Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Gosia - Pią 19 Wrz, 2008 22:20
100 lat temu 20 czerwca 1908 roku ukazała się w Kanadzie „Ania z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery.
,,Bez wątpienia wyglądała dziwacznie w krótkiej, ciasnej, drogietowej sukience jeszcze z sierocińca, pod którą jej chude nogi wydawały się niewdzięcznie długie. Jej piegi były teraz jeszcze liczniejsze niż zwykle, wiatr rozczochrał jej nie osłonięte kapeluszem warkocze w genialny wprost nieporządek. Nigdy przedtem jej włosy nie wydawały się tak rude jak w tej chwili". /…/
To właśnie niezapomniana Ania Shirley bohaterka Lucy Maud Montgomery.
http://www.edukacja.warsz...x.php?wiad=1539
Aragonte - Pią 19 Wrz, 2008 22:25
O rany, czy to pierwsze tłumaczenie? "Genialny nieporządek", hyhy
RaczejRozwazna - Pią 19 Wrz, 2008 23:21
drogietowej A cóż to takiego
Gosia - Pią 19 Wrz, 2008 23:27
drogiet - tkanina z wełny i jedwabiu
Tamara - Sob 20 Wrz, 2008 16:52
| Gosia napisał/a: | | drogiet - tkanina z wełny i jedwabiu |
No to nie da rady żeby sierociniec ubierał dzieci w wełniano- jedwabne sukienki ???
Oryginału nie znam , ale w polskim tłumaczeniu była to sukienka z szorstkiej , brzydkiej , szarej wełny . Jedwab zawsze był luksusowy , więc materiał nawet tylko z domieszką był za drogi na ubrania sierocińcowe
Aragonte - Sob 20 Wrz, 2008 17:32
Luksusowy na pewno, ale może to była sukienka donaszana po kimś innym? Mogła być ofiarowana sierocińcowi
Sofijufka - Sob 20 Wrz, 2008 18:09
kiedy z tym luksusem, to nie koniecznie. Inne wersje nazwy: drogieta, drojet. "Drojet - tkanina wełniano-lniana pośledniejszego gatunku,. używana w Polsce za czasów saskich"... W Ameryce mogli używać jej później....
PS: znalazłam ten fragment w oryginale: She certainly was an odd-looking little creature in the short tight wincey dress she had worn from the asylum, below which her thin legs seemed ungracefully long. Her freckles were more numerous and obtrusive than ever; the wind had ruffled her hatless hair into over-brilliant disorder; it had never looked redder than at that moment.
Czyli kiecka była z "wincey" - taniej, grubej wełniano-bawełnianej tkaniny, użtywanej do szycia ciepłych roboczych koszul, spódnic i piżam.
Gosia - Sob 20 Wrz, 2008 19:17
Anne of Green Gables: A New Beginning (2009)
Kevin Sullivan is directing a new prequel of Anne of Green Gables to be broadcast in 2009.
Hannah Endicott-Douglass will play the lead role of Anne.
Obsada:
Shirley MacLaine ... Amelia Thomas
Rachel Blanchard ... Louisa Thomas
Barbara Hershey ... Older Anne Shirley
Jayne Eastwood ... Mrs. Hammond
Patricia Hamilton ... Rachel Lynde
Anne, now a middle-aged woman, is troubled by recent events in her life. Her husband, Gilbert, has been killed overseas as a medical doctor during World War II. Her two daughters are pre-occupied with their own young families and her adopted son Dominic has yet to return from the war. When a long-hidden secret is discovered under the floorboards at Green Gables, Anne retreats into her memories to relive her troubled early years prior to arriving as an orphan at Green Gables and being adopted by the Cuthberts. Still haunted by her early childhood, the impact of this difficult period has a far-reaching effect on this older woman, once she discovers the truth about her real parents. She begins a delicate search for her birth father. It is a journey through a past fraught with danger, uncertainty, heartache and joy. In the parade of humanity Anne encounters she also faces the root of her desire to find true "kindred spirits", an inspired imagination and the impetus to use her talents as a writer to inspire others.
Trailer:
http://link.brightcove.co...bctid1747213373
Aragonte - Sob 20 Wrz, 2008 19:26
| Sofijufka napisał/a: | | Czyli kiecka była z "wincey" - taniej, grubej wełniano-bawełnianej tkaniny, użtywanej do szycia ciepłych roboczych koszul, spódnic i piżam. |
No to się nam wyjaśniło, skąd ten jedwab z tłumaczenia
RaczejRozwazna - Sob 20 Wrz, 2008 20:56
| Gosia napisał/a: | Anne of Green Gables: A New Beginning (2009)
Kevin Sullivan is directing a new prequel of Anne of Green Gables to be broadcast in 2009.
Hannah Endicott-Douglass will play the lead role of Anne.
Obsada:
Shirley MacLaine ... Amelia Thomas
Rachel Blanchard ... Louisa Thomas
Barbara Hershey ... Older Anne Shirley
Jayne Eastwood ... Mrs. Hammond
Patricia Hamilton ... Rachel Lynde
Anne, now a middle-aged woman, is troubled by recent events in her life. Her husband, Gilbert, has been killed overseas as a medical doctor during World War II. Her two daughters are pre-occupied with their own young families and her adopted son Dominic has yet to return from the war. When a long-hidden secret is discovered under the floorboards at Green Gables, Anne retreats into her memories to relive her troubled early years prior to arriving as an orphan at Green Gables and being adopted by the Cuthberts. Still haunted by her early childhood, the impact of this difficult period has a far-reaching effect on this older woman, once she discovers the truth about her real parents. She begins a delicate search for her birth father. It is a journey through a past fraught with danger, uncertainty, heartache and joy. In the parade of humanity Anne encounters she also faces the root of her desire to find true "kindred spirits", an inspired imagination and the impetus to use her talents as a writer to inspire others.
Trailer:
http://link.brightcove.co...bctid1747213373 |
A nie mogliby choć raz zrobić porządnej ekraznizacji całości? A nie jekieś tyam prequele sequele i licho wie co jeszcze
Caroline - Sob 20 Wrz, 2008 23:17
Czy czytałyście już może biografię L.M. Montgomery? Właśnie ostatnio przy okazji poszukiwania prezentu natknęłam się na tę książkę, sięgnęłam z sentymentu do dawnych czasów i mnie zassała. Znacie całość może?

Gosia - Nie 21 Wrz, 2008 09:06
Bardzo chetnie bym przeczytala, lubie czytac ciekawe biograie.
Wczoraj na Marszalkowskiej trafilam do ksiegarni (d. Hala Koszyki) i wlasnie patrzylam na biografie, ale akurat L.M. Montgomery tam nie bylo, bo bym chyba kupila...
Admete - Nie 21 Wrz, 2008 10:19
| Gosia napisał/a: | Bardzo chetnie bym przeczytala, lubie czytac ciekawe biograie.
Wczoraj na Marszalkowskiej trafilam do ksiegarni (d. Hala Koszyki) i wlasnie patrzylam na biografie, ale akurat L.M. Montgomery tam nie bylo, bo bym chyba kupila... |
Ja czytałam jakąś, ale nie pamiętam czy to własnie ta...teraz jest chyba cos nowego.
Sofijufka - Sob 27 Wrz, 2008 21:38
znalazłam w sieci:
Wnuczka LMM, Kate Macdonald Butler wyjawiła skrywany dotąd przez
rodzinę fakt: LMM popełniła samobójstwo przez przedawkowanie leków
(zostawiła list pożegnalny, stąd wiadomo, że nie był to wypadek)
"Despite her great success, it is known that she suffered from
depression, that she was isolated, sad and filled with worry and
dread for much of her life. But our family has never spoken publicly
about the extent of her illness.
What has never been revealed is that L.M. Montgomery took her own
life at the age of 67 through a drug overdose."
Aragonte - Sob 27 Wrz, 2008 21:40
O rany Sofi, to pewna wiadomość?
Sofijufka - Sob 27 Wrz, 2008 21:57
źrdło: http://www.theglobeandmai...ry/mentalhealth
Gunia - Sob 27 Wrz, 2008 22:47
Biedna kobieta. Z tego co obejrzałam i czytałam na temat jej życia, to miała naprawdę ciężko, więc może to rzeczywiście prawda.
Agn - Nie 05 Paź, 2008 11:37
Ja tylko na chwilę - biografii LMM nie chce mi się czytać. Za to dorwałam Błękitny zamek. Wprawdzie w nowym tłumaczeniu (z Valancy i Barneyem, a nie Joanną i Edwardem), ale nie narzekam. Od jakiegoś czasu imię Edward źle mi się kojarzy, poza tym w nowej wersji książka jest jakby dłuższa.
W każdym razie to moja ulubiona powieść LMM. Ania z czasem zaczęła mnie niemożliwie irytować swoim gadulstwem. W chwili obecnej jestem w stanie czytać tylko Anię z Szumiących Topoli, bo do listów jakoś inaczej się podchodzi niż do czczej gadaniny tej osóbki. List biorę w inny nawias i lżej mi się to czyta. A BZ zawsze mi się bardzo podobał. Ma coś wspólnego z Perswazjami, znaczy się bohaterki są nieco podobne. I przede wszystkim traktuję to jako opowieść o przebudzeniu się. Lubię ten moment, kiedy Valancy/Joanna w końcu mówi "Dość!" i zaczyna żyć swoim życiem. A romans jakoś przeboleję.
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2008 11:40
| Agn napisał/a: | | Edward źle mi się kojarzy |
| Agn napisał/a: | | w nowej wersji książka jest jakby dłuższa. |
Tłumaczenie z 29 roku było skrócone.
| Agn napisał/a: | | W każdym razie to moja ulubiona powieść LMM |
Moja też
Agn - Nie 05 Paź, 2008 12:19
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Agn napisał/a: | | w nowej wersji książka jest jakby dłuższa. |
Tłumaczenie z 29 roku było skrócone. |
*paca się w łeb łapką*
PAC!
Loana mi przecież o tym mówiła!
PAC! PAC! PAC!
Starzeję się. Pamięć już nie ta.
PAC! PAC! PAC!
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2008 12:23
Ostrożnie z tym pacaniem, bo sobie zrobisz krzywdę
Agn - Pon 06 Paź, 2008 15:43
Mnie już nic nie zaszkodzi, Kotku
Skończyłam Błękitny zamek. Mmm. Miło się czytało. I czasem nawet zabawnie było, jak się rodzinka nadziała na Valancy na środku drogi w nocy z Barneyem "z tym... tym kryminalistą" i Valancy do Barneya: "Czy pan jest kryminalistą?"
Tak, zdecydowanie BZ to moja ulubiona powieść LMM.
Tamara - Pon 06 Paź, 2008 16:55
Mnie się Barney wyłącznie z Jaskiniowcami kojarzy , tej wersji bym nie przetrzymała a Valancy z "Człowiekiem , który zabił Liberty Valance'a" zdecydowanie wolę Joannę i Edwarda .
Agn - Pon 06 Paź, 2008 17:32
Mniej więcej w połowie książki przestałam mieć takie skojarzenia, więc mi nie przeszkadzało.
Harry_the_Cat - Pon 06 Paź, 2008 22:14
Ja mam też wersję z Walencją
|
|
|