To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Admete - Nie 21 Maj, 2017 07:11

Trzykrotka napisał/a:
Scena z byłą, która walczy z trzema osiłkami - no już doprawdy mogli nam darować :czekam2:


Tez stwierdziłam, że od czapy ta scena.

BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 07:16

Ja też n ie byłam sceną zachwycona - chyba nie wiedzieli, jak poznać kobiety, żeby się polubiły. Mam nadzieję, że starcia na sali sądowej będą miały więcej sensu.
Trzykrotka - Nie 21 Maj, 2017 08:30

Jest jednak pozytywna strona sprawy - była dziewczynać może także nie będzie standardowa i nudna.
Bardzo podobał mi się sposób państwa adwokatostwa na wspólne wychodzenie z domu z głowami przytulonymi do jednego telefonu :-D

Agn - Nie 21 Maj, 2017 09:26

BeeMeR napisał/a:
Ano właśnie - świetnie są napisani i jeszcze lepiej zagrani. Dziunia o słodkiej buzi i jednej minie byłaby koszmarem w jej roli - a ta jest świetna. Na tyle przebojowa na ile trzeba, niedoskonała, ale nie potykająca się bez przerwy o własne nogi coby pan ją łapał - super. No i pięknie robi sonie jaja z byłego prokuratora, by teraz on nie był pewien czy spali ze sobą czy nie :rotfl:
Bardzo mnie bawi t en motyw - w życiu nie byłoby to takie zabawne, ale dobrej dramie wolno wiele :mrgreen:

Wczoraj późno wróciłam do domu, więc obejrzałam tylko 07 (te półgodzinne odcinki mają swoje wielkie plusy). Jak się w niego wgapiała, kiedy spał! Normalnie powinna oberwać w łeb za taki stalking, ale... ale... ale... ;)
Inna sprawa - kolejny cliche, tj. para z jakiegoś powodu musi zamieszkać pod jednym dachem. No Ji Wook okazał się dobrym samarytaninem.
No i nie mogę przejść obojętnie nad sceną wspólnego wcinania ramenu i rozmowy.


Żółwik! :mrgreen:

Nie mogę się doczekać, aż będą totalnym dream team - na razie się docierają. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Jaki?
Warzywniak mam, jakby co, ale dość mały ;)

Fabricated city, film z tego roku. Jakaś akcja, będzie trochę walczył i grał w komputerowe gry. Doniosę o wrażeniach z seansu w najbliższej przyszłości. ;)
Warzywniak powoli zdobywam. Nawet kiedyś zaczęłam, ale chyba nie wyszłam poza pierwsze pół godziny.
BeeMeR napisał/a:
Odpuść, to nie była aż tak dobra drama :P

No to może odpuszczę faktycznie i będę spoglądała w przyszłość aktorską Chang Wooka. :)
Deanariell napisał/a:
Tu Wam wrzucę, na rozweselenie i jako ciekawostkę - dziwny koreański teleturniej... :drama: :wtf: :rotfl:
http://fantube.pl/koreanski-teleturniej/

Okropieństwo. Nigdy tego nie zrozumiem, ale nie mogłam też zrozumieć tworzenia teleturniejów czy variety shows, których oglądanie wywołuje u widza zażenowanie. Widzę, że teraz poszli w obrzydzenie.
BeeMeR napisał/a:
Już lepiej obadać 159 odcinków dramy Smile Donghae :twisted:
https://www.youtube.com/watch?v=u7LE7daYMY4

Jaki on tam jest uroczy dzieciak! Ale chyba na razie zostanę przy filmie i Warzywniaczku. A potem się zobaczy, czy będę miała ochotę na wszystko jak leci. :P
BeeMeR napisał/a:
ładny zestaw ująć JCW z SP: :serduszkate:
https://www.youtube.com/watch?v=My1LBj-ofrA

Jak rany, ależ on w tym garniturze wygląda... :serduszkate:
Dzięki, tego potrzebowałam po zerknięciu na teleturniej.
BeeMeR napisał/a:
Jumong zaś ma inne problemy niż ślub - wraca cień ojca, emigrantów, wielkiego planu...

Rany, jakie piękne ujęcia!!! :serce:
Trzykrotka napisał/a:
W Chicago Typewriter poważnie, słodko i smutno. Piękny odcinek 11 z duchem, szamanką, pisarzem i historią Cordona z lat 30. Pojawiła się też nowa postać - ciekawe, w którą stronę pójdzie.

Dziś obejrzę do końca SP, potem może film, a ChT zostawię sobie na jutro, na spokojny seans. I już się cieszę. :)

Trzykrotka - Nie 21 Maj, 2017 09:44

[quote="Agn"]
BeeMeR napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Odpuść, to nie była aż tak dobra drama :P

No to może odpuszczę faktycznie i będę spoglądała w przyszłość aktorską Chang Wooka. :)

Albo zrób sobie podwójną przyjemność i zrób powtórkę z Hero. Jun Ki i Chang Wook, dwa szczypiory w jednej dramie :serduszkate:
Fabricated City też zakupiłam, nie wiem kiedy, ale obejrzę na pewno.

Agn - Nie 21 Maj, 2017 10:02

Trzykrotko, ty to masz leb! :olsnienie: Zawsze to wiedzialam! :mrgreen:
Trzykrotka - Nie 21 Maj, 2017 10:33

Ha! Prawda? :high5:
BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 12:11

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo podobał mi się sposób państwa adwokatostwa na wspólne wychodzenie z domu z głowami przytulonymi do jednego telefonu :-D
Słodkie to było - żółwik też :serce:

Agn napisał/a:
Fabricated city, film z tego roku. Jakaś akcja, będzie trochę walczył i grał w komputerowe gry. Doniosę o wrażeniach z seansu w najbliższej przyszłości. ;)
Pomyślę nad tym ;)

Agn napisał/a:
Jaki on tam jest uroczy dzieciak!
I partnerka Siwona z KoD w ajummiastej fryzurze ;)

O JCW w Hero zapomniałam zupełnie - faktycznie był i tam, szczypioreczek :serce:

Deanariell - Nie 21 Maj, 2017 14:55

Agn napisał/a:
Okropieństwo. Nigdy tego nie zrozumiem, ale nie mogłam też zrozumieć tworzenia teleturniejów czy variety shows, których oglądanie wywołuje u widza zażenowanie. Widzę, że teraz poszli w obrzydzenie.

Nooo... Wszystkie mądrzejsze pomysły na podniesienie oglądalności w tej tv już się widać skończyły. :roll: Ale ponoć Azjaci mają zupełnie inne poczucie humoru. :mysle: Często zupełnie nie do pojęcia przez Europejczyków.

Dobrze, że dramy im lepiej wychodzą. ;)

Trzykrotka - Nie 21 Maj, 2017 14:58

No żesz... :confused3: I to właśnie cały problem z filmami. Spróbuję mimo wszystko, bo ostatnio korzystam ze sklepiku Admete i tam dość starannie dobierają słowa do obrazów.
Mam jeszcze ciągle 2 odcinki Panny Marple nie obejrzane.

Agn - Nie 21 Maj, 2017 15:39

Ja mam coś z hard-sosem, obaczym. :)

Co to za sklepik?

Admete - Nie 21 Maj, 2017 16:26

Korzystałam ( oprócz głównego ) - z dwóch innych, więc nie wiem, o który chodzi :mysle: Sos do Fabricated City mam dobry.
Admete - Nie 21 Maj, 2017 19:54

Obejrzałam sobie ostatni odcinek Tunelu bez napisów. Dobrze się skończyło. Jutro sobie obejrzę z większym zrozumieniem. Dobry serial, może nie aż tak dobry jak Signal, ale lepszy od Voice. Warto obejrzeć, jak ktoś lubi kryminały. To jest debiut scenariuszowy o ile mi wiadomo, mam nadzieję, że scenarzysta jeszcze coś ciekawego ma w zanadrzu. Podobało mi się, że serial opierał się nie na samych pościgach czy czystej akcji, ale na postaciach i ich wzajemnych relacjach. I mimo poważnego tematu, znalazło się także miejsce dla odrobiny humoru. Jutro zaczynają się Lookout i Circle - sprawdzę. Będzie jeszcze jakaś drama obyczajowa, ale to już wam zostawię ;)
Agn - Nie 21 Maj, 2017 22:03

Oglądam SP nr 8 - a mnie się podobała dziarska dziewoja wywijająca 3 palantami jak młynkiem. Dlaczego nie? Kobieta musi być delikatnym kwiatuszkiem, który tylko wezwie na pomoc mężczyznę? Nie wadziła mi główna bohaterka szpanująca czarnym pasem w taek won do, to i pani prokurator mi nie wadzi pod tym względem. :)

Właśnie podziwiam, jak No Ji Wook zamienił się w czułą pielęgniarkę i skacze wokół Bong Hae niczym kwoka nad kurczęciem. Ubaw mam niesamowity przy tej dramie. :mrgreen:

PS A w ramach tropienia śladów SW wszędzie gdzie się da... :mrgreen:

Agn - Nie 21 Maj, 2017 23:31

Zmiana tematu - mundurowy alert! :serduszkate:


Trzykrotka - Nie 21 Maj, 2017 23:33

Agn napisał/a:
Kobieta musi być delikatnym kwiatuszkiem, który tylko wezwie na pomoc mężczyznę?

Wcale nie chodzi o to, że zawsze mężczyzna musi ratować kobietę, tylko o to że ta scena była akurat tak samo wiarygodna, jak PSH w Doctors rozmazująca gang silnych chłopa po ścianach szpitala. Wypadło sztucznie i ja tego nie kupiłam, choć chętnie kupuję, że ta pani jest zakapiorem i byle kto ręki jej wykręcał nie będzie.

Agn napisał/a:
PS A w ramach tropienia śladów SW wszędzie gdzie się da... :mrgreen:

:lol: Nie zauważyłam. Co to jednak znaczy prawdziwa miłość :kwiatek:

Oba odcinki Chicago Typewriter z tego tygodnia są piękne. Może trochę wolniejsze, wypełnione długimi scenami, w których bohaterowie po prostu są ze sobą, ale każda z tych scen (Se Ju - Seol, Seol - Yul) są po coś i są ważne. Dobór muzyki, obrazów i tekstu - coś pięknego. I ta końcówka, ta końcówka :shock:
Cieszę się z SP także i dlatego, że żal z żegnania się z Panną Marple, a potem ChT będzie mniejszy, kiedy jeszcze coś fajnego zostanie w kieszeni.

Agn napisał/a:
Zmiana tematu - mundurowy alert! :serduszkate:

O żesz ty.... :thud:
Wang So idący sam na całe gniazdo płatnych morderców do wynajęcia :wachluje:

BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 23:38

Agn napisał/a:
a mnie się podobała dziarska dziewoja wywijająca 3 palantami jak młynkiem. Dlaczego nie? Kobieta musi być delikatnym kwiatuszkiem, który tylko wezwie na pomoc mężczyznę? Nie wadziła mi główna bohaterka szpanująca czarnym pasem w taek won do, to i pani prokurator mi nie wadzi pod tym względem. :)
Mnie scena zakrawała na haha-śmieszną, bo ani zabawna, ani wiarygodna ani mądra.
Ale potem opieka męska nad poszkodowaną była zacna :serduszkate:

SW nie zauważyłam :lol:

Agn - Nie 21 Maj, 2017 23:43

BeeMeR napisał/a:
Mnie scena zakrawała na haha-śmieszną, bo ani zabawna, ani wiarygodna ani mądra.

Eeee tam czepiacie się - bo to każda inna scena, gdzie jedna osoba rozwala 3 przeciwników jest strasznie wiarygodna. :lol:
Chociaż czekajcie...
Okej, jeden człowiek jest w stanie skopać trzech jemiołów, ale to nie wygląda jak na filmach i obywa się to bez eleganckich ruchów karate, że o wykręcaniu...
No dobra, wykręcanie łap jest możliwe. Dla mnie ta scena ma taką samą wiarygodność, jak większość tego typu scen i już się przyzwyczaiłam. Po prostu widzę silną babę, która nie da sobie w kaszę dmuchać.
Potem ją mogę znienawidzić, bo podejście życiowe ma rodem z tyłka, ale niech tam - cliche, cliche, cliche...
A czy to miało być haha-śmieszne? Nie zauważyłam. :P Ale jak wiecie moja spostrzegawczość cieszy się pewną renomą. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Cieszę się z SP także i dlatego, że żal z żegnania się z Panną Marple, a potem ChT będzie mniejszy, kiedy jeszcze coś fajnego zostanie w kieszeni.

A zanim się SP skończy powinny wejść dwie superbabki. I już się na to cieszę! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Wang So idący sam na całe gniazdo płatnych morderców do wynajęcia

Mhhhhrrrrr...

BeeMeR - Pon 22 Maj, 2017 07:45

Agn napisał/a:
jak wiecie moja spostrzegawczość cieszy się pewną renomą. ;)
Myślę, że to akurat nie jest kwestią spostrzegawczości (akuratnie nasza poległa na froncie SW :lol: ), tylko nieco innego odbioru dram. Mnie się kojarzyło tak, tobie inaczej - i ok, to dowodzi, że zamysł twórców być może był słuszny. Ja za to łykam nieraz durniejsze rzeczy :dramasmiley:
Admete - Pon 22 Maj, 2017 07:50

Zauważyłam figurkę z SW, a jakże :) A scena z wprowadzeniem ex jest od czapy, z drugiej strony w zasadzie ta cała drama jest szalona, więc mieści się w konwencji ;)
Agn - Pon 22 Maj, 2017 11:04

Admete napisał/a:
w zasadzie ta cała drama jest szalona, więc mieści się w konwencji

O, to to to! ;)
BeeMeR napisał/a:
Ja za to łykam nieraz durniejsze rzeczy

Zawsze myślałam, że raczej jesteś w stanie je oglądać, niż łykać. :lol:

BeeMeR - Pon 22 Maj, 2017 12:19

Agn napisał/a:
Zawsze myślałam, że raczej jesteś w stanie je oglądać, niż łykać. :lol:
Możliwe :mrgreen:
Czasem łykam w całości i po jakimś czasie wypluwam z pamięci :P
Na razie czasu brak na nowe - np. Producentów. Ale nie ucieknie :cool:

Admete - Pon 22 Maj, 2017 16:03

Oglądam ostatni odcinek Tunelu - rewelacja. Doskonale zagrane ze strony Szpinaka, jak go nazywacie. Aktor grający morderce tez świetny. Podoba mi się, że dokładnie wyjaśniają motywy postępowania mordercy. Poświęcili też wiele miejsca ofiarom, ich rodzinom. Pięknie i bardzo po ludzku zamknęli te historie. Detektywi odwiedzali rodziny, Sun Jae poszedł do ojca, żeby powiedzieć o tym, iż złapali mordercę matki, a potem ją pożegnał...Wzruszyłam się na koniec. Bardzo fajnie podomykali wszystkie wątki, rzadko się to w dramach zdarza, żeby tak ładnie i z sensem wszystkich pożegnać. Ciekawe postacie, bardzo dobre dialogi, gra aktorów, zdjęcia, muzyka. Polecam raz jeszcze jak ktoś lubi takie historie.
Agn - Pon 22 Maj, 2017 18:06

Ja ze wszystkim spóźniona, więc obecnie czekam, aż mi pasta do kimchi ostygnie. W ramach czekania włączyłam sobie Fabricated city - obsada doborowa, bo oprócz Chang Wooka mamy tutaj kolegę KMM z New leaf, ajussiego z CH (ale nie cieszcie się - gra wyjątkowo parszywą postać), znalazł się też w tym kociołku Yi Bang Ji, a jednego z więziennych strażników gra pan z Misaeng (ten, który widział gwiazdki w oczach Sierotka).
Film póki co bardzo przykry.
Napisy wynoszą badziewie do rangi sztuki. :roll:


Edycja: Wiecie, to z czasem zaczyna pachnieć jak Two weeks! :mrgreen:

BeeMeR - Pon 22 Maj, 2017 22:49

MSR 10.
Odcinek nudnawy, no ale kiedyś musiał nadejść czas dramatoz, rozstania, retrospekcji. :czekam2: Nawet nie ma się tym jak przejąć, skoro wiadomo, że za tydzień ślub.
Kiepsko rozegrano sprawę spotkania rodziców, tj. jak już wmieszały się ich dzieci czyli główni, ale to nie była pierwsza scena, w której reżyser nie bardzo miał pomysł jak wykorzystać dramatis personae :P Nic to, jeszcze tylko dwa odcinki, alleluja i nowa drama :angeldevil:

edit:
Dla równowagi mam dziś świetny odcinek Jumonga - zachwyconam :excited:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group