Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Admete - Pon 14 Lis, 2011 18:14 Agn ja tam jej nie krzywa, niech pisze. Ja nie kupię, bo mi żal na takie książki kasy i szkoda miejsca na półce. Nie dlatego, że te książki są złe, tylko dlatego, że nie dla mnie. Jakbym pożyczyła, to bym mogła stwierdzić, czy dobrze pisze. Nie wypowiadam się o jej pisarstwie, tylko o nachalnej reklamie, której nienawidzę. I nie kupuję rzeczy zbyt zachwalanych
Masz gdzies jakiś fragment jej powieści?Iza_Jesienna - Pon 14 Lis, 2011 18:15 Dla mnie i tak o wartości danej książki najlepiej świadczy to, jak oceniają ją czytelnicy. Więc nie ma strachu, nawet jeśli autor nie autopromuje się w każdy możliwy sposób, to dobra książka i tak zostanie zauważona i na pewno nikt nie pozwoli jej ugrzęznąć na półce "kiepska sprzedaż". Nawet gdy będzie to nisza czytelnicza, to i tak trafi do odpowiednich rąk, bo internet długi jest i szeroki. A pisarz może sobie mówić, co mu się żywnie podoba, może nawet nazywać siebie drugim Tołstojem, a każdy i tak będzie bardziej skłonny uwierzyć krytykom literackim Admete - Pon 14 Lis, 2011 18:17 Ja tam wierzę głównie osobom, które znam i wiem, jaki mają gust literacki I wiem też, że najbardziej na obecnym etapie życia pasuje mi literatura faktu oraz popularnonaukowa. Czytadła mnie nudzą.Iza_Jesienna - Pon 14 Lis, 2011 18:28 Admete, w sumie to ja też najbardziej ufam osobom o podobnym guście literackim do mojego, ale jest też kilku znanych mi krytyków, których bardzo szanuję i często uwzględniam ich opinię
Ja z popularnonaukowych dzieł ostatnio dorwałam książki Bohdana Barandowskiego, który świetnie pisze o Polsce w wieku XVII i XVIII. Szczególną uwagę skupia na ciemnych stronach tej epoki, ale potrafi pisać o nich z dystansem i niekiedy z humorem. Jeśli kogoś zainteresuje, to podaje tytuły dwóch naprawdę ciekawych książek "O hultajach, wiedźmach i wszetecznicach", oraz "Nietolerancja i zabobon w Polsce w XVII i XVIII wieku".Aragonte - Pon 14 Lis, 2011 18:30 O, to ja znam jego (i mam na półce) "W kręgu upiorów i wilkołaków", też dobre Admete - Pon 14 Lis, 2011 18:31 Zdaje się, że czytałam kiedys jego książki Anonymous - Pon 14 Lis, 2011 18:41 Ja się biorę za "Makatkę" wywlekłam z biblioteki bo na Grocholę nie wydam już ani złotówki.Admete - Pon 14 Lis, 2011 19:04 Nie jestem w stanie czytac ani Grocholi, ani Kalicińskiej, ani żadnej Sowy czy innego puchacza. To nie dla mnie.Caitriona - Pon 14 Lis, 2011 22:24
Aragonte napisał/a:
W kręgu upiorów i wilkołaków", też dobre
Muszę się zainteresować Ania Aga - Wto 15 Lis, 2011 09:02
Aragonte napisał/a:
Ania Aga napisał/a:
W dzieciństwie moją ulubioną pisarką była Irena Jurgielewiczowa. Kiedy mama kupowała mi podręczniki do następnej klasy, w czytance do polskiego wyszukiwałam wszystkie opowiadania napisane właśnie przez Jurgielewiczową i jeszcze w wakacje je czytałam. Dziś trafiła w moje ręce książka "O chłopcu, który szukał domu" i ze wzruszeniem ponownie zaczęłam ją czytać. Pamiętacie?
No ba! Jedna z moich ukochanych książek dzieciństwa Magiczna i przejmująca.
Dotąd ją mam u rodziców
Przeczytałam ja znowu, tym razem z pozycji dorosłej osoby. Przede wszystkim to jest bardzo dobra literatura. Bez ckliwości, sentymentalizmu, dydaktyzmu kłującego w oczy.
Napisana w 1947 r. , czyli dla dzieci pamiętających wojnę.
Świetna charakterystyka charakterów kota i psa.
Pies - Piotrusiu, przecież należę do ciebie, gdzie ty pójdziesz tam i ja!
Kot - Pamiętaj, że należysz do mnie, Piotrusiu, będę na ciebie czekać!Eeva - Śro 16 Lis, 2011 08:57 A ja sobie czytam Hrabiego Monte Christo, bo czytam go mniej więcej raz na dwa lata i już czas najwyższy
Rany nie wiem jak to jest, ale za każdym razem jak czytam to odkrywam coś nowego.Agn - Śro 16 Lis, 2011 09:05 Eevo, pozwól, że cię uściskam. HMCh to moja ulubiona powieść Dumasa. Eeva - Śro 16 Lis, 2011 09:10 HMCh to w ogóle moja ulubiona książka BeeMeR - Śro 16 Lis, 2011 09:29
Cytat:
O, to ja znam jego (i mam na półce) "W kręgu upiorów i wilkołaków",
polecam i ja - rewelacyjnie mi się czyta a i temat bardzo interesujący - słowiańskie i "wczesno-chrześcijańskie" diabły i demony w które wierzyła polska wieś: ubożęta, skarbniki, zjawy, smoki, topielce, rusałki, południce, czarownice, latawce, płanetnicy, upiory, strzygi, nocnice, boginki, mamuny, wilkołaki i wiele, wiele innych. Polecam bardzo!Anonymous - Śro 16 Lis, 2011 11:15
Agn napisał/a:
Eevo, pozwól, że cię uściskam. HMCh to moja ulubiona powieść Dumasa.
I moja Anonymous - Śro 16 Lis, 2011 18:21 Ponieważ moja Rodzicielka dalej ukrywa Czubaszkową, lepiej niż Graala to skonczyłam Makatkę
Moje takie pospiesznie refleksyje
Spoiler:
Nie wiem z jakiego powodu sięgnęłam po Grocholę, dwie ostatnie książki zawiodły mnie i wkurzyły a tutaj jeszcze wcisnęła swoją córkę. Zastanawiałam się po kiego czorta itp.
Ucieszyłam się, że mogę książkę pożyczyć z biblioteki zamiast wydawać na nią fortunę. Zaczęłam czytać już wieczorem, po to aby następnego dnia leżała przede mną skończona książka.
Książka jest zbiorem felietonów z roku matki i córki, czyli takiego który zaczyna się w urodziny córki – we wrześniu. 12 miesięcy, kilkanaście felietonów, różne tematy dwa spojrzenia. Uwagi czasami doprowadzające mnie do wybuchów głośnego śmiechu, a czasami sprawiające że perliły mi się w oczach łzy.
W komentarzach do stosiku w którym prezentowałam „Makatkę” pisałyście, że jesteście ciekawe mojej opinii o książce, pojawiła się uwaga, że to książka o niczym, zgadzam się w stu procentach, książka nie odkrywa Ameryki, niektóre uwagi są moim zdaniem na wyrost, wciśnięte w książkę bo ładnie wyglądają w druku, ale nie mają związku z rzeczywistością. Nie muszę codziennie czytać traktatów filozoficznych, czasami lubię poczytać o świecie takim jakim jest, takim jakim był gdy byłam dzieckiem.
Oj kilka razy miałam świeczki w oczach, ale taka już ze mnie sentymentalna idiotka. Śmiałam się, a jakże ale raczej nie z dialogów matki z córką, które miały wywoływać lawinę śmiechu a mi nawet kącik ust nie pyknąl. Coś obawiam się ostatnio o moje poczucie humoru…
Naprawdę interesująca książka, ciepła, normalna i chociaż byłam sceptyczna obecności córki Katarzyny Grocholi w tej książce, okazało się że felietony Doroty Szelągowskiej czytało mi się najlepiej, bawiły, wzruszały, były oryginalne, gdy pani Grochola jak mi się widzi(a kilka książek jej znam bardzo dobrze) pisze już tak na jedno kopyto, że czyta się ze znużeniem. Przynajmniej ja tak miałam.
Podsumowując. Książka sympatyczna, mimo wszystko cieszę się, że nie wydalam na nią tych trzydziestu złotych, gdyż raczej nie będę do niej wracać, gdyż jako rzekłam nie jest takim wielkim literackim WOW, ale na szczęście nie jest również literackim FUJ i czasu nad nią spędzonego nie traktuję jako zmarnowanego.
Spokojnie może być pomysłem na prezent dla wielbicielek literatury kobiecej.
Iza_Jesienna - Śro 16 Lis, 2011 20:59
BeeMeR napisał/a:
Cytat:
O, to ja znam jego (i mam na półce) "W kręgu upiorów i wilkołaków",
polecam i ja - rewelacyjnie mi się czyta a i temat bardzo interesujący - słowiańskie i "wczesno-chrześcijańskie" diabły i demony w które wierzyła polska wieś: ubożęta, skarbniki, zjawy, smoki, topielce, rusałki, południce, czarownice, latawce, płanetnicy, upiory, strzygi, nocnice, boginki, mamuny, wilkołaki i wiele, wiele innych. Polecam bardzo!
Toż ja to MUSZĘ mieć na własność!
I aż spąsowiałam ze wstydu, bo tyle osób zachwala Hrabiego Monte Christo, a ja nie miałam jeszcze tej książki w łapach. Muszę prędko nadrobić Agn - Śro 16 Lis, 2011 21:18 Izo, serdecznie ci polecam Hrabiego! To klasyka, zresztą wiadomo - Dumas. Wspaniale napisana, z ciekawą intrygą... ja przy niej nerwy szarpałam, tak się chciałam dowiedzieć, co będzie dalej!Anonymous - Czw 17 Lis, 2011 08:40 Hrabia daje naprawdę radę. Ciągle nie wiem czy wolę Jego czy Nędzników...Eeva - Czw 17 Lis, 2011 08:54 Hrabia jeste wspaniały. Serio. Wspaniały.
Izo bardzo polecam i jak przeczytasz to pochwal sie wrażeniami, bo jestem ciekawa. Juz nie pamiętam jak odbiera się go czytając po raz pierwszy Agn - Czw 17 Lis, 2011 10:14 Ja pamiętam. Są książki, z których wrażenia się bardzo długo pamięta, a przynajmniej z co ciekawszych scen. Pamiętam opowieść niewolnicy hrabiego, prawie mnie wytrzepało z nerwów, czy się zdradzi ze szczegółami przed synem Fernanda.Anonymous - Czw 17 Lis, 2011 14:04 Przeczytałam "Listy do Boga" się popłakałam jak glupek jakiś ale ksiażka moim zdaniem lepsza niż "Oskar i pani Roża" podobna tematyka, ale do mnie bardziej dotarla....Agn - Czw 17 Lis, 2011 21:29 Ja zaś wgryzam się w biografię Coco Chanel. Jak rany, ale pachnie luksusem! Już od pierwszych stron...Iwona - Pią 18 Lis, 2011 12:06 A ja ostatnio przeczytałam "Cyfrową twierdzę" Dana Browna Osobiście lubię Jego styl pisania, czekam z niecierpliwością na kolejną książkę migotka - Nie 20 Lis, 2011 22:45 http://slowemmalowane.blo...iosc-wodka.html
Mariusz Urbanek, Broniewski. Miłość, wódka, polityka.