Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
BeeMeR - Sob 10 Lis, 2018 15:52
Olaboga, jak można było w obecnych czasach narysować coś tak złego jak ten okropny smok z Hwayugi?
Bo że można napisać tak okropne dialogi jak niemal cały ten 19 odc. wzięty na przeczekanie i rozdmuchanie oczekiwania na smoka to nie mam wątpliwości
Aragonte - Sob 10 Lis, 2018 16:49
| BeeMeR napisał/a: | Olaboga, jak można było w obecnych czasach narysować coś tak złego jak ten okropny smok z Hwayugi? |
Młówilam, mówiłam, mówiłam
Ci od efektów specjalnych mieli chyba pół dnia na pracę
BeeMeR - Sob 10 Lis, 2018 17:37
Wyszła wyjątkowa fuszera I jeszcze ten efekt ognia, który powinien spalić wszystko a ledwie pyknął O wiele lepiej wyszło "spalenie całego świata" filmu wcześniej.
Rozumiem, że przez cały ostatni odcinek to się będą kłaniać co, co przeżyli...
No i biegać za kapłanką (oraz omc królem) bo to od kilku odcinków wszyscy tak ją upominali, grozili, przestawiali zamiast cokolwiek zrobić z nią że po prostu ugh
Alicja to i tak od dłuższego czasu nie miała co grać - przynajmniej odeszła ładnie.
Trzykrotka - Sob 10 Lis, 2018 17:38
Smok grzeszył tym, że w ogole nie budził grozy. A efekty w całej dramie były słabe.
BeeMeR - Sob 10 Lis, 2018 17:42
Balrog to to nie był, to fakt. Plus tyle o tym gadali a tu... z wielkiej chmury mały deszcz
BeeMeR - Sob 10 Lis, 2018 21:17
Jak ja kocham amnezję last minute... i przypominanie sobie i partnerowi że się tak strasznie kochamy aż poza grób
zmęczyłam finałowy odcinek - nie bardzo jestem w temacie o co chodzi z okiem, no i niektóre rzeczy wolałabym zobaczyć a nie usłyszeć o nich, ale przynajmniej zamknięto porządnie temat Ma Wanga i jego zaginionego tysiącletniego syna
Aragonte - Sob 10 Lis, 2018 22:42
To już rozumiesz, czemu tak się wsściekłam, że dramę zepsuto?
BeeMeR - Sob 10 Lis, 2018 23:01
Owszem.
Oglądałaś filmy Monkey King? Właśnie zaczęłąm z 2014, ale jest to jaskrawe, sztuczne i wrzaskliwe = nieoglądalne
Acz przyznaję, że demon -Byk jest całkiem przystojny
Trzykrotka - Nie 11 Lis, 2018 08:12
Tych filmów jest zatrzęsienie. Który oglądasz?
Co do 20 odcinka Hwayugi, to szkoda każdego słowa. Był absolutnie okropny
BeeMeR - Nie 11 Lis, 2018 09:06
Wygląda na to, że ten:
https://www.youtube.com/watch?v=zCj-XP5cjOY
Aczkolwiek nie rozpoznaję żadnej z pokazanych scen prócz ostatniej ze smokiem - ale przynajmniej smok wygląda jak należy a nie jak przerośnięta glista (nawet jeśli jest jak wszystko nieco kiczowaty), niemniej bohaterowie się zgadzają i rok produkcji tez
Niemniej film mnie ogromnie zmęczył - małpa jest absolutnie nieznośna, krzykliwa i ruchliwa. Podoba mi się Byczy Demon - nie dość że wygląda atrakcyjnie to się nie wydziera jak Małpa - choć jest niezmiernie ważny jako główny demon to jest go dość mało jak na moje potrzeby.
A było to tak:
Byczy demon poprowadził wojska przeciw Niebu i po wojnie wyniszczającej wszystko został strącony w czeluście piekieł, a wraz z nim poszła bogini niebiańska, mimo zakazu więzów między bogami a demonami:
W niebie rządzi Nefrytowy cesarz, w/w bogini to jego siostra
Ważny jest też niepokorny strażnik bramy z trzecim okiem:
W każdym razie po wojnie wszędzie były zgliszcza - w niebie też, więc jakaś bogini poświęciła siebie, rozkryształowała i odbudowała wszystko, a jeden kryształ padł gdzieś na ziemię i tam we fioletowym kokonie powstała Małpa, żyła sobie wśród innych małp aż dostała Nauczyciela.
A potem to już festiwal małpiego nieposłuszeństwa i bezkarności, efektów specjalnych i charakteryzacji.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 09:32
| BeeMeR napisał/a: | Owszem.
Oglądałaś filmy Monkey King? Właśnie zaczęłąm z 2014, ale jest to jaskrawe, sztuczne i wrzaskliwe = nieoglądalne
Acz przyznaję, że demon -Byk jest całkiem przystojny |
Ogladalam na fali zainteresowania tematem. Zadne wielkie dzielo, ale obejrzalam. Ciekawsza jest dla mnie czesc z Mnichem.
BeeMeR - Nie 11 Lis, 2018 09:43
Małpa w trakcie zwiedza piekielne czeluście - ale nawet one nie są w stanie spalić Małpy - sprawiają ból ale ostatecznie raczej dodają jej mocy.
Końcówka filmu to epicki kicz gigant
Byczy Demon knujstwem podburza Strażnika oraz Małpę do ataku na Niebo i następuje jedna wieka nawalanka i rozpier... w Niebiesiech, w trakcie której Nefryt zmienia się w smoka, Byczy demon w Balroga a Małpa w King Konga.
W trakcie walk jak już wszystko jest w strzępach Małpa orientuje się, że został wmanewrowany i pokonuje Balroga ale za karę kosmiczny Budda zamyka go za karę w pułapce kamiennych dłoni (pięć kamiennych palców) na 500 lat pokuty a byk pozbawiony rogu zostaje ujarzmiony na ziemi. Taki powód zamknięcia to ja mogę zrozumieć, a nie jakiś żałosny bełkot z Hwayugi.
Czuję się po części zgwałcona przez oczy - no ale cóż - sama chciałam
Widziałam w zwiastunie że w drugiej części małpa ujarzmiony jest obręczą i wędruje wraz z mnichem i świnią oraz niebieskim czymś ale chyba nie mam siły i ochoty na ciąg dalszy. Może do wieczora mi przejdzie
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 12:24
| BeeMeR napisał/a: | Widziałam w zwiastunie że w drugiej części małpa ujarzmiony jest obręczą i wędruje wraz z mnichem i świnią oraz niebieskim czymś ale chyba nie mam siły i ochoty na ciąg dalszy. Może do wieczora mi przejdzie |
Serio tego się oglądać nie da, ale odmóżdżyć się trochę można Ogółem ekranizacje "Podróży na zachód" to nie jest żadna wyrafinowana rozrywka. A jakie okropne efekty mieli w wersjach serialowych Widziałam pojedyncze odcinki, szybko odpadłam. Ale cieszę się, że zapoznałam się z tym jako zjawiskiem ważnym w tamtejszej kulturze popularnej. Bez tego bym nie załapała paru odniesień w Chiefie Kimie
A co do Hwayugi - dla mnie ostatnim odcinkiem jest piętnasty, a epilogiem - scena z przełomu 18. i 19. I finito, reszta dla mnie nie istnieje Ostatniego nigdy nie widziałam w całości, przyznaję
BeeMeR - Nie 11 Lis, 2018 15:19
Ano poodmóżdżałam się wczoraj/dziś na fali zainteresowania Małpą - nawet wyczaiłam książki w bibliotece krakowskiej ale jest to tak daleko że nie wiem czy będzie mi się chciało tam jechać bo to masa czasu
Skoro Mnich jest lepszy to pewnie dam mu szansę wieczorem.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 18:01
Ksiazki sa na Wschodzie
Trzykrotka - Nie 11 Lis, 2018 19:20
Po książki daleko nie musisz sięgać Warto je przeczytać, żeby pojąć, czemu Małpa była tak wyjątkowa, niezniszczalna i - bezczelna. Całość zresztą jest ciekawa; to taki rodzaj opowiesci, który można snuć bez końca, bo przygody układają się w dowolnie długi łańcuszek
Ja próbowałam oglądać film o Małpie i mieście kobiet, ale też odpadłam. Za dużo efektów, za mało tresci. Ale efekty na bogato.
Admete - Nie 11 Lis, 2018 19:29
Straszny kicz U mnie dziś był jeden odcinek Smile. Nie umiem kibicować bohaterom, ale ogląda się dobrze.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 20:31
| Admete napisał/a: | | Straszny kicz |
Kicz, pewnie - uznałam to za nieuchronne z uwagi na konwencję opowieści i fakt, że to chińskie dzieło kostiumowe
BTW te filmy o Małpim Królu były krytykowane na Filmwebie, podobno są lepsze, ale nie chciało mi się za dużo szukac, więc się na tym zatrzymałam.
BeeMeR - Nie 11 Lis, 2018 20:45
Kicz jest gigantyczny - ale jest to w jakiś sposób widowiskowe i spektakularne
A ja sobie zaczęłam (wybiórczo tj. przede wszystkim wątek główny) My husband Mr. Oh - jest to takie odpoczynkowe pleple - jutro napiszę coś więcej.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 20:52
| BeeMeR napisał/a: | | Kicz jest gigantyczny - ale jest to w jakiś sposób widowiskowe i spektakularne |
Czego nie da się powiedziec o smoku z Hwayugi i beznadziejnie nakreślonej przeszłości Małpiego Króla Tutaj to przynajmniej wiadomo, co zmalował i za co go przypiekano tymi trigramami
Trzykrotka - Nie 11 Lis, 2018 20:53
To Chińczycy. Oni mają taką estetykę i taki sposób obrazowania. Cóż - to dla nich filmy, my tylko podglądamy. Skoro takie lubią...
Co do kiczu, efektów i w ogóle - dziwności - to postanowiłam zerknąć na dramę ze Szpinakiem - Mamma Fairy and The Woodcutter. Nie wiedzieć kiedy łyknęłam dwa odcinki i miałam ochotę na co najmniej jeszcze dwa. Jeśli ktoś ma ochotę na baśń z lekkimi (nie najcudowniejszymi na świecie, powiem od razu) efektami, a - tak jak ja - sparzył się już na dzieuach pokroju Bride Of The Water God, to Wróżka i jej Drwal może być - a przynajmniej daje taką nadzieję - odtrutką.
Nie jest to na pewno drama idealna póki co, ale mnie jakoś dziwnie przyjemnie i słodko się ją oglądało. Było tyle samo magii, co tajemnicy i humoru. Podobał mi się nawet animowany kot z plecaczkiem na grzbiecie i szalona czerwonowłosa bogini kampusu w lateksach. Niewątpliwym plusem były też śliczne okolice, góry, jezioro i las, w jakich dramę częściowo nakręcono.
Pokrótce - drama opowiada dzieje pewnej wróżki (Moonówna), która wraz z siostrami lubiła przylatywać na ziemię, żeby zażywać kąpieli w leśnym jeziorku. Pewnego dnia niestety okazało się, że jej wróżkowa suknia zniknęła, a bez niej nie dało się wrócić do nieba. Biedna wróżka siedziała golutka w górskim jeziorku, aż odnalazł ją tam pewien skromny i ubogi drwal (Szpinak). Odział nieboraczkę własną kapotą i na rękach zaniósł do drewnianej chatki w lesie. Odtąd żyli tam spokojnie i szczęśliwie. Ona mu gotowała i dbała o niego, on ciężko pracował dla niej i dwojga dzieci, które im się urodziły. Szczęśliwi i radośni nie pomyśleli nawet, że coś złego może im się przytrafić - aż do dnia, w którym drwal nie powrócił do domu. Cóż było robić? Wróżka postanowiła czekać. I czekała w chatce na brzegu jeziora. I czekała, czekała... aż upłynęło 699 lat. Wróżka wygląda teraz jak bardzo ładna babcia w różowym hanboku, z kwiatem w siwych włosach, jej domek to kawiarenka, w ktorej w tych głuchych lasach serwuje się najlepszą kawę na świecie (o nazwach pokroju "łzy jelenia,""śniadanie jaskółki," czy "bez księżniczki.") Towarzyszy jej rudy kot świetnie obsługujący laptop. A otacza ją wielu magicznych przyjaciół, jak choćby Pan Gołąb, występujący w ludzkiej postaci naszego fałszywego mnicha.
Pewnego razu do kawiarenki przybywają dwa strudzeni eleganccy Seulczycy, którzy pobłądzili w drodze na święto chuseok do mamy jednego z nich. Jeden z nich doskonale rozumie się z kotem Drugi marudzi na wszystko. Ale to właśnie ten maruda widzi, jak "najstarsza baristka świata" przemienia się w piękną młodą kobietę w różowym hanboku z kwiatem we włosach. A wróżka zaczyna domyślać się, ze ten oszalały na punkcie czystości profesorek w eleganckim garniturze to jej utracony drwal. Wyrusza za nim do Seulu. Kot podąża wraz z nią. Fajne, naprawdę fajne, lekkie i zabawne. Za Szpinakiem już się stęskniłam, więc z przyjemnością na niego patrzyłam, ale pana numer 2 równie przyjemnie się oglądało. Nie wiem jak będzie dalej, ale dwa pierwsze odcinki mnie się podobały i już.
| BeeMeR napisał/a: | | My husband Mr. Oh - jest to takie odpoczynkowe pleple |
Byłoby naprawdę super, gdyby nie wybitnie antypatyczna Uee. Nie wiem co jest, ale ta dziewczyna zawsze gra tak, że ja nie lubię jej postaci Ale wątek męża oraz wiejski, a trzeba ajummami bardzo mi się podobał. Ciekawa jestem twoich wrażeń.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 20:56
Trzykrotko, fajnie to wygląda Ile było na razie odcinków? Tylko te dwa?
Trzykrotka - Nie 11 Lis, 2018 21:00
Tak, tylko dwa. Nie wiem, jak odebraliby to inni, ale ja niespodziewanie bardzo dobrze się bawiłam. Przenikanie świata bogów i bogiń, wróżek, magicznych istot, ze światem ludzi przypominał mi Hwayugi. Obie wróżki - babcia i młoda kobieta - były piękne i bardzo dobre, a Szpinak aż zabawny w fobiach i miejskiej obsesji czystości. A jaki przystojny w wydaniu joseońskim!
BeeMeR - Nie 11 Lis, 2018 22:35
Uee jest przede wszystkim bardzo kiepska aktorsko - ale pan i jego chatka w górach mi się całkiem podoba.
| Aragonte napisał/a: | | Tutaj to przynajmniej wiadomo, co zmalował i za co go przypiekano tymi trigramami | Tak, to na pewno - tu nabroił nieziemsko, ale sam z siebie nie jest zły tylko został wrobiony ze złego podszeptu - okrutna i długotrwała kara mu się należała (w Hwayugi powód nie brzmiał wiarygodnie - jak kaprys Nieba za byle wybryk). Jednocześnie Małpa - absolutnie nieznośna i nieposkromiona - ma w sobie to coś, co nie pozwala jej potępić Nefrytowi - i jest to w pewien sposób zrozumiałe.
Małpa z filmu o mnichu podoba mi się znacznie bardziej -dalej jest małpi i nieposkromiony ale zdecydowanie mniej się rzuca.
Aragonte - Nie 11 Lis, 2018 22:56
| BeeMeR napisał/a: | | Małpa z filmu o mnichu podoba mi się znacznie bardziej -dalej jest małpi i nieposkromiony ale zdecydowanie mniej się rzuca. |
A już ją uwolniono spod Góry Pięciu Żywiołów?
Film mi się wydaje lepszy - efekty dalej będą przesadzone, ale to taka stylistyka. No i pojawią się pozostali demoniczni bohaterowie "Podróży na zachód", czyli Świniak i Piaskowy Mnich (to ten niebieski).
|
|
|