;)

Tymczasem nastąpił atak zbrojnych na wioskę indiańską - otoczyli ich, nie powiem :rotfl: :
Na pierwszym zdjęciu wódz, na drugim niedoszły gwałciciel Pocahontas:

BeeMeR - Czw 18 Wrz, 2014 12:20

Skończyłam azteckie działo:

Poznałam wioskę Azteków - całe dwa szałasy i mini-piramida w tle - dla 7 osób wystarczą :P


Okoliczności przyrody są zachwycająco dołożone ;)


wszyscy biegle władają angielskim - i Indianie i Hiszpanie, bez problemu mogą się więc porozumieć kłócić o złoto, tyranozaura oraz kto ma zostać małżonkiem Pocahontas:
Ona ovzywiście wybiera jedynego porządnego najeźdźcę i go poślubia - zachowują się niemal jak Adam i Ewa w raju ;) po czym wiadomo kto zostanie nowym wodzem jak obecny zginie walcząc z szamanem tj. byłym prawie-narzeczonym panny.


Do strasznie głupich dialogów dochodzą pojedynki, bo krajani mają sprzeczne zdanie odnośnie "dzikusów" (dwojako rozumianych) złota itd.
Cortez zresztą kradnie złoto samotrzeć osoby i unosi na brzeg morza do statku

Dinozaury oba zostały ubite - jak ubili samca to samica raczyła się była pokazać - urwała głowę jednemu z bohaterów a potem tenże leżał z rozwalonym bokiem a głową całą i umierał raz jeszcze :lol: .

Dzieło swe zadanie spełniło, bo mnie odmóżdżyło pierwszorzędnie ;)

Anaru - Czw 18 Wrz, 2014 14:19

BeeMeR napisał/a:
Poznałam wioskę Azteków - całe dwa szałasy i mini-piramida w tle

Piramida faktycznie super mini, aż dziw, że tyranozaur na nią nie właził, tylko grzecznie trzymał się u jej stóp. :mrgreen: I ma jakże piękne betonowe schody ;)

Agn - Pią 19 Wrz, 2014 00:10

Cytat:
Piramida faktycznie super mini, aż dziw, że tyranozaur na nią nie właził, tylko grzecznie trzymał się u jej stóp.

Może to taki krypto-Ararat, tam trzeba zezwolenie, to się nie pchał. :lol:

Anaru, już wiem, czemu nie skomentowałam tutaj twojego genialnego filmu o robocie z kosmosu - bo komentowałam, jak byłam u ciebie. :rotfl:
Podziwiam, że po obejrzeniu takich arcydzieU pozostajecie istotami rozumnymi - ja już dawno nie miałabym ani jednej szarej komórki na zbyciu. :P

Anaru - Pią 19 Wrz, 2014 01:35

A, to faktycznie możliwe. :mrgreen:

Dzisiaj z kolei zaczęłam okrutnie durny film o inwazji z kosmosu i kilku łebkach, którzy kryją się przed atakiem w wypasionym bunkrowatym domu jednego z nich, tzn To już jest koniec (This Is The End) (2013)

Okropnie dużo ludzi grało na początku, bo w owej chacie była wielka impreza, na której większość gości wyglądała jakby się urwała z American Pie, ale już sobie z nimi poradzono, mianowicie większość wpadła do wielkiej dziury, która powstała na trawniku, jakieś kilkadziesiąt osób. :lol:

Nic to, reszta pewnie zobaczę jutro ;)
Ma być jakiś gwałcący demon :lol: , od razu mi się to koreańskie cudo o duchach przypomniało. :lol:


A w ogóle wszyscy tam graja siebie :wink:
http://www.filmweb.pl/fil...737/cast/actors

Agn - Pią 19 Wrz, 2014 11:45

Anaru napisał/a:
już sobie z nimi poradzono, mianowicie większość wpadła do wielkiej dziury, która powstała na trawniku, jakieś kilkadziesiąt osób. :lol:

To się nazywa "cięcia budżetowe". :P
Anaru napisał/a:
Ma być jakiś gwałcący demon :lol: , od razu mi się to koreańskie cudo o duchach przypomniało. :lol:

Też momentalnie skojarzyłam z naszym cudem. :lol:

Widzę, że przewinęło się tam trochę znanych nazwisk. :P

Tamara - Pią 19 Wrz, 2014 21:38

Jakie piękne filmy widziałyście :serce: ale tego golema to tylko w Stanach można było wymyślić jak on na ankohol wrażliwy , u nas bakteria by godziny nie przeżyła zwłaszcza w warsztacie samochodowym albo nw skupie złomu :-P
Agn - Sob 20 Wrz, 2014 10:19

Tamara napisał/a:
u nas bakteria by godziny nie przeżyła zwłaszcza w warsztacie samochodowym albo nw skupie złomu :-P

:rotfl:

BeeMeR - Wto 28 Paź, 2014 23:55

Noe

Domyślałam się poprawnie, że nie jest to film biblijny, ale to ok.
Pół filmu to czyste fiction (bez science) na motywach biblijnych - i to jest nawet oglądalne, acz od czapy, przez co nawet zabawne. Ale drugie pół jest totalnie z d*** wzięte, sprzeczne z tradycją biblijną tak, że bardziej się chyba nie dało - a już długo mękolony koszmarny motyw pt.
Spoiler:
zabiję moją nienarodzoną wnuczkę, jeśli to dziewczynka
mnie po prostu zniesmaczył :confused3:
Nie, nie i jeszcze raz nie. To nie jest mój Noe. :confused3:
Efekty fajne, aktorzy ok, ale związani durnymi dialogami, durnymi rozwiązaniami fabularnymi, durnym filmem.
Nie polecam :P Chyba, że ktoś ma ochotę przekonać się sam ;)

Anaru - Śro 29 Paź, 2014 09:11

I ten dubbing... :confused3:
Ja nie wiem co za kretyn wpadł na pomysł, żeby dubbingować filmy dla dorosłych :zalamka:

BeeMeR - Śro 29 Paź, 2014 09:40

Aniu - i jeszcze odpowiadając na Twoje pytanie - nie oglądałabym tego z Asią, bo miejscami jest mocno krwawe i brutalne - np. taka walka o arkę z Kainitami. A poza tym jest tak durne, zwłaszcza w drugiej części, że kończyłam wkładając sobie niemal palce w oczy z frustracji :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Bo ja rozumiem, że opis biblijny jest krótki i można było dodać od siebie bardzo dużo, ale nie zmieniać - a tu zmieniono i wypaczono za dużo, bym to filmowi wybaczyła.

Trzykrotka - Śro 29 Paź, 2014 10:58

BeeMeR napisał/a:
Noe

Tjaaa.... już zajawki budziły moje najgorsze przeczucia, choć wizualnego rozmachu nie można im było odmówić.

BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 14:23

Megafault

Katastroficzny wiadomej klasy.

Występują:
Pani naukowiec wyglądająca jak dmuchana lala, afro-amerykański pomocnik, który na końcu bohatersko ginie i armia w postaci człowieka z helikopterem, tudzież mąż i córka pani naukowiec jako uciekające przed kolejnymi kataklizmami potencjalne ofiary co to jednak przeżyją:


oraz kataklizmy: trzęsienia ziemi, pękanie ziemi, wybuchy, lawa, wyładowanie elektryczne i inne cuda na kiju:


Generalnie mapa poglądowa zrobiona w Paincie (bo na Photoshopa nikogo nie było stać :P ) pokazuje którędy pęka Ziemia - w stronę kanionu Kolorado mianowicie i tylko tam jest w stanie się zatrzymać, względnie można zrobić podobny kanion gdzieś indziej i zmultiplikowanym helikopterem zrzuci jakiś specyfik antywstrząsowy. O dziwo działa. Jednak w efekcie Ziemia jest malowniczo rozryta :mrgreen:

Eeva - Pon 29 Gru, 2014 14:24

Ale czy Ziemia została uratowana!?
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 14:36

No ba! Czyż dzielna blond naukowiec o odętych botoksem ustach mogła zawieść? Mając na usługach amerykańską armię kilku helikopterów? I wiernego przyjaciela co to ją takim helikopterem wyciągnie z pędzącej przed wybuchami i pękaniem ziemi ciężarówki skazanej na zagładę w czeluściach nowego kanionu?
Na jednym ze zdjęć jest wylatująca w powietrze toitoika - który to pomysł wielce mnie uchachał z niewiadomych względów ;)
Tylko ta uratowana Ziemia sfatygowana trochę tym rozdarciem i innymi imprezami była - jak na załączonym ostatnim obrazku ;)

Eeva - Pon 29 Gru, 2014 14:39

Niestety u mnie w pracy nie otwierają się zdjęcia na powiększeniu, dlategom śmiała wątpić w uratowanie Ziemi. Na szczęście jednak udało się. Mogę odetchnąć.
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 14:50

Tak, tym razem się udało - ale wstrzymaj oddech, bo właśnie zaczęłam Nasiona destrukcji i gigantyczne rośliny (jakby zmechanizowane? Zmutowane na pewno :mrgreen: ) atakują rzeczoną ziemię, ryją ją bezlitośnie, biegają mackami za ludźmi - bal się dopiero zaczyna :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group