Malarstwo i Teatr - Polecam spektakl...
Szafran - Sob 02 Maj, 2020 15:40
Zawsze warto zobaczyć różne rzeczy.
Trzykrotka - Sob 02 Maj, 2020 21:35
A ja właśnie obejrzałam Frankensteina, z Johnym Lee Millerem w roli głównej. Och, podobało mi się, choc motyw Farnkensteina nigdy mnie jakoś nie interesował szczególnie. Ale ten spektakl był poruszający, głównie dzięki fantastycznej grze Millera. Miałam inne plany na wieczór, ale bez żalu je zmieniłam. Bardzo polecam, jeszcze chyba jutro będzie seans.
BeeMeR - Sob 02 Maj, 2020 22:45
Ja obejrzałam wczoraj, dla odmiany z Benedictem w roli głównej - też mi się podobało, bardzo.
Trzykrotka - Sob 02 Maj, 2020 23:19
Na pewno był świetny, to znakomity aktor W moim spektaklu grał Frankensteina.
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2020 07:26
Widziałam fragmenty tego drugiego
Trzykrotka - Nie 03 Maj, 2020 17:04
Nie wiem, czy akurat podwójne święto takie szczęśliwe, ale na dzisiejszy wieczór zainteresowałam się trzema różnymi imprezami kulturalnymi online... Nadmiar zdecydowanie szkodzi. Już się denerwuje zastanawianiem się, czy wybrać koncert, czy spektakl ze Starego Teatru
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2020 17:18
Podaj namiary, proszę, sama rozważę - tak dawno nie byłam w Starym, a lubiłam swego czasu bardzo
Trzykrotka - Nie 03 Maj, 2020 18:22
Proszę
https://www.youtube.com/c...tb1FJ5ABRpwVSYg
Dziś jest Edward II Marlowa, za tydzień Sprawa Gorgonowej.
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2020 18:26
Dzięki
Marysia mnie kusi filmem o 20, osiołkowi w żłoby dano...
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2020 19:08
Wstyd... pierwszy raz w życiu spóźniłam się do teatru
Minutę, ale zawsze
Trzykrotka - Nie 03 Maj, 2020 20:47
No mówię ci, klęska urodzaju...
Edward II ciekawy (Bielenia doskonały, nawet kiedy ma tylko stać, robi to charakterystycznie i przykuwa uwagę), ale serca mi nie skradł. Inaczej pewnie dziś nie bardzo da się grać taką klasyczną klasykę, ale czlowiek ma wrażenie, że ślizga się jakoś po gładkiej powierzchni i czasami roześmieje - nic z tragedii, nic z dylematów politycznych, moralnych i wszelakich.
Szafran - Nie 03 Maj, 2020 22:27
Och, dzięki za cynk. Nie mogę teraz oglądać, ale zgrałam sobie na później.
Tyle rzeczy, które chciałam zobaczyć w jednym, a jeszcze nie miałam okazji: sztuka Marlowe'a, sztuka w Teatrze Starym i z Bielenią w obsadzie .
Hihi, z tym spóźnianiem - miałam dziwne poczucie niewłaściwości, jak wparowałam na któryś streaming spóźniona, spocona po rowerze i w dresiku;).
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2020 22:33
| Trzykrotka napisał/a: | | Edward II ciekawy (...) ale serca mi nie skradł. | Lepiej bym tego nie ujęła. Ciekawy, podobała mi się treść, taki rzut oka na zmienne koleje Fortuny, zmieniające się persony przy władzy, błyskawiczne kariery i szybki koniec na szafocie lub w więzieniu. Miałam problem z tym, że w/w "królową" był najsłabszy imho aktor. Beznamiętne podawanie tekstu też jest interesującym zabiegiem.
Losy Edwarda 2 (tj. jego sromotny koniec) pamiętam z Królów przeklętych Druona. W każdym razie nie żałuję tego czasu.
W ciągu dnia (pod puzzle, które ułożyłam ) obejrzałam Toscę Teatru Wielkiego - podobała mi się znacznie bardziej niż Straszny Dwór
Trzykrotka - Wto 05 Maj, 2020 21:47
W Nthional Theatre 7.05 Antoniusz i Kleopatra z Ralphem Finnesem.
https://www.youtube.com/watch?v=lWc6_aCTqI0
A w Starym 17.05 słynny Pan Tadeusz w reżyserii Mikołaja Grabowskiego
https://www.youtube.com/watch?v=6JCDgGUC_64
Od początki izolacji także Cirque de Soleil urozmaica nam czas pokazując na swoim oficjalnym kanale na YT 60-minutowe filmy będące kompilacją każdy po trzech spektakli
Można też obejrzeć całe spektakle, jak choćby Ovo
https://www.youtube.com/w...CIUsOXLA&t=194s
BeeMeR - Wto 05 Maj, 2020 21:53
Dziś do północy w Bagateli "I będzie wesele...j"
https://www.youtube.com/w...3QfFCt0&t=1386s
Trzykrotka - Nie 10 Maj, 2020 00:46
Miałam ucztę teatralną. Wczoraj Ślub Gombrowicza w reżyserii Jarockiego ze Starego Teatru, dziś Ambasador Mrożka ze Współczesnego w Warszawie. Oba spektakle z czasów kiedy szalałam za teatrem, czyli z lat 90. Jak oni grali! Radziwiłłowicz jest fenomenalnym aktorem i w Ślubie to pokazał. Trela, młodziutki Globisz, jeszcze młodsza Segda... Przypomniały mi się czasy kiedy na Życie jest snem też w reżyserii Jarockiego poszłam z miłosz chyba kilkanaście razy A dziś rewelacyjny Zapasiewicz
Ślub można było oglądać do wczoraj, ale Ambasador na stronie Współczesnego powinien być nadal do obejrzenia.
BeeMeR - Nie 10 Maj, 2020 10:40
Na tym ślubie z Segdą to ja byłam swego czasu
Dzis o 19 w Starym Sprawa Gorgonowej - ciekawam.
Trzykrotka - Nie 10 Maj, 2020 16:02
Ja też, ale bardziej czekam na Pana Tadeusza za tydzień.
Szafran - Nie 10 Maj, 2020 21:19
Jej, ja na tym "Ambasadorze" chyba byłam na żywo:).
BeeMeR - Nie 10 Maj, 2020 21:38
Ja dziś odpadłam od sprawy Gorgonowej. Mama niezależnie ode mnie też
Trzykrotka - Nie 10 Maj, 2020 23:36
I ja odpadłam, bardzo szybko
Trzykrotka - Wto 19 Maj, 2020 10:57
| BeeMeR napisał/a: | Tak, dokładnie to - Grabowski świetny, panna niezła, ale reszta niezbyt dobrze skomponowana.
Ze ślubami panieńskimi (Englerta dla odmiany) też miałam problem - ja bardzo lubię tą sztukę, ona jest cudownie prosta w zamyśle że panny nie chcą za mąż i może być zabawna w komplikacjach interpersonalnych ale to nie znaczy, że można ją byle jak obsadzić: tu była bardzo słaba Aniela i Albin. Gucio był przyzwoity ale nie zachwycał, a on powinien mieć morze wdzięku. Klara podobała mi się najbardziej - jedną Klarą spektaklu nie udźwigniesz |
Przyszłam z cytatem tutaj, żeby nie offtopować w Szekspirze.
Mnie się te Śluby panieńskie podobały. Nie zaskoczył mnie ten pewien melancholijny ton całości, ta łezka w oku, ten przewijający się delikatnie ton nostalgii po mijającym czasie. Tutaj Radost jest IMHO centralną postacią, od niego spektakl się zaczyna, on komentuje dodatkowo wydarzenia tekstem (podejrzewam) również Fredry, może z pamiętników? Ta nostalgia jest zrozumiała, jeśli się pamięta, że sam Englert był cudownym Guciem w Ślubach. Był już po 40, za stary był, ale się o tym nie myślało. Miał szelmowski wdzięk, ale miał też magnetyzm i męski czar, pod wpływem którego Aniela chodziła jak zaczadzona - słynne to było. Anielę grała Szczepkowska. Całość odbywała się nie w gumiakach i przy robieniu sloików ogórków, tylko po bożemu, w kostiumach z epoki i w saloniku pani Dobrójskiej.
Teraz chyba tak już się Fredry nie robi. Godzę się z tym i po prostu wolę podejście Englerta niż podejście Jandy. Oboje robią adaptację na współcześnie, Janda nawet w kostiumach (u niej stryjaszkiem był Stuhr) i plenerach. Ale jej młodzi aktorzy nie różnią się od siebie ani wyglądem, ani wdziękiem, ani grą, wszyscy jednakowo mamroczą tekst, nie zachowując jego melodii. Janda jest na wskroś współczesna i tak - z ducha - robi swoje spektakle. Englert to klasyk. I choć jego panny noszą letnie krótkie sukienczyny, trampki i gumiaki, to jednak mówią we fredrowskim rytmie i to się da oglądać. Mnie się też Klara podobała najbardziej, ale ja mam słabość do Kamili Baer jeszcze od czasów Vinci. Reszta młodzieży też mi się podobała. Anielka może nazbyt cielęca, Guciowi daleko do niegdysiejszego czaru "stryjaszka," ale już Małecki - Albin nie chodził po scenie jak żywy trup, a to w moich oczach duża zaleta.
Warto zerknąć, spektakl jest na ninateka.pl
Pan Tadeusz ze Starego - rewelacja, nie mogę sobie darować, że byłam w czasach premiery tak obrażona na teatr w ogóle, że zlekceważyłam wszystkie dobre opinie i nie poszłam go obejrzeć. Tak się to robi! Ale to Mikołaj Grabowski. On ma niezwykłą rękę do staropolszczyzny.
BeeMeR - Wto 19 Maj, 2020 11:20
Jakby był następny ciekawy spektakl Starego (li też czegoś innego) przypomnij w danym dniu, proszę Zginęłam w nadmiarze dóbr - tu noc muzeów online, tam świat oper i baletów który dopiero odkrywam po trosze - umknęło, a szkoda.
Mnie te "śluby" nie bolały ("Huzary" nieco i owszem), ale do podobania daleko - lata temu byłam na ślubach w teatrze, nie pamiętam którym - może jeszcze w szkole, może z Englertem jako Giuciem. Zakochałam się w tej postaci, bo miała "jaja jak berety" i oczekiwane przeze mnie morze wdzięku, wodospady wdzięku i bagna wdzięku. Nie tylko Aniela, ale cała publiczność była pod wrażeniem Doskonale też komponował się z Albinem, a ten miał cudowną mowę ciała. Zakochałam się wtedy w tych postaciach. Zapewne teraz patrzyłam na ten spektakl przez pryzmat wyidealizowanych wspomnień. Nie przeszkadzały mi sukienki i gumiaki, choć kostiumy z teatru pamiętam w zarysie przeszkadzała nijakość Anieli i Albina. Ten tekst to w dużej mierze samograj - ale jak się go źle poda to nie zagra. Nie bardzo mogłam uwierzyć, że się Gucio tym cielątkiem zainteresuje (choć to ogólnie grubymi nićmi szyte ), bo Klara to tak z łaski na uciechę niech sobie wybierze Albina nad stryja
Spróbuję wersji Jandy, nie oglądałam jeszcze. Najwyżej będę zrzędzić
Aragonte - Wto 19 Maj, 2020 15:08
| BeeMeR napisał/a: | | Zakochałam się w tej postaci, bo miała "jaja jak berety" i oczekiwane przeze mnie morze wdzięku, wodospady wdzięku i bagna wdzięku. |
Przepraszam, ale twój zachwyt mnie urzekł, rzadko to u ciebie widzę aż zacytowałam ku pamięci
Chyba widziałam Englertowego Gucia, ale dawno to było
Trzykrotka - Wto 19 Maj, 2020 16:56
| BeeMeR napisał/a: |
Nie bardzo mogłam uwierzyć, że się Gucio tym cielątkiem zainteresuje (choć to ogólnie grubymi nićmi szyte ), bo Klara to tak z łaski na uciechę niech sobie wybierze Albina nad stryja
|
No toteż właśnie! Przecież nie nadaremno nieśmiertelny Boy-Żelenski pisal w Obrachunkach fredrowskich, że biedny Gucio myśli, że zdobył niezdobytą twierdzę - serce Anieli, a o tylko dal się podpuścić stryjaszkowi jak dziecko. Głupio się zawziął, że panna dla niego porzuci te jakieś tam śluby. Wieczorem po zaręczynach stryjaszek z panią matką zdrowo się z niego obśmieją. Podobnie Klara - wzięła Albina nie z uczucia, lecz ze strachu. I - niestety - jak prorokował mistrz - rok nie minie, a znudzi się Aniela Gustawowi, a Albin Klarze. Boy - Żeleński poszedł dalej. Przyszło mu do głowy, że nudna, śmiertelnie sobą znudzona para z Męża i żony to właśnie Gucio i Aniela - w kilka lat później. Takim kluczem odczytana sztuka idealnie pasuje mi do interpretacji Englerta. Od tego są właśnie klasycy i mistrzowie Mnie się podobała idea tego spektaklu, co do aktorstwa młodego pokolenia mam zastrzeżenia.
Śluby panieńskie Jandy oglądałam kilka lat temu w TV, nie wiem czy jest gdzieś dostępna online
|
|
|