Inne ekranizacje - Wives and Daughters (1999)
BeeMeR - Pon 07 Maj, 2018 11:10
Ja znajdowałam dwie daty i nie byłam pewna dziękować
Myliłam ich bo mi się oboje wydawali nijacy
Teraz już ie mylę, bo pamiętam kim zainteresuje się Molly oraz co jest skrywaną tajemnicą tego drugiego z braci Dalej wszakże najbardziej podoba mi się Michael Gambon za to jego ekranowa żona to było "ja j a znam, skąd ja ją znam... ja na 100% znam ten uśmiech i ton głosu..." aż wreszcie otworzyła mi się klapka z Downton Abbey
| Agn napisał/a: | | W książce wyraźnie też zaznaczano, że Cynthia była przepiękna, a Molly zdawała się być urocza jak młodsza siostrzyczka. | W serialu tego nijak nie widzę, strojna jest, ładna ale na pewno nie aż piękna. Cóż, to nie pierwszy raz - np. w DiU 1995 też nie widzę olśniewającej urody Jane - po prostu trzeba przyjąć, że tak jest i już
BeeMeR - Czw 10 Maj, 2018 11:33
Skończyłam Żony i córki - właściwie to wrażenia mam bardzo podobne jak za pierwszym razem: wprawdzie tym razem bracia mi się nie mylili, ale i tak aktorsko ukradł im miniserial tatuś
Być może przemawia przeze mnie słabość do Michaela Gambona plus nie moi panowie - ani aktorzy ani postaci mnie nie zachwycają. Osobiście w moim przypadku nic nie zmniejszało gwałtownie mojego zainteresowania jakimś mężczyzną niż jego demonstrowana sympatia/zachwyt nad kimś innym Tak więc mnie by od Rogera odrzuciło błyskawicznie Cierpliwość i dobroć Molly została jednak wynagrodzona (nie jestem pewna jak w książce, postaram się sprawdzić na jakim etapie została przerwana śmiercią autorki ). Preston budził natomiast moje zainteresowanie i nie pamiętałam jak się kończy jego wątek - kibicowałam mu trochę Cóż, jednakowoż rozumiem potrzebę Cynthii by zacząć na świeżo z kimś innym i brak potrzeby finalizowania nietrafionych zaręczyn - jednych i drugich.
W dalszym, ciągu nie jest to moja ulubiona opowieść ani ekranizacja Cieszę się jednak, że ją powtórzyłam
Admete - Czw 10 Maj, 2018 15:17
| BeeMeR napisał/a: | (nie jestem pewna jak w książce, postaram się sprawdzić na jakim etapie została przerwana śmiercią autorki ). |
Przed samą końcówką, ale zakończyć się miała szczęśliwie.
Agn - Sob 12 Maj, 2018 11:37
No patrz, a ja tę historię wolę od Północy i południa. Dla mnie zakochanie Rogera było zrozumiałe - Cynthia zrobiła na nim piorunujące wrażenie, a Molly była jak młodsza siostrzyczka. W dodatku zwróciła na niego uwagę, a on jeszcze wtedy był wciąż w cieniu swojego starszego brata. To i zadurzył się jak szczeniak. Jak dla mnie - pomylił zauroczenie z miłością, ale jako młody niedoświadczony człowiek miał do tego prawo. Nawet w serialu Osbourne mówi mu, że ta doskonałość nie potrwa długo. Cynthia była mocno powierzchowna - piękna, zabawna, ale na dłuższą metę jak dla mnie płytka. Chciała tylko uwielbienia od innych, samodzielnie nieszczególnie się starając odwzajemnić uczuć. Przy czym nie mam też do niej wielkich pretensji - z matką taką jak Hiacynta nie mogła być inna, chyba tylko cudem. I Roger musiał dojrzeć do tego, by się zorientować, że z Cynthią nic z tego nie będzie, a także, że Molly jest o wiele lepszą dla niego partnerką, a przede wszystkim - nie jest już podlotkiem, tylko młodą kobietą. Zresztą nie była ideałem urody - miała ciemniejszą cerę, a to nie był atrybut urody.
Całą tę historię czytałam jednym tchem, książka jest napisana jak dla mnie przepięknie. No i odpoczywam przy niej, sycąc się harmonią opisywanego świata. Dla mnie arcydzieło. Ale wiadomo - kwestia indywidualnych odczuć.
Admete - Sob 12 Maj, 2018 11:38
Też wolę Żony i córki jako powieść, serial tez uwielbiam.
BeeMeR - Sob 12 Maj, 2018 13:45
| Agn napisał/a: | | ja tę historię wolę od Północy i południa. (...)Dla mnie arcydzieło. | Korci mnie by wziąć ją do szpitala w przyszłym tygodniu
Być może kwestia różnicy leży w tym, że powieści nie czytałam a jedynie widziałam tylko serial, który w jakimś stopniu zmienia pierwowzór, pokazując postaci i wątki wybiórczo. Na rozum wszystko powyższe jest dla mnie zrozumiałe, mam jednak silne naleciałości własnych upodobań tj. silnego odrzucenia w przypadku gdy ktoś wyraźnie znajduje upodobanie w kimś innym. Nigdy nie przemawiało do mnie filmowy trik pt. "udawaj że się zainteresowałeś kimś innym, niech będzie zazdrosna" bo ja nie umiem być zazdrosna w takiej sytuacji, mnie po prostu zainteresowanie znika w trybie natychmiastowym , Nie każdy jednakże ulepiony z tej samej maki, wiem
W serialu uwierało mnie nieco, że Cynthia ciągle mówi o sobie "jestem taka i siaka, nie robię tego i owego", zamiast pokazać to w scenach - ale w sumie do postaci takie ciągłe gadanie o sobie pasuje
Agn - Sob 12 Maj, 2018 16:28
Eee... Ale ona np. mowila, ze nie umie kochac ludzi i ani matki nie kochala, ani pana Prestona (moze przez 2 minuty), ani Rogera, a i z tym panem Hendersonem nie wiem, czy laczylo ja jakies uczucie. Film to jak dla mnie pokazal. Molly chyba chciala pokochac, ale nie wiem, czy jej sie to ostatecznie udalo.
Ania Aga - Sob 12 Maj, 2018 16:52
BeeMeR, a dlaczego idziesz do szpitala, to coś poważnego ? W każdym razie życzę dużo zdrowia
BeeMeR - Nie 13 Maj, 2018 19:12
zabieg laryngologiczny - mam nadzieję, że nic poważnego i wszystko będzie ok
Admete - Nie 13 Maj, 2018 19:58
Na pewno wszystko będzie dobrze.
Anaru - Czw 17 Maj, 2018 22:47
| BeeMeR napisał/a: | a i tak najbardziej zachwycał aktorsko i charyzmatycznie ich ojciec Cóż się dziwić - Michael Gambon to klasa aktorska sama w sobie |
Własnie mnie zachęciłaś, uwielbiam faceta
Agn - Nie 20 Maj, 2018 14:18
Michael Gambon to faktycznie klasa sama w sobie, ale w serialu nie tylko on mi się podobał. Francesca Annis jako Hiacynta była miodna. Zresztą tam mi się chyba wszyscy aktorzy podobali.
BeeMeR - Nie 20 Maj, 2018 16:41
Hiacynta faktycznie też jest świetnie zagrana Molly też
Anaru - Nie 20 Maj, 2018 17:07
Ja tylko pamiętam, że dobrze mi się oglądało dawno dawno temu. Kompletnie ie pamiętam ani treści ani aktorów, z chęcią obejrzę ponownie.
|
|
|