To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Downton Abbey

Joy - Nie 25 Wrz, 2011 12:30

http://www.tv.com/shows/downton-abbey/episodes/


To opisy trzech pierwszych odcinków drugiego sezonu. Wynika z nich, że coś łączy Lavinię i tego nowego adoratora Mary, Lady Violet i Rosamund będą się starały dowiedzieć, co, a Downton zamieni się w przytułek dla rannych żołnierzy, którym oczywiście będzie sterowała Isobel.

nicol81 - Nie 25 Wrz, 2011 14:32

NO NIE!!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja: Oczywiście nowa Matthew musi być zła i oczywiście wszyscy muszą popierać jego powrót do Mary :wsciekla: :obrzydzenie:
Agn - Nie 25 Wrz, 2011 14:51

Jakim cudem ja nie obejrzałam nowego odcinka DA, to ja nie wiem. Niniejszym jestem po pierwszym. Cudnie było wrócić w tamte strony. Batesa mi szkoda i nawet jeśli jego żonę, Verę, gra znakomita aktorka (wspaniała Katarzyna Aragońska z Dynastii Tudorów!), tak nie cierpię tej postaci od pierwszego wejrzenia.
Trochę mnie gryzie Benson wyznający gwałtownie swe uczucia do lady Sybil - podobała mi się jego, hmm, jak to ująć? Cicha adoracja. Jak powoli się w niej zakochiwał. I trochę mi za szybko wypalił ze swoją miłością. No ale się stało...
Nie mogę się doczekać Sybil w roli pielęgniarki. Urocza była jej nauka gotowania, od nalewania czajniczka począwszy. :lol:
Spotkanie Mary - Matthew - Lavinia - ufff, było gorąco. Modlitwa Mary bardzo mi się podobała na sam koniec odcinka, choć miałam ochotę bohaterkę walnąć nieco w głowę - trzeba było się postarać, gdy był obok, a nie teraz po dwóch latach cierpieć z miłości. Phhh!
I oczywiście absolutnie cudowna Maggie Smith, którą oglądam z prawdziwą rozkoszą. :)

Akaterine - Nie 25 Wrz, 2011 15:41

nicol81 napisał/a:
NO NIE!!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja: Oczywiście nowa Matthew musi być zła i oczywiście wszyscy muszą popierać jego powrót do Mary :wsciekla: :obrzydzenie:

Jacy wszyscy?

Agn - Nie 25 Wrz, 2011 18:24

Widzowie, Akaterine, widzowie. To jasne, że jak zobaczą, że Lavinia gra na dwa fronty albo chce kasę, to taki biedny widz dojdzie do wniosku, że w sumie Mary przy Lavinii jest w porządku babeczka i będzie trzymał kciuki, żeby Matthew się o tym przekonał ZANIM powie sakramentalne "tak" u boku nie tej kobiety, co trzeba.
Akaterine - Nie 25 Wrz, 2011 18:37

I to da się wywnioskować po pierwszym odcinku i z zapowiedzi drugiego? ;) Ja nie mogę powiedzieć, żebym czuła antypatię do Lavinii, choć lubię Mary.
Agn - Nie 25 Wrz, 2011 20:16

Można. Plus krzyk Nicol, że Lavinia jest zła. Dodać dwa do dwóch i wychodzi pięć, bo trzeba jeszcze wliczyć ten przeklęty VAT...
Na razie Lavinia nie wzbudza antypatii, ale w zapowiedzi widać, że się dobrze zna z innym panem. Jej pobudki to zgadywanka, zobaczymy. Ale jeśli ma być niedobra dla Matthew, to pewnie po całej linii.

nicol81 - Nie 25 Wrz, 2011 20:37

Miałam na myśli, z linku Joy
Spoiler:
Violet i Rosamund
A jak już postacie bawią się w sziperów, to kicha :(

Natomiast pomysł Agn na wyrafinowany i subtelny plan tfurców, by u widzów wzbudzić poparcie tej pary też jest wielce prawdopodobny. :?

Akaterine - Nie 25 Wrz, 2011 23:33

A, to w opisach było, tak? Nie czytałam, bo nie chcę sobie psuć przyjemności ;) . Ja to mam własną teorię, jak sytuacja z Lavinią może się rozwinąć, ale na razie nie będę się nią dzielić ;) .
primavera - Pon 26 Wrz, 2011 06:46

Lavinia wygląda tak niewinnie.....
Admete - Wto 27 Wrz, 2011 08:12

Podobał mi sie drugi odcinek. Ciekawe, kto ostatecznie zginie na wojnie. Byle nie Matthew ;) Thomas mnie irytuje i troche sie obawiam, co narozrabia w Downton tym razem. Mary w końcu dorosła, Edith dostała małpiego rozumu, Sybil...jeszcze nie mam zdania. Na pewno dorosła, ale czegoś jej postaci brakuje. Szkoda mi Anny.
Eeva - Wto 27 Wrz, 2011 08:41

primavera napisał/a:
Lavinia wygląda tak niewinnie.....


wiesz jak to jest jak ktos wygląda niewinnie;-)

primavera - Wto 27 Wrz, 2011 09:50

no właśnie cicha woda brzegi rwie ...... jestem pewna że Lavinia da wszystkim popalić,

czy nie sądzicie że O'Brian jakas zobiła sie milsza? co prawa gnębi nowych ale jakby w dobrej wierze ;)

Eeva - Wto 27 Wrz, 2011 09:54

Jak ktoś nagle robi się milszy to ja zawsze wyczuwam w tym drugie dno. Jestem strasznym złowróżem.
Akaterine - Wto 27 Wrz, 2011 10:17

Co do Lavinii to ja jednak ufam twórcom, że nie zrobią z niej banalnej złej narzeczonej.
Bonduelle - Wto 27 Wrz, 2011 15:08

Myślę, że pani O'Brien jednak może mieć jakieś ludzkie odruchy, jej rozmowa z Langiem wydawała się szczera (chyba nic by nie ugrała okazując mu zrozumienie, nie?)

A Edith... no naprawdę, nie miała chyba komu rzucać się w objęcia. W ogóle nie przekonuje mnie ten jej wątek.

milenaj - Wto 27 Wrz, 2011 15:13

Bonduelle napisał/a:
A Edith... no naprawdę, nie miała chyba komu rzucać się w objęcia. W ogóle nie przekonuje mnie ten jej wątek.


Mnie też nie.

A co do Lavinii mam jednak złe przeczucia.

Joy - Wto 27 Wrz, 2011 16:14

Bonduelle napisał/a:


A Edith... no naprawdę, nie miała chyba komu rzucać się w objęcia. W ogóle nie przekonuje mnie ten jej wątek.


I to jej zachowanie przy kolacji: ,,Co z moją suknią?!" To mi się w niej strasznie nie podobało.

Admete - Wto 27 Wrz, 2011 16:14

Mam wrażenie, że Lavinia nie płakała wcale nad ewentualna śmiercią Matthew, tylko z jakiegoś, zupełnie innego powodu. I Mary szlachetnie postanowiła nie mówić o swoich uczuciach.
Joy - Wto 27 Wrz, 2011 16:46

Mnie drażniła ta postawa - ,,Jeżeli on zginie, to ja tego nie przeżyję". Nie wzruszyło mnie to wcale, było sztuczne. Wydaję mi się, że w tamtych czasach panowie chcieli wierzyc, że po ich odejściu na front kobiety będą starały się być odważne i funkcjonować w miarę normalnie, a kobiety tę wiarę podtrzymywały.
Bonduelle - Wto 27 Wrz, 2011 17:36

Wydaje mi się, że Lavinia jest jeszcze po prostu młodziutka, stąd nie znajduje w sobie siły, żeby - jak to napisałaś - być odważna i funkcjonować w miarę normalnie.

Jeszcze w temacie Edith - nie dość, że rodzice się nią nie bardzo interesowali, to scenarzyści chyba też nie, skoro dali jej najmniej prawdopodobny wątek ;)

Admete - Wto 27 Wrz, 2011 17:43

Wątek Edith jest absolutnie idiotyczny. To znaczy skąd niby u Edit takie nagłe zainteresowanie rolnictwem?
Joy - Wto 27 Wrz, 2011 17:45

Jak dla mnie, to Sybil zrobiła się taka...nudna (nie bić!)

Thomas pokazał ludzką twarz. Za to właśnie kocham scenarzystę serialu;) Każdego bohatera stara się ukazać z różnych stron.


I bardzo podobała mi się scena Carsona i Mary, była taka...ciepła.

primavera - Wto 27 Wrz, 2011 17:58

Admete napisał/a:
Wątek Edith jest absolutnie idiotyczny. To znaczy skąd niby u Edit takie nagłe zainteresowanie rolnictwem?


mam wrażenie że twórcy serialu jakoś nie mają pomysłu na Edith i pchają ją w jakieś dziwne wątki, co powoduje że jest ona głupiutką postcią

Akaterine - Wto 27 Wrz, 2011 18:10

Admete napisał/a:
Wątek Edith jest absolutnie idiotyczny. To znaczy skąd niby u Edit takie nagłe zainteresowanie rolnictwem?

Chce coś ze sobą zrobić, jedyne co umie to jeździć samochodem, a rolnictwo to pewnie jedna z nielicznych rzeczy, gdzie ta umiejętność może się przydać. Może chce w ten sposób pokazać, że nie tylko Sybil się angażuje.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group