Literatura - Proza i poezja - NOWOŚCI W KSIĘGARNIACH
Admete - Wto 30 Cze, 2009 09:17
Podawałam w wątku fantastycznym Komuda ma dość specyficzny styl, ale pisze ciekawie.
Gosia - Wto 30 Cze, 2009 09:28
Aaa. Ja tam rzadko zaglądam ale zaglądam
Mam wrażenie, że to może być alternatywa dla Sapkowskiego, którego ostatni cykl Narrenturm mnie baaaardzo zniesmaczył i odrzucił od tego pisarza na kilometr choć pierwszy tom był jeszcze interesujący i z żadnej innej lektury nie dowiedziałam się tak wiele o husytach (pamiętam, że dawno temu przez tych nieszczęsnych husytów oblałam kiedyś egzamin z historii po lekturze Sapkowskiego już by to było niemożliwe )
Ten fragment naszej historii był właściwie zapomniany, a warto nieco o tym poczytać, tym bardziej, że Rosjanie świętują wypędzenie Polaków z Kremlu, a my możemy świętować jego zdobycie
W końcu nikomu prócz nas to się nie udało
Admete - Wto 30 Cze, 2009 09:33
| Cytat: | | W końcu nikomu prócz nas to się nie udało |
Cos w tym jest
Teraz czytam takie gawędy kresowe - Na dalekiej Ukrainie i tak mi przychodzi do głowy...Może i byliśmy też osobami z zewnątrz w tym kraju, ale wtedy gdy tam byliśmy dało się tam jakoś żyć, z konfliktami ale jednak...Powstawały dwory, miasteczka, cerkwie, kościoły...Przyszli Sowieci i kamień na kamieniu nie został...Szkoda, że byliśmy głupi i nie potrafiliśmy dogadać się z Ukraińcami - mogliśmy wspólnie stworzyć coś pięknego.
Gosia - Wto 30 Cze, 2009 09:41
Przeczytałam Ossendowskiego "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów" i tam w dość drastyczny sposób jest ukazana rewolucja bolszewicka i to co zrobiła z ludźmi w Rosji i w Mongolii - wyrzynanie wrogów bolszewizmu, okrucieństwo i zdrady.
"Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów", świadectwo autentycznych przygód i doznań autora, napisane jest z taką pasją, że trudno nie poddać się magii wyprawy "do głębi rozgorzałego namiętnościami politycznymi azjatyckiego kotła".
Najgłośniejsze dzieło Ossendowskiego "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów" to zapis przeżyć, jakie były jego udziałem, gdy w czasie wojny domowej uciekał przed bolszewikami przez Syberię, Mongolię i Chiny. Autor zyskał zaufanie mongolskich lamów i w niezwykłych okolicznościach zawarł znajomość ze słynnym "krwawym baronem" von Ungern-Sternbergiem, bałtyckim Niemcem w służbie carskiej, który zamierzał zrealizować idee stworzenia na terytorium syberyjskiej kolonii carskiej Rosji Imperium Panmongolskiego.
Przedzierając się przez tajgę, góry i pustynię, Ossendowski dotarł w miejsca, gdzie nie stanęła jeszcze noga białego człowieka i doświadczył życia ludzi od stuleci bytujących w pełnej symbiozie z naturą i jej wielkimi mocami.
A propos Sapkowskiego, coś dla fanów:
W serwisie allegro.pl trwa aukcja dziesięciu numerowanych audiobooków „Narrenturm”. Zwycięzcy otrzymają specjalne wydanie z autografami wykonawców.
Produkcja największego w historii polskiego rynku audiobooków słuchowiska jest realizowana przez audioteka.pl oraz Radiową Agencję Fonograficzną. Audiobook wzbogacony będzie wyjątkowymi efektami dźwiękowymi, specjalnie skomponowaną muzyką oraz pieśniami stworzonymi na potrzeby tej produkcji.
110 aktorów odtwarzających blisko 200 ról, wśród nich gwiazdy polskiego teatru i filmu, gra pod batutą Janusza Kukuły, który w swoim dorobku ma słynną Trylogię Sienkiewicza czy Quo Vadis. Podkreśla, że projekt „Narrenturm” jest wyjątkowy. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tak wielkim przedsięwzięciem. Realizowanie tego wspaniałego utworu jest dla mnie nie tylko wyzwaniem artystycznym, ale również intelektualnym. Trylogia Sapkowskiego jest doskonałym przewodnikiem po historii Dolnego Śląska i wymaga dużego przygotowania, chociażby ze względu na różne języki, którymi się posługują bohaterowie powieści – mówi Janusz Kukuła.
Całkowity dochód z aukcji zasili fundusz Nagrody im. Janusza A. Zajdla.
Aukcja audiooka Narrenturm:
http://allegro.pl/item672359956.html
Admete - Wto 30 Cze, 2009 09:45
Autorka moich Gawęd cytuje czasami ossendowskiego, nawet myslałąm, żeby poszukać i przeczytać.
Gosia - Wto 30 Cze, 2009 10:02
Tę książkę Ossendowskiego czyta się jak powieść sensacyjną i przygodową, w środku jest sporo wewnętrznej polityki Mongolii w tym czasie, z wpływami bolszewicko-chińskimi (chwilami można się w tym pogubić).
Autor wiele razy mógł zginąć, był bardzo bliski śmierci, a jednak miał niesamowite szczęście i świetne wyczucie sytuacji i intuicję, dar zjednywania sobie właściwych ludzi, w tym lamów.
Książka bardzo ciekawa, a w tym czasie była pionierska jesli chodzi o ten rejon. Przełozona została na wiele języków.
Ossendowski jest podobno drugim po Henryku Sienkiewiczu najbardziej znanym polskim pisarzem na świecie, czego dowodem są 142 przekłady jego książek na języki obce.
dodam jeszcze cytat:
Romantyzm przygody łączy się w książce z elementami "niesamowitości", z wiedzą tajemną i przepowiedniami lamaizmu.
Admete - Wto 30 Cze, 2009 10:03
To mnie zainteresowałas
Tamara - Wto 30 Cze, 2009 21:11
Aaaa , Ossendowski Gosiu , nie sądzę , żeby jego opis rewolucji był drastyczny , to rewolucja była drastyczna a on pisał tylko to co widział . Z tego co mówili moi dziadkowie i rodzice - bardzo rzadko i niewiele - o zachowaniu bolszewików po wkroczeniu do Polski w 39r. , pisał szczerą nic nie podkoloryzowaną prawdę .
Zresztą jest to wspaniała książka , naprawdę godna polecenia jest tam mnóstwo ciekawych rzeczy o świecie zmiecionym z powierzchni ziemi przez rewolucję - o dawnej Mongolii i Syberii .
A wczoraj kupiłam Ossendowskiego "Puszcze polskie"
Gosia - Śro 01 Lip, 2009 11:09
Nie mam "Puszczy polskich"..., ale już wiem, że na imieniny dostanę jego "Polesie"
Tamara - Czw 02 Lip, 2009 11:20
Zazdraszczam (po chrześcijańsku)
"Puszcze..." chyba właśnie świeżo zostały wydane . Kupiłam na Placu Bankowym .
Alicja - Śro 29 Lip, 2009 13:23
coś dla Lady_kasiek
powieść napisana przed odtwórcę roli ulubionego doktorka
http://merlin.pl/Sprzedaw...t/1,675663.html
oraz hiszpański bestseller, co prawda nie jest to Madryt tylko Barcelona , ale zawsze Hiszpania
http://merlin.pl/Wladca-B...t/1,683712.html
Anonymous - Śro 29 Lip, 2009 13:40
Nie kuś mnie nawet. Do października, nie mam co marzyć. A nawet bardziej do listopada(bo w październiku nowy tom Kości wychodzi, że nie wspomnę o nowych podręcznikach)
Mam zawiązane oczy jak Temida...
Alicja - Śro 29 Lip, 2009 13:42
przypomnij mi kiedy to miało być? ostatniego lipca czy ostatniego sierpnia? * kuszę*
Agn - Śro 29 Lip, 2009 22:54
Niedawno pojawiło się to:
http://merlin.pl/Dzieci-S...t/1,683464.html
Właśnie czytam, minęłam połowę. Świetnie się czyta. Na razie romansu jako takiego nie ma, ale jest... jak to ująć? To niesamowite, co działo się z ludźmi w Rosji Stalina. To, przez co przeszła Ludmiła po prostu w pale się nie mieści. Ciekawa jest również historia Mervyna. Przyjechał na wymianę do ZSRR i... od razu go KGB obsiadło i hajda namawiać go do współpracy, a nuż się uda!
Dobrze mi się to czyta, choć ze zgrozą uświadamiam sobie, jak straszne to były czasy.
Alicja - Czw 30 Lip, 2009 10:15
zachęcające, jej opis przypomina mi książkę niedawno czytaną:
http://merlin.pl/Czerwona...t/1,662749.html
Zgroza to odpowiednie słowo
migotka - Pią 31 Lip, 2009 11:28
Lucy Maud Montgomery
Spełnione marzenia
Zbiór czternastu opowiadań, w których Ania i Gilbert Blythowie przysłuchują się, a czasem uczestniczą w życiu swoich sąsiadów i bliskich znajomych. Czy będzie to historia psotnych bliźniaków, którzy poznają tajemniczego milionera, opowieść o pewnym chłopcu, który pozna swego ojca w zaskakujących okolicznościach, czy wreszcie opowiadanie o Timothym Randebushu, który zrobi wszystko, by uwolnić swego brata z sideł pewnej kobiety – jednego możemy być pewni: opowiadania te sprawią, że znowu poczujemy niepowtarzalną atmosferę Wyspy Księcia Edwarda, znowu będziemy się śmiać i wzruszać do łez.
http://www.wydawnictwolit...zka.php?ID=1958
W ogole jest teraz promocja wszystkich książek Montgomery:)
Gosia - Pią 14 Sie, 2009 22:23
Chciałabym nadmienić, że widziałam dziś (Praedzio świadkiem) w księgarni Empik nowe, ładniutkie wydane "Trędowatej" Heleny Mniszkówny
i tak sobie pomyślałam, że fajnie by było, żeby wydali to z rycinami z epoki. Zupełnie inaczej by się to czytało Ostatnio lubię książki z obrazkami
Ja nie mam uprzedzeń wobec tej książki, zawsze twierdziłam, że gdyby ją przeredagować, usuwając wszystkie kiczowate frazy i wtręty, mogłaby to być niezła rzecz,, bo widać, że było to pisane z sercem i zapałem. A sam bohater to taki pan Darcy-Thornton-Rochester w osobie Michorowskiego
Anonymous - Pią 14 Sie, 2009 22:35
| Gosia napisał/a: | | usuwając wszystkie kiczowate frazy i wtręty, mogłaby to być niezła rzecz |
po wycięciu to raczej nie byłoby za dużo do czytania
Gosia - Pią 14 Sie, 2009 22:40
Myślę o tych najbardziej irytujących
Trzykrotka - Sob 15 Sie, 2009 01:06
Kiedy bez tych pieściwości, tyranicznych spojrzeń, przepalania wzrokiem i ruchów wężowych, to nie byłaby Trędowata. Ja ją kocham z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Ta nowa okładka jest piękna, bardzo adekwatna do zawartości.
Tamara - Sob 15 Sie, 2009 09:52
Cały urok Trędowatej polega właśnie na tym kiczu , bez niego to byłby zwykły chłam literacki
Gosia - Sob 15 Sie, 2009 09:57
Czy ja wiem, czy chłam? Ja też kocham te wszystkie "przepalania wzrokiem" i "tyraniczne spojrzenia". Myslę raczej o takich fragmentach, których znieść nie jestem w stanie, bo mnie to zbyt mocno wkurza, a już nie bawi.
Tamara - Sob 15 Sie, 2009 10:00
Chyba że tak bo w sumie fabułka jest co to kryć lekko durnowata i cały urok właśnie w tej tyraniczno-namiętnej formie bez tego byłoby naprawdę kiepskie czytadło nie do przejścia jak sądzę
Alicja - Nie 23 Sie, 2009 19:30
na co wydałam pieniądze w Krakowie? na zwiedzanie i książki
pierwszą pozycją był Świat Finansjery Terrego Pratchetta
Kto by nie chciał zarządzać Królewską Mennicą w Ankh-Morpork i sąsiadującym z nią bankiem? To posada na całe życie. Ale były oszust, Most von Lipwig, odkrywa, że niekoniecznie znaczy to: na długo.
Główny kasjer jest prawie na pewno wampirem. W piwnicy kryje się coś bezimiennego (a i sama piwnica jest raczej bezimienna). Okazuje się też, że Królewska Mennica przynosi straty. Trzystuletni mag zaczepia jego dziewczynę, a jemu samemu grozi ujawnienie mrocznej przeszłości, choć Gildia Skrytobójców może załatwić go wcześniej. Prawdę mówiąc, bardzo wielu ludzi chciałoby widzieć go martwym. Aha... I codziennie musi wyprowadzać prezesa na spacer. Gdzie nie spojrzy, pojawiają się nowi wrogowie. Czy znajdzie swoje miejsce w tym nowym ŚWIECIE FINASJERY?
Anonymous - Wto 25 Sie, 2009 10:37
Polacy zwęszyli biznes w prozie Mendozy?
Wznowili jego książkę.... kolejną
Prawda o sprawie Savolty
Pożądam...
|
|
|