To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Trzykrotka - Nie 23 Wrz, 2012 00:06

Po tym filmie muszę odszczekać moje twierdzenie, że Deepika to plastikowa lala. Zagrała bardzo dobrze, a w drugiej części była poruszająca i prawdziwa. To jej załamanie i wybuch z opóźnionym zapłonem po usłyszeniu rewelacji od Gautama był o wiele bardziej wiarygodny niż wcześniejsze "uczcijmy to i zabawmy się."
Czytałam recenzję, w której jakaś pani grzmiała na film i odsądzała go od czci i wiary za potraktowanie postać Veroniki. Mówiła, że mimo całej nowoczesności filmu, w trendach nic się nie zmieniło
Spoiler:
mężczyzna zawsze wybierze "porządną" Meerę, a imprezowa i "rozwiązła" Veronika będzie musiała zostać z niczym

Aktor, który grał męża Meery to Randeep Hooda. Dał się zauważyć, mimo szczupłości roli. Na napisach końcowych są wpadki, kawały i wygłupy ekipy; między innymi boska scenka, kiedy to Gautam - Saif i Veronika - Deepika szukają Meery u męża. Saif raptem odchodzi od tekstu i mówi, "nie wchodźmy tam." Deepeka, głosem Veroniki pyta, "ale dlaczego?" Na co Saif: "bo Randeep jeszcze pewnie śpi :lol:

Też mam ochotę na powtórkę z Love Aaj Kaal :wink:

Admete - Nie 23 Wrz, 2012 08:42

Zauważyłam scnkę z wpadkami na napisach :) A ten Randeep bardzo fajny. Mam nadzieje, że go jeszcze w czyms zobacze. Wierzę, że Weronika znajdzie jeszcze swoją miłość ;) Może ktoś napisze twórcom filmu, że czekamy na dalsza część ;) Tym razem może być w Delhi ;)
Trzykrotka - Nie 23 Wrz, 2012 19:47

Rahul Hooda grał w Once Upon a Time in Mumbaj - policjanta, pamiętasz? I w Monsunowym weselu, kuzyna panny młodej. Bardzo fajny aktor, najlepszy dowód, że jego maleńka rola z Coctail jest zapamiętywalna.
Jak Ci się podobała Diana Panty? Będzie z niej aktorka? :wink:

Admete - Pon 24 Wrz, 2012 15:02

Faktycznie grał, choć tam się zwraca uwagę głównie na Ajaya ;) Diana Panty - nikogo nie skreslam, choc na razie jest absolutnie nijaka.
Trzykrotka - Pon 24 Wrz, 2012 15:47

No, niestety. Jak dla mnie też to kolejna śliczna buzia od Imtiaza - po Nargiz Fakhri z Rockstar, Gisele Monteiro z Love Aaj Kaal
http://www.fotosik.pl/pok...a17ab1c301.html

Randeep zagrał właśnie w Jism 2


W pierwszym Jism debiutował John Abraham :wink:

Admete - Pon 24 Wrz, 2012 16:54

Podejrzałam jakąś piosenkę z tego filmu i widzę, że odważna dość ;)
Admete - Czw 27 Wrz, 2012 19:07

Rani tanczy taniec brzucha w kolejnej piosence z jej nowego filmu - świetna jest:

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2012 19:29

Ajoooo :oklaski: :oklaski: :oklaski: Ona jest świetna. Nie wiadomo, co bardziej podziwiać - klatę Pritviraja (ale upakował!) czy ruch bioder i brzucha Rani. Cudo!
A najlepsze są komentarze pod klipem: na zmianę "hot" i "very vulgar" :omg:

snowdrop - Czw 27 Wrz, 2012 19:41

Oj, ten facet wygląda wręcz nienaturalnie.
Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2012 20:40

No pewnie, że tak, bo na potrzeby filmu tak się napompował. Miał zagrać ciacho no i proszę :opad_szczeny: Przestanie potem latać na siłownię i mu to sklęśnie :rotfl:

Zapuściłam sobie ostatni blockbuster Slamana, Ek Tha Tiger i nacieszyć się nie mogę. Cudo! Żeby Salluś zawsze tylko takie filmy kręcił, będziemy szczęśliwi!
Zdam relację za 1,5 godziny :hello:

Admete - Czw 27 Wrz, 2012 21:13

Trzykrotko ty wiesz :D Ja Sallusia zawsze ;) Snowdrop wszystkie piosenki z tego filmu są marzeniami bohaterki, która uwielbia filmy z południa Indii. Dlatego są dość specyficzne ;)
Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2012 23:05

Admete napisał/a:
Trzykrotko ty wiesz :D Ja Sallusia zawsze ;)

No ba, oczywiście :kwiatek:
A propos specyficznych piosenek i w ogóle specyfiki - po obejrzeniu Ek Tha Tiger zastanawiam się, na ile ten film doceni osoba, która nie zna Salmana i różnych historii z nim związanych. Na pewno doceni, ale pewnie nie aż tak do spodu. Ja się nie mogłam nacieszyć. A cieszę się potrójnie: dla Sallu, którego kocham, dla Yash Raj, do których mam wielki sentyment i dla Kabira Khana, którego lubię i za Kabul Express i za piękne tweety z Krakowa, którym się absolutnie zachwycił :-D Wszyscy skorzystają na tym, że film byl tak absolutnym hitem.
Film jest doskonałym entertainerem, czyli dostarcza optimum rozrywki wszelkim zmysłom, zarówno męskim, jak żeńskim - łącznie ze zmysłem humoru. Dobrze poprowadzona, wartka akcja, piękna muzyka, świetne teledyski, niesamowite lokacje (Daleki Wschód, Stambuł, Dublin, Kuba) Salman, który nie tylko jest ale i gra, przepiękna w każdej odsłonie Katrina. Film jest romansem przygodowym, więc kluczem do sukcesu było dobranie pary głównych bohaterów. A od nich na kilometr bije to, że się lubią, dobrze ze sobą czują, że miło im jest razem przebywać.
Acha, niektóre momenty w scenach akcji są stanowczo przegięte, ale na poziomie normalnego przegięcia a la James Bond. Trzeba wziąc z dobrodziejstwem inwentarza i już.
Polecam!

Admete - Pią 28 Wrz, 2012 05:29

To w sam raz dla mnie ;)
BeeMeR - Pią 28 Wrz, 2012 07:34

i dla mnie :)
Trzykrotka - Wto 02 Paź, 2012 11:21

Wczoraj obejrzałam coś, co właściwie nie jest z mojej półki, czyli tak zwaną "zwariowaną komedię" indyjską, z Abhishkiem Bachchanem i Ajayem Devganem, Bol Bachchan . Nie wiem, co mi się stało, ale bawiłam się jak żaba w kałuży. Boskie to było. Film był lekkim, ale nie przegiętym pastiszem południowych hirołsowców, a przy tym farsą pełną gębą, taką z rodzaju Mayday - jedno niewinne kłamstwo pociąga za sobą łańcuch następnych, bohaterowie stają na rzęsach, udają kogoś innego, pogrążają się coraz bardziej, a bohater Abhishka Bachchana ukrywa się pod pseudonimem Abhishek Bachchan :lol:
Ajay udaje, że zna angielski, Abhishek tańczy, wszyscy, prócz Asin i Prachi Desai (heroinom nie wypada) prezentują południowy overacting, a wszystko dzieje się w scenerii radżastańskiego pałacu.

Owocem pląsów Abhishka do wtóru hitów z filmów hindi jest ten energetyczny kawałek z Delhi Belly, którego dziś słucham na potęgę
http://www.youtube.com/watch?v=eh1O8a-vs0s

Dla wolących spokojne tony -mój ukochany snuj ostatnich czasów - Ali Maula z Kurbaan
http://www.youtube.com/watch?v=8gsKhm9JstE

Admete - Wto 02 Paź, 2012 17:22

Pewnie potrzebowałas takiego odstresowywacza :)
Admete - Czw 11 Paź, 2012 18:23

Obejrzałam wczoraj Ek Tha Tiger i już w momencie, gdy zobaczyłam sylwetkę Sallusia i tłumaczenie tytułu: "Był sobie Tiger", wiedziałam, że seans będzie udany A potem od razu 10 minut pościgu i nawalanki. Bardzo podobała mi się muzyka - dobrana tak, żeby oddawac klimat miejsca, w którym rozgrywała się akcja. Naprawdę świetny poprawiacz humoru.
BeeMeR - Czw 11 Paź, 2012 19:12

Mi się też tygrys podobał :)
A widziałaś London Paris New York? też mi się podobało - taki sympatyczny romans:)

Chłopak (Ali Zafar) spotyka dziewczynę, oboje piękni i młodzi, nic dziwnego że interesują się sobą i spędzają razem cały dzień. Rozmawiają, śmieją się, sprzeczają, postanawiają spotkać ponownie - i spotykają, ale już z zupełnie innym bagażem doświadczeń i oczekiwań. A potem jeszcze raz. Właściwie cały film jest przez tą dwójkę przegadany - ale w ten dobry sposób, że ogląda się świetnie. I nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że tak mógł i powinien wyglądać ostatni film Shahida i Priyanki: trzy historie miłosne, trzech innych, bo za każdym razem doroślejszych, ale wciąż tych samych osób. Polecam :)
piosenki, zwłaszcza początkowe mogłyby być lepsze - tak, wiem, że Ali sam śpiewa i komponuje...

Admete - Czw 11 Paź, 2012 21:15

Widziałam, nawet pisałam o tym jakis czas temu. Wiecie co - mnie filmy bolly dostarczają o wiele większej radości niż filmy z Ameryki, których oglądam juz w tej chwili niewiele.
Trzykrotka - Czw 11 Paź, 2012 23:48

Tell me about it :lol: :banan_Bablu:
Ten rok jest bardzo dobry - robi się naprawdę ciekawie i różnorodnie w kinie indyjskim. I - co cieszy - wydaje się, że dojrzewa ładnie nowe pokolenie ciekawych aktorów, jak choćby Ali Zafar właśnie. A starsze pokolenie trzyma się swietnie, jak nam przykład Salmana - Tigera pokazuje. Mam nadzieję, dalej będzie równie dobrze.

Admete - Nie 21 Paź, 2012 11:03

Obejrzałam Shanghai w reżyserii Dibakara Banerjee z Kalki Koechli, Emraanem Hasmi i Abhayem Deolem. Z tego co się doczytałam film wzorowany na francuskiej produkcji z lat 60 pt. Z ( a ten film ma za podstawę powieść o tym samym tytule ). Shanghai jest bardzo dobrze zrobionym i zagranym filmem o tematyce społeczno-politycznej. Partia rządząca popiera pewien projekt budowlany, który według nich ma przynieść miastu same korzyści. Sprzeciwia się tym planom pewien demokratyczny aktywista, który staje sie przez to bardzo niewygodny dla niektórych polityków. W intryge pollityczna i kryminalna zostaje wplątany pewien producent filmów pornograficznych, uczennica profesora i biurokrata wysokiego szczebla. Ostatnio trafiają mi się filmy z Emraanem Hasmi i stwierdzam, że nie jest taki zły. W Shanghai gra nieco obleśnego cwaniaka, w którym budzą się na koniec resztki sumienia. Abhay Deol jak zwykle panuje nad swoją rolą w idealny sposób, a Kalki jest przejmująca w roli dziewczyny zakochanej w swoim nauczycielu.
Admete - Nie 21 Paź, 2012 19:46

Yash Chopra nie żyje. Okazuje się, że film, który ostatnio kręcił z Shahrukhiem jest naprawdę jego ostatnim.
Trzykrotka - Pon 22 Paź, 2012 15:25

I na dodatek "Yash uncle" nie doczekał jego premiery.

Making of Saans - jednej z piosenek z ostatniego filmu. Tutaj jeszcze można go zobaczyć
http://www.youtube.com/wa...d&v=xxQPa-_84-c

Admete - Pon 22 Paź, 2012 17:58

Jakos mi się smutno zrobiło. Lubiłam jego filmy - te wyreżyserowane i te wyprodukowane.
Anaru - Pon 22 Paź, 2012 19:03

Admete napisał/a:
Yash Chopra nie żyje.

Basia mi powiedziała... :(

Jakoś miałam kryzys bollywoodzki ostatnimi czasy, ale jak Was poczytałam (ostatnie 3 strony zaległości), obejrzałam piosenki, trailery, recenzje, to mi się zatęskniło...

Mam dużą chęć na te opisywane przez Was, dałoby się jakoś kiedyś coś wycyganić? :kwiatek: W okolicy okołoświątecznej...? :flirtuje1:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group