To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Warszawie - 12 maja 2007

Alison - Wto 24 Kwi, 2007 10:54

Harry_the_Cat napisał/a:
O jeny.... I Wy wszystkie jedziecie tu do nas, tak? :roll:


Gospodyni jak widać, trochi się spanikowała niekoniecznie gościom przychylna :cool:

Alison - Wto 24 Kwi, 2007 10:55

QaHa napisał/a:
jaki pumeks?! Marija będzie sprawdzać obcność tarek do stóp w bagażu :wink: :mrgreen:
rety ale ja tu rozrabiam a nawet nie jadę ide postac w kącie dla opamiętania


A w ogóle to czemu nie jedziesz, nie możesz sobie na tej budowie jakiegoś zastepcy wychować?

Harry_the_Cat - Wto 24 Kwi, 2007 10:59

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
O jeny.... I Wy wszystkie jedziecie tu do nas, tak? :roll:


Gospodyni jak widać, trochi się spanikowała niekoniecznie gościom przychylna :cool:


Może i nieco spanikowała.... :rumieniec:

Wiesz, bo my tu w trampkach na nasze mini szbaciki latamy.... A tu coś o szpilkach piszą.... i serum.... :shock:

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:06

Harry_the_Cat napisał/a:

Wiesz, bo my tu w trampkach na nasze mini szbaciki latamy.... A tu coś o szpilkach piszą.... i serum.... :shock:
Harry pęka, cośmy narobiły :mrgreen: . Kocie, to żarty takie, myślisz, że ja mam szpilki?? Albo serum? :shock:
Harry_the_Cat - Wto 24 Kwi, 2007 11:08

Marija napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:

Wiesz, bo my tu w trampkach na nasze mini szbaciki latamy.... A tu coś o szpilkach piszą.... i serum.... :shock:
Harry pęka, cośmy narobiły :mrgreen: . Kocie, to żarty takie, myślisz, że ja mam szpilki?? Albo serum? :shock:


Ja to mam najwyżej ser..... :roll:


Wczoraj cały dzień chodziłam w butach na małym obasie - musiałam - obcas miał ze 3 cm a dziś mnie tak stopy bolą.... :cry2: Mnie to nawet moje 155 cm wzrostu do szpilek nie przekonuje... :rumieniec:

Alison - Wto 24 Kwi, 2007 11:13

Harry_the_Cat napisał/a:
Wiesz, bo my tu w trampkach na nasze mini szbaciki latamy.... A tu coś o szpilkach piszą.... i serum.... :shock:


Ja ze swej strony obiecywam być w adidasach, bo mi najwygodniej, a jak będzie gorąc to w sandałach górskich j.w. Jak się znam to będę w dżinsach, chyba żeby był gorąc :wink: to będę w płóciennych portkach. Co do reszty to też zależy od pogody. Z góry przepraszam, że was strojem nie uhonoruję, ale strojem honoruję tylko wieczorowe okazje, poza tym strój jest dla mnie, a nie ja dla stroju. Preferuję wygodę.
Paznokcie będę miała nie pomalowane, bo nigdy nie maluję, jak będzie wyżej wspomniany gorąc to i z maskarą się nie przeproszę, latem się w ogóle nie maluję. Włosy będę mieć takie jak mi się po wymyciu ułożą, bo i tak nie mam cierpliwości się z nimi użerać.
A teraz możecie mnie wykluczyć za totalny brak elegancji, ale nic na to nie poradzę, wolę być wykluczona, ale żeby mi było zdrowo i wygodnie. :razz:

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:13

Harry_the_Cat napisał/a:

Wczoraj cały dzień chodziłam w butach na małym obasie - musiałam - obcas miał ze 3 cm a dziś mnie tak stopy bolą.... :cry2: Mnie to nawet moje 155 cm wzrostu do szpilek nie przekonuje... :rumieniec:
Niewielkie wzrostem kobiety powinny być po perostu noszone na rękach :rumieniec: ...
Harry_the_Cat - Wto 24 Kwi, 2007 11:15

Marija napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:

Wczoraj cały dzień chodziłam w butach na małym obasie - musiałam - obcas miał ze 3 cm a dziś mnie tak stopy bolą.... :cry2: Mnie to nawet moje 155 cm wzrostu do szpilek nie przekonuje... :rumieniec:
Niewielkie wzrostem kobiety powinny być po perostu noszone na rękach :rumieniec: ...


:rotfl: Świetne! Już wiem, mco będę mojej mamie mówic, za każdym razem, jak przeprowadzamy rozmowę nt. obcasów.... :lol:

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:17

Harry_the_Cat napisał/a:

:rotfl: Świetne! Już wiem, mco będę mojej mamie mówic, za każdym razem, jak przeprowadzamy rozmowę nt. obcasów.... :lol:
Zmusza Cię do obcasisków? :shock: O biedna Ty :przytul: .
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 11:18

Alison napisał/a:
A w ogóle to czemu nie jedziesz, nie możesz sobie na tej budowie jakiegoś zastepcy wychować?

a bo budowę niedługo kończymy i jest huk roboty, no i moj egzamin zebiska szczerzy do mnie a ja nic nie umiu jeszcze. Zamierzam sie zaurlopic pode koniec maja (w calach naumiania sie) a jak se teraz bede jeździć to mi bedą glupie numery robic bo to chłopaki są dziarskie , ale bestie z nich niepokorne i lubiące wojować
A jak wspomnialam o urlopie to takie mieli miny jakbym z nimi ślub brała i przebywanie na placu budowy ślubowała po 3 letni okres gwarancyjny :twisted:

Harry_the_Cat - Wto 24 Kwi, 2007 11:18

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Wiesz, bo my tu w trampkach na nasze mini szbaciki latamy.... A tu coś o szpilkach piszą.... i serum.... :shock:


Ja ze swej strony obiecywam być w adidasach, bo mi najwygodniej, a jak będzie gorąc to w sandałach górskich j.w. Jak się znam to będę w dżinsach, chyba żeby był gorąc :wink: to będę w płóciennych portkach. Co do reszty to też zależy od pogody. Z góry przepraszam, że was strojem nie uhonoruję, ale strojem honoruję tylko wieczorowe okazje, poza tym strój jest dla mnie, a nie ja dla stroju. Preferuję wygodę.
Paznokcie będę miała nie pomalowane, bo nigdy nie maluję, jak będzie wyżej wspomniany gorąc to i z maskarą się nie przeproszę, latem się w ogóle nie maluję. Włosy będę mieć takie jak mi się po wymyciu ułożą, bo i tak nie mam cierpliwości się z nimi użerać.
A teraz możecie mnie wykluczyć za totalny brak elegancji, ale nic na to nie poradzę, wolę być wykluczona, ale żeby mi było zdrowo i wygodnie. :razz:


Wygoda powiadasz? :cool: Siedzę sobie właśnie w sekretariacie - sweterek, dzinsy i adidasy... :wink:

Mascara? Tylko na "wielkie wyjścia", a i to zalezy od okazji ;)

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:20

Mascara jest to horror równy temu...jak mu tam ...ajlajnerowi :shock: . To jest tusz do rzęs, tak? :oops:
Harry_the_Cat - Wto 24 Kwi, 2007 11:20

Marija napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:

:rotfl: Świetne! Już wiem, mco będę mojej mamie mówic, za każdym razem, jak przeprowadzamy rozmowę nt. obcasów.... :lol:
Zmusza Cię do obcasisków? :shock: O biedna Ty :przytul: .


Nieskutecznie ;)

Posuwa się nawet do prób przekupstwa - "Dziecko, dałabym Ci na buty, ale pod warunkiem, że będą na obcasie.... " To ja już wole boso chodzić.... :cool:

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 11:20

Alison napisał/a:
Włosy będę mieć takie jak mi się po wymyciu ułożą, bo i tak nie mam cierpliwości się z nimi użerać.


a mówiłam wam, że nie mam grzebiebia heheheh

obcasy wkładam li i jedynie na imprezy typu wesela

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:22

QaHa napisał/a:
Alison napisał/a:
Włosy będę mieć takie jak mi się po wymyciu ułożą, bo i tak nie mam cierpliwości się z nimi użerać.


a mówiłam wam, że nie mam grzebiebia heheheh
Qaha, Ty mnie dzisiaj zabijesz śmiechem :paddotylu: :rotfl: :rotfl: :rotfl: Ja sobie kupiłam, żeby mieć w pracy, bo mi się z kosmetyczki zgubił, ale mnie drapie i nie używam, bo boli...
Alison - Wto 24 Kwi, 2007 11:26

Ja to grzebień mam, ale go niewiele używam, bo czeszę się palcami. Najbardziej to kocham być obcięta na 4 cm jeża, bo wtedy fryzura jest non stop taka sama i nawet "palcy" nie trzeba angażować. Tyle, że nudzi mi się dość szybko, bo mnie kudły rosną jak nakręcone i ciągle trzeba do fryca latać. Teraz to mam takie jak same porosły, no ale może, żeby Was już tak jakoś dopieścić, to może do fryzjera się niebawem wybiorę :wink:
Kaziuta - Wto 24 Kwi, 2007 11:41

A ja będę na obcasie. Chadzam tylko w takich butach innych nie posiadywując. Po tylu latach kręgosłup nie wytryzmuje niskiego obuwia. A poza tym ja kurdupel jestem to muszę sobie dodać wzrostu.
Jak dama, to dama. :wink:

Marija - Wto 24 Kwi, 2007 11:45

Kaziuta napisał/a:
A ja będę na obcasie.
Koniec z nami :paddotylu: . Kaziuta wejdzie, a resztę odeślą do zmywania na zaplecze :cool: .
Gosia - Wto 24 Kwi, 2007 12:07

Marija napisał/a:
Niewielkie wzrostem kobiety powinny być po perostu noszone na rękach :rumieniec: ...

Jestem za! :mrgreen:

Kaziuta - Wto 24 Kwi, 2007 12:07

Marija napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
A ja będę na obcasie.
Koniec z nami :paddotylu: . Kaziuta wejdzie, a resztę odeślą do zmywania na zaplecze :cool: .


Spoko. Jak będziecie grzeczne to pozwole Wam wejść ze mną. :mrgreen:

Kati - Wto 24 Kwi, 2007 12:11

Anonymous napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
Marija napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
A ja będę na obcasie.
Koniec z nami :paddotylu: . Kaziuta wejdzie, a resztę odeślą do zmywania na zaplecze :cool: .


Spoko. Jak będziecie grzeczne to pozwole Wam wejść ze mną. :mrgreen:



:rotfl:
Dobra i wyłoniła się nam "przewodniczka stada" :wink:


wiadomo to ja!!! normalnie załamka :paddotylu:
wybaczcie mi dziś

Alison - Wto 24 Kwi, 2007 12:11

Kaziuta napisał/a:
Marija napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
A ja będę na obcasie.
Koniec z nami :paddotylu: . Kaziuta wejdzie, a resztę odeślą do zmywania na zaplecze :cool: .


Spoko. Jak będziecie grzeczne to pozwole Wam wejść ze mną. :mrgreen:


Niech tak będzie, ja w moich laciach będę Wam robić za obstawę. W końcu mam męski mózg, to Was i obronic potrafię.

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 12:24

Kaziuta napisał/a:
A ja będę na obcasie. Chadzam tylko w takich butach innych nie posiadywując. Po tylu latach kręgosłup nie wytryzmuje niskiego obuwia. A poza tym ja kurdupel jestem to muszę sobie dodać wzrostu.
Jak dama, to dama. :wink:

Ja niby posiadywuję, ale nie bardzo dobrze się czuję "na płask" (jakoś mam wrażenie, że mi tylna część ciała gdzieś ucieka). Jak założę jakieś adidasopodobne obuwie, to następnego dnia łydki mnie bolą...
Zresztą siła wyższa - w robocie trzeba być na wizytowo, więc kostiumik + patofelki... :wink:

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 12:32

Marija napisał/a:
Qaha, Ty mnie dzisiaj zabijesz śmiechem

czyż nie po to jestesmy by dawać radość bliź nim :mrgreen:
Kaziuta napisał/a:
Chadzam tylko w takich butach innych nie posiadywując.

hehehhe ze mnie również kurdupel jak tralala ale rowerem w szpilkach jeździ sie kijowato a po zbrojeniu to już nijak się chodzic nie da

Alison napisał/a:
Ja to grzebień mam, ale go niewiele używam, bo czeszę się palcami.

ja nie mam i czesze sie również palcamiu tyle, że mi sie teraz zarosło, ale do fryzjera równiez nie chadzam tylko do domorosłych pasjonatów - a co! impreza z obcinaniem - mam bardzo zdolne koleżanki, właśnie owe koleżanki zawsze dają mi niedwuznacznie znać, że czas iśc pod "kosiarkę".
a co tam jak szokowac to dalej - nigdy nie posiadałam czegoś tak pomocnego jak pilnik do paznokci (ok przepraszam kiedyś kupiłam lakier i dawali taki papierowy , ale zgubiłam :oops: )

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 12:34

Maryann napisał/a:

Zresztą siła wyższa - w robocie trzeba być na wizytowo, więc kostiumik + patofelki... :wink:


hehehe u mnie gumiaki, kask i polarek z naszywką



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group