Fantastyka - Babylon 5
Aragonte - Sob 03 Paź, 2009 21:23
Obejrzałam do końca 13. odcinek.
Kurrrczę - miałam nadzieję, że Neroon nie okaże się zdrajcą Miał kilka ładnych scen - choćby ta po pojedynku z Marcusem, kiedy tamten zdobył jego szacunek i go rozbawił.
Na szczęście miałam nieco radości, obserwując realizację projektów Sheridana Co za przewrotny pomysł! I wszyscy, cała Liga Niezrzeszonych Światów, dali się na to nabrać
Chyba połowa załogi B5 uznała już Sheridana za świra
No to lecę dalej
Edit: a jednak nie miałam racji - Neroon się poświęcił
Admete - Sob 03 Paź, 2009 23:08
Neroon jeszcze uzyska twoja aprobatę Tak mi się wydaje O! Właśnie widzę, że zrobiłaś edycje postu
Sheridan jest świetny w tych swoich pomysłach
Aragonte - Sob 03 Paź, 2009 23:25
No wyedytowałam - trochę głupio pisać trzy posty pod rząd
Oglądam dalej. Proxima 3 odzyskała niepodległość
Gorzki ten sezon. Ciężko walczyć ze swoimi
Ciekawa konfrontacja Londo i G'Kara.
Admete - Sob 03 Paź, 2009 23:48
Ano trudno tak walczyć...W płaszczyźnie osobistej - Sheridan i Garibaldi, a w politycznej Babylon 5 i Ziemia...
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 00:05
Dokładnie.
Garibaldi już na Marsie - trudniej mi się teraz ogląda, bo musiałam się przesiąść na DVD, czyli napisy mam tylko angielskie. I o połowę mniej rozumiem, niestety.
Edit: ale 17. odcinek mogłam obejrzeć na kompie, na szczęście. I z większym zrozumieniem.
Sheridan w więzieniu!
Lecę dalej, bo obgryzę paluchy.
Edit: nie jestem w stanie oglądać tych orwellowskich wizji z Sheridanem w więzieniu. Serio, nie mogę, może słaba jestem, ale przewijam To już wolę krew lejącą się z ekranu...
Admete - Nie 04 Paź, 2009 08:01
| Cytat: | | Edit: nie jestem w stanie oglądać tych orwellowskich wizji z Sheridanem w więzieniu. Serio, nie mogę, może słaba jestem, ale przewijam |
Ja myślałam, że zejdę na zawał w trakcie oglądania tego odcinka po raz pierwszy na TVN. Minutę po zakończenu wisiałam już na telefonie i rozmawiałam z Riellą.
Może spróbuj jednak obejrzeć całość dziś, jak jest jasno...W nocy musiało być naprawdę ciężko. Nam się to przesłuchanie kojarzyło z bezpieką, przesłuchującą niewinnych ludzi w latach 50...
Wyobraź sobie, że tak się miała kończyć seria 4 w pierwotnej wersji. Zmieniono, bo Straczynski obawiał się, że nie dostanie 5 sezonu. To dlatego tak dużo tam umieścił.
Zbliżasz się teraz do tak emocjonalnych odcinków, że aż się o Ciebie boję.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 09:45
Myślę, że zmiana zakończenia tego sezonu wyszła mu na zdrowie - chyba bym zeszła na zawał, jakby tak się zakończył, a potem bym musiała czekać parę miesięcy na ciąg dalszy.
Skojarzenia z bezpieką też miałam.
Na razie nie wrócę do tego odcinka. Poszłam dalej, teraz zaczęłam 20. Dla mnie to przesłuchanie było ciężkie do oglądania, bo akcja leci jednotorowo, nie było żadnych przerw, choćby krótkiego odpoczynku. Nie rozumiałam połowy dialogów, ale i tak miałam klaustrofobiczne wrażenia i miałam wrażenie, że jestem na miejscu Sheridana Może wrócę do tego odcinka kiedyś, ale dzisiaj się na pewno nie odważę. No way.
Wystarczy, że przede mną śmierć Marcusa
Admete - Nie 04 Paź, 2009 14:28
Po tym odcinku z przesłuchaniem Sheridana czułam się jak przejechana przez walec. A gdy umarł ( przy czym ta śmierć to tak nie do końca - zobaczysz, potem Ci napiszę, co niby to żartem opowiadał fanom Straczynski ) Marcus i Susan zdała sobie sprawę z tego, co do niego czuła. Myslałam, że nie przestanę płakać. I nich mi ktoś powie, że fantastyka jest głupia, to dostanie kopa
Uwilbiam, jak na końcu Sheridan ze wszystkimi wygrywa ;D jak Ziemia musi uznać, ze jest kimś
Widzę, że masz piękny bannerek Skąd wzięłaś?
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 14:46
Banerek był fotką, którą przycięłam i przerobiłam, żeby nadawał się do podpisu.
Zawisłam przed ostatnim odcinkiem IV sezonu, ale chyba nie chcę go teraz oglądać.
Smutno mi
Admete - Nie 04 Paź, 2009 14:48
Nie dziwię Ci się...Smutno...
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 14:50
Czytałam chyba w necie jakieś dyskusje, że z tą śmiercią Marcusa to tak nie do końca, ale po obejrzeniu raczej wątpliwości we mnie nie było
Na tej stronce o B5 chyba też nikt nie sugeruje nic innego. A co mówił Straczyński?
Jak mi ten smętny nastrój nie przejdzie, to fanfiki zacznę pisać
Admete - Nie 04 Paź, 2009 14:53
To był taki żart - nie-żart. Po wielu latach mieli znaleźć sposób by odwrócić proces ( ciało marcusa nie umarło tak ostatecznie, zostało zamrożone ) spowodowany oddaniem siły życiowej Susan. Przywrócony do życia marcus miał otrzymac sklonowaną Susan i żyć z nią długo i szczęsliwie. To był rodzaj pocieszenia dla fanów, ale raczej takiego nie na serio.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 15:00
No, raczej nie na serio, niestety
W każdym razie, jak rozumiem, nie ja jedna zadawałam pytanie: "dlaczego? dlaczego nie mogło się to inaczej potoczyć?". W końcu ktoś w sieci umieścił tę fotkę z nawoływaniem do petycji, którą ją ukradłam i przerobiłam.
Najciekawsze jest to, że dzięki spoilerom wiedziałam przed rozpoczęciem oglądania B5, jak się to potoczy i nic mi nie pomogło
Admete - Nie 04 Paź, 2009 15:05
Bo to jest tak przedstawione, że nic nie pomaga. Wiesz, ze w 5 serii Ivanovej nie ma? Pojawia sie w ostatnim odcinku 5 serii, na samo zakończenie. Co ciekawe ten odcinek nakręcono wtedy, gdy kończyła się seria 4. Straczynski dokładnie wiedział, jak potoczy się do końca cała historia.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 15:35
To znaczy, że mógł puścić ten ostatni odcinek V serii jako ostatni IV, gdyby jednak nie dostał pieniędzy na kolejny sezon - dobrze zgaduję?
A o tym, że Susan nie pojawia się w V sezonie, słyszałam. Ciekawe, czy to zostało zaplanowane od początku, czy po śmierci Marcusa nie wymyślili dla niej ciekawej historii.
Oglądam na youtubkach filmiki z Marcusem. Sporo internatutów go żałuje i za nim tęskni...
A ja burzę się za to zakończenie, bo jemu zawsze było pod górkę i tak niewiele od życia dostał.
Panie Straczynski, to nie fair, grrrrr
No to wkleję parę linków. Zwłaszcza pierwsze wideo mi się podoba. A w drugim jest sporo dobrych scenek. A to ostatnie to scena z płaczącą Susan - przy nim to ja ryczę jak głupia...
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Admete - Nie 04 Paź, 2009 16:31
Przy tym pierwszym filmie ktoś napisał, że to była bezsensowna śmierć. Ja się nie zgadzam z tym. To była czysta miłość i poświęcenia. To dlatego to nas tak rusza...
| Cytat: | | To znaczy, że mógł puścić ten ostatni odcinek V serii jako ostatni IV, gdyby jednak nie dostał pieniędzy na kolejny sezon - dobrze zgaduję? |
Tak własnie planował. Nie chciał zostawiać widzów bez zakończenia. Bardzo ciekawy jest tez ostatni odcinek 4 serii - Dekonstrukcja spadających gwiazd.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 16:38
| Admete napisał/a: | | Przy tym pierwszym filmie ktoś napisał, że to była bezsensowna śmierć. Ja się nie zgadzam z tym. To była czysta miłość i poświęcenia. To dlatego to nas tak rusza... |
Prawda. Bo w realu prawie się nie zdarza...
Ta śmierć nie była bezsensowna. Ale chyba autorowi tego komentarza nie chodziło o bezsens, tylko o to, że ten bohater zasługiwał na coś więcej. Tak mi się w każdym razie wydaje.
Dawno mnie tak nie wzięło
A tu jest link do tej fotki przerobionej na banerek: http://www.geocities.com/...es/petition.jpg
Zastanawiam się, jak zdjąć fiolet - najchętniej zrobiłabym z tego biało-czarny banerek.
Admete - Nie 04 Paź, 2009 17:36
| Cytat: | | Zastanawiam się, jak zdjąć fiolet - najchętniej zrobiłabym z tego biało-czarny banerek. |
Poproś Caitri to ci z tym pomoże.
Zasługiwał. Niezbyt często jednak zdarza się, by dobrzy ludzie otrzymywali to, na co zasługują.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 17:59
Jasne. Ale zauważ, że on i Susan oberwali wyjątkowo mocno - ona traciła wszystkich, na których jej zależało, na różny sposób (matka-telepatka, brat, ojciec, telepatka Talia Winters, a w końcu Marcus), z nim było podobnie. Garibaldi dostał swoją szansę, Stephen też, o ile kojarzę, Sheridan i Delenn sporo przeszli, ale mimo wszystko dostali swoje pięć minut (a właściwie 20 lat) dla siebie. A Marcus? Nic! I tak samo Susan, niestety. W dodatku ona będzie sobie teraz pluła w brodę, że nie wykorzystała czasu, który był im dany, w inny sposób niż uciekając przed uczuciami. Chroniąc się przed powtórnym zranieniem we własnej skorupie. Przypomina mi się to, co powiedziała na zakończenie Stephenowi, który ją pocieszał: "wszelka miłość jest nieodwzajemniona"
Lennier to potem powtórzył Delenn - chyba łudząc się, że do niej dotrze znaczenie tych słów
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 18:08
Grzebiąc w poszukiwaniu fanfików, żeby się pocieszyć, znalazłam coś, czego nie szukałam i czego litościwie nie podlinkuję
Co na to powiesz, Admete?
"Marcus and Neroon have angst free sex in the sauna. Short! Only four pages..."
Litości
Przezornie nie zaglądałam na te cztery strony
Admete - Nie 04 Paź, 2009 18:15
Dobrze, że nie zajrzałaś. Mogłabyś potem potrzebować specjalnej psychoterapii
Wiem, że nic nie otrzymali, ale uwierz mi - mnóstwo ludzi tak ma...To dlatego ten wątek jest tak smutny...
B5 potrafi człowieka rozkleić.
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 18:17
Admete, wierzę - w małym zakresie, bez tragedii, ale znam to z autopsji.
Pewnie dlatego tak osobiście to traktuję.
Admete - Nie 04 Paź, 2009 18:22
To witaj w klubie
Aragonte - Nie 04 Paź, 2009 18:26
Wolałabym Cię w nim nie witać
soph - Nie 04 Paź, 2009 19:56
| Aragonte napisał/a: | | A o tym, że Susan nie pojawia się w V sezonie, słyszałam. Ciekawe, czy to zostało zaplanowane od początku, czy po śmierci Marcusa nie wymyślili dla niej ciekawej historii. |
Z tego co wyczytałam wynika, że aktorka doprowadziła do tego, że nie podpisano z nią kontraktu na kolejny sezon. Zwlekała z ostateczną odpowiedzią a potem jeszcze ściemniała coś oburzającym się fanom . Straczynski złożyła nawet specjalne oświadczenie w tej sprawie.
|
|
|