To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Agn - Pią 27 Sie, 2010 19:23

Z moim też w takim razie, bo mnie się Dżemik z takim wyglądem bardzo podoba. Jest uroczy. I dobrze gra. :)
Admete - Pią 27 Sie, 2010 19:25

Agn napisał/a:
Z moim też w takim razie, bo mnie się Dżemik z takim wyglądem bardzo podoba. Jest uroczy. I dobrze gra. :)


U Ciebie to nic dziwnego, Twoi ulubieńcy często wyglądają jak nieletni ;)

Agn - Pią 27 Sie, 2010 19:29

Eee... ale Dżemik nie wygląda na nieletniego? Wprawdzie na swoją trzydziestkę (czy tam 30-ileś) nie wygląda, ale na nieletniego też nie...
Albo taki Jensen i Jared... nieletni?
No czasem uważam, że jakiś smarkacz jest ciachem, jednakowoż... :lol:

Admete - Pią 27 Sie, 2010 19:31

Ale zawsze sprawia wrażenie takiego lekko nieprzytomnego i wymiętego ;) Dżemik znaczy się. Takiego go pamietamz Penelopy. Zresztą ja go widziałąm tylko w dwóch filmach i jednym serialu, to raczej nie powinnam się wypowiadać ;)
trifle - Pią 27 Sie, 2010 20:12

A ja lubię Becoming Jane i Dżemika też ;) Bez zachwytów wielkich, ale ogląda się bardzo przyjemnie. O ;)
BeeMer, a prawdy historycznej to zdaje się niewiele :D

Caitriona - Pią 27 Sie, 2010 20:27

Nie lubię Becoming Jane. Nudy, nudy, nudy. Ładnie sfilmowany, ale filmowaniem przypomina Dumę z 2005 roku. Podobała mi się całkiem obsada drugoplanowa, dwójka głównych aktorów nie zrobiła na mnie zadnego wrażenia, chociaż nie: zrobiła w sumie negaywne.

Za McAvoy'em nie swoją szosą nie przepadam, nie mój typ jeśli chodzi o urodę, talentu też nie zauważyłam ;)

trifle - Pią 27 Sie, 2010 20:41

Mnie się on podobał w "Inside I'm dancing" :) I na pewno gdzieś jeszcze, choć nie pamiętam teraz. Postacie drugoplanowe w BJ mi się też podobały, już jakiś czas temu oglądałam, ale pamiętam, że mi się fajnie oglądało.
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:15

A ja lubię go w "Pokucie". Mrrr.. był taki.... :serce:
Admete - Pią 27 Sie, 2010 21:16

Nie obejrzałam tego filmu w całości...jakoś mi nie podszedł.
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:18

Admete napisał/a:
Nie obejrzałam tego filmu w całości...jakoś mi nie podszedł.

Dla mnie dopiero za drugim razem się spodobał :wink:

Admete - Pią 27 Sie, 2010 21:21

Mnie się raczej nie spodoba nigdy, bo motywacje bohaterów są mi całkiem obce. No i nie przepadam z a Keirą, Dżemik też nie jest magnesem, nie ma się dla kogo poświęcac ;)
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:23

Admete napisał/a:
Mnie się raczej nie spodoba nigdy, bo motywacje bohaterów są mi całkiem obce.

Fakt, ich myślenie było trochę pokręcone, ale film na tyle mi się spodobał, ze niedawno kupiłam książkę .

Agn - Pią 27 Sie, 2010 21:50

Cóż, ja wcześniej czytałam książkę, więc dla mnie było wszystko jasne. Ale może bez podkładki książkowej odbierałabym ten film inaczej. Niemniej bardzo mi się ekranizacja Pokuty podobała.
milenaj - Pią 27 Sie, 2010 21:53

Agn napisał/a:
Niemniej bardzo mi się ekranizacja Pokuty podobała.


Wizualnie ten film mnie zachwycił. Takie soczyste kolory.

Admete - Pią 27 Sie, 2010 21:55

Agn napisał/a:
Cóż, ja wcześniej czytałam książkę, więc dla mnie było wszystko jasne. Ale może bez podkładki książkowej odbierałabym ten film inaczej. Niemniej bardzo mi się ekranizacja Pokuty podobała.


Książka też mi się nie podobała. Tez nie dokończyłam. Poza tym nie chodzi o jasność, tylko o kompletną obojetność wobec bohaterów.

asiek - Pią 27 Sie, 2010 22:17

Admete napisał/a:
Mnie się raczej nie spodoba nigdy, bo motywacje bohaterów są mi całkiem obce. No i nie rpzepadam z a Keirą, Dżemik też nie jest magnesem, nie ma się dla kogo poświęcac ;)

Mam podobne odczucia... Dla mnie cała ta historia jest niewiele warta. Za Dżemikiem też nie przepadam.

Admete - Pon 30 Sie, 2010 07:49

Ciekawy artykuł na temat kina amerykańskiego:

http://www.filmweb.pl/art...Hollywood-64309

BeeMeR - Pon 30 Sie, 2010 10:55

Książę Persji - piaski czasu

Rzecz jest prosta, łatwa i przyjemna, taki uroczy klituś-bajtuś, niekończąca się gmatwanina ucieczek, pościgów, pojedynków, przebieranek itp, a że tego dokładnie oczekiwałam, a szybkie tempo jest utrzymane do końca, bawiłam się doskonale :banan:
Film ma niewiele wspólnego z moją pierwszą ukochana gra komputerową - Prince of Persia :love_shower: - ale mi się dobrze kojarzy ;)
Jedyną słabą stroną filmu w moim mniemaniu jest sam tytułowy książę, który aczkolwiek młody, zgrabny i wysportowany, nie lęka się karkołomnych wspinaczek, a nawet chwilowej śmierci, ale z twarzy - podobnie jak Spiderman - to straszna ciumcia :P W gruncie rzeczy jednak ani trochę mi to nie przeszkadzało w odbiorze filmu, tym bardziej, że gra głównie sylwetką, a nie twarzą :P
Do tego bardzo ładne zdjęcia i rysunki oraz barwna galeria postaci: m.in. królów, morderców, skrytobójców, złodziei :mrgreen:
Jako niezobowiązujący, lekki seans - polecam :mrgreen:










BeeMeR - Pon 30 Sie, 2010 11:41

Kolejny miły seans to:

Wojna i pokój 1956
Film zrobiony z ogromnym rozmachem, ale ogromnie skraca wątki, w związku z czym szalenie się cieszę że oglądałam przepiękny serial z 2007 r bo przynajmniej wiem nie tylko co się dzieje, a także dlaczego. Film bowiem skupia się na faktach, np,. kto się z kim ożenił, a kto zginął, a serial mając do dyspozycji dwukrotnie więcej czasu przedstawia też piękne charakterystyki i motywacje postaci. W związku z czym polecam serial, którym jestem zachwycona :mrgreen:



To oczywiście 1. Audrey Hepburn jako Natasha Rostova, Henry Fonda jako Pierre Bezukhov, 2. Mel Ferrer jako książę Andrei Bolkonsky oraz 3. Vittorio Gassman jako Anatol Kuragin. Panie - wszystkie prócz Audrey wyglądały dla mnie tak samo :P
1. 2. 3.





Podobało mi się, obejrzałam z przyjemnością, pięknie zbudowali sobie Moskwę ;) - całkiem się postarali przy Syberyjskich śniegach - aczkolwiek żaden sztuczny śnieg nie będzie wyglądał jak prawdziwy - ale raczej do filmu nie wrócę - za to mam przemożną potrzebę powtórzenia serialu o którym wyżej :mrgreen: oraz przydybania wersji z 1967r (Sergei Bondarchuk).

Admete - Pon 30 Sie, 2010 15:40

Lubię Księcia Persji - to taka klasyczna przygodówka. Od dzieciństwa mam do nich słabość niezmierną :) Księżniczkę Taminę gra chyba ta sama aktorka, która grała w ostatniej adaptacji Tess.
BeeMeR - Wto 31 Sie, 2010 15:05

Marco Polo (2007)

Obejrzałam na razie pierwszą część z dwóch, ale już mogę śmiało powiedzieć, że mi się podoba :)
W skrócie: film opowiada o XIIIw podróżniku, Marco Polo i jego wyprawie do Chin, przez pustynie, śniegi i prześliczne góry :wahluje: :love_shower:




Wenecka familia kupców Polo wędrująca by odnaleźć nowe szlaki i kontakty handlowe


Film oczywiście skupia się na najmłodszym jej przedstawicielu: Marco (Ian Somerhalder), który zostaje w Chinach zatrzymany, zachwyca się, częściowo przeraża poznawaną kulturą i ludźmi, a wrażenie spisuje w pamiętnikach.
Marco pokazany jest na trzech płaszczyznach - jako starzec na łożu śmierci, jako brodaty (łokropecznie :zalamka: ) więzień i przystojny młodzieniec :serduszkate:


Same Chiny też są ładnie pokazane :)


Niektórzy Chińczycy natomiast, z cesarzem, potomkiem Dżyngis Chana na czele mocno mnie rozczarowali swoimi zupełnie nie skośnymi rysami :foch2:
Tomek zaś natychmiast rozpoznał w cesarzu trenera Rambo z którejś tam części ;)


Polecam - nie jest to arcydzieło, ale przyjemny, ładny film (i piękne góry :twisted: )

Yvain - Wto 31 Sie, 2010 20:58

Kublai Khana gra Brian Dennehy bardzo sympatyczny aktor, w Rambo grał szeryfa który złapał Sylwka, grał tez w F/X, Uznany za niewinnego, w Człowieku honoru i Za wszelką cenę jako Jack Reed :mrgreen:
lemurcio - Śro 01 Wrz, 2010 20:21

Polecam wszystkim miłośniczkom historii z powiewem grozy+romans w stylu Jane Eyre
film "Rebecca" - jest kilka wersji, widziałam tą z 1997 roku z Emilią Fox i Charlesem Dance (boski, mój obecny numer dwa po RA ;)
Jest też wersja nowsza, 2008, bodajże włoska, wersja Hitchcocka, książka też polecaja jako dobrą...ufff, kiedy na to wszystko znaleźć czas ? :roll:

Yvain - Czw 02 Wrz, 2010 11:17

Obejrzałam właśnie film "My One and Only" 2009 Scenariusz tego obrazu oparty jest o wspomnienia z dzieciństwa znanego aktora George'a Hamiltona. W rolach głównych zgrali Renee Zellweger, Kevin Bacon, Chris Noth, Logan Lerman . Nowy Jork lat 50-tych, mieszkają tu państwo Devereaux: Dan, kobieciarz i dyrygent jazzowego big bandu, Ann jego egzaltowana żona, która jak z rękawa sypie aforyzmami i nie wyobraża sobie, że mogłaby pracować oraz dwóch ich synów - Robbie i George. Kiedy Ann nakrywa swojego męża na zdradzie postanawia odejść. Zabiera synów, zawartość bankowego schowka i kupionym właśnie nowiutkim cadillakiem wyrusza do Bostonu, gdzie ma zamiar odświeżyć znajomość ze swoim były narzeczonym, który jej będzie mógł zastąpić niewiernego męża, a jej synom - ojca. I tu zaczyna się przygoda, historia opowiedziana jest z perspektywy młodszego syna Georga. Film mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, ma w sobie humor i momenty wzruszające, bohaterowie cierpią, dorastają, uczą się żyć, bywają szczęśliwi :mrgreen: niby samo życie, ale przyjemność oglądania duża. Szczególnie zaciekawił mnie swoją grą Logan Lerman jako George Hamilton, młodziutki aktor, ale świetnie zagrał. Wystąpił też w takich filmach jak "3:10 do Yumy", "Efekt motyla", "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna". Mam nadzieję, że uda mu się rozwinąć talent i zobaczymy go w wielu ciekawych filmach :mrgreen:


praedzio - Pią 03 Wrz, 2010 23:30

Wpadł mi w ręce film Stephena Poliakoffa pt. Glorious 39. Jak do tej pory znałam tylko jeden film jego scenariusza pt. Friends & Crocodiles, który był całkiem niezły, więc wiele się spodziewałam po Glorious 39... Ten ostatni nie był jednak tak dobry, jak jego poprzednik, aczkolwiek obejrzałam go z napięciem i nawet Romola Garai nie przeszkodziła mi w odbiorze. ;) Obecność Davida Tennanta, Jeremy'ego Northama i wisienki na torcie pod postacią Eddiego Redmayne'a (geeez, jak on tu śpiewa! :thud: ) tym bardziej nie. :mrgreen:

A o czym to?

Za FilmWebem:
Akcja Glorious 39 osadzona jest we współczesnym Londynie oraz na idyllicznej wsi w hrabstwie Norfolk u progu drugiej wojny światowej. Historia koncentruje się wokół rodziny Keyes, która w tym niepewnym i pełnym napięcia czasie próbuje zachować swój tradycyjny, angielski tryb życia. Anne (Romola Garai), najstarsza z rodzeństwa, jest początkująca aktorką po uszy zakochaną w urzędniku biura spraw zagranicznych, Lawrencie (Charlie Cox). Na pozór idealne życie Anne komplikuje się, gdy natrafia na tajne nagranie ruchu anty appeasement. Gdy stara się odnaleźć pochodzenie nagrań, poplątana sieć sekretów zaczyna się rozprzestrzeniać, prowadząc do tajemniczej śmierci przyjaciela. Po wybuchu wojny Anne odkrywa prawdę i ucieka do Londynu, by potwierdzić swoje podejrzenia, jednak zostaje złapana i uwięziona. Zaczyna odkrywać prawdę i uświadamia sobie, że została oszukana.

Film został bardzo ładnie nakręcony, ale w moim odczuciu jako szanujący się thriller, powinien być bardziej wiarygodny. :roll: Cosik mi zgrzytało pod koniec seansu. Ale to może tylko moje odczucie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group