Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)
BeeMeR - Śro 22 Lut, 2012 09:20
| Anaru napisał/a: | Bajki Disneya w strasznej wersji | creepy
Admete - Śro 22 Lut, 2012 11:26
Ale ciekawe. POdobają mi się Polecam serial Once Upon a Time. Ma fajne interpretacje baśni.
Anaru - Śro 22 Lut, 2012 14:30
| Admete napisał/a: | | Polecam serial Once Upon a Time. Ma fajne interpretacje baśni. |
Zainteresowałam się
Mamy, Siostra?
Anaru - Śro 22 Lut, 2012 19:50
Mnie się te miejsca zbrodni tez podobają
W komentarzach był odnośnik do jeszcze jednej alternatywnej wersji księżniczek
http://www.fallenprincess...princesses.html
Admete - Śro 22 Lut, 2012 20:13
Interpretacja Śnieżki - bardzo prawdziwe. Złotowłosa - kolejna księzniczka, której prawdziwe zycie pokazało, co potrafi. Okrutne te zdjęcia, pomysłowe i okrutne. Świetne są
Anaru - Śro 22 Lut, 2012 23:22
A wracając do bardziej pozytywnych bajeczek - trailer mnie zainteresował, ale pewnie jeszcze nie ma?
http://www.youtube.com/wa...6g&feature=fvwp
BeeMeR - Czw 23 Lut, 2012 06:00
| Anaru napisał/a: | | trailer mnie zainteresował, ale pewnie jeszcze nie ma? | biorąć pod uwagę żę tam jest napisane "lato 2012" a tu jeszcze wiosny coś nie widać, to trzeba poczekać.
Btw. film, o którym ci mówiłam to Mirror Mirror:
http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
Admete - Czw 23 Lut, 2012 08:25
Julia jest świetna. Czuje, że ukradnie cały film
BeeMeR - Czw 23 Lut, 2012 08:29
| Admete napisał/a: | Julia jest świetna. Czuje, że ukradnie cały film | Ja trochę też na to liczę
Yvain - Czw 23 Lut, 2012 09:05
Też mam taką nadzieję to świetna aktorka. Dawno jej nie było widać, więc pewnie da czadu.
Anaru - Czw 23 Lut, 2012 10:13
| BeeMeR napisał/a: | | Btw. film, o którym ci mówiłam to Mirror Mirror: |
OOOO
Księżniczka to mi sie średnio podoba, ale Julia jest rewelacyjna
milenaj - Czw 23 Lut, 2012 16:47
To jeden z tych filmów, na które czekam. Mam słabość do Roberts.
Aragonte - Czw 23 Lut, 2012 16:51
Ooo, pójdę na to do kina z radością
Szkocka kreskówka
Anaru - Śro 14 Mar, 2012 01:01
Ktoś przyuważył pewne drobne podobieństwa w bajkach...
I po raz kolejny potwierdza się powiedzenie, że "wszystko już było". Nieustraszeni tropiciele wpadek filmowych poświęcili sertki godzin i obejrzeli wszystkie starsze bajki ze stajni Walta Disneya. Znaleźli parę niepokojących podobieństw w scenach nowszych bajek. Deja vu?
http://www.joemonster.org...ki_z_recyklingu
RaczejRozwazna - Sob 09 Cze, 2012 18:30
Gdy czytam tego typu artykuły to nóz mi się w kieszeni otwiera. I za każdym razem przekonuję się, iż poziom ignorancji wśród "genderowców" jest niebotyczny.
http://www.wysokieobcasy....i_kalecza_.html
Aragonte - Sob 09 Cze, 2012 19:09
| lady_kasiek napisał/a: | | Wiesz co to do końca nie jest pozbawione sensu, może za ostrym jest postulat odciąć dzieci od bajek, ale czy nie jest tak? To nie jest nowy poglą. Jakiś czas temu na facebooku polubiłam grupę która twierdzi że min. Gilbert i Darcy spaczyli kobiece oczekiwania |
Kaśku, ale takie rozumienie baśni, jakie prezentuje ta pani, jest kulawe, niepełne I grzeszy dosłownością. Owszem, jedna z interpretacji jest taka, o jakiej mówi (że dzieci uczą się ról społecznych), ale znacznie ciekawsza jest - przynajmniej dla mnie - interpretacja, która objaśnia, że chodzi tak naprawdę o integrację osobowości, połączenie różnego rodzaju stron osobowości, cech symbolizowanych przez różnych bohaterów baśni.
Wydawało mi się kiedyś, że genderyzm mnie bardzo zainteresuje, ale jakoś coraz bardziej mnie zniechęca
RaczejRozwazna - Sob 09 Cze, 2012 19:45
Ta pani w artykule straszliwie uprasza. Znam wiele bajek, które nijak nie mieszczą się w stereotypie śpiącej królewny i kopciuszka (choć te bajki też bardzo lubię, na przekór feministkom). Pierwsza z brzegu - "Królowa śniegu". O ile pamiętam to Jas z Małgosią też współpracowali jak równy z równym
Ale tak w ogóle to nie znoszę tego całego nurtu "gender". Pewnie jestem nieodwołalnie zniszczona przez bajki i narzucony mi przez ich pryzmat krępujący wolną wolę człowieka podział ról w społeczenstwie. Pfff
RaczejRozwazna - Sob 09 Cze, 2012 19:49
| lady_kasiek napisał/a: | | Jakiś czas temu na facebooku polubiłam grupę która twierdzi że min. Gilbert i Darcy spaczyli kobiece oczekiwania |
A w jaki sposób spaczyli?
Aragonte - Sob 09 Cze, 2012 19:57
| RaczejRozwazna napisał/a: | Pierwsza z brzegu - "Królowa śniegu". O ile pamiętam to Jas z Małgosią też współpracowali jak równy z równym |
Więcej - to Gerda działała, a Kaj pozwolił się uratować
praedzio - Sob 09 Cze, 2012 20:12
Khem, zaraz... od kiedy to D&U oraz Ania z Zielonego Wzgórza to baśnie? Poza tym są baśnie literackie i baśnie ludowe - trochę uproszczeniem jest traktować je jednako.
RaczejRozwazna - Sob 09 Cze, 2012 20:16
Ależ ja zupełnie inaczej odbieram "Anię". Przecież głowna bohaterka szereg lat nie doceniała wiernego przyjaciela a czekała właśnie na kogo? - surprise - na księcia z bajki. Dla mnie morał opowieści z Zielonego Wzgórza raczej jest taki, żeby przestać bujać w obłokach a rozejrzeć się wokół i docenić co sie ma na wyciągnięcie ręki. Swoją scieżką, to może być diament
Co do Darcy'ego - jest to typ bohatera zmieniającego się pod wpływem miłości oraz kobiety, która potrafi walnąc prawdę z mostu. Kto jak kto, ale Elizabeth nijak mi nie pasuje do wizji omdlewającej księżniczki.
W sumie w opowieścich Austen i Montgomery kobiety sobą coś reprezentują, mają swoje zainteresowania i silną zazwyczaj osobowość.
RaczejRozwazna - Sob 09 Cze, 2012 20:18
| Aragonte napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | Pierwsza z brzegu - "Królowa śniegu". O ile pamiętam to Jas z Małgosią też współpracowali jak równy z równym |
Więcej - to Gerda działała, a Kaj pozwolił się uratować |
Otóż to.
Admete - Sob 09 Cze, 2012 21:44
Widzę, że juz napisałyście to, co i ja bym napisała A w Grimmowej wersji Czerwonego Kapturka wilka wykańcza Kapturek wespół z babcią. Utopiły go w korycie - he, he Mnie baśnie nie spaczyły. O wiele gorsze są książki typu Zmierzch - nie dość, że słabe literacko, to jeszcze promują niezdrowe relacje męsko-damskie i ograniczone kobiety bez ambicji. Prada też taka, że jak co ma komu zaszkodzić, to mu zaszkodzi, a jak nie, to nie
Genderyzm jest żałosny. Tak ogólnie. Coraz bardziej mi żal kobiet, które się na ten pseudonaukowy bełkot nabierają.
Ania Aga - Sob 09 Cze, 2012 22:03
| RaczejRozwazna napisał/a: | Ależ ja zupełnie inaczej odbieram "Anię". Przecież głowna bohaterka szereg lat nie doceniała wiernego przyjaciela a czekała właśnie na kogo? - surprise - na księcia z bajki. Dla mnie morał opowieści z Zielonego Wzgórza raczej jest taki, żeby przestać bujać w obłokach a rozejrzeć się wokół i docenić co sie ma na wyciągnięcie ręki. Swoją scieżką, to może być diament
Co do Darcy'ego - jest to typ bohatera zmieniającego się pod wpływem miłości oraz kobiety, która potrafi walnąc prawdę z mostu. Kto jak kto, ale Elizabeth nijak mi nie pasuje do wizji omdlewającej księżniczki.
W sumie w opowieścich Austen i Montgomery kobiety sobą coś reprezentują, mają swoje zainteresowania i silną zazwyczaj osobowość. |
Zgadzam się, Gilbert jest przede wszystkim prawym człowiekiem, nic w życiu nie dostał za darmo, wykształcenie osiągną ciężką pracą. Co w tym złego, że kiedyś kobiety szukały takiego mężczyzny na męża? Piszę w czasie przeszłym, ponieważ nie wierzę, że bohaterowie "Ani" mają jakiekolwiek oddziaływanie na młode pokolenie.
nicol81 - Nie 10 Cze, 2012 20:13
Tu pokazano niektóre dziury w feministycznym rozumowaniu:
http://forum.gazeta.pl/fo...ki_kalecza.html
Gilbert i Darcy to akurat chyba głęboko przekształcony wzorzec księcia, gdzie bohaterka uczy się, że negatywne pierwsze wrażenie nie neguje możliwości uczuć, związku.
|
|
|