Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Aragonte - Śro 24 Sty, 2018 22:46
| BeeMeR napisał/a: | Do tych btsów to jakieś sznureczki by się przydały
Bo jak obejrzę odcinki (co właśnie czynię ) to bym sobie obejrzała poglądowo |
Sznureczkami służę, nie chciałam ich podawac od razu, żebyście mogły najpierw skupic się na odcinku
BTS okołokissowy z Robocika (z napisami):
https://www.youtube.com/watch?v=qjewNDk1C7o
A tu BTS z pokazem Nefrytowego aegyo
https://www.youtube.com/watch?v=OJ9KAfnCyJI
Trzykrotka - Śro 24 Sty, 2018 22:51
O tak, ten poza spoilerowy to prawie jak znak firowy Oh Gonga
Mam już jakieś 3/4 odcinka 8, może nawet 4/5. Żal mi trochę, że głównej pary tak w nim mało wspólnie, a jak już są, to się kłócą. I tak, zgadzam się, że pani - nie uiem ocenić, czy roli, czy aktorce - przydałoby się trochę życia. Aktorka potrafi, to pewne. Tutaj w tych bluzkach jak zbroje i ciężkich płaszczyskach, mało ruchliwa, trochę zaczyna być nudna Jeszcze uznam, że najlepszą parą dla niej jest Jonathan. W tej chwili z pań na czoło wysywa się cudna zombiaczka, zaraz za nią Lee El (ależ ona obnosi te ryzykowne szminki!) i idolka w roli Księcia - Ośmiornicy też daje radę. O panach to się w ogóle nie mówi, cud, miód i orzeszki.
Mnie się ogromnie podoba cała opowieść, nie tylko zabawne scenki, choć je doceniam. Czytam właśnie książkę, w ktorej autor streszcza między innymi wizję świata wedyjskiego, w któym na Ziemi, innych planetach i w światach równoległych, żyje około 40.000 gatunków istot humanidalnych, w tym ludzi, które kontaktują się ze sobą, przyjaźnią, walczą, zawierają sojusze, odwiedzają, świętują, zlecają budowę statków powietrznych i pałaców, a nawet łączą w pary i mają dzieci. Świat Hwayugi na mniejszą skalę właśnie tak mi się kojarzy, niezmiernie mnie bawi jego obserwowanie i przewidywanie, co jeszcze może się zdarzyć. obawiałam się drugiego Master's Sun, ale na szczęście tu jest więcej, niż tylko prosta likwidacja kolejnych zjaw. Jako niepoprawna wielbicielka baśni - kupuję dramę z całym dobrodziejstwem ppl.
Aragonte - Śro 24 Sty, 2018 23:07
| Trzykrotka napisał/a: | O tak, ten poza spoilerowy to prawie jak znak firowy Oh Gonga |
Zdecydowanie Nawet chciałam jakiś avek z tym zrobic, ale na razie nie mam ładnego ujęcia.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam już jakieś 3/4 odcinka 8, może nawet 4/5. |
Brawo! To zagrzewam dalej i dopinguję
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze uznam, że najlepszą parą dla niej jest Jonathan. |
No nie, aż tak to nie Koreańscy widzowie na forach podobno dopytują się uparcie, kiedy ten Jonathan sobie zniknie z dramy
A para to raczej będzie się tak długo miotac, bez tego nie byłoby dramy, podejrzewam
Co do panów się oczywiście zgadzam
I co to za książka o świecie wedyjskim?
Trzykrotka - Śro 24 Sty, 2018 23:16
A jak dzisiejszy Robocik?
Mnie się ogromnie podobała podróż Aji 3. Miałam takie uczucie, jak matka, kiedy po raz pierwszy pozwala dziecku przejść samemu na drugą stronę ulicy i podgląda zza wegła, czy wszystko jest dobrze. Detektywi z Bożej łaski też cudni byli- ten zakochany zwłaszcza. Jak ich za rączki chwyciła, ach!
Aygoo Nefrycika i kissu - pierwsza klasa, no a poza tym - dużo zamykania nieznośnych watków Zuych czeboli - kiedyś trzeba było. Do końca mam nadzeiję, że mode pokolenie wystąpi przeciw starszemu i stanie po stronie Min Kyu. Tyle sobie życzę i żeby nie było na końcu za dużo o usuwaniu ze stanowisk i takich tam, bo palnę!
Pai ładniej trochę o przerobce, ale bez wstrząsów. Nadal jest trochę bezbarwna. Nie dziwię się temu przytomnemu profesorkowi, że nadal nie wie, o co chodzi.
No i to chyba tyle.
Edit:
| Aragonte napisał/a: |
I co to za książka o świecie wedyjskim? |
Tożsamość obcych Thompsona- raczej o zjawisku UFO niż o Wedach, ale sporo miejsca jest im właśnie poświęcone i czyta się to super-ciekawie. Chętnie poczytałabym coś jeszcze na temat tej wizji świata, ale nie same eposy, nie czuję się na siłach.
Agn - Czw 25 Sty, 2018 00:16
Trzykrotka, co ty za Małpy nabyłaś? (Mam lekkie zaległości w wątku (znowu ), więc nie wiem, o co chodzi...)
Szósteczka Hwayugi za mną - ten Generał Mróz to jakiś podejrzany mi się zdaje - co i rusz komuś proponuje, że mu czas przymrozi. O co mu w końcu chodzi? Chce, by pani zniknęła czy żeby mieli happy ever after z Małpą?
Świnia zadziałał bardzo fajnie. Spodobał mi się myk, że w sumie powstrzymał panią Pieseł, bo nie chce, by zniknęła Zombiaczka. Zombiaczka zresztą bardzo da się lubić i wprowadza czarny humor. A to zejdzie do szpagatu i "chyba mi się miednica przesunęła", a to oko zgubi. Aktorka mi się podoba. Nadała tej postaci trupiarski sznyt zarówno głosem, jak i wejrzeniem, że o zombiaczych ruchach nie wspomnę.
A poza tym Małpa zrobił brzydki numer, że aż zaliczyłam facepalm tygodnia, za to dzięki temu miałyśmy Byczka na detoksie. Biedactwo się męczył, ale co się uchachałam przy tym, co moje.
Nnnnnnooo i na koniuszku z przymrożoną bransoletką Małpiszon wyznaje swoje prawdziwe uczucie. Piękny moment i chciałam lecieć do scenarzysty, by go uściskać, że odpowiedzi na pytanie nie udzielił dopiero w następnym odcinku, co byłoby standardową zagrywką koreańskich trolli. Jasne, że obawiam się, że zaraz na początku następnego odcinka się okaże, że mrożenie nic nie daje, bo bransoletka działa na zimno i na ciepło, albo Małpiszon poprzekręca wyznanie i obróci w okrutny żart, ale na razie mam bardzo ładną chwilę i cieszę się nią. I na wszelki wypadek ciąg dalszy obejrzę już jutro. Tym bardziej, że czeka mnie ciężki dzień w pracy, więc będzie jak znalazł.
Znakomicie mi się tę dramę ogląda. Odcinki długie, ale tak skrojone, że w ogóle nie czuję żadnego przeciągania struny czy jakichś hocków-klocków, które by sprawiały, że sprawdzałabym, ile jeszcze zostało do końca.
A teraz z innej beczki. Wprawdzie porzuciłam Black knight, allle... zerknęłam sobie, czy tam coś się podziało w kwestii romansu i na tubisiu uzyskałam odpowiedź. No takie kissu odstawili, że joj... Znaczy się ona chyba nie do końca wiedziała, co ma robić, ale paaaaanie, on to wiedział za nich dwoje.
https://www.youtube.com/watch?v=w0_Q2CJUHs8
Trzykrotka - Czw 25 Sty, 2018 00:29
Aragonte małpy nabyła, te na podstawie których siostry Hong napisały dramę
A propos generała Mroza, to właśnie jest coś, co mi się w tym świecie podoba. Demony nie są po niczyjej stronie, nie dążą do dobra, ani do zła. Jeden psikus Oh Gonga za dużo i Sam Jang juz nie jest bezpieczna w domu Ma Wanga - i tak ciągle.. Świnka chce się umawiać z Sam Jang. ale skoro inni mają ją zjeść., to czemu nie miałby skorzystać. Generała rozpiera moc, wraz z nadchodzącą nad miasto falą chłodu. Chcę tę moc wykorzystać, więc proponuje ją Małpie. Skoro Małpa nie bierze - niech ją Sam Jang wykorzysta. I - jak podejrzewałaś - wyjdzie niejednoznacznie. Wszak Generał Mroz dzieli ciało z siostrą. A ona to Lato...
Zapominam ciągle napisać o AM 1997 że WTF odnośnie Drugiego musiało być jednak uniwersalne skoro BeeMer też sieknęło. No bo faktycznie, wymyślili
Edit: o matko, panna w Black Knight jakby naprawdę bała się, że jej się fryz zburzy, albo szminka rozmazga czy cóś Kissu jak trzeba w wykonaniu pana i niech on już bierze bardziej mięsne role, ja proszę
Aragonte, piękna małpa w kwieciu - który to odcinek?
Agn - Czw 25 Sty, 2018 00:40
Aj, bo mnie się wasze avki merdają.
Aragonte, opowiadaj bardziej. Po angielsku? Po naszemu? Skąd wytrzasnęłaś tę książkę???
Swoją szosą - jeśli bazą jest literatura, to może siostry tej dramy nie spieprzą?
No chyba że książka nie do końca, to wtedy nic się nie poradzi...
Admete - Czw 25 Sty, 2018 05:13
Lee El cudnie oczami przewraca
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 07:15
| Trzykrotka napisał/a: | | Zapominam ciągle napisać o AM 1997 że WTF odnośnie Drugiego musiało być jednak uniwersalne skoro BeeMer też sieknęło. No bo faktycznie, wymyślili | Ja się niby zgadzam, że życie czasem pisze bardziej pokręcone scenariusze niż dramy, jednakowoż...
Scena "nagle zauważyłem, że ona taka pikna bez okularów" ładna, ale szkoda, że oparta wyłącznie na fizjonomii. (bo w AM88 to było niby podobnie, ale "jaka ona śliczna, słodka i jak o mnie dba") Ta w 97 na razie nie bardzo dba o cokolwiek prócz siebie i swojej pasji, ale może się jeszcze rozwinie - potencjał w dramie jest, rodzinno-przyjacielski.
Btw, Ania wciąż ogląda AM88, woooolno ale sukcesywnie. Jeszcze nie skończyła 6. Bora przejechała "pieska" a Taekowi został ostatni konkurent do pokonania w chińskim turnieju.
Robocik 29 trochę mnie znużył - zdecydowanie za dużo Martina i dość karykaturalnych problemów firmowych Trochę też byłam padnięta po szczepieniu i nie dotrwałam do 30. wczoraj, dopiero rano. Kissu zacne, pięknie filmowane ręce, ładny efekt ze slow motion, bts też ładne Trochę tych NG mieli OTP tej dramy jest zdecydowanie urocze. Pierwsza (ostatnia?) samodzielna podróż Aji3 ładna
Aragonte - Czw 25 Sty, 2018 11:57
| Agn napisał/a: | Aj, bo mnie się wasze avki merdają. |
Nic dziwnego, w obu jest pewna Małpa
Trzykrotko, ujęcie w moim avku jest z pierwszego odcinka, z pierwszego spotkania Oh Gonga i bohaterki po 25 latach
| Agn napisał/a: | | Aragonte, opowiadaj bardziej. Po angielsku? Po naszemu? Skąd wytrzasnęłaś tę książkę??? |
W zasadzie to dwie książki (które odebrałam wczoraj), a trzecią dzisiaj rano kliknęłam na Allegro To spore fragmenty polskiego przekładu oryginalnej chińskiej opowieści z XVI wieku "Wędrówka na zachód", na której motywach piszą scenariusz Hwayugi siostry Hong. Ale zmieniają sporo, więc nie wiadomo, na ile będą trzymać się wiernie pierwowzoru w dalszej części dramy. Na moje oko - nie bardzo, co niekoniecznie musi być wadą
"Opowieść o małpie prawdziwej i nieprawdziwej" oraz "Małpi bunt" odebrałam sobie wczoraj z antykwariatu i zdążyłam już część przeczytać, "Wędrówka na zachód" powinna do mnie dotrzeć pewnie w przyszłym tygodniu (ale jeszcze za nią nie zapłaciłam).
Mam przeczytane prawie 40 stron "Małpiego buntu" - fajna baśń, tyle wam powiem
Ta druga pozycja ma mniej treści (to w sumie chyba pojedynczy rozdział pierwowzoru), ale za to przepiękne chińskie ilustracje
Przyjrzyjcie się tutaj, jest trochę skanów:
https://owarinaiyume.wordpress.com/2012/03/21/zabytki-chinskiej-literatury-slowo-na-temat-%e2%80%9eopowiesci-o-malpie-prawdziwej-i-malpie-nieprawdziwej/
Jak widać, jak już łapię fazę na coś (kogoś ), to porządną
O Robociku na razie nic nie napiszę, bo w sumie ciągle go nie obejrzałam - raz, że nie śpieszy mi się go kończyć, a dwa, że wczoraj wkręciłam się w czytanie o Hwayugi
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 13:55
| Aragonte napisał/a: | | jak już łapię fazę na coś (kogoś ), to porządną | Bardzo dobrze - ja coś fazy obecnie złapać nie mogę, ale przecież nie zawsze muszę Robocik mi się przyjemnie ogląda (mam nadzieję, że młodzi przejmą dziś firmę - i to wszyscy którzy mają udziały obecnie, a nie tylko MK ), AM97 im dalej tym lepiej - ale to nie faza. Nic to - kiedyś jeszcze przyjdzie
W AM97 wypatrzyłam lasencję z Producentów (w klasie panny) - tą, co szpagaty robiła przy rzucaniu piłki.
Zapomniałam nadmienić, że widziałam (niecałe ) piosenki Morabangu, tekst zabija praworządnością, ale panie są zgrabne i ładnie się gibią - rzekłabym nawet, że ładniej niż niektóre girlsbandy "trzęsipupy" - może się starzeję i stąd ten pogląd, ale ostatnio coraz trudniej mi o wyrozumiałość - mv gejowskie też do mnie nie przemawia bo rzuciło mi się w oczy na df
https://www.dramafever.co...-kiss-scene---/
plus wieść, że zmarł Zły z SKKS - 34 lata to nie czas na umieranie
https://www.dramafever.co...or-jun-tae-soo/
Update:
Ania jednak skończyła już 6 odc. AM88: śnieg spadł, jedna szlocha, drugi się cieszy, a trzeci i czwarty zebrali się na odwagę by wykonać ruch względem tej czy innej panny Sung
Admete - Czw 25 Sty, 2018 14:28
Zajrzałam na ten zespół z Północnej Korei - trąci myszką jak dla mnie. Nie żebym była zwolenniczką półgołych dzisiejszych, ale tego się oglądać nie da ani słuchać W każdym razie nie na serio
Aragonte - Czw 25 Sty, 2018 14:31
| BeeMeR napisał/a: | Update:
Ania jednak skończyła już 6 odc. AM88: śnieg spadł, jedna szlocha, drugi się cieszy, a trzeci i czwarty zebrali się na odwagę by wykonać ruch względem tej czy innej panny Sung |
Rozumiem, że to Anine wrażenia?
A co do fazowania się, to rzecz jasna ja często specjalnie się podkręcam nieco, bo mnie generalnie fazowanie bawi
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 14:43
Zgadzam się - Moranand trąci myszką oraz teksty ma porażające
Nie wytrwałam do końca ani jednej ani drugiej piosenki - niemniej dzisiejsze roznegliżowane kręcipupy odrzucają mnie nieraz nawet bardziej
| Aragonte napisał/a: | | Rozumiem, że to Anine wrażenia? | "Wrażenia" to może za dużo powiedziane, ale coś w ten deseń
| Aragonte napisał/a: | | A co do fazowania się, to rzecz jasna ja często specjalnie się podkręcam nieco, bo mnie generalnie fazowanie bawi | Znamy to od środka - my król rzecz jasna
Admete - Czw 25 Sty, 2018 14:49
| BeeMeR napisał/a: | | niemniej dzisiejsze roznegliżowane kręcipupy odrzucają mnie nieraz nawet bardziej |
Zajrzałam dla porównania na Girl's Generation i jednak mimo głupoty takich zespolików, to są przynajmniej ciekawsze wizualnie - jeden bondowski teledysk widziałam. Siedzę w pracy, bo czekam na zebrania. Spać mi się chce. Mam do jedzenia li i jedynie owsianke na wodzie. Zjadłabym obiadek normalny...
Aragonte - Czw 25 Sty, 2018 16:45
Robocik się skończył. Wyszło - jak oceniam na podstawie zdjęć i recapu - słodko i ciut baśniowo I bardzo dobrze. Możliwe, że dopiero u rodziców sobie to obejrzę na spokojnie, hurtem oba podwójne finałowe odcinki, bo tak na tygodniu mam trochę mało czasu. A poza tym będę pewnie dalej czytać o pewnej Małpie
Aha, zrobiłam korektę połowy napisów do ósmego odcinka Hwayugi. Jak skończę, to podeślę Postaram się też skorygować nieco te dwa pierwsze odcinki i dostosować nazewnictwo (tej Góry Pięciu Żywiołów chociażby).
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 17:11
Reply97
Za ten pomysł napisania listu własną krwią panna powinna dostać w łeb od przewodniczącej a nie stanowisko w fanklubie - stanowisko niech sobie ma, ale nie za taką głupotę
A ci, co w 2012 ogłosili, że się pobierają ale nawet jeszcze nie całowali - co oni robili przez te wszystkie lata?
Trzykrotka - Czw 25 Sty, 2018 17:27
Sos do ósemki właśnie wrzuciłam gdzie trzeba - Aragonte, mam nadzieję, że tylko się przejęzyczyłaś z tą korektą (numerkiem)
Biorę się do obiadu, Robocik potem. Szkoda, że już finał, ale i radość, że pierwsza tegoroczna drama w całości wędruje do archiwum.
Jak dla mnie ten północnokoreański zespół, to trochę kuriozum, trochę ramotka. Panie sa piękne, ruszają się równo, głosy mają pięknie zsynchronizowane. Dac im dobre choreografie i dobre piosenki, byłaby profesjonalnie świetna grupa. A tak, to harują ciężko, bo to widać, żeby śpiewać dla rzędów mundurów, teksty o "oprzywódcach naszego kraju." A wrażenie robią - jak w skansenie, staroświeckie.
Czytałam o tym zmarłym chłopaku. To był młodszy brat Ha Ji Won. W sumie poza SKKS nigdzie go nie widziałam - smutne.
BeeMer za ten list pisany krwią na szczęście Shi Won oberwie i to z takiej strony, że się w koncu przejmie.
OK, organizm wzywa - miłego Hwayugi 8! Czytałam dziś, że ostatnio wzięli dwóch nowy producentów - od Secret Garden i Queen In Hyun Man, bardziej doświadczonych w fantastyce, niż dotychczasowy, od TGL. No i to widać. Dialogi są bardziej zwięzłe, sceny lepiej sfilmowane. I nade wszystko, nie zamęczają dwiema piosenkami na krzyż. Oby tak dalej
Aragonte - Czw 25 Sty, 2018 17:39
| Trzykrotka napisał/a: | Sos do ósemki właśnie wrzuciłam gdzie trzeba - Aragonte, mam nadzieję, że tylko się przejęzyczyłaś z tą korektą (numerkiem) |
Jako żywo nie miałam szansy robić korekty tłumaczenia, którego jeszcze nie dostałam, nie w tej rzeczywistości
To w takim razie spróbuję najpierw skończyć korektę do siódmego odcinka Hwayugi, a potem w nagrodę obejrzę sobie ósmy z polskim sosem
Robocika też z przyjemnością sobie zachowam Zamierzam czasem do niego wracać na poprawę humoru, choćby przy wyszywaniu - to bardzo sympatyczna drama (oceniam bez ostatnich odcinków, ale nie sądzę, żebym zmieniła zdanie), może nie wciągająca na maksa, ale z przeuroczą parą główną i chyba bez jakichś kardynalnych głupot dramowych. Po prostu naprawdę fajny rom-com.
Edit: w wątku Hwayugi na Soompi pojawiło się jakiś czas temu takie zdjęcie Ma Wanga - fiu, fiu, czyżby miały być jakieś reminiscencje z dawniejszej przeszłości? Byłoby super
Stawiam na czasy Goryeo
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 18:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Dac im dobre choreografie i dobre piosenki, byłaby profesjonalnie świetna grupa. | Otóż to - one się pięknie ruszają, ale teksty typu "studiujmy dla dobra narodu" itp. oraz staroświecka choreografia - olaboga... Ja nie twierdzę, że wszystkie obecne są gorsze - tylko dopadła mnie taka myśl, że tego starocia obejrzałam pół, a przy nowych nieraz nie dotrwam nawet do końca pierwszej zwrotki albo nawet linijki Czasem pierwsze takty już mnie odrzucają i nawet nie dojdę do tekstu No i prędzej obejrzę boysband niż girlsband
| Trzykrotka napisał/a: | | za ten list pisany krwią na szczęście Shi Won oberwie i to z takiej strony, że się w koncu przejmie. | Oberwała - od adresata - i dobrze
Już wiem co robiła ta para - zrywała co i rusz - nie mam więcej pytań
Trzykrotka - Czw 25 Sty, 2018 19:36
| Aragonte napisał/a: |
Edit: w wątku Hwayugi na Soompi pojawiło się jakiś czas temu takie zdjęcie Ma Wanga - fiu, fiu, czyżby miały być jakieś reminiscencje z dawniejszej przeszłości? Byłoby super
|
O tak! Tak! Niech będą Marzy mi się nie tylko przeszłość Ma Wanga - i korzenie tej tragicznej miłości do Księżniczki Żelazny Wachlarz - ale i przeszłość Małiego Króla i historia człowieka, który go zdradził.
Hwayugi na razie na bieżąco, więc po uroczystym pożegnaaniu z Robocikiem nadrabiam Just Between. Ale na pewno nie będę katowała się umieraniem Gang Doo Jeśli coś mu zrobią, odmawiam przyjęcia tego do wiadomości, jak Admete
Admete - Czw 25 Sty, 2018 19:49
Ja się nawet zastanawiam, czy oglądać odcinki 13 i 14, ale chyba obejrzę. Najwyżej potem zastrajkuję. Nie po to oglądałam, żeby mi Kang Doo umierał na koniec. Foch jak stąd do Nowej Zelandii Podejrzałam końcówkę Robocika, ślicznie zakończyli Obejrzę sobie ostatni odcinek. Pierwszy widziałam, resztę opowiedziałyście wątku
Aragonte - Czw 25 Sty, 2018 20:16
| BeeMeR napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
za ten list pisany krwią na szczęście Shi Won oberwie i to z takiej strony, że się w koncu przejmie.
Oberwała - od adresata - i dobrze |
Też byłam zadowolona, należało jej się - takie zachowania fanowskie są IMHO chore
| Trzykrotka napisał/a: | | O tak! Tak! Niech będą Marzy mi się nie tylko przeszłość Ma Wanga - i korzenie tej tragicznej miłości do Księżniczki Żelazny Wachlarz - ale i przeszłość Małpiego Króla i historia człowieka, który go zdradził. |
Popieram, popieram Pewnie nakreślą to inaczej niż w pierwowzorze.
JBL obejrzę (tzn. sięgnę po to) tylko wtedy, kiedy wasz bohater przeżyje
| Admete napisał/a: | Podejrzałam końcówkę Robocika, ślicznie zakończyli Obejrzę sobie ostatni odcinek. Pierwszy widziałam, resztę opowiedziałyście wątku |
I tak byś nie obejrzała, za długi rom-com jak dla ciebie Ale przyjemny bardzo I para cudna razem
BTW wyszła im ładna klamra z pierwszym odcinkiem, wręcz jego pierwszą sceną
BeeMeR - Czw 25 Sty, 2018 21:00
| Trzykrotka napisał/a: | | Just Between. Ale na pewno nie będę katowała się umieraniem Gang Doo Jeśli coś mu zrobią, odmawiam przyjęcia tego do wiadomości, jak Admete | A co mu jest, że mógłby umrzeć?
Trzykrotka - Czw 25 Sty, 2018 21:37
| BeeMeR napisał/a: | | A co mu jest, że mógłby umrzeć? |
Ma chorą wątrobę, jak zrozumiałam z komentarzy. Zresztą w przypadku tego bohatera to nic dziwnego. Moim zdaniem i on i ona cierpią na nigdy nie leczony zespól szoku pourazowego. Moon Soo i Gang Doo, jako nastolatki znaleźli się pod gruzami zawalonego centrum handlowego i spędzili tam dużo czasu, przez co ich trauma rosła. Ona straciła dodatkowo młodszą siostrę i chłopaka, który dla niej tam przyjechał, więc doszły wyrzuty sumienia. Na plus - została szybciej uratowana i nie odniosła obrażeń fizycznych, Co innego on. Wydobyto go o wiele później niż ją, W wypadku zginał ojciec, oskarżony później o spowodowanie katastrofy, bo ukradł jakieś elementy konstrukcyjne nie dokończonego jeszcze centrum. Ale prawdziwy horror przeżył Gang Doo osobiście, bo siedział pod gruzami kilka dni z nogą przebitą na wylot żelaznym prętem, obok martwego ciała chłopaka Moon Soo. Jak dla mnie jest to przeżycie niewyobrażalnie koszmarne. Oczywiście znikąd pomocy potem, ani materialnej, ani psychiatrycznej. Chłopak wykaraskał się i wyrósł, ale takie rzeczy nigdy nie znikają ot tak, bez śladu. A trauma psychiczna przechodzi w choroby ciała w jednej chwili. Rozumiem decyzję scenarzystów, ale nie muszę i nie chcę tego oglądać
No i skończył się Robocik, ładnie i nuuudno - to znaczy super standardowo. No dobrze - Min Kyu w mundurze się nie spodziewałam.
|
|
|