Ekranizacje - Duma i uprzedzenie 1995 - komiks
Ulka - Czw 17 Maj, 2007 12:55
No niestety, na razie nic z siebie nie wykrzeszę, idę czytać co napisała Izek:)
Marija - Czw 17 Maj, 2007 13:03
Ja cię przepraszam, Izek leci trzynastozgłoskowcem, jak Wieszcz .
Zabieram swoje gęsie pióro wyrwane z kupra i chowam się pod łopucha :oops: .
izek - Czw 17 Maj, 2007 15:03
...mam tylko nadzieję że się Wam podoba, bo to niezła zabawa takie wymyślanie
str.79
Lady Katarzyna:
A więc panna w środku, to panna Elżbieta,
jedna z pięciu córek Mistera Benneta,
Ta, która - pastorze, nie wchodźże mi w słowo;
nie zechciała u nas zostać pastorową.
Pastor:
Pst, już nic nie mówię, ma droga milady
za bardzo utrzymać pragnę twoje względy.
Lizzie:
Wszystko to jest prawda, lady Katarzyno.
Widzę, że od pastora wszelkie wieści płyną.
Nie podejrzewałam, że się będzie chwalić,
lecz raczej że dumę swą zechce ocalić.
Ulka - Czw 17 Maj, 2007 20:37
Cudne jest to co piszesz Izek A na deser oczywiście -czekolada dla Ciebie
izek - Czw 17 Maj, 2007 21:21
| Ulka napisał/a: | A na deser oczywiście -czekolada |
Dzięki wielkie :grin:
nawiasem mówiąc muszę walczyć z czekoladą, bo mi się znowu wtrancała natrętnie na salonie
kikita - Czw 17 Maj, 2007 23:43
Izek ,cóż mam powiedzieć ,masz u mnie tort-duży i ...czekoladowy
kikita - Czw 17 Maj, 2007 23:48
Proszę o następne chmurki,więc w dłoń klawiaturki i....
Str.80 - Rosing c.d. Izek
Str.81 - Rosing c.d. Ulka
izek - Pon 21 Maj, 2007 18:53
str.80
Lady C.:
Moja panno Bennet, cóż za śmiałe słowa,
widać że cię ojciec surowo nie chował.
Lecz teraz ci radzę spuścić trochę z tonu
gdy stoisz przed lady, panią tego domu.
Pastor:
Obrazić milady, jakże ona śmiała!
Może nieumyślnie, albo oszalała?
Jeżeli ugłaskać lady nie dam rady,
to nie dostaniemy dzisiaj czekolady
Lizzie:
Drogi panie Lucas, czym dobrze słyszała?
Czy pani na Rosing właśnie mnie zbeształa?
Jeśli wszystkich gości podobnie traktuje,
nikt z nich zażyłości z nią chyba nie czuje.
Ulka - Pon 21 Maj, 2007 23:35
cudo
to ja spróbuję
s81
Charlotta
Lady Katarzynę ugłaskać bym chciała
Bo na czekoladę ochotę bym miała
Milady, czy lady w swojej uprzejmości
prognozą pogody zaszczycić chce gości?
Lady
Ponieważ na spacer jutro wyjeżdżamy
Dużo słońca i ciepła wręcz się spodziewamy
Pastorowo Collins muszę tu nadmienić
Że się pastor nie mógł już lepiej ożenić.
Lizzy
Lady jest despotka, ciut niewychowana
i nawwet pogodę ustala od rana.
Collinsowie płaszczyć się będą też przed nią
A ja zabawę będę mieć przednią.
uff
musiałam zedytować literówki
izek - Wto 22 Maj, 2007 00:01
Ulka to teraz ja
czekolada górą
Nareszcie wiadomo o co tak naprawdę chodziło w P&P
kikita - Wto 22 Maj, 2007 23:40
Izek,Ulka ,tworzycie prawdziwe perełki -ot co !!! 
Izek Brawo , bravissimo
Str.82
Str.83
izek - Nie 27 Maj, 2007 13:06
str.82
Charlotta:
Coś się chyba w Rosing poważnego stało
skoro na nasz spacer pastora przywiało.
Mój mąż człek poważny, szanuje swe nogi
więc też rzadko zbacza w takie leśne drogi.
Maria:
Z wyglądu faktycznie bardzo podniecony
i mówi coś głosem mocno podniesionym.
Tak to niepodobne do mojego szwagra
czyżby się dowiedział że istnieje viagra?
no nie, Maryśka chyba by nic takiego nie powiedziała...
Tak to niepodobne do twojego męża
Charlotto, czyżby pastor znalazł w domu węża?
Lizzie:
Ja słyszę, że krzyczy o Rosing i gościach...
O Darcym .?. o losie, mróz poczułam w kościach.
To przecież być może - lady ciotką jego,
a Anna narzeczoną, czy coś w tym dziwnego?
Kikitko, znowu się okazało że mój komp zaprostestował przy drugim obrazku i go nie widzę ??: Mogę się uśmiechnąć o str.83 (uśmiecham się)
zapomniałam o pastorze :oops:
Pastor:
Halo moje panie! Charlotto, kochanie!
W Rosing duża zmiana w stanie dziś nastanie!
Darcy'ego widziałem i tutaj przygnałem
bo z wami nowiną podzielić się chciałem!
kikita - Pon 28 Maj, 2007 22:51
Izek,ło materdyjo!!!!Skąd Ci się wzięła ta viagra
Mistrzostwo swiata
izek - Wto 29 Maj, 2007 09:01
Podczytuję "Kryzys męskości we współczesnym świecie" Melosika i właśnie jestem na rozdziale o viagrze to mi się i skojarzyło... A lekturę polecam
str.83 bez współczesnych wstawek
Lizzie:
Panowie to krewni lady Katarzyny,
panu chyba miło przybyć do rodziny.
Bo o panu Darcym powiedzieć nie mogę
by się zbytnio cieszył, wciąż patrzy w podłogę.
Fitzwilliam:
Pani już poznała mojego kuzyna,
dziś jest trochę nieswój. Czy to wina wina
czy też towarzystwa pewnej pięknej damy?
Niedługo się o tym pewnie przekonamy.
Ulka - Wto 29 Maj, 2007 12:06
Izek "Muszu, Ty geniuszu"
kikita - Pią 01 Cze, 2007 01:29
Dalsze chmurki na plan.
Str.84
Str.85
Gunia - Sob 02 Cze, 2007 13:42
Kikito! Te Lizzy w 84 jest świetna!
Anetam - Pon 04 Cze, 2007 15:47
| Gunia napisał/a: | Kikito! Te Lizzy w 84 jest świetna! |
Prawda? ten wzrok........
W ogóle jestem pełna podziwu dla talentu Kikitki,bo żeby zrobić takie cudeńka to już nie lada wyczyn
Ulka - Śro 06 Cze, 2007 11:37
s 84
Lizzy
Co za gburek ten pan D.
Czemu on tak pyszni się?
W słowach jednak dam mu radę,
choć tak często jada czekoladę...
teoria spisku czekoladowego...
w ratach bo lecę zaraz do pracy
izek - Czw 07 Cze, 2007 22:53
O jejku, ja tylko na chwilkę wpadłam, bo siostra przyjechała i się nacieszam jej obecnością, więc nie mam chwili pomyśleć
Kikita, cudna ta minka Lizzy
Ulka - czekolada to jest to
Ulka - Czw 07 Cze, 2007 23:53
Darcy s 84
Czy ona kpi, czy śmieje się ze mnie?
Lecz patrzeć na nią tak jest przyjemnie...
O zdrowie bliskich więc ją zagadam.
Humor poprawi jej czekolada...
Bywam ... <szuka eleganckiego zamiennika na słowo "upierdliwa"> , no przywiązana do czekolady
kikita - Sob 09 Cze, 2007 09:42
Dziękuję,bardzo dziękuję za dobre słowa.Tapetki są dla Was więc tym bardziej mam radoche kiedy wiem,ze komuś się spodobały.
Ulka czekoladowa dziewczyno cudne chmurki.Czekoladka dla Ciebie
izek - Pon 11 Cze, 2007 22:55
str. 85
Lizzy:
Pułkownik tak miło się do mnie uśmiecha,
chociaż po prawdzie, włosy ma jak strzecha
Na jego tle Darcy nie wypada blado,
choć nie potrafi mówić z taką swadą...
Darcy:
Jestem prawie pewny że się ze mnie śmieje,
ach, czyżby odgadła co się ze mną dzieje?
Bezczelna dziewczyna! Na nic me starania,
deserem nęcenie, o siostry pytania.
kikita - Śro 13 Cze, 2007 09:34
Normalnie szczeka mi opadła.
Cudne chmurki.
Po ostatniej burzy wysiadł mi internet a kochani mechanicy z telekomunikacji przyjadą 19 czerwca.Tak ukradkiem szybko piszę z pracy.Tapetki uzupełnię jak mi wreszcie domowy internet naprawią. O ja nieszczęśliwa!!!!!!!
Gunia - Śro 13 Cze, 2007 16:47
Czekamy, czekamy na Twoje cuda, Kikito!
|
|
|