To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Jane Eyre (2006) cz. 2

Harry_the_Cat - Czw 07 Lut, 2008 22:53

Zdaje się, że ktoś to widział... Ale nie ja ;) I z tego, co mi się obiło o uszy to nie było porywające.
bezpaznokcianka - Sob 16 Lut, 2008 12:28

nowa okładka Jane Eyre :thud:
Harry_the_Cat - Sob 16 Lut, 2008 13:38

bezpaznokcianka napisał/a:
nowa okładka Jane Eyre :thud:


Hehehe :mrgreen:

Wolę starą ;)

Gunia - Sob 16 Lut, 2008 22:17

Już drugi raz dowiadujemy się prawdy o znanych nam bohaterach. :lol:
nicol81 - Nie 17 Lut, 2008 13:03

A kiedy dowiedziałysmy się pierwszy raz?
ALe jak widać Jane zgodnie z książką nie była piękna... :-P

Gunia - Nie 17 Lut, 2008 19:15

nicol81 napisał/a:
A kiedy dowiedziałysmy się pierwszy raz?

No o "powstaniu Jane". ;)

nicol81 - Nie 17 Lut, 2008 22:05

A. I Jane powstała jako Tom L.? :mrgreen:
Gunia - Nie 17 Lut, 2008 22:14

Jakoś tak mi się rzuciło na myśl, że wygląda na to, że powstała Z Toma L. ;)
trifle - Sob 23 Lut, 2008 23:46

Wrzucam jeszcze tu, jako Harry radziła, może ktoś się skusi: http://www.allegro.pl/ite...y_stephens.html
annmichelle - Pią 04 Kwi, 2008 16:03

Także mnie udało się obejrzeć ten film w oryginalnej wersji (i nawet nie brakowało mi napiów ;) ). Dobra ekranizacja powieści Charlotte Bronte. Oczywiście trochę inaczej wyobrażałam sobie Rochestera (starszego, mniej przystojnego, bardziej mrocznego), ale przekonałam się w końcu do niego, bo aktor zagrał bardzo dobrze. Natomiast niestety filmowa Jane mi nie przypasowała - zawsze wyobrażałam ją sobie jako drobniejszą i z bardziej delikatnymi rysami twarzy (ale oczywiście nie żadną piękność), natomiast aktorka ma dość surową (trochę męską...) twarz i niestety nieprzyjemna barwa jej głosu do końca filmu mi przeszkadzała.:-( Ale każdy ma inne wyobrażenia po lekturze książki. :-) I jeszcze jeden minus to ukazanie Berty - wg książki była brudna, zaniedbana, rozczochrana, z obłędem w oczach, taka wiedźma - tu mamy zmysłową, zadbaną acz szaloną kobietę. Byłam zaskoczona. :-)
Plusy filmu to na pewno jego dokładność z powieścią (na te odstępstwa, które były przymykam oko, bo nie przeszkadzały ani nie zmieniły ducha powieści, nie można przecież sfilmować książki słowo w słowo), surowy klimat, ładne zdjęcia, dobrze dobrana scenografia, kostiumy, plenery i gra reszty aktorów.
Fajny film, ale wciąż czekam na "moją" ;) wersję "Jane Eyre".
Pozdrawiam. :)

trifle - Pią 04 Kwi, 2008 17:00

annmichelle napisał/a:
niestety filmowa Jane mi nie przypasowała - zawsze wyobrażałam ją sobie jako drobniejszą i z bardziej delikatnymi rysami twarzy (ale oczywiście nie żadną piękność), natomiast aktorka ma dość surową (trochę męską...) twarz i niestety nieprzyjemna barwa jej głosu do końca filmu mi przeszkadzała.:-(


O rany :shock: Nie myślałam, że tak ją można odbierać. Ja jej głos uwielbiam :) Jest dla mnie właśnie bardzo miły, ciepły. Też czytając wyobrażałam sobie Jane trochę inaczej, ale Ruth zagrała to tak, że.. ona po prostu jest Jane Eyre w tym filmie. Dobrze jest móc poczytać inne opinie, które mogą się tak różnić od własnych :)

Anonymous - Pią 04 Kwi, 2008 17:11

trifle napisał/a:
ale Ruth zagrała to tak, że.. ona po prostu jest Jane Eyre w tym filmie

o tak całą sobą, taka brzydka-ładna a jak pięknieje przed śłubem tym niedoszłym, ale zawsze i potem jak jej twarz rozjaśnia szczęście.
piękny to serial o zeby mieć taki specjalny czas na oglądanie tych cudów

Gosia - Pią 04 Kwi, 2008 22:06

Ja jakos nie moglam nigdy uwierzyc, ogladajac wczesniejsze ekranizacje, ze Rochester tak moglby zaniedbac swoja zone, ze wygladalaby jak brudna stara wiedzma.
dlatego wizerunek Berthy z ostatniej ekranizacji wydaje mi sie bardziej prawdopodobny.

trifle - Pią 04 Kwi, 2008 23:53

No właśnie. Jak oglądałam wersję z Ciaranem to jakoś dziwnie mi to wyglądało - on, taki dobry pan, specjalna opiekunka dla tej żony, a żona taka brudna, zaniedbana? Już nie pamiętam, niestety, opisu książkowego..
annmichelle - Sob 05 Kwi, 2008 10:08

Gosia napisał/a:
Ja jakos nie moglam nigdy uwierzyc, ogladajac wczesniejsze ekranizacje, ze Rochester tak moglby zaniedbac swoja zone, ze wygladalaby jak brudna stara wiedzma.
dlatego wizerunek Berthy z ostatniej ekranizacji wydaje mi sie bardziej prawdopodobny.

Ale niezgodny z powieścią. :wink:
A czy bardziej prawdopodobny? Jednak Rochesterowi było obojętne jak ta Berta wygląda, służąca która się nią zajmowała miała raczej jej jedynie pilnować, w powieści owa Grace lubiła sobie wypić (wtedy to Berta się wymykała i "straszyła"), więc nie był to typ służącej-czyścioszki. Berta też nie była typem łagodenj owieczki, w książce jej zachowania przypominają reakcje dzikiego zwierzęcia.
Ten widowiskowy szal w serialu powiewający przez okna może i wygląda romantycznie i tajemniczo, ale jednak "gryzła" mi się ta wizja Berty z tą książkową obłąkaną wiedźmą. Bardzo zresztą podobał mi się w książce wyraźny kontrast po ślubie gdy skonfrontowano Jane z Bertą. Tutaj w serialu obłąkana Berta jest ładniejsza (obiektywnie) od wystrojonej Jane. :wink:

malmik - Sob 05 Kwi, 2008 20:07

Ale to może i dobrze, że ładniejsza. W zasadzie nasza Jane (o ile się nie uśmiecha) jest i tak za ładna. Przecież w gruncie rzeczy chodziło o to żeby pokazać, że Rochester nie pokochał Jane za urodę tylko za to jaką jest osobą. Według mnie pokazanie Berty w ten sposób ma uświadomić jak mało ważne dla niego stało sie to czy kobieta jest pięknością. To również zresztą widać przy jego stosunku do tej wiedźmy Blanche
maenka - Nie 06 Kwi, 2008 19:36

Wydaje mi sie że Bertie miała byc piękna (w takiej zakochał sie Rochester) , ale zaniedbana. Miała być piekniejsza od Jane , ktora powinna mieć urode szarej myszki nie rzucającej sie w oczy aczkolwiek nie szpetnej
Anonymous - Sob 10 Maj, 2008 22:52

od wczoraj oglądnęłam sobie już trzy odcinki.
bardzo fajny ten serial jest. już zapomniałam jak bardzo. jane jest brzydka, ale pod wpływem miłości jaśnieje, pięknieje aż. A Edzio momentami jest strasznie odpychający.. brr

trifle - Sob 10 Maj, 2008 23:06

lady_kasiek napisał/a:
jane jest brzydka,


Taaaak? :mysle: Ja tam myślę, że jest całkiem ładna, tylko jej usty mi się nie podobają ;) Ma piękne oczy i cudny głos. I ta talia :thud:

Harry_the_Cat - Sob 10 Maj, 2008 23:07

Jest piękna w unikalny sposob. Zaraz chyba sobie wrzuce DVD :)
Anonymous - Sob 10 Maj, 2008 23:08

trifle napisał/a:
I ta talia

:frustracja:
Harry_the_Cat napisał/a:
Jest piękna w unikalny sposob

jak każda kobieta :)
Harry_the_Cat napisał/a:
Zaraz chyba sobie wrzuce DVD

Ty to umiesz namawiać dokończę ten serial czwartym odcinkiem :mrgreen:

Harry_the_Cat - Sob 10 Maj, 2008 23:09

Hehe :mrgreen:
Anonymous - Nie 11 Maj, 2008 01:31

lady_kasiek napisał/a:
jane jest brzydka

ja tam bym wolała być brzydka jak Jane niż ładna jak ja :wink:
PS. Oglądałam niedawno serial, i chyba przedawkowałam, bo na niektórych scenach dostaje głupawki miast sie przykładnie wzruszać... :?

Harry_the_Cat - Nie 11 Maj, 2008 02:20

otherwaymistercollins napisał/a:
na niektórych scenach dostaje głupawki miast sie przykładnie wzruszać.


Na ktorych?

Wlasnie skonczylam trzeci odcinek ;) Ale chyba juz pojde spac i czwarty zostawie na jutro... :rumieniec:

Anonymous - Nie 11 Maj, 2008 20:03

Harry_the_Cat napisał/a:
Na ktorych?

Niekwestionowanym numerem jeden jest scena 'łóżkowa' :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group