To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - O kondycji polskiego czytelnictwa

Trzykrotka - Nie 28 Paź, 2012 21:54

Ona sama siebie nie podejrzewala, hyhy
Ania Aga - Wto 30 Kwi, 2013 20:35

Mam podobne zdanie
http://www.notatkicoolturalne.blogspot.ie/

Admete - Wto 30 Kwi, 2013 22:21

Pobożne życzenia. Nasza telewizja jest wybitnie śmieciowa. Tam nie pokażą niczego za darmo i niczego wartościowego.
Akaterine - Czw 18 Lip, 2013 22:09

Chyba do tej pory nie pochwaliłam się moją 83-letnią babcią, która w ciągu roku z haczykiem przeczytała ponad 100 książek, wyrabiając tym samym normę (a nawet ponad normę) czytelniczą za całą naszą rodzinę. Oczywiście nie czyta niczego ambitnego, głównie różne obyczajowe i romanse polskich autorek, no i ma dużo czasu, ale i tak ta liczba chyba robi wrażenie, biorąc pod uwagę jej wiek.
Ania Aga - Czw 18 Lip, 2013 22:19

Pogratulować takiej babci!
Deanariell - Czw 18 Lip, 2013 23:09

Akaterine napisał/a:
Chyba do tej pory nie pochwaliłam się moją 83-letnią babcią, która w ciągu roku z haczykiem przeczytała ponad 100 książek, wyrabiając tym samym normę (a nawet ponad normę) czytelniczą za całą naszą rodzinę.

Komentarz raczej zbędny... :shock: :oklaski: :wink:

Anaru - Pią 19 Lip, 2013 15:12

Łął, jestem pod wrażeniem! Oklaski dla Babci :oklaski: :mrgreen:

Tyle książek to ja czytałam w liceum, potem już coraz mniej, niestety...

Akaterine - Pią 19 Lip, 2013 15:22

Może nadrobisz na emeryturze :lol: .
Anaru - Pią 19 Lip, 2013 15:31

Zanim przejdę na emeryturę to będziemy pracować do osiemdziesiątki. :roll:
A na emeryturze nie stać mnie będzie na książki. :?

Akaterine - Pią 19 Lip, 2013 17:05

My nie kupujemy - babcia nabija jednocześnie statystyki bibliotece ;) .
Admete - Pią 19 Lip, 2013 18:59

Hmmm...Nie liczę, ale ja ciągle coś czytam. odkąd zmieniłam zawód więcej siedzę w pracy, ale mam czas na czytanie. Dawniej teoretycznie miałam więcej czasu ( tak zwykle ludzie myślą ), ale nie miałam czasu czytać książek, bo jak już się naczytałam innych rzeczy, to mi się mózg musiał resetować w inny sposób.
MalaMi - Pią 19 Lip, 2013 19:52

Akaterine napisał/a:
która w ciągu roku z haczykiem przeczytała ponad 100 książek

To jest jakieś dwie książki tygodniowo. Smuci mnie społeczeństwo w którym to jest wyczyn :|

A skoro rok był z haczykiem, to jakieś 1,5 książki tygodniowo. Smutne. Skoro wyrabia też normę za rodzinę - tym smutniejsze.

Admete - Pią 19 Lip, 2013 19:54

Nie przesadzaj. Niektórzy jeszcze muszą pracować. Na dodatek nie każdą książkę da się przeczytać szybko. Ja czytam, a społeczeństwo jak nie chce, to jego strata ;)
Akaterine - Pią 19 Lip, 2013 20:05

MalaMi napisał/a:
Skoro wyrabia też normę za rodzinę - tym smutniejsze.

Od mojej rodziny się odczep, nie masz żadnego prawa do takich komentarzy :roll:

MalaMi - Pią 19 Lip, 2013 20:26

Admete napisał/a:
Nie przesadzaj. Niektórzy jeszcze muszą pracować. Na dodatek nie każdą książkę da się przeczytać szybko. Ja czytam, a społeczeństwo jak nie chce, to jego strata

Zgadzam się, dlatego tak sobie patrzę na te wszystkie licytowanie, bo tyle książek w miesiąc, tyle w kwartał. Wyrabianie norm, progów, średnich.


Akaterine, odniosłam się do tego co napisałaś.

Admete - Pią 19 Lip, 2013 20:34

Jak ktoś chce, to liczy, jak nie - to nie liczy. Ty masz tak, drudzy inaczej. I może na przyszłość bądź mniej pochopna w sądach na forum - pomaga to unikać nieporozumień.
Akaterine - Pią 19 Lip, 2013 20:41

MalaMi napisał/a:
Akaterine, odniosłam się do tego co napisałaś.

Istotą mojego postu było to, że moja babcia, która ma 83 lata czyta dużo książek (i może jeszcze dodam, że parę lat temu miała wylew oraz paraliż lewej strony ciała, po którym przez 2-3 lata miała niewielki kontakt z jakimkolwiek słowem pisanym - nie mieszkała wtedy z nami). A Ty wyciągasz, że to smutne, że moja rodzina mało czyta/nie czyta (jakkolwiek to zrozumiałaś), a nie masz żadnych podstaw do takich opinii, ani żadnego prawa, by je głośno wyrażać.
Liczbę książek znam, bo mama je wypożycza z biblioteki i żeby jej się nie myliło, co już brała, to robi listę, i dla wygody ją numeruje. To nie była licytacja, to była próba zobrazowania.

Admete - Pią 19 Lip, 2013 20:43

Akatrine ja to w ten sposób od razu zrozumiałam. Ja na razie zapamietuję, co pożyczam mamie, ale czasem się mylę. Może też powinnam zapisywać.
MalaMi - Pią 19 Lip, 2013 21:38

Nie jestem pochopna w sądach. Napisałam to co mi się rzuciło w oczy. Dostało mi się bo napisałam co myślę. Akaterine wyinterpretowała z tego, ze obrażam jej rodzinę. bez przesady.
Admete - Pią 19 Lip, 2013 22:09

Przypominam, że to wątek o czytelnictwie.
Deanariell - Pią 19 Lip, 2013 22:11

MalaMi napisał/a:
Nie jestem pochopna w sądach. Napisałam to co mi się rzuciło w oczy. Dostało mi się bo napisałam co myślę. Akaterine wyinterpretowała z tego, ze obrażam jej rodzinę. bez przesady.

Ok. Przeczytałam Wasze wypowiedzi - obie macie rację, ale może trafniej należałoby dobierać słowa? MalaMi masz prawo pisać, co myślisz, rozumiem, że smuci Cię stan społeczeństwa, w którym czytanie nie jest najchętniej wybieraną opcją spędzania wolnego czasu, jednak końcowe stwierdzenie o normie rodzinnej niekoniecznie już było potrzebne - przeczytaj to raz jeszcze i sama oceń czy chciałabyś, żeby tak ktoś do Ciebie pisał? :mysle: Nawet jeśli nie miałaś intencji obrażać nikogo, to Akaterine mogła to tak odebrać.

Akaterine natomiast - więcej luzu i dystansu, po co się od razu denerwować? Twoja odpowiedź do MalejMi też nie była nadmiernie uprzejma. :mysle: :-P

Gorące dyskusje i pojedynki słowne owszem (sama lubię ;) ), jednak skoro jest to forum pod patronatem Jane Austen, to powinnyśmy się trzymać pewnych norm salonowych? Tak więc... pistolety czy broń biała? :mysle: Czy może wróćmy lepiej do kondycji czytelnictwa w kraju i na świecie? ;)

Tamara - Pią 19 Lip, 2013 23:37

To wracając do tematu stwierdzam , że w metrze i tramwajach czyta coraz więcej osób .Nie wiem jak się to ma to ogólnych tendencji , ale widzę , że teraz czyta więcej ludzi niż parę lat temu .

Riella - ani pistolety ani biała broń , mamy już tutaj stosowny oręż na wypadek nieporozumień - :torebki: :wink:

Anonymous - Sob 20 Lip, 2013 00:42

Polecam biala bron sieczna - wkoncusmy nie gesi i swoj orez mamy, nie? Szabla spowoduje kalectwo, ale nie smierc, a potem wszyscy moga napic sie bimbru lub wegrzyna (ew. jedna bez reki lub z szrama na glowie. Ale od czegoz sa rekawice losiowe i czapa futrzana?)

MalaMi napisał/a:
Smuci mnie społeczeństwo w którym to jest wyczyn :|

jestem Spoleczenstwem. :banan:

Przyznaje, ze trudno jest mi dzis dobrac odpowiednia lekture. Na beletrystyke zazwyczaj szkoda mi czasu, a z ksiazek naukowych tak wiele cechuje wieksza domieszka fictione niz science...
W efekcie czytam kilka ksiazek rocznie - a i tak uwazam to za sukces. Nie moj - a rynku wydawniczego...

Admete - Sob 20 Lip, 2013 07:37

Mnie tez trudno znaleźć cos interesującego. W moim wieku i przy moim czytelniczym urobku beletrystyka już mnie nie bawi.
Agn - Sob 20 Lip, 2013 08:25

Tamara napisał/a:
stwierdzam , że w metrze i tramwajach czyta coraz więcej osób .Nie wiem jak się to ma to ogólnych tendencji , ale widzę , że teraz czyta więcej ludzi niż parę lat temu .

Też ostatnio więcej ludzi czytających w tramwajach przyuważyłam. Cieszy mnie ten widok. :-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group