Aktorzy austenowscy - Matthew Macfadyen
monika29.09 - Nie 07 Sty, 2007 22:26
| żaba napisał/a: |
A co wygram jak zrozumiałam? :razz: |
Mogę tylko przypuszczać, że tyle Harry zrozumiała Podejrzewam, że chodzi o kwestię powinowactwa, kiedy kto się dowiedział itd. Dalej milczę, nie będę spojlerować.
m.
Harry_the_Cat - Nie 07 Sty, 2007 22:35
Niestety Żabo nic nie wygrałaś - Monika ma rację
I oglądałam z napisami, także to akurat nie jest kwestia problemów ze zrozumieniem...
Anonymous - Nie 07 Sty, 2007 22:47
| monika29.09 napisał/a: |
Mogę tylko przypuszczać, że tyle Harry zrozumiała Podejrzewam, że chodzi o kwestię powinowactwa, kiedy kto się dowiedział itd. Dalej milczę, nie będę spojlerować. |
Sprawa powinowactwa mi się wydała jasna. Myślałam, że w ogóle nie widziała filmu i się zastanawiała czy ewentualnie go zobaczyć. ??:
No i znowu nic nie wygrałam :sad: nawet nagrody pocieszenia nie dali...
Anonymous - Pon 08 Sty, 2007 01:45
Hej, a która to pisała o pierogach?
Pamietacie? Jak pisałyśmy o wizycie Mateusza w konwencji TOSIENIGDYNIEZDARZY. A tutaj prosze jaka niespodziewajka. W dodatku na poczatku roku
Które to chciały?
Anonymous - Wto 16 Sty, 2007 22:15
Wczoraj podczas Golden Globes Hugh Laurie w swoim thank you spiczu dziękował Christianowi Hodellowi, swojemu agentowi. Mateusz ma tego samego agenta plus fakt, że pięciu Brytyjczyków dostało wczoraj nagrody może go w końcu skłoni do przyjęcia roli w filmie który ma szansę na szerszą dystrybucję. Póki co jego żona ma robić film w Stanach o napadzie na bank w 1971 na Baker Street. Ma się nazywać D Notice. Zobaczymy czy się potwierdzi. W lutowym 2007 wydaniu Esquire jest wywiad z Mateuszem. Mówi, że od 4 mięsiecy siedzi na tyłku i nic nie robi. Ale że widział by siebie w roli jaką zagrał Leo Di Caprio (nie jestem pewna czy mial na mysli ten ostatni film o diamentach w Afryce czy ten gdzie Leo był agentem walczącym z mafią). To się dość zabawnie złożyło bo kilka dni wcześniej widziałam Lea w Oprah Show promującego ten ostatni film i w którymś momencie ona wspomniała, że Leo ma 32 lata. Aż podskoczyłam. To tyle co Mateusz! Sprawdziłam na sieci i okazuje się, że Mateusz jest tylko jakieś 3 tygodnie starszy od Lea ale jeśli chodzi o rozwój ich karier to są w tak różnej lidze że... grają w inną dyscyplinę sportową. I aż mnie złość wzieła bo jak porównać ich talenty to... nie ma czego porównywać! Uff, ulżyło mi się.
hamadryad - Śro 17 Sty, 2007 17:07
Moim zdaniem IMFD jest wspaniałym filmem, opowiadającym (może nie bezpośrednio) o sile przyjaźni i miłości. Zakończenie daje nam nadzieję na lepsze jutro. Karze wymazać z pamięci ujrzane przed chwilą obrazy. Jest wyraźnym kontrastem. Ścieżka dźwiękowa piękna, idealna do tego typu filmów. Nieco tajemnicza i jednocześnie ciepła. Spodobała mi się sama Pieczara. Mogłabym siedzieć w niej godzinami, oczywiście w towarzystwie cudownego MM Wstyd się przyznać, ale gdyby nie on pewnie w ogóle nie usłyszałabym o tym filmie :oops: Taka jest już nasza społeczność - reklamuje to, co błyszczy. Dlaczego? By przyciągnąć publiczność. Ona woli sztuczny uśmiech Jennifer Lopez. A przecież "Nie wszystko złoto, co się świeci" :smile:
monika29.09 - Czw 18 Sty, 2007 08:52
ps. Żabo, dzięki
m.
Ania1956 - Czw 18 Sty, 2007 09:49
Chyba biedaczek jest zmęczony i niedospany. ??:
India - Czw 18 Sty, 2007 10:03
Jejku... Troszke sie zapuscil ale i tak jest fajniutki...
Identyczna kurtke ma moj niemaz
Harry_the_Cat - Czw 18 Sty, 2007 10:41
Mógłby coś nowego nakręcić... Jakiegoś kiepskiego ma chyba agenta...
Anonymous - Czw 18 Sty, 2007 12:29
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Mógłby coś nowego nakręcić... Jakiegoś kiepskiego ma chyba agenta... |
Ma nowego agenta w Stanach i stąd moje ciche nadzieje, że będzie bardziej aktywny.
Harry_the_Cat - Czw 18 Sty, 2007 12:31
A wiesz może od kiedy ma tego nowego agenta i kto to?
Caroline - Czw 18 Sty, 2007 12:36
| żaba napisał/a: | | Sprawdziłam na sieci i okazuje się, że Mateusz jest tylko jakieś 3 tygodnie starszy od Lea ale jeśli chodzi o rozwój ich karier to są w tak różnej lidze że... grają w inną dyscyplinę sportową. I aż mnie złość wzieła bo jak porównać ich talenty to... nie ma czego porównywać! Uff, ulżyło mi się. | Hej żabo, bez przesady. Może "Titanic" to pierwszy film, jaki przychodzi do głowy, keidy się słyszy "Leo" di Caprio, ale to naprawdę nie jest jego największe osiągnięcie. Widziałaś "Całkowite zaćmienie" albo ostatnio wyświetlaną "Infiltrację"? Ja też bardzo lubię Mateuszka, ale nie ma co porównywać tych dwóch aktorów, Leo zaczął jako dziecko i aktorstwa uczył się na planie, o jego zdolnościach aktorskich możemy podyskutować.
Mateusz to zupełnie inna historia.
Ja tam lubię obu, Leonardo po części z przekory :razz:
***
Dzięki za klipik ba Jak miło posłuchać tego głosu.
monika29.09 - Czw 18 Sty, 2007 12:45
| Harry_the_Cat napisał/a: | | A wiesz może od kiedy ma tego nowego agenta i kto to? |
od kiedy dokładnie nie wiem, ale plus minus pół roku.
Ze strony Stellar Matthew Online:
His agent:
Christian Hodell
Fifth Floor
66-68 Margaret Street
London
W1W 8SR
United Kingdom
Harry_the_Cat - Czw 18 Sty, 2007 12:48
Hmmm. I od pół roku nic nie robi? Niedobrze.
Anonymous - Czw 18 Sty, 2007 13:04
Creative Artists Agency
Hylda Queally, Talent Agent
9830 Wilshire Blvd.
Beverly Hills, CA 90212 USA
To jest adres do jego Us agenta. Jest z nią od października zeszłego roku. Podobno jest dobra.
Anonymous - Czw 18 Sty, 2007 13:18
| Cytat: | Ja też bardzo lubię Mateuszka, ale nie ma co porównywać tych dwóch aktorów, Leo zaczął jako dziecko i aktorstwa uczył się na planie, o jego zdolnościach aktorskich możemy podyskutować.
Mateusz to zupełnie inna historia.
Ja tam lubię obu, Leonardo po części z przekory :razz:
|
Ja nie twierdze, ze Leo to kompletne beztalencie. Jest w porywach przecietny. Ten jego chłopiecy urok to jest jego największy atut. Widać, że się stara, jest pracowity i bardzo ambitny; to mu trzeba przyznać. Ale w każdej jego roli widzę Lea interpretujacego postać.
Anonymous - Czw 18 Sty, 2007 23:16
Ja mam wobec niego mieszane uczucia - tzn czy go lubie, czy nie lubię. Bo zwykle filmy w których gra niosą ze sobą jakąś wartość (zwykle, aczkolwiek nie zawsze - do tej pory nie rozumiem Niebiańskiej plazy).
Wiem jedno - ma urok, to fakt, ale to nie jest jego jedynym atutem. Jest rewelacyjnym aktorem, który w tak mody wieku ma wspaniały dorobek i olbrzymi talent. Zagrał szalonego poete-homoseksualiste (a wielu aktorów wzbrania się przed homoseksualnym pocałunkiem), chłopca z porażeniem mózgowym, romantycznego kochanka, sztywnego Maniaka, narkomana, alkoholika...
Mimo sympatii dla Mateusza - są rówieśnikami, ale dorobkiem Leo go przewyższa nie tylko dlatego ze jest bardziej znany, ale dlatego, że matteo siedzi sobie na tyłku i nic nie robi. Na co czeka? Jest dopiero na dorobku i role nie przychodzą same.
Anonymous - Pią 19 Sty, 2007 16:18
| Caroline napisał/a: |
Dzięki za klipik ba Jak miło posłuchać tego głosu. |
Posłuchaj jeszcze tych trzech reklam ze wstępem gdzie mówi o sobie (podałam link kilka postów wyżej). Szczególnie ta reklama lodów Häagen-Dazs ma właściwości osłabiające. Czysta poezja. Nic tylko lecieć do najbliższego sklepu po paczke i zaserwować sobie porcje "na białej serwetce". Od razu życie staje się piękniejsze. Jestem tylko skonfundowana jego wymową ; on wymawia je jako Hagen Dac a ja zawsze myślałam o nich jako Hagen Dass. Ktoś zna duński?
Caroline - Pią 19 Sty, 2007 21:37
| żaba napisał/a: | | Szczególnie ta reklama lodów Häagen-Dazs ma właściwości osłabiające. |
Bardzo to inteligentna wypowiedź, wiem, ale co tu można jeszcze dodać?
Anonymous - Pią 19 Sty, 2007 23:01
| AineNiRigani napisał/a: | | [Leo] Jest rewelacyjnym aktorem, który w tak mody wieku ma wspaniały dorobek i olbrzymi talent. |
Czy jesteś w stanie sobie go wyobrazić jako pana Darcy? Bo ja żebym pekła to nie. Nie ta kategoria wagowa.
Anonymous - Sob 20 Sty, 2007 01:00
Nie pasuje mi wyglądem - ale jeśli chodzi o to czy podźwignąłby rolę? Tak. jestem przekonana, że tak.
Anonymous - Nie 21 Sty, 2007 03:30
Wolne żarty. O walorach aktorskich Lea można dyskutowac bo to w końcu kwestia odbioru ale jedno jest oczywiste dla każdego kto ma oczy: w scenach - nazwijmy je - intymnych Leo leży - jest speszony i zażenowany. W Tytaniku scena gdzie Leo ma rysować Rose to się biedak tak zmieszał, ze aż mu sie tekst pomylił i kazał się jej położyć na łożku zamiast na sofie. Jako widzowi było mi go żal ale nie o to chyba chodziło. Scena w powozie tez nie dużo lepsza; ona była kobietą a on tylko chłopcem. Gdyby w scenie drugich oświadczyn w DiU zdenerowany powtarzał trzy razy 'kocham cię' to by położył cały film. A w pierwszych oświadczynach to go w ogóle nie widzę. Nie ten głos, nie te oczy, nie ta osobowość. I jak już powiedziałam: nie ta kategoria wagowa.
Harry_the_Cat - Nie 21 Sty, 2007 12:48
Szczerze mówiąc myślę, ze ta dyskusja jest jałowa.
Nie zgadzam sie, że Leo źle zagrał w Titanicu, chociaż za nim nie przepadam.
Mateusza lubię bardzo, mimo iż obiektywnie nie cenię jego talentu wyżej niż talentu Leo.
I to wszystko to jest kwestia indywidualnych upodobań, więc proponuję zakończyć ten temat.
Harry_the_Cat - Pon 22 Sty, 2007 00:05
| AineNiRigani napisał/a: | Żabo, czy coś ominęłam? Jeśli nie, to Możemy sprawe zakończyć, Kot się pobawi w Moderatora i wątek mateuszowski wyczyści ze śmieci. Może zrobi również nowy wąteczek gdzie będziesz mogła się kłócić, kopać z buta ile dusza zapragnie. Ale sama.
Adieu |
Zdecydowanie sprzeciwiam się stworzeniu wątku poświęconego na kłótnie. Nasze forum nazywa się Salonem i starajmy się tego trzymać.
|
|
|