Taki odcinek-wypełniacz, mam wrażenie. Gdyby nie był wspomniany pobyt Deana w piekle, to trochę jak z pierwszej serii. Też mnie zdziwiło to, że takie dzikie dzieci potrafią pisać. Skąd? Zgadzam się z Harry - to ostatnie wyznanie Deana, o tym, że torturowanie sprawiało mu przyjemność - jakoś nie pasuje! Wydaje mi się, że to poprzednie a propos piekła, wystarczyłoby. Dokładanie kolejnych takich dramatycznych szczegółów moim zdaniem jest niepotrzebne i trochę naciągnięte. Nie wiem, dokąd oni zmierzają.
Caitriona - Sob 17 Sty, 2009 16:26 To ja też dorzucę swoje trzy grosze
Spoiler:
Ogólnie odcinek trzymał mnie w napięciu na początku, do tego kręgu soli, potem całość nie robiła wrażenia. I też się zastanawiałam jakim cudem te dzieciaki potrafią pisać? I ogólnie pojawienie się brata dziewczyny było przesadą... Ta rozmowa Deana i Sama o piekle też była chyba zbędna. Ogólnie byłam wyposzczona więc całość dobrze mi się oglądało, ale po zastanowieniu stwierdzam ze był to jeden ze słabszych odcinków.
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2009 19:13 Niechcący zaspoilerowałam sobie końcówke 2 sezonu (chyba)
Już rozumiem, że można "bulwersa dostać"
choć i tak pewnie nie widziałam całości
nie powiem, żeby mi się podobało takie rozwiązanie Admete - Sob 17 Sty, 2009 19:16 Bulwersa to Ty dostaniesz pewnie na końcu trzeciego sezonu praedzio - Sob 17 Sty, 2009 19:19 Końcówka każdego sezonu jest "bulwersująca". BeeMeR - Sob 17 Sty, 2009 19:30 Hm...
Wydawało mi się, że już jestem wystarczająco zbulwersowana ( ), a tu mnie jeszcze straszycie sezonem trzecim i teraz zaczęłam kombinować komu tym razem co (a właściwie CO? ) się stanie i JAK? praedzio - Sob 17 Sty, 2009 19:34 Widzę, że nie czytałaś poprzednich odsłon naszego wątku. I dobrze. Będzie pełny zaskok. Deanariell - Sob 17 Sty, 2009 19:35 Czytałam Wasze komentarze do najnowszego odcinka Myślicie, że był słabszy nawet od tego z robalami? Resztę przemyśleń w spoilerze...
Spoiler:
Ja to miałam ogólnie jak Caitri - tzn. byłam tak wyposzczona i spragniona spn-u, że samo patrzenie na Dean'a sprawiało mi przyjemność Czy nie zrobiłyśmy się przypadkiem trochę zbyt wymagające? A tak serio, to zgadzam się z Admete, że historia nie była dopracowana w szczegółach - mogło to wypaść lepiej... Każdy serial jednak musi chyba mieć swoje "słabsze momenty". Mimo wszystko niektóre scenki fajne - Sammy narzekający na nadmiar pracy oraz Dean włażący do dziury, zaniepokojony o swoje nogi... Poza tym pozwolę sobie nie zgodzić się, co do końcowych zwierzeń Dean'a - jak dla mnie są one bardzo prawdopodobne... Doskonale wiemy, jak ciężko jest z niego wydusić takie rzeczy... Starszy Winchester nie lubi zbytnio mówić o swoich uczuciach Jestem też w stanie uwierzyć, że udręczony bohater, doprowadzony w piekle do granic wytrzymałości, mógł w końcu znaleźć przewrotne ukojenie i przyjemność w torturowaniu innych dusz... wiem, przerażające nieco, ale... (też bym wolała nie przyznawać się do czegoś takiego...) No, a na dodatek Dean przecież doskonale wie, jak komu dokopać - i wcale się nie dziwię, że teraz tak się tym dręczy - sprzedał duszę w końcu... Rozmawiałyśmy o tym z Admete i doszłyśmy do wniosku, że ten motyw wcale nie kłóci się z całościową wizją - Dean miał zwyczajnie dość własnego cierpienia, a dręczenie innych pozwalało mu zapomnieć o własnym "spapranym" życiu... Stale się poświęcał dla innych, walczył po stronie dobra, a na koniec i tak trafił do piekła Czy to było fair? Poza tym dlaczego tylko Sam może mieć "ciemne strony" duszy? Pamiętacie ten odcinek z wampirami, kiedy Dean skumplował się na chwilę z tym psycholem Gordonem? W Bloodlust to było bodajże... Przyzwyczaiłyśmy się do tego, że Dean wszystkich zawsze ratuje - a gdyby tak zastrajkował? No nic... tak czy inaczej, jesteśmy na łasce Kripke oraz jego scenarzystów - poczekamy, zobaczymy dokąd nas w tej historii zaprowadzą Czekam niecierpliwie na kolejny odcinek - powinien być znacznie lepszy, tak sądzę z zapowiedzi...
Admete - Sob 17 Sty, 2009 19:37 Riella nie użyłaś spoilera. Popraw
Juz poprawiłaś
A my dziś w drodze na egzamin analizowałyśmy Spn.BeeMeR - Sob 17 Sty, 2009 19:37 Nie czytałam
Poczytam jak nadrobię cały dostępny serial aneby - Sob 17 Sty, 2009 19:42 Delektuję się sezonem drugim - Nigthshifter na tapecie
Nie ciągnie mnie do nowości może jutro ?
Zresztą po tym co piszecie.... Anaru - Sob 17 Sty, 2009 19:42
BeeMeR napisał/a:
Niechcący zaspoilerowałam sobie końcówke 2 sezonu (chyba)
Ee? nie zaglądałaś, mam nadzieję, do jeszcze nie oglądanych odcinków? Admete - Sob 17 Sty, 2009 19:43 Anaru przy którym jesteście? Widziałyście Nightshiftera? Jeden z moich ulubionych odcinków Spn.Deanariell - Sob 17 Sty, 2009 19:48
BeeMeR napisał/a:
Wydawało mi się, że już jestem wystarczająco zbulwersowana
Biedna... Ale Spn nie ma litości dla swoich fanów - Kripke i spółka lubią kopać leżących po "nerach" (oczywiście w przenośni, no i - tak nawiasem - fani to przecież uwielbiają ) Dlatego tak kocham ten serial - cierpię i kocham Nie przypominajcie mi końcówki III sezonu Po I i II wydawało mi się, że angst w SPN osiągnął szczyt - jak się dotkliwie przekonałam, była to słona i bolesna pomyłka - chociaż samo zakończenie niby spodziewane, zapowiedziane i w sumie oczekiwane, ale... szok mniejszy nie był... Nie martw się spoilerami BeeMeRku może dzięki temu uchronisz się przed zawałem serca - niektóre tutaj prawie wyzionęły ducha przez Kripke... Aż się boję, co oni tam szykują na koniec IV... Anaru - Sob 17 Sty, 2009 20:11
Admete napisał/a:
Anaru przy którym jesteście?
Na razie ostatni, który widziałyśmy, to był 7 odc 2 serii pt. "The Usual Suspects"
Nie chce wiedzieć co jest na końcu serii, chce osobistego bulwersa Admete - Sob 17 Sty, 2009 20:48 Siódmy odcinek też dobry. Uwielbiam to zgranie chłopaków Teraz za tym tęsknię...Deanariell - Sob 17 Sty, 2009 21:18
Admete napisał/a:
Uwielbiam to zgranie chłopaków Teraz za tym tęsknię...
Prawda? Jak oni się zmieniają z sezonu, na sezon... Niby ci sami bracia Winchester'owie, a jednak już nie ci sami... kurcze, no... Popatrzcie Siostry IV Sezonu, jak daleko odeszliśmy od Lawrence w Kansas... Ech... nostalgia mnie bierze...
Anaru napisał/a:
Na razie ostatni, który widziałyśmy, to był 7 odc 2 serii pt. "The Usual Suspects"
To tam jest ta przeurocza scena, kiedy Dean "zwierza się" do kamery policyjnej! Uwielbiam to również seny, kiedy Sam i Dean znajdują sposób porozumienia się i przekazania informacji, mimo zamknięcia w odrębnych pokojach... Genialne! Pamiętam te dyskusje po zwyczajowym seansie u Admete...
Anaru napisał/a:
Nie chce wiedzieć co jest na końcu serii, chce osobistego bulwersa
Się rozumie praedzio - Sob 17 Sty, 2009 21:39 Taaaa... a ja nadal nie wiem, jak wtedy Sam nawiał... Nie oglądałam Wielkiej ucieczki. Caroline - Sob 17 Sty, 2009 21:44 Wyczekany-obejrzany... Dużo spoilerów
Spoiler:
No zachwytu nie ma. Taki odcinek mniej więcej, jak z początku pierwszej serii - pomijając całkowicie niezaskakujący moment, gdy nie-duch przechodzi przez sól (bo w końcu po 3 i 1/2 serii wszyscy wiedzą, że nie może być tak prosto). Te blade, potargane panny w szmatach, duchy, stwory etc. to jakaś klasyka, wróciliśmy do średniej klasy horrorów, te same ograne motywy, które mogą bawić już tylko tym, że są tak ograne. Miejmy nadzieję, że to tylko na chwilę.
Powiązanie piekło dzieciaków-piekło Deana dość naciągane IMHO.
Jak dla mnie torturowanie dusz się tłumaczy - w końcu Dean był w tym piekle kilkadziesiąt lat. Nie tłumaczy się jednak to, że wrócił do żywych jako "dawny Dean", skąd mu się nagle takie wyrzuty sumienia wzięły po tylu latach rzeźni tam na dole? Skoro scenarzyści zdecydowali taką historię do piekła do robić, powinni też konsekwentnie "udemonicznić" Deana wracającego. Oczywiście wcale by mi się nie podobał taki kierunek rozwoju Jednej Z Dwóch Moich Ulubionych Postaci. Ale albo rybki albo akwarium, albo zostaje dawny Dean i historia piekła zatrzymuje się na poprzednim odcinku albo ciągniemy wątek dalej, ale Dean nie może być już wrażliwym misiem do przytulenia.
Dziwnie się ogląda po jednym odcinku.... Nie powiem, żeby mi się to podobało.
PS: przerażają mnie te spoilery o trzecim bracie Mam nadzieję, że to jakiś żart, ktoś sobie robi jaja i niedługo pojawi się dementi, cokolwiek, "prima-aprilis, nabraliście się"! Rany, może da się jakoś temu zapobiec, zaspamować Kripkemu skrzynkę, strajk, protest jakiś, palenie opon, wysypanie zboża na tory, zasprejowanie futra, naga modelka na billboardzie. Whatever!!!!! Niech nie robią chały z SPN!
Deanariell - Sob 17 Sty, 2009 21:47 Hmmmm... A to już ktoś wklejał? To na temat ostatniego odcinka właśnie... http://blogs.trb.com/netw...y_remains.html#BeeMeR - Sob 17 Sty, 2009 23:43
Anaru napisał/a:
Ee? nie zaglądałaś, mam nadzieję, do jeszcze nie oglądanych odcinków?
Ależ skąd - obejrzałam tylko nieodpowiedni plik na tubisiu
Cytat:
Nie martw się spoilerami BeeMeRku może dzięki temu uchronisz się przed zawałem serca
Ale jak? Jeden zawał znów dziś zaliczyłam, gdy w jednym z trzech oglądanych wieczorem u Ani odcinków Sammy po prostu wziął i wybuchł
Na szczęście nie na długo ale i tak
A Dean tak pięknie bronił swojego być-może-zainfekowanego brata
A obaj taaacy śliczni, że ómrzeć można praedzio - Sob 17 Sty, 2009 23:51
BeeMeR napisał/a:
Sammy po prostu wziął i wybuchł
P.S. Poczekaj, aż walnie w niego piorun. trifle - Nie 18 Sty, 2009 00:06
BeeMeR napisał/a:
A obaj taaacy śliczni, że ómrzeć można
Ale fajnie tak czytać, jak ktoś niedawno zaSPNowany pisze swoje relacje z oglądania Jak się raz w to wsiąknie, to koniec
Ale chciałam się dołączyć do jakiejś niedawnej dyskusji - dziewczyny w SPN są za ładne BeeMeR - Nie 18 Sty, 2009 00:09 A duszyce na rozstajach też śliczne