To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Robin of Sherwood

Alicja - Wto 27 Lip, 2010 19:22

a niektóre z osób (czytaj: moja osoba) nie mogły się przekonać do końca do Robina w wersji blond :(
praedzio - Śro 28 Lip, 2010 09:05

Teledysk Clannad do serialu: http://www.dailymotion.pl...obin-hood_music (zignorujcie 10-sekundową reklamę na początku :roll: ).
BeeMeR - Śro 28 Lip, 2010 11:47

3x04 Dziedzictwo

W lesie Sherwood sielanka - lubię te ich sielanki :mrgreen:





Przenosimy się potem na wielkiej urody, acz nieco zapyziały zamek :love_shower:




W zamku tym dzieją się straszne rzeczy odkąd najechał go Zły Jednooki, grabiąc, plądrując i mordując przyległą wioskę






Zamek tenże występował już kilkakrotnie, ale ze spadającą gwiazdą był pierwszy raz ;)
Efekty specjalne powalają :lol: - jestem zachwycona, jak zwykle :banan:


Podobało mi się :)
Nawiasem, jestem zdania, że z czasem, to Will zyskuje, co do Roberta hm... jeszcze nie wiem...
Pomysł dobry, ale jakoś mimo wszystko za szybko mu zaufali - i Drużyna i miejscowi :mysle:

BeeMeR - Śro 28 Lip, 2010 15:22

3x05 Szeryf Notthingham

Robin Hood dalej rządzi okolicą, co się ponoć nie podoba królowi - przysyła więc nowego szeryfa


stary zaś zostaje wypędzony do Sherwood, gdzie zaznaje gościnności drużyny ;)


Bez Szeryfa Nottingham zdaje się puste, zatem należy wrócić podkopem, dać się zamknąć w lochu, a maskotkę (GoG oczywiście) próbować utopić w korycie ;)


Poznajemy skrawek przeszłości Nasira - który chwilowo porzuca swą czerń i przywdziewa biel :)




W międzyczasie mamy kolejny napad na wioskę Wickham i bijatykę na zamku a
Robert i Marion zaczynają się do siebie czulić



Deanariell - Śro 28 Lip, 2010 21:34

praedzio napisał/a:
Teledysk Clannad do serialu

:love_shower:

Przy okazji zebrało mnie na sentymentalne wspominki i trafiłam na taaaaaką profanację! :bejsbol: :-P Zresztą same zobaczcie o co chodzi ;) No jak ktoś tak mógł... :roll:
http://www.youtube.com/watch?v=RWmLOcE3FFM

praedzio - Śro 28 Lip, 2010 21:37

Pasuje jak pięść do nosa...
Deanariell - Śro 28 Lip, 2010 22:32

praedzio napisał/a:
Pasuje jak pięść do nosa...

No też właśnie stwierdziłam, że tragedia... To prawie jak wybrać się na balet, a trafić na galę bokserską... :roll: :wink:

praedzio - Śro 28 Lip, 2010 22:33

Zatem, żeby zatrzeć to nieprzyjemne wrażenie, zapuściłam sobie całe Legend - i od razu humor mi wrócił. :D
Anonymous - Czw 29 Lip, 2010 00:12

Cholera, ten utworm w ogole nie pasi.
OSobiscie z calego Legenda uwielbiam Together we. Tam jest taki fragment ze szczekiem broni. Gdy go wysluchalam, po raz pierwszy zanotowalam podroz w czasie. Do tej pory szalenie mnie pobudza...

Deanariell - Czw 29 Lip, 2010 02:44

AineNiRigani napisał/a:
OSobiscie z calego Legenda uwielbiam Together we. Tam jest taki fragment ze szczekiem broni. Gdy go wysluchalam, po raz pierwszy zanotowalam podroz w czasie. Do tej pory szalenie mnie pobudza...

Miałam podobnie :shock: :przytul: ;) - ten szczęk broni dawał niesamowity efekt przy słuchaniu.

praedzio - Czw 29 Lip, 2010 05:23

I świst strzał... ;)

Ale i tak najbardziej podoba mi się "Herne". :serce:

http://www.youtube.com/watch?v=k4Qo4vxXpC8

I am Herne the Hunter and you are a leaf driven by the wind...

Admete - Czw 29 Lip, 2010 11:06

Mnie się zawsze podobało Scarlet Inside :)

http://www.youtube.com/watch?v=z0Yb7RGykuE

Deanariell - Czw 29 Lip, 2010 13:25

Admete napisał/a:
Mnie się zawsze podobało Scarlet Inside

No ba! :) Zawsze wzruszała mnie smutna historia z żoną Willa...

praedzio - Czw 29 Lip, 2010 13:28

To chyba jedyna piosenka z Legend, która nie pasowała mi do reszty i dłuuuugo nie mogłam się do niej przemóc.
Deanariell - Czw 29 Lip, 2010 13:34

praedzio napisał/a:
To chyba jedyna piosenka z Legend, która nie pasowała mi do reszty i dłuuuugo nie mogłam się do niej przemóc.

No fakt, melodia jest trochę dziwna (w stosunku do innych utworów), ale do Willa taki utwór pasował. ;)

BeeMeR - Pon 02 Sie, 2010 14:50

Robin of Sherwood 3x06 - Krzyż św. Cyryka

Niby kolejny odcinek jak jeden z wielu, ale dla mnie w pewnym sensie przełomowy, bo podczas niego zdecydowałam, że nie trafia do mnie Biały Robin Hood :roll: - tzn pomysł owszem, ale aktor nie - są sceny, w których on ewidentnie nie wie co ma ze sobą począć prócz wypowiedzenia swojej kwestii - Praed może nie jest najwspanialszym aktorem świata, ale przynajmniej nie wydawał się nie wiedzieć co robi. :mysle:
Lubię za to - i top coraz bardziej - Willa - i to jest zdecydowanie jego odcinek :oklaski:
I nie chodzi mi tu bynajmniej o fakt, ze w scenie pogoni za Gisbourne'm pokazuje zarówno czarne niewymowne, stylową burą przepaskę oraz gołe pośladki ;)
Ale o to, że podczas gdy w lesie codzienna rutyna



Will i Much widząc trędowatych snujących się w białych szatach z ostrzegawczym dzwonkiem na szyi dochodzą do wniosku - Will zwłaszcza - że się zarazili trądem. A więc czeka ich kuracja kąpielą, nowymi ciuszkami, a w ostateczności wiarą w zbawczą moc krzyża świętego Cyryka:


Po lesie snują się zaś:
- wspomniani trędowaci:


- absurdalna szajka czyhając na podróżnych pod wodą :rotfl:


- podróżni dający się złupić względnie obronić, a okazujący się matką bardzo ważnej persony ;)


Żeby nie było nudno mamy znów pojedynki, zwłaszcza Ropnina z Guyem oraz ze złoczyńcami


Konfrontacje rodzinne i para-rodzinne


oraz wielkiej urody klasztor i mniejszej urody mnisi :P

Yvain - Pon 02 Sie, 2010 15:03

Czyhająca szajka jest boska :rotfl:
akne - Pon 02 Sie, 2010 23:28

:cry2: a ja właśnie przesłuchałam teledysk. I wiecie co wam powiem? :cry2:
Popłakałam się. To były czasy !- byłam młoda , może piękna :-P i tyle miał człowiek marzeń... Mam na mysli czasy, gdy to pierwszy raz oglądałam i pasjonowąłam się.
Ten wątek jest jak sentymentalna skrzynia, nie każdy powinien ją otwierac i ogladać zawartość, np. ja. Idę, nie będę Wam tu smęcić.

praedzio - Pon 02 Sie, 2010 23:33

Daj spokój... :) Smęć ile wlezie. :D
Aragonte - Pon 02 Sie, 2010 23:37

Smęć, Akne, smęć, jesteś we właściwym miejscu :wink:
akne - Pon 02 Sie, 2010 23:43

No cóż... jedyne co mi pozostało przy takich wspomnieniach :party: :cry2: :cry2: :cry2:
Admete - Wto 03 Sie, 2010 10:08

Też odbieram ten serial raczej emocjonalnie - gdy go pierwszy raz oglądałam miałam jakieś 13 lat, a potem 17..., a potem 23....a potem byłam już stara ;)
praedzio - Wto 03 Sie, 2010 10:24

Ja też odbieram emocjonalnie. Ale to są dobre emocje.
BeeMeR - Wto 03 Sie, 2010 10:38

Robin of Sherwood 3x07 - Crom Cruac

Świetny odcinek :cheerleader2: - pojawia się stary znajomy ;)


a bohaterowie trafiają do intrygującej wioski, w której niemal każdy odnajduje swoje demony




A Will swoją nieżyjąca żonę


Marion z Tuckiem zaś jadą do opactwa słynącego z biblioteki, gdzie dowiadują się o strasznej historii wioski




Wprawdzie mało nie padłam ze śmiechu na widok diabelskiego pomiotu, i w ogóle dzieją się rzeczy straszne aż do dramatycznego końca wioski


ale Nazgule bardzo mi się podobały :lol:


I znów może zapanować spokój :mrgreen:

Deanariell - Śro 04 Sie, 2010 00:33

BeeMeR napisał/a:
Robin of Sherwood 3x07 - Crom Cruac

No i właśnie od tego momentu "Łysy" zaczyna naprawdę bruździć... :-| Żal mi było Willa... :(
BeeMeR napisał/a:
I znów może zapanować spokój

Nie na długo... :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group