To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Anaru - Wto 13 Maj, 2014 21:55

olenka1108 napisał/a:
Właśnie niedawno pisałam o "Żelarach" (str. 135 tego wątku). Naprawdę dobry film. Widziałaś go w tv? Poluję od dłuższego czasu i nic

Przecież Ci wysłałam namiary jeszcze w marcu ;)

olenka1108 napisał/a:
A swoją drogą cieszę się, że natchnęłam kogoś na "Żelary"

A owszem, po Twoim opisie postanowiłam to nabyć. :-D Piękny film, przepiękne tereny, ładna miłość między dwojgiem kompletnie inaczej wychowanych ludzi. Bardzo mi się podobał.

olenka1108 - Śro 14 Maj, 2014 08:51

Anaru napisał/a:
Przecież Ci wysłałam namiary jeszcze w marcu ;)


A ja pisałam, że mój mąż stoi na straży czystości komputera ;) :drinks: [/quote]

Admete - Wto 20 Maj, 2014 20:36

Bardzo przyjemny wywiad z Adamem Ferency - ma gość wspaniały głos:

http://film.onet.pl/artyk...na-wywiad/h2262

BeeMeR - Czw 22 Maj, 2014 14:03

Pątniczka (2014)

XIVw. Ojciec przed śmiercią nakazuje synowi pielgrzymkę do Santiago di Compostella w celu odkupienia win ojca, syn nie chce, to idzie córka, przebrana za chłopca, z grupą złożoną z przedziwnych elementów. Do tego mocno przekombinowana intryga, knucie, morderstwa i próby gwałtu, całość wychodzi co najmniej dziwacznie :roll:
Ale za to pleneru - miód na moje serce :love_shower:
Ogrom scen kręconych jest w czeskim odpowiedniku Błędnych skał (może Ardszpach?) - coś pięknego. Moje oczy radośnie odpoczywały przez te trzy godziny, a mózg odpoczywał również, notując niedorzeczności fabuły :P
Obejrzeć jak najbardziej można :mrgreen:




Admete - Nie 25 Maj, 2014 19:35

Obejrzałam Lunchbox i wybieram szczęśliwe zakończenie...wierzę, że sie spotkali. Irrfan jak zawsze świetny, ale aktorka w roli Ilii też wypadła świetnie.
Trzykrotka - Pon 26 Maj, 2014 16:12

Admete napisał/a:
Obejrzałam Lunchbox i wybieram szczęśliwe zakończenie...wierzę, że sie spotkali.

Mnei się wydaje, że u niego zwycięży jednak strach. Ale ja przeważnie wybieram smutne zakończenia :lol: Cieszę się, że ta miła kobieta znalazła w sobie siłę, żeby porzucić buraczanego męża.

Admete - Pon 26 Maj, 2014 17:47

Nie bał sie na końcu. Jechał do niej i dojechał ;) W życiu mam smutne zakończenia, w filmach wymyślam szczęśliwe ;)
Trzykrotka - Pon 26 Maj, 2014 18:10

Oby-oby. Niech jej będzie dobrze na świecie. Ten drugi aktor; Nawazuddin Suddiqui grał w Kahaani, poznalas? Przyjeżdża kręcić film do Krakowa.
Anaru - Pon 26 Maj, 2014 19:33

Choroba, przez te wszystkie dyskowe problemy Pątniczki chyba sobie również nie wzięłam. :(
BeeMeR - Pon 26 Maj, 2014 20:34

Poczeka, jeść nie woła, miejsca trochę mam ;)
Idę obadać nowości na dysku, bo wrócił dzisiaj :mrgreen:

Admete - Pon 26 Maj, 2014 21:02

Cytat:
Nawazuddin Suddiqui grał w Kahaani, poznalas? Przyjeżdża kręcić film do Krakowa.


Nie pzonałam - kogo tam grał? Jacie chyba trzeba będzie pojechać do Krakowa, jak będą kręcić ;) Niekoniecznie dla konkretnego aktora, ale tak ogólnie ;)

Trzykrotka - Pon 26 Maj, 2014 21:33

Admete napisał/a:

Nie pzonałam - kogo tam grał?

Inspektora Khana, tego, który przyjechał z Delhi i tak strasznie wrogo odnosił się do bohaterki.

Admete - Śro 28 Maj, 2014 19:08

Dziewczyny już wcześniej pisały o tym filmie - "Pod drzewem głogu". To taka chińska love story z czasów rewolucji kulturalnej. Historia pierwszego, bardzo subtelnego uczucia między młodziutką dziewczyną wysłaną na wieś i geologiem pracującym w pobliżu wioski. Podobał mi sie nieśpieszny rytm tej opowieści. Reżyserem filmu jest pan od Hero, Domu latających sztyletów i Kwiatów wojny. Podobno historia nawiązuje do prawdziwych zdarzeń, a sam film nakręcono na podstawie książki.
Anaru - Czw 29 Maj, 2014 19:30

Ginger i Rosa (Ginger & Rosa) (2012)

Dwie przyjaciółki Ginger (Elle Fanning, siostra Dakoty) i Rosa (Alice Englert) urodzone w tym samym dniu, w tym samym szpitalu, tuż po wybuchu bomby w Hiroszimie w 1945 są od dzieciństwa nierozłączne, jak siostry. W 1962 jako nastolatki są świadkami i uczestniczkami seksualnej i obyczajowej rewolucji i uczestniczą w protestach przeciwko Zimnej Wojnie. I tu zderzają się oczekiwania wobec życia i przyszłości bardziej wyzwolonej i pragmatycznej Rosy i bardziej nieśmiałej, idealistycznej Ginger.

Film oglądałyśmy na 3 razy, bo w pierwszych 30 minutach dwa razy, dzień po dniu, zaliczyłyśmy obie drzemkę. :spi: Dziś udało nam sie dokończyć.

Film niespieszny, klimatyczny, pięknie filmowany (szczególnie rudowłosa Ginger) i z niezłą obsadą, pięknie pokazuje relacje między dziewczynami i zderzenie młodzieńczego idealizmu z prozą życia i ludzkim egoizmem, ale jest też lekko usypiający przez swoja powolność i statyczność. Na pewno nie dla niecierpliwych i oczekujących od filmu jakiejś wielkiej akcji.

Trochę fotek z Filmwebu
http://www.filmweb.pl/fil...2-640819/photos

Anonymous - Sob 31 Maj, 2014 00:45

widzialam troche wczoraj, troche dzisiaj.


Tak z glupia - ot propozycja portalu na ktorym ogladam seriale. Alea jakos tak nienachalnie pojawila sie ikonka do Darow Aniola. Zdanie "ekranizaceja bestselleru sprzedanego w tysiacach egzemplarzy" nie wzbudzila mojego zaufania, ale spodobala mi sie twarz aktora na plakacie. W dodatku skoro o wampirach, demonach, lowcach i takie tam - to tym bardziej jestem targentem.
I w sumie podobalo mi sie. Nic ambitnego. Ot po prostu to, co dzieciaki lubia najbardziej - walka dobra ze zlem, krew i demony, wilkolaki, wampirki. Normalka :)
Rzecz jasna manipulacja jak sie patrzy, ale... mila dla oka.
Za to obsada mnie zachwycila: jest Carsei, jest Sniezka i Kili (ktory pieknie gra przy malej ilosci tekstu. Oj. :slina: Cholernie nadaje sie na... tego, kogo zagral. idealnie ), jest tez najstarszy Harris. Mam do niego sentyment przez tatusia, ktorego uwielbialam.
A na okrase ten palancik z Mistfits.

Obsada dla mnie po prostu rewelacyjna. Tylko dla aktorow dotrwalam do konca. I tak po 40 minutach wiedzialam jak to sie skonczy. Dokladnie przewidzialam scenariusz.
A nie jetem zbyt spostrzegawcza. Moze troche starsza i bardziej dowiadczona (rowniez filmowo) niz klasyczny targent tego filmu?

BeeMeR - Sob 31 Maj, 2014 09:49

Aine, o jakim filmie piszesz? :mysle:
Agn - Sob 31 Maj, 2014 11:22

O Mieście kości. Aine, to film dla nastolatków z odpowiedniego gatunku - nie będzie nic szczególnie skomplikowanego.
A będą jeszcze 2 części, uprzedzam. ;)

Anonymous - Sob 31 Maj, 2014 12:56

a chcialam urzadzic konkurs z atrakcyjnymi nagrodami.
A teraz to juz z glowy ... :(

Anonymous - Sob 31 Maj, 2014 12:57

Agn napisał/a:

A będą jeszcze 2 części, uprzedzam. ;)


w sumie dlaczego nie? :)

Anaru - Nie 01 Cze, 2014 10:40

BeeMeR napisał/a:
Aine, o jakim filmie piszesz?

O tym http://www.filmweb.pl/fil...Bci-2013-559065 , pytałaś się o niego ostatnio, bo dostałaś ;)
Faktycznie, nic skomplikowanego, ale dobrze sie oglądało. Nie wiedziałam, że mają być jeszcze 2 części. ;)

AineNiRigani napisał/a:
Za to obsada mnie zachwycila: jest Carsei, jest Sniezka i Kili (ktory pieknie gra przy malej ilosci tekstu. Oj. :slina: Cholernie nadaje sie na... tego, kogo zagral. idealnie ), jest tez najstarszy Harris. Mam do niego sentyment przez tatusia, ktorego uwielbialam.
A na okrase ten palancik z Mistfits.

Nie wiem co to za postaci :mysle: , z tego grona tylko Kili nie jest mi obcy. ;)
I Jonathana Rhys Meyersa lubię.

Anaru - Pon 02 Cze, 2014 10:25

Z miłości do... (Song for Marion) (2012)

Zrzędliwy i gburowaty Arthur (przejmujący Terence Stamp), skłócony nawet z jedynym synem (Christopher Eccleston), z ogromną miłością opiekuje się umierającą na raka ukochaną żoną Marion (świetna Vanessa Redgrave), która powoli przestaje mieć siły na wstanie z łóżka, ale z zapałem uczestniczy w zajęciach chóru złożonego emerytów. Z chórem ćwiczy młoda nauczycielka muzyki - bardzo ciepła Elizabeth (Gemma Arterton), która pragnie ze swoimi podopiecznymi pojechać na konkurs chórów. Arthur uważa, że Marion tylko niepotrzebnie traci siły na te próby, ale z miłości dla niej wozi ją na nie każdorazowo, sam przeczekując przed wejściem. A jednak pewnego dnia w hołdzie dla swojej ukochanej Marion Arthur postanawia zaśpiewać z chórem.

Film nie jest jakiś specjalnie odkrywczy, jest absolutnie przewidywalny, a jednak przejmujący i wzruszający. Świetne role dwójki starszych aktorów, których bardzo lubię i naprawdę wyciskające łzy ich wykonanie piosenek "True Colors" Cyndi Lauper i Lullaby (Good Night My Angel) Billy'ego Joela , kiedy w różnych momentach filmu jedno śpiewa dla drugiego. Bardzo, bardzo lubię takie ciepłe filmy i mam słabość dla takich zrzędliwych samotników, którzy czasem po niewczasie uświadamiają sobie jak bardzo w ciągu życia niszczyli relacje z innymi i jak niezmiernie trudno jest je czasem naprawić. Pięknie pokazana miłość starszych ludzi, którzy spędzili ze sobą całe życie i nagle stają w obliczu możliwej utraty ukochanej osoby.

Tu piosenki z filmu - wiadomo, że wykonanie nie jest perfekcyjne, ale naprawde wzruszające :serce:
Vanessa Redgrave - True Colors
Terrence Stamp - Goodnight my angel

Tu jeszcze trochę zdjęć z Filmwebu
http://www.filmweb.pl/fil...2-628256/photos

Agn - Pon 02 Cze, 2014 10:57

Ja zaś wessałam się w oglądanie Pottera (chciałam odświeżyć sobie książki, ale nie mam przy sobie - pech! na szczęście mam swoje filmy :mrgreen: ). Niezmiennie mnie urzeka, jak po drugim filmie widać zmianę wizji i jakie te filmy zrobiły się niezwykłe. Najchętniej oglądam właśnie od trójki do końca (nawet jeśli szósty kapkę zawodzi). Aktorzy dorastają, kamerzyści z taką intensywnością robią ujęcia na oczy Daniela Radcliffe'a, że to zakrawa na premedytację. ;) Ale poza tym - pięknie się to ogląda. Wspaniali aktorzy w rolach drugoplanowych, co każdy, to perła aktorska.
Pomimo że naprawdę miałam ochotę odświeżyć lekturę, tak ekranizację jakoś przytłumiły mi na chwilę ten głód. :D

Eeva - Pon 02 Cze, 2014 12:36

Widzę, że moja sesja faktycznie Cię zainspirowała :-)
Tez robię sobie powtórkę z Pottera, ale zaczynam od książek :-)

Agn - Pon 02 Cze, 2014 13:26

A wiesz, że to właśnie wtedy mnie jakoś tak tknęło? No i jak pisałam - spragniona jestem książek, ale są w domu, więc na bezrybiu i rak ryba.
Choć w pracy książki są. Hmm... może choć raz przeczytam po polsku? :mysle:

Anaru - Pon 02 Cze, 2014 13:32

Przeczytaj, sprawdzisz wersje. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group