To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wspólne oglądanie koreańskiej twórczości, czyli gorzej mi!

Agn - Sob 04 Paź, 2014 00:20

O żesz w mordę jeża, no!!! Nie kaleczyć mi Goni!!! :wsciekla: Szczególnie jakiś przydupas bez szkoły!!! :wsciekla:
zooshe - Sob 04 Paź, 2014 00:21

Agn napisał/a:
Okej, jak niby do tego nawiązano w Athenie? Bo pamiętam tylko, że jeden drugiego chwycił za rękę, a potem lał go po pysku. Konkretnie robił to Ki Sun. A tutaj nic takiego się nie stało.

O rany, jaka ta laska jest uparta. Niech ją ktoś odstrzeli... :roll:

Była jeszcze druga scena później, jak jeden oskarżył drugiego o oszustko a stawką była ręka. Nie oglądałaś uważnie.

zooshe - Sob 04 Paź, 2014 00:23

I koniec.
Agn - Sob 04 Paź, 2014 00:24

Super film. I super końcówka. :)
Na pewno go jeszcze raz obejrzę, na spokojnie. Bo cudnie mi się oglądało.
Dzięki za wspólny seans, dziewczyny! :mrgreen:

Agn - Sob 04 Paź, 2014 00:25

zooshe napisał/a:
Była jeszcze druga scena później, jak jeden oskarżył drugiego o oszustko a stawką była ręka. Nie oglądałaś uważnie.

A, tylko to? Myślałam, że chodzi o odtworzenie całej sceny.

zooshe - Sob 04 Paź, 2014 00:29

Uwielbiam ten filmik. Goni i jego papieros. :-D
https://www.youtube.com/w...list=WL&index=9
A muzyka to ta co ja ostatnio rozkminialiśmy.

zooshe - Sob 04 Paź, 2014 00:31

Zmykam, spać. Papa.
:grobek:

Agn - Sob 04 Paź, 2014 00:39

Przeczytałam jeszcze wpisy od A do Z. Jak zwykle: :rotfl: I jak zwykle - ktoś czytający bez znajomości filmu mógłby tylko rzec: aleossochosi? :lol:
Trzykrotka - Sob 04 Paź, 2014 16:18

Padłam wczoraj, a wcześniej odpadłam - wieczorne telefony i brewerie kota, którego trzeba było pacyfikować mnie oderwały, a potem już senność mnie pokonała. Ale film jest pierwsza klasa, w stylu, jakie lubię. Dokończę go na spokojnie. Dzięki za wczoraj, dziewczyny :kwiatek: a zwłaszcza Agn za smsa zaprośnego :przytul:
Anaru - Sob 04 Paź, 2014 20:11

Ja odpadłam również po tym jak kolejny raz z rzędu odkryłam, że nie tylko nie wiem o co chodzi w tych kartach (artykuł nie pomógł :lol: ), ale również nic a nic nie rozumiem po angielsku, że nie odróżniam ludzi, pominąwszy głównego bohatera i nie wiem co się dzieje, bo głównie siedzę kolejny raz z zamkniętymi oczami, przez co ni w ząb nie wiem czy oglądałam poprzednią scenę, a nawet pewnie kilka i kolejny raz cofam - stwierdziłam, że to bez sensu i obejrzę w innym terminie ;) . Wczoraj byłam strasznie padnięta, a dzisiaj nie wiem czy będzie lepiej, bo jestem fizycznie urypana po wyjeździe i mam tylko ochotę :grobek:
Agn - Sob 04 Paź, 2014 22:43

Trzykrotka napisał/a:
a zwłaszcza Agn za smsa zaprośnego :przytul:

Czy tylko ja przeczytałam: "sprośnego" i zaczęłam się zastanawiać, co ja, do ciężkiej zarazy, tam nawypisywałam? ;)

Anaru, odeśpij po wycieczce. I może uda wam się obejrzeć z Basią? Chętnie poczytam o waszych wrażeniach. :D

Trzykrotka - Sob 04 Paź, 2014 23:22

Agn napisał/a:

Czy tylko ja przeczytałam: "sprośnego" i zaczęłam się zastanawiać, co ja, do ciężkiej zarazy, tam nawypisywałam? ;)

Miałam napisać "zaczepnego," ale balam się nadinterpretacji. Ja mialam w komórce Twój numer zapisany, btw :lol:

Agn - Sob 04 Paź, 2014 23:30

O, to nawet nie wiedziałam. Ja twojego numeru chyba nigdy nie miałam.
No nic, grunt, żeśmy się dogadały. :mrgreen:

Aragonte - Sob 04 Paź, 2014 23:36

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
a zwłaszcza Agn za smsa zaprośnego :przytul:

Czy tylko ja przeczytałam: "sprośnego" i zaczęłam się zastanawiać, co ja, do ciężkiej zarazy, tam nawypisywałam? ;)

Nie tylko Ty :mrgreen: :wink:

Jak pisałam już w wątku ogólnym - obejrzę Tazzę do końca w jakiś spokojniejszy wieczór, oglądanie i komentowanie mnie przerosło :-|

BeeMeR - Nie 05 Paź, 2014 16:02

Zagoniona przez Anię do tegoż wątku (ona to się zagonić do dram nie da :P - pewnie czeka na nową edycję by być na bieżąco ;) ) melduję się posłusznie - i widzę, że nie tylko ja opadłam od oglądania Tazzy tym razem - tylko znacznie więcej osób.
Aragonte, jeśli film jest wciągający i wartki to mnie też by było ciężko oglądać i komentować na raz - zwłaszcza, że napisy są angielskie a to wymaga pewnego skupienia.
Znacznie bardziej do tego się nadają filmy niemądre (jak te z duchami CSW) i po polsku :mrgreen:

BTW. odzyskałam bazę filmów i dram do obejrzenia (ostatnia awaria dotyczyła kabla zasilającego :zalamka: dobrze, że tylko tyle :trzyma_kciuki: ), jednakże na jednym z dwóch padniętych dysków miałam archiwum dram obejrzanych (i zdjęć, to najbardziej boli :cry2: ) - kiedyś sobie od kogoś wezmę przy okazji te na których mi najbardziej zależy :kwiatek:

BeeMeR - Wto 07 Paź, 2014 18:39

Mam za sobą jakieś 20 min Tazzy - na pierwszy rzut oka tematyka zupełnie nie moja. Hazard jest mi obcy a gry nie rozumiem i nie zamierzam - czytałam kiedyś artykuł tłumaczący o co chodzi, ale nie przyswoiłam nawet która karta do której pasuje - zatem wrzuciłam grę do wora z krykietem, którego też nie ogarniam i git :P
Na poziomie "o co chodzi w grze" zatem wymiękam i nie będę wiedzieć o co chodzi, ale na "kto kogo i za co" się postaram. Za co - już mniej więcej wiadomo ;)
Poza tym - podoba mi się estetyka filmu i JSW :serce:
Na razie bardziej w tym drugim, pewnym siebie wydaniu ;)
Jak on pięknie zgrabnie wskoczył na stół, by ajussiemu za pazuchę sięgnąć :serduszkate:

BeeMeR - Czw 09 Paź, 2014 12:50

Tazza - pglądam dalej i powoli doczytuję.
Muzyka mnie nie drażni - może dlatego, że cichutko słucham - jakoś tak mi pasuje.

Trening gracza mi się podoba :mrgreen:
JSW jest uroczy jak się cieszy, że udała się jakaś sztuczka :lol:

Aaa, nie daje się obietnic, których się nie umie dotrzymać (z palcem). Już się trochę boję...

BeeMeR - Czw 09 Paź, 2014 18:16

No dobra, ja wiem, że gadam do siebie, ale w tym wątku chyba mogę, niemniej jaka to była pupa Korei? :co_stracilam:
Bo sobie nie mogę przypomnieć :mysle:
Zgrabny jest bardzo, babeczka też ale biust to ma sztuczny.

zooshe - Czw 09 Paź, 2014 18:31

BeeMeR napisał/a:
No dobra, ja wiem, że gadam do siebie, ale w tym wątku chyba mogę, niemniej jaka to była pupa Korei? :co_stracilam:
Bo sobie nie mogę przypomnieć :mysle:
Zgrabny jest bardzo, babeczka też ale biust to ma sztuczny.


Ponieważ w wielu filmach świecił gołym tyłkiem dorobił się ksywki "National ass".

"He showed his as* in six movies. So one of his nickname is 'National as*'.
His mother once said to him, "Son, I don't want to see your as* any more in the movie theater..."
At a newspaper interview, when he was asked, "You showed your naked back at Tazza, so it was rated 19+", he answered, "It was because Tazza was a story of gambling and violent, not because of my as*. Actually I exposed at Marathon too, but it was rated all age. My butt itself is for all age."

BeeMeR - Czw 09 Paź, 2014 18:36

zooshe napisał/a:
My butt itself is for all age."
:rotfl:

Dzięki :kwiatek:

Agn - Czw 09 Paź, 2014 21:13

Dowcipniś! :rotfl:
Trzykrotka - Czw 09 Paź, 2014 22:53

Ale ileż w tym ukrytej dumy! Takim "assem" nie kazdy może świecić, moje panie... :rotfl:
Agn - Czw 09 Paź, 2014 23:25

No ja bym nie mogła. :rotfl:
A tyłek faktycznie ma zgrabny.
Właśnie skonstatowałam, że nie zwróciłam uwagi na jego nagość pod kątem takim, jak kobieta rozpatruje apetycznego faceta w scenie z Marathonu.

Agn - Nie 04 Sty, 2015 21:45

Godzina 22.00 - Flying Boys!!! Z Lee Jun Ki w okropecznej fryzurze. ;)
Aragonte - Nie 04 Sty, 2015 21:51

Gotowa :mrgreen: Pochrupajki przygotowane, dzbanek herbaty też. A także odrobina czegoś mocniejszego, w razie gdyby głębia tego filmu mnie pokonała :-P
Zerknęłam na razie na początek i tragicznie z fryzurą Junki nie jest - przynajmniej nie jest blond albo rudy :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group