Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Aragonte - Czw 29 Gru, 2016 01:11
| Trzykrotka napisał/a: | Nabyłam polski sos do Goblina Może teraz będzie łatwiej, bo napisy z Viki zawsze wybitnie przeszkadzają mi w oglądaniu. |
O! A przetłumaczyli tytułowego "Goblina"? Bo ja kończę odcinek nr 2 i zastanawiam się co i rusz, jak to mogłoby brzmieć po polsku To nie "goblin", nienienie. To mieszanka Draculi i czarodzieja - tylko jak go, do licha, nazwać? Nie ma dokładnego odpowiednika.
W zasadzie to on jest czymś pomiędzy upiorem (bo został zabity, a żyje, więc jest nieumarłym) a istotą półboską.
Aha, Goblina ogląda mi się przyjemnie (Goblin i Anioł Śmierci w jednym stali domu rządzi ), ale nie pieję z zachwytu - bardzo dobrze zrobione, nie powiem, ale po tych powszechnych zachwytach spodziewałam się czegoś więcej. Jeśli dobrze widzę zarys fabuły, to jest dość prosta. Bardziej skomplikowana i wielopoziomowa (choć przewidywalna) jest IMO w Hwarang.
Ale Goblina z przyjemnością obejrzę, jak myślę
BTW stwierdzam, że lubię widzieć znajome twarze - na widok In Na od razu się rozjaśniam i czekam na jej następne sceny
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | nie każdy ma stale ochotę na dramy kręcone serio. | Pewnie, że nie - ja mam ogromne zapotrzebowanie pleple, ale też nie zawsze - dobra drama jest naprawdę mile widziana od czasu do czasu |
No pewnie, że jest - ja od Smoków nie widziałam klasycznego seguka, który by je przerósł. Ale bardzo dobry fusion seguk to chociażby Queen In Hyun's Man
Ktoś może ma to w dobrej jakości i mógłby się podzielić, hmmm?
Admete - Czw 29 Gru, 2016 07:36
| Cytat: | | Ja się czuję psychicznie zmęczona, a że odpoczywam przy głupotkach możliwie dalekich od realności, to chętnie po nie sięgam. |
Ja odpoczywam wtedy, jak się wciągnę A trudno mi się wciągnąć, więc mam ciężko. Goblina to ja już będę oglądać w pigułce. Zależy od odcinka - siódmy obejrzałam w 20 minut, ósmy już w większości, bo było więcej konkretu. W Hwarang przeszkadza mi duża umowność i bijąca po oczach stylizacja. Was bawią fryzury bohaterów od samego początku, a ja myślę - ki diabeł i po co to tak? Stylizacje oparte na tym, że ma być zabawnie i mrugamy do widza męczą mnie przeokrutnie. To dlatego nie lubię też komedii. Po 15 minutach jestem zmęczona faktem, że ma być zabawnie, a dla mnie nie jest Ale piszcie swobodnie, fajnie, że się wam podoba. Ja na razie czekam na początek roku i seriale sensacyjne, kryminalne, z elementami sf ( Tunnel na ten przykład ). Pewnie spróbujemy z Basią za jakiś czas Jumonga. Ja mam zamiar zobaczyć też pierwsze odcinki Horse doctor i Jang Ok. No i zaraz potem do pracy, to już nie będę mieć czasu na oglądanie i marudzenie, że nie mam czego oglądać. Książki czekają na czytanie Teraz też czytam.
BeeMeR - Czw 29 Gru, 2016 08:06
| Aragonte napisał/a: | | A przetłumaczyli tytułowego "Goblina"? | Zostawili jako Goblina - mnie ta nazwa zgrzyta, jak pisałam.
| Cytat: | Stylizacje oparte na tym, że ma być zabawnie i mrugamy do widza męczą mnie przeokrutnie. To dlatego nie lubię też komedii Po 15 minutach jestem zmęczona faktem, że ma być zabawnie | Z tego tez względu nie znoszę amerykańskich komedii tudzież kabaretów. Zmęczona jestem po 5 min, czasem po 1min albo na sam widok komika.
48 odc. Klejnotu jest bardzo dobry
Śledztwo wreszcie przynosi oczekiwany obrót - aresztowania, wygnanie, ucieczki, chowanie się w chłodni czy spiżarni, wysyłka na Jeju oraz tragiczny wypadek - czyli praktycznie koniec rodu Choi.
Admete - Czw 29 Gru, 2016 08:08
Mnie się ten odcinek bardzo podobał. Świetnie napisany i nakręcony.
Trzykrotka - Czw 29 Gru, 2016 09:22
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | A przetłumaczyli tytułowego "Goblina"? | Zostawili jako Goblina - mnie ta nazwa zgrzyta, jak pisałam. |
Można sobie zmienić na oryginalną koreańską nazwę (której nie pamiętam), tak jak zostawiają Gumiho. Choć i Gumiho czasami tłumaczą I Tysiącletniego Demona przetłumaczyli, a to na pewno też była jakaś postać z panteonu bóstw, które mogą być dobre albo złe. Całe nieszczęście nazewnictwa w dramach jest takie, że tłumaczenia narzuca nam rynek amerykański, gdzie dramy ogląda się oficjalnie po wykupieniu abonamentu. I taka Dramafever przekłada każdego sunbae, noonę i demona. Sami Amerykanie o to się wściekają.
Hwarang to coś w sam raz dla mnie, bo ja zawsze kochałam zabawę konwencją i postmodernistyczne mruganie oczkiem w komedii. Zakochanego Szekspira, o. Seguki polityczne potwornie mnie nudzą i ich dobroć niczego tu nie zmienia. Początek Hwarang mnie ubawił, pierwszy odcinek podobał mi się tak, jak każdy serial spod znaku płaszcza i szpady - ot, efektowna przygodówka z jednym z moich ulubionych aktorów. O ile utrzymają konwencję taką na pół śmiesznie, na pół serio, to będę oglądać. Taka wersja franczyzy o flower boys z epoki Silla.
Ubawiła mnie sesja "szycia" w domu ginsaeng (który przypominał współczesny nocny klub ), bo od razu przypomniała mi się pratchetowska Gildia Szwaczek z Ankh Morpork
I to, że nasz Orion gra Psa-Ptaka - ciekawa jestem, jaką kolekcję zwierzyny jeszcze uzbieramy po Psie-Ptaku i Psie-Wilku.
Admete - Czw 29 Gru, 2016 11:52
Przywołany przez ciebie Pratchett męczy mnie właśnie nadmiarem konceptu Cztery jego książki przeczytałam i raczej nie przeczytam reszty. Idę obejrzeć w końcu 15 odcinek Romantic Doctor.
EDIT:
Kolejny bardzo dobry odcinek. Teraz już coraz bardziej będą się koncentrować na operacji tego starszego, bogatego człowieka. I będą chcieli zniszczyć doktora Kima Mam nadzieję, że wszytko dobrze się skończy. Polubiłam bohaterów tego serialu.
Trzykrotka - Czw 29 Gru, 2016 13:37
No i właśnie w tym rzecz, że każdemu co innego się podoba. Ja uwielbiam Pratchetta
Admete - Czw 29 Gru, 2016 14:01
Z frontu romansowego - w 15 odcinku Kang Dong Joo ciągle chodzi i powtarza sunbae, że ją kocha, co ją frustruje, bo uważa, ze w miejscu pracy, to muszą zachować profesjonalizm Muszę przyznać, że aktorzy bardzo ładnie razem wypadają.
https://www.youtube.com/watch?v=czBsDhVS9mI
Zacznę sobie teraz Horse doctor i poczekam na BeeMer - zaczniemy razem Jumonga albo Dong Yi.
Admete - Czw 29 Gru, 2016 19:08
Zapowiedź nowego filmu z ciekawą obsadą:
http://www.dramabeans.com...hriller-onward/
BeeMeR - Czw 29 Gru, 2016 19:42
| Admete napisał/a: | Pratchett męczy mnie właśnie nadmiarem konceptu | A Tolkien nie? Mnogością nazw, imion, detali?
Admete - Czw 29 Gru, 2016 19:57
Koncept nie szczegóły ( wł. concetto – świetny, wyszukany pomysł - jak w barokowej poezji ) - u Pratchetta jest mnóstwo pomysłów i ma być zabawnie. No ja to zabawnie odbieram jako dość męczące w tak dużej dawce. Nie mogę mieć cały czas zabawnie, bo mi powszednieje Podobał mi się Wiedźmikołaj, Mort, Na glinianych nogach. Czytałam jeszcze Kolor magii, ale mi się nie podobał za bardzo. Tolkien ma szczegóły, w które można się zanurzyć i jest w tonie serio. Ja wolę serio z jakimś elementem zabawnym od czasu do czasu. Nigdy nie dokonałabym zestawienia Tolkiena z Prattchetem, każdy jest klasą sam w sobie i są na przeciwnych biegunach świata fantasy. Pratchett był genialnym stylistą - jak mówię, to kwestia gustu. Ja się przy nadmiarze zabawy przestaję śmiać
Aragonte - Czw 29 Gru, 2016 20:31
| Admete napisał/a: | Koncept nie szczegóły ( wł. concetto – świetny, wyszukany pomysł - jak w barokowej poezji ) - u Pratchetta jest mnóstwo pomysłów i ma być zabawnie. No ja to zabawnie odbieram jako dość męczące w tak dużej dawce. Nie mogę mieć cały czas zabawnie, bo mi powszednieje Podobał mi się Wiedźmikołaj, Mort, Na glinianych nogach. Czytałam jeszcze Kolor magii, ale mi się nie podobał za bardzo. |
Przeczytaj jeszcze chociaż "Straż nocną" - jest świetna, IMO. Ogółem lubię niektóre podcykle ze Świata Dysku - ten o Straży, o wiedźmach, o Śmierci. Dosyć lubię magów z Niewidocznego Uniwersytetu. Początkowe książki aż tak bardzo mi się nie podobały, późniejsze są lepsze. Jest humor, jest koncept, ale często jest też głębia. Do Pratchetta wróciłam dopiero jakiś czas temu i zaczęłam go doceniać - nie tylko jako humorystę.
Admete - Czw 29 Gru, 2016 20:33
Może kiedyś Straż przeczytam. Tylko na razie nie mogę przeczytać żadnej powieści. Nie daję rady.
Agn - Czw 29 Gru, 2016 23:38
| Admete napisał/a: | | Ja mam zamiar zobaczyć też pierwsze odcinki Horse doctor |
Przypadkiem nie oglądała tego Zooshe? Coś mi się kolebie. To z Cho Seung Woo? To chyba pisała, że księżniczka była urocza, ale drama mocno niedorobiona. Ciekawam, co ty powiesz na jej temat.
Boooruuu... co tu oglądać???
Trzykrotka - Pią 30 Gru, 2016 00:18
Yes, yes yes, sexy ajussi! Szkoda, ze nie drama, tylko film, ale i film dobry na bezrybiu. Stęskniłam się za nim. Irytuje mnie tylko, że tak trudno jest zdobyć napisy do filmów. Szukałam wczoraj napisów do seguka z Suzy, Sound of the Flower, i kicha.
Widziałyście? Suzy zagra z Brzydactwem w dramie pani od I Hear Your Voice, Page Turner i Pinokia
http://asianwiki.com/Whil...Sleeping_(2017)
Moja Kasia ogląda Syrenkę - ja jej tylko powiedziałam, że LMH gra w nowej dramie I co? Od razu mi napisala, że podoba jej się Syren. I że przypuszcza, ze to on jest ojcem dziewczynki - przyjaciółki Syrenki. Już się cieszy na JI - Kasi ogromnie podobała się Duszka i widać, że JJS też
Agn - Pią 30 Gru, 2016 00:51
Też bym wolała dramę, allleeee... Seksowny Ajussi potrafi zagrać w na tyle dobrym filmie, że mu i brak dramy wybaczę (Man on high heels do dziś miło wspominam). Tylko że trzeba na film czekać kilka miesięcy, a potem drugie tyle (jak nie więcej) na napisy. Ech...
Admete - Pią 30 Gru, 2016 06:54
| Agn napisał/a: | | To chyba pisała, że księżniczka była urocza, ale drama mocno niedorobiona |
Jakby to powiedzieć - zooshe ma zupełnie inny gust niż ja, nie zgadzamy się chyba w żadnym dramowym temacie Na razie widziałam dwa odcinki i były całkiem dobre, reżyserował ten sam pan, który reżyserował Klejnot. Poza tym nie wiem, czy będę to oglądać jak już się dramy sensacyjno-kryminalne zaczną. Na nie czekam. Co prawda widziałam zwiastun Defendanta i mnie nie zachwycił. Mam tez do wypróbowania krótką drame kostiumową Jank Ok coś tam, o projektowaniu strojów w Joseonie i o jakiejś konkubinie.
BeeMeR - Pią 30 Gru, 2016 07:12
| Admete napisał/a: | Koncept nie szczegóły ( wł. concetto – świetny, wyszukany pomysł - jak w barokowej poezji ) - |
Ok, pisałaś o koncepcie, a ja o nadmiarze tu i ówdzie tego i owego
| Agn napisał/a: | Przypadkiem nie oglądała tego Zooshe? Coś mi się kolebie. To z Cho Seung Woo? | Oglądała i nie była zachwycona, ale ona nie jest fanką seguków więc lepiej jak Admete sama sprawdzi czy jej odpowiada
Admete - Pią 30 Gru, 2016 07:13
Chwilowo to nie mam co oglądać, bo zostało mi tylko Romantic doctor.
BeeMeR - Pią 30 Gru, 2016 09:09
Mnie z Klejnotem trochę jeszcze zejdzie, jestem w 49. odc.
Ledwo Jang Geum odetchnęła od pałacu zakończywszy swe zadanie życiowo-bojowe i zaczęła po prostu leczyć ludzi zamiast li i jedynie słuchać przełożonych, potakiwać uniżenie głową i zastanawiać się kto następny chce jej podłożyć nogę lub czyha na najmniejszy błąd, a już została wezwana ponownie by leczyć/cichcem wykończyć niedomagającego księcia
Pałac jest okrutny - ludzie tam są okrutni, serca im tężeją szybciej niż człowiek by przypuszczał.
Król powtarza, że gdyby tylko była mężczyzną zostałaby królewskim lekarzem, Mamy nową główną kucharkę w pani Min
Ona tez jest potwierdza moją teorię "pałacową" - świadoma jest, że żyjąc cicho i nie wychylając się może spokojnie dożyć starości, ale stołek przełożonej kusi
Aragonte - Pią 30 Gru, 2016 09:34
| Trzykrotka napisał/a: | Moja Kasia ogląda Syrenkę - ja jej tylko powiedziałam, że LMH gra w nowej dramie I co? Od razu mi napisala, że podoba jej się Syren. I że przypuszcza, ze to on jest ojcem dziewczynki - przyjaciółki Syrenki. Już się cieszy na JI - Kasi ogromnie podobała się Duszka i widać, że JJS też |
Hyhyhy
A ja przestałam oglądać Syrenkę, kiedy Syren-JJS z niej zniknął, jakoś mi zainteresowanie opadło Może dokończę, jak będzie całość.
Na razie obejrzałam sobie dostępne odcinki Goblina - pięknie to jest kręcone. Fabularnie to nie jestem powalona, chociaż ogląda mi się dobrze.
Admete - Pią 30 Gru, 2016 09:59
| BeeMeR napisał/a: | | Mamy nową główną kucharkę w pani Min |
Ale cudne było jak się przeraziła faktem, że wygrała Kto to jest lady Min? Ja?
Aragonte - Pią 30 Gru, 2016 10:09
| Admete napisał/a: | | Co prawda widziałam zwiastun Defendanta i mnie nie zachwycił. Mam tez do wypróbowania krótką drame kostiumową Jank Ok coś tam, o projektowaniu strojów w Joseonie i o jakiejś konkubinie. |
Zwiastunem nie ma się co przejmować, potrafią mylić.
A ta Jang Ok to nie była przypadkiem konkurentka Queen In Hyun?
Admete - Pią 30 Gru, 2016 10:14
A tego nie wiem, na razie zebrałam, ale nie sprawdzałam.
Aragonte - Pią 30 Gru, 2016 11:58
W każdym razie imię jest chyba to samo.
Czy lady Min to małżonka niejakiego Mina?
|
|
|