Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film
Tamara - Czw 07 Sie, 2014 09:32
Pole wulkaniczne o taaaak
Ja generalnie unikam głupich filmów , chyba że na jakiś wybitny przypadkowo trafię , to mogę popatrzeć , ale musi być naprawdę wyjątkowo durny
Tamara - Czw 07 Sie, 2014 23:49
Uwaga ! Pewnie to znacie , ale na wypadek jakby nie - jutro na kanale Stopklatka TV (pierwszy raz go na oczy widzę ) - dzieuo pt. "Od zmierzchu do świtu" z wielce zachęcającym komentarzem wstępnym - "jak kosa na kamień - wyrachowani sadyści razem z zakładnikami trafiają do baru pełnego wampirów"
Zastanawiałam się czy może istnieć jakiś powód , dla którego można by to obejrzeć i wtedy wzrok mój padł na obsadę - i TO jest powód , albowiem w rolach głównych : George Clooney , Quentin Tarantino , Juliette Lewis , Salma Hayek i Harvey Keitel
Rok produkcji 1996
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 23:54
| Tamara napisał/a: | w rolach głównych : George Clooney , Quentin Tarantino , Juliette Lewis , Salma Hayek i Harvey Keitel
Rok produkcji 1996 | Kiedyś to oglądałam - okropecznie głupie
Tamara - Czw 07 Sie, 2014 23:58
No a jakie niby miało by być ?
BeeMeR - Pią 08 Sie, 2014 00:02
Są różne poziomy głupoty - ten przekracza ludzkie pojęcie
Strasznie dużo strzelali w tym barze - dłużyło mi się
Admete - Pią 08 Sie, 2014 07:37
Kiedy bez tego filmu nie byłoby późniejszych filmów Tarantino - on tam napisał scenariusz i o ile w typowo durnych filmach głupota jest raczej przypadkowa, tutaj ten efekt Tarantino i Rodriguez osiągnęli celowo.
BeeMeR - Pią 08 Sie, 2014 07:44
| Admete napisał/a: | | tutaj ten efekt Tarantino i Rodriguez osiągnęli celowo. | Nie neguję - jednakowoż efekt właściwie ten sam w postaci głupiego filmu - z tą różnicą, że o ile filmy złe, które udają dobre to mnie jeszcze śmieszą, a ten nie umiał - z tym, że ja w ogóle nie jestem fanką Tarantino.
Admete - Pią 08 Sie, 2014 07:45
Ja też nie jestem, tylko wyjaśniam jaki cel przyświecał tej produkcji.
Anaru - Pią 08 Sie, 2014 14:08
Oglądałam to wieeeeki temu , pamiętam głównie strzelaninę i niesamowicie, rewelacyjnie, perfekcyjnie zgrabną Salme Hayek. Moja kobieca dusza zieleniała z zazdrości.
Niestety nie ma Stopklatki.
Tamara - Pią 08 Sie, 2014 15:49
O , to może się skuszę i obejrzę albo i nie , bo nie wiem czy mam stopklatkę
praedzio - Pią 08 Sie, 2014 16:22
Mnie się kiedyś to podobało, chyba nawet sequel też mi się podobał. Teraz to nie wiem.
Admete - Pią 08 Sie, 2014 18:11
| Anaru napisał/a: | Niestety nie ma Stopklatki. |
A czemu nie masz? Wystarczy kupić antenę pokojową i mieć nowy tv lub dekoder do starego. Oglądałam ten film w latach 90, jako studentka. Seans wspominam całkiem sympatycznie, doborowe towarzystwo było
Anaru - Pią 08 Sie, 2014 21:22
Może i wystarczy, ale mamy stary TV bez dekodera, za to z kablówką, nie ma sensu inwestować w dekoder dla obejrzenia filmu . I tak filmów się prawie nie ogląda w TV .
Admete - Pią 08 Sie, 2014 22:15
Jak macie kablówkę to jasna sprawa. Ja wcale nie korzystam z oferty telewizji. Tylko telewizora używam
Agn - Sob 09 Sie, 2014 08:29
| Cytat: | Mnie się kiedyś to podobało, chyba nawet sequel też mi się podobał. Teraz to nie wiem. |
Ba! Ja nawet w kinie na tym byłam z siostrą. Najlepiej zapamiętałam scenę tańca Salmy Hayek i potem krwawą jatkę. No i zabawne teksty typu "I'm Sex Machine, nice to meet you!"
Tarantino z Rodriguezem zrobili po prostu pastisz i jak w ten sposób na ten film spojrzeć, to jest on wybitnie udany. Aczkolwiek wiadomo, że Tarantino jest, ahem, specyficzny. Rodriguez zresztą też.
Admete - Sob 09 Sie, 2014 08:42
| Agn napisał/a: | | Tarantino z Rodriguezem zrobili po prostu pastisz i jak w ten sposób na ten film spojrzeć, to jest on wybitnie udany. |
Zdecydowanie pastisz, wtedy mi się to na swój sposób podobało. Teraz pewnie już by mi się nie chciało oglądać.
Agn - Sob 09 Sie, 2014 16:56
Ja bym już nie chciała tej jatki oglądać. Ale nie uniknę innej, jeszcze pewnie jakiś film Tarantino obejrzę, a może i Rodriguez mi się kiedyś trafi.
Anaru - Nie 10 Sie, 2014 14:47
| BeeMeR napisał/a: | | Tamara napisał/a: | powalająca głupota samolota , który nie może skręcić i odlecieć gdzie indziej (bo zapewne leci po torach i ma jeszcze pałąk na dachu podpięty do prądu jak tramwaj ) zabija mnie na miejscu |
Ani chybi musi jakie pole wulkaniczne przyciągać ten samolot
Ja zdecydowanie nie piszę się na robale ani inne owady, zwłaszcza mutanty. Ja jestem właśnie amatorką złych filmów katastroficznych np. wulkanów właśnie, ale nie na tyle by ich wyszukiwać Jak samo spadnie to mogę ziornąć |
Wicie, rozumicie, to nie tak, że po torach leci bo go tory trzymają, to ma głęboki i przemyślany sens.
Niestety uciekł mi początek, toteż nie wiem co się tam stało, ale z dalszego ciągu akcji dowiedziałam się, że:
- obaj piloci nie żyją nie wiem z jakiej przyczyny lub przyczyn (nie było ich w samolocie, więc albo ich wywalono, albo lawa zdmuchnęła, albo w ładowni gdzieś leżą, albo gdzieś w szafie - no w każdym razie nie było)
- za sterami bohatersko usiadł facet po przejściach, któremu po żonie i dzieciach pozostało jeno zdjęcie (umarli? odeszli? ), więc nie ma celu w życiu, prowadzenie samolotu mu ten cel i sens nada
- samolot udało się opanować, ale na autopilocie, bo albo facet nie umie pilotować, albo się coś zacięło, nie wiem
- samolot najwyraźniej ma kurs na największy akurat wyłażący z wody mega wulkan, pomiędzy całym stadem innych plujących wulkanów, więc za oknem cały czas jest płomiennie i w tonacji ogniście pomarańczowej
- na pokładzie jest szaleniec (eskortowany? zabił pilotów?), którego pilnuje dzielny szeryf, oczywiście murzyn - facet jest akurat przykuty w kiblu, ale w odpowiednim momencie się uwalnia i wyskakuje z samolotu na pontonie. Oczywiście ląduje na wyłażącym z wody wulkanie, to było do przewidzenia . Po drodze zabija dzielnego szeryfa, który ma jeszcze czas rzewnie pożegnać się z jedynym na pokładzie dzieciakiem, który przypomina mu wnuczka
- samolot jest w łączności z wojskiem w liczbie kilku żołnierzy pod wodzą wrednie nastawionego wrednego pułkownika, który grożąc sądem wojennym niesubordynowanym bohaterskim podwładnym zabrania ratowania samolotu bo to stanowiłoby zagrożenie dla jego ludzi, a potem odpowiednio podbechtany patriotycznym spiczem nie dość, że leci, to jeszcze postanawia pomóc rozbombić mega wulkan swoim własnym samolotem, znaczy bohaterską osobistą piersią. Szkoda, że robi to kiedy część pasażerów już wywiało przez oderwany dach, jedną szaloną rechoczącą sztukę w pontonie pochłonął wulkan, jedną dzielną sztukę silnik na skrzydle, kiedy również niezmiernie bohatersko pomaszerował wśród spadającej magmy wzdłuż lecącego samolotu i przetykał go młotkiem (ten silnik samolotowy) po zatkaniu go przez element wulkaniczny (asekurowany oczywiście liną z pasów bezpieczeństwa - lina się urwała w momencie kiedy powiedziałam, że zaraz się urwie i facio zatkał ów silnik sobą), kiedy zginął dzielny czarny szeryf i do ratowania zostało kilka osób.
- wojsko postanawia ratować pasażów przez podstawienie im otwartej paszczy ładowni innego samolotu na zasadzie "przeskakujcie", ale niestety samolot ów z kilkorgiem uratowanych dostaje chyba magmą i spada w głębiny
- zatem wojsko wskakuje na pokład przez dziurę po dachu w postaci par komandosów na linach i po dwie sztuki ewakuuje pozostałych, tzn matkę z synkiem (tym, co to żegnał szeryfa), brodatego naukowca oraz czarną dzielną stewardesę, której jeszcze wzruszony komandos daje czas na pożegnanie, tzn pocałunek z dzielnym pilotem, który przyszpilony odłamkiem wbitym w serce (lub okolice) postanawia, wpatrzony w zdjęcie swojej byłej rodziny, zanieść do wulkanu ładunki wybuchowe na pokładzie lecącego tam prościutko samolotu. Jak wiemy, pomaga mu w tym zbożnym dziele nawrócony pułkownik
Ogólnie film się oglądało świetnie, bo efekty specjalne było naprawdę spektakularne, choć poziom absurdu zaskakująco wysoki. Ale poziom absurdu to jest to, co tygryski łykają w całości. jak kiedyś będzie powtórka to sobie zobaczę początek, chyba, że mi wcześniej wpadnie ręce.
parę fotek, żeby było wiadomo co się dzieje wielce malowniczo dookoła samolotu:
http://www.blu-ray.com/mo...-Blu-ray/98500/
http://livingdead-horror....lcano-2014.html
tu chyba z początku pierścień wulkanów jeszcze w kolorystyce normalnej
http://www.therostrum.net...128690&p=272697
tu widoczny nawet pułkownik o wrednym spojrzeniu, pewnie jeden z zaginionych pilotów, brodaty naukowiec, nieszczęsny przetykacz silnika oraz bohaterski niesubordynowany żołnierz
http://www.demonoid.ph/fi...0/001007072216/
jak również mądrą panią naukowiec, autorkę cytatu z poprzedniej strony
| Cytat: | | "Ciśnienie i gorąco migrują korytarzami i czasem wypchną zanurzone wulkany na powierzchnię" |
http://www.blu-ray.com/mo...00/#Screenshots
ps - własnie trafiłam na napis, że to na faktach
Agn - Nie 10 Sie, 2014 18:23
Napiszę do was z psychiatryka, do którego siostra z mamą chcą mnie wysłać, kiedy usłyszały mój atak chichawy. Anaru, powinnaś pisać te streszczenia zawodowo.
| Anaru napisał/a: | ps - własnie trafiłam na napis, że to na faktach |
Aż się wierzyć nie chce... Coś na pewno udramatozowili, bo ja po prostu NIE WIERZĘ w taką bzdurę...
BeeMeR - Nie 10 Sie, 2014 19:37
Coś pięknego - od pontonu to już miałam głupawkę bez przerwy
Tamara - Śro 13 Sie, 2014 20:40
| Anaru napisał/a: |
Wicie, rozumicie, to nie tak, że po torach leci bo go tory trzymają, to ma głęboki i przemyślany sens.
Niestety uciekł mi początek, toteż nie wiem co się tam stało, ale z dalszego ciągu akcji dowiedziałam się, że....
ps - własnie trafiłam na napis, że to na faktach |
omatkooooo
wyskok na pontonie to tak ograny motyw że normalnie aż wstyd , że czegoś oryginalniejszego nie wymyślili ; ale że pontony stanowią zwyczajowe wyposażenie ratunkowe samolotów pasażerskich to cenna informacja
ale nie mogę uwierzyć że to na faktach oparte
Agn - Śro 13 Sie, 2014 21:40
Ciekawe, czy ten ponton też oparty na faktach.
BeeMeR - Pią 12 Wrz, 2014 08:56
Wiecie, że ja lubię strasznie głupie filmy ku ucieszy raz na czas obejrzeć - no i trafiłam na Azteckiego Tyranozaura, co to mnie kiedyś Ania nim obdarowała i już w pierwszych minutach zaliczyłam niekontrolowaną głupawkę
Otóż:
Armia Corteza (6 pieszych i Cortez konno - w sumie może nie osobiście, tylko jakiś dowódca zbrojnych, nie wnikałam aż tak ) planuje podbić Azteków.
Aztekowie - sztuk na oko 5 - składają na ogromnej dwustopniowej piramidzie z wyraźnym użyciem zaprawy murarskiej (ale co ja się tam znam na ichniejszym budownictwie ) ofiarę z serca niewiasty komu? Ano tyranozaurowi, któren to w łaskawości swojej pożera sztucznym językiem wyłącznie wzmiankowane serce po czym wyje do książyca
Strach się bać co będzie dalej
Eeva - Pią 12 Wrz, 2014 08:57
Opowiedz koniecznie zakończenie! Umieram z ciekawości.
BeeMeR - Pią 12 Wrz, 2014 09:15
Nie omieszkam, acz może trochę potrwać, bo takie filmy to sobie muszę dawkować - za dużo na raz się nie da
|
|
|