Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Iza_Jesienna - Nie 06 Lis, 2011 20:45
| lady_kasiek napisał/a: | Wiesz co z wątkiem się wstrzymaj może, bo jednak widzę, że czytałaś ty i migotka. i będzie ubogo z dyskusją. ale postaram sie nabyć w przyszłosci coż z jej ksiażek
Ja Ci polecam Jodi picoult. Alicja mnie zaraziła i szok!! |
Jodi Picoult ląduje na mojej liście, dzięki
No dobrze, to na razie rzeczywiście się wstrzymam z osobnym hołubieniem pani Morton, chyba że wyda kolejną książkę, przez którą wyskoczę z butów
I w takim razie pochwalę jeszcze w tym temacie kolejne powieści w jej dorobku, "Milczący zamek" i "Zapomniany ogród", z czego tą ostatnią uważa się powszechnie za jej najlepsze dokonanie.
Czytając Kate, można od razu wyczuć, jak wielką miłością darzy ona literaturę XIX-wieczną, ze szczególnym naciskiem na siostry Bronte i Dickensa, ale też klasyczną grozę. Tą miłość widać w języku, jakim się posługuje, a który czasami stylizuje na staroświecki. Widać ją także w scenerii, wokół której kręci się fabuła, czyli tajemniczych dworach i zamkach, gdzie pobrzemiwają echa historii i snują się duchy przeszłości. Autorka potrafi bezbłędnie zbudować nastrój rodem z powieści gotyckich Matthewa Lewisa i Ann Radcliffe.
No i zawsze pojawia się jakaś tajemnica, przy czym należy tu zaznaczyć, że rozwiązanie tej tajemnicy zawsze szokuje, wbija w kanapę i w moim przypadku wyciska łzy z oczu. I nie żebym była jakimś ciepłym kluskiem. Ja jestem z tych, co to nigdy nie płakali na "Królu Lwie", a kończąc książki pani Kate Morton zawsze wyję jak stary niedźwiedź
I kończę już mój słowotok, mam nadzieję że nikt nie poczuje się napastowany
migotka - Nie 06 Lis, 2011 20:48
| lady_kasiek napisał/a: | No Hołownia
późnie Ecco "Cmentarz w Pradze"
No i ten "Dom w Riverton" bym ruszyła, migotka też do autorki namawiała....
|
namawiałam i namawiam:) warto
Admete - Nie 06 Lis, 2011 20:50
Morton to ja mogę czytać, ale nie kupować
Aragonte - Nie 06 Lis, 2011 20:53
Izo_Jesienna, dzięki za recenzję, zaciekawiłaś mnie
Agn - Nie 06 Lis, 2011 21:01
Jaki słowotok? Ty miałaś słowotok? Ale konkretnie w którym momencie?
Przyznaję się bez bicia - jestem wampirem emocjonalnym. Uwielbiam czytać czy rozmawiać z osobami, które z wielką pasją opowiadają o filmach, które oglądają czy książkach, które czytają. Strasznie to na mnie dobrze wpływa. Można to nazwać chyba żywieniem się pozytywną energią, heeheehee.
Podobał mi się twój wpis, Izo. A którą książkę Morton byś poleciła najbardziej? Tak na rozpoczęcie przygody z jej twórczością? Która ci się najbardziej podobała?
Admete - Nie 06 Lis, 2011 21:04
Morton faktycznie pisze nieźle, ale w Domu w Riverton na koncu siadło napięcie. Zakończenie wydało mi się do bólu trywialne. Rozczarowanie było tak duże, że książkę oddałam zaraz koleżance. Spodziewałam się więcej i dlatego moja reakcja była tak zdecydowana. Chetnie bym jej książki pożyczyła i przeczytała, ale juz żadnej nie kupię. E-book ewentualnie. Chyba powinnam napisać, że dorobiłam się czytnika ( choc oczywiście nie obyło sie bez przygód ).
Agn - Nie 06 Lis, 2011 21:06
Aaaa, opowiadaj, Admete! Który w końcu wybrałaś? Poproszę detale. Jak wygląda, ile waży, bajery, ekranik, jakie pliki czyta... wszyyyystko!
aneby - Nie 06 Lis, 2011 21:10
| Agn napisał/a: | | Poproszę detale. Jak wygląda, ile waży, bajery, ekranik, jakie pliki czyta... wszyyyystko! |
Właśnie
Admete - Nie 06 Lis, 2011 21:12
Któryś z Onyksów - ten z dotykowym ekranem i wifi ( choc powiem ci, że nie wiem po co mi te bajery ). Czyta w zasadzie wszystko, tylko nie wszystko ładnie wygląda na ekranie, ale może być. Tak szczerze to dopiero te 9 calowe mają naprawdę sens. Próbowałam 9 calowy Onyx - to jest coś. Natomiast wadą 6 calowego, jest mały rozmiar. Zabawka jednak fajna. Jak się znów spotkamy, to się pobawisz W koncu poczytam trochę kryminałów i fantastyki, bo tego nie pożyczę w bibliotece ( nie ma nowości ), a książek tradycyjnych nie chcę kupować, bo na jedno czytanie się nie opłaca. Ebook nie zajmuje mi miejsca na półce i jest tańszy.
Agn - Nie 06 Lis, 2011 21:15
Zanim Admete się pochwali detalami (a się pochwali, jak mniemam), to ja się pochwalę, że wyłapałam na allegro dwie okazje nie do przegapienia. Znalazłam "Pożegnanie z bronią" Ernesta Hemingwaya i książkę-widmo - "Wróg" Ericha Marii Remarque'a! Tylko żeby mi tego jakiś inny zapaleniec nie sprzątnął tego sprzed nosa, bo będę kąsała... Ech... *klepie pacierze*
Iza_Jesienna - Nie 06 Lis, 2011 21:48
Dziękuje Aragonte
| Agn napisał/a: | Jaki słowotok? Ty miałaś słowotok? Ale konkretnie w którym momencie?
Przyznaję się bez bicia - jestem wampirem emocjonalnym. Uwielbiam czytać czy rozmawiać z osobami, które z wielką pasją opowiadają o filmach, które oglądają czy książkach, które czytają. Strasznie to na mnie dobrze wpływa. Można to nazwać chyba żywieniem się pozytywną energią, heeheehee.
Podobał mi się twój wpis, Izo. A którą książkę Morton byś poleciła najbardziej? Tak na rozpoczęcie przygody z jej twórczością? Która ci się najbardziej podobała? |
O Agn, gdyby to była rozmowa na żywo, to miałabyś u mnie piwo
Rzecz w tym, że rzadko mam styczność z osobami, które lubią i tolerują słowotoki, szczególnie na moich studiach (nieudana specjalizacja dziennikarska) gdzie każdy chce mnie ciąć, skracać i ogólnie rozbebeszać
A co do mojej ulubionej książki, to ciężko mi na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Każda z nich ma w sobie zupełnie inną cząstke czegoś, co uwielbiam. W "Domu w Riverton" jest wiele obyczajowości, czegoś co na pewno docenią wielbicielki epoki edwardiańskiej. Można się naprawdę wiele dowiedzieć o życiu ówczesnej arystokracji, wpływie działań wojennych na ich losy, oraz przełomach obyczajowo-kulturowych, które następowały w latach dwudziestych. I wszystko opowiadane z perspektywy młodej służącej zapatrzonej w swoją panią i wtajemniczającej czytelnika w zwykłe, codzienne sprawy ploretariatu, szczególnie służby, której powoli przestaje podobać się niewolnicze oddanie narzucone im z góry i zaczynają rozglądać się za lepszymi perspektywami (Powinno się szczególnie spodobać fanom serialu "Downton Abbey", przynajmniej ja miałam takie stałe skojarzenia).
W "Milczącym zamku" jest bardziej gotycko. Mamy tutaj popadające w ruinę zamczysko, które wydaje się żyć własnym życiem. I choć nie materializują się tutaj żadne zjawy i brakuje jakichkolwiek zjawisk paranormalnych, to jednak da się odczuć magię i niesamowitość tego miejsca. Odgłosy dochodzące z niewiadomych miejsc, "naczynia krwionośne", a także "Goście" jak pewna lekko obłąkana mieszkanka posiadłości nazywa przychodzących do niej, a nieistniejących ludzi. Jest też rodzinna tajemnica, czyli prawdziwe fatum godne antycznych tragedii. A bohaterki są po prostu doskonałe, każdą z nich na swój sposob można pokochać jak żywą osobę z krwi i kości
I tę książkę, najbardziej polecam wielbicielkom XIX-wiecznej prozy gotyckiej, bo mnóstwo tutaj smakowitych kąsków i odwołań z tejże
A w "Zapomnianym Ogrodzie" widać fascynację znaną wszystkim powieścią F.H.Burnett i pojawia się tam nawet zgrabny wątek z udziałem samej pisarki Jest to chyba najbardziej magiczna z powieści pani Morton, mroczne i piękne baśnie także grają tam ogromną rolę. Najważniejszą bohaterką, wokół której kręci się tajemnica, jest właśnie autorka wspomnianych baśni, obdarzona nieprzeciętną wyobraźnią i snująca opowieści, będące parafrazą otaczającej jej rzeczywistości. Tu także znajdziemy tajemnicę, dotyczącą poszukiwania rodzinnych korzeni, oraz prawdziwy gabinet osobliwości, w osobie niektórych bohaterów Ta książka, powinna najbardziej przypaść do gustu tym z Was, które w dzieciństwie zaczytywały się w "Tajemniczym ogrodzie".
Ogólnie we wszystkich książkach tej autorki występuje motyw odgrzebywania tajemnic z przeszłości i odkrywanie coraz to nowych, nieznanych szczegółów, prowadzących do nieoczekiwanego finału.
Ale odpowiadając ostatecznie na zadane pytanie, to chyba jednak "Milczący zamek" jest moim faworytem. To pierwsza powieść Kate Morton, po którą sięgnęłam, a poza tym od zawsze miałam słabość do gotyckich klimatów
Aragonte - Nie 06 Lis, 2011 21:52
| aneby napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Poproszę detale. Jak wygląda, ile waży, bajery, ekranik, jakie pliki czyta... wszyyyystko! |
Właśnie |
Dołączam się do podekscytowanych wieścią
Gdzie kupiłaś?
Admete - Nie 06 Lis, 2011 21:56
W Vobisie, bo mam blisko. Można zamówić w Internecie i odebrać w sklepie. Jest też strona czytio.pl , na której mozna zamówić chyba wszystkie czytniki, jakie są.
Anonymous - Nie 06 Lis, 2011 21:56
O to ja się za "Dom" zabiorę coś mnie ciągnie. Moze akurat u siebie w bibliotece dostanę
Agn - Nie 06 Lis, 2011 22:35
Przeczytawszy stwierdzam, że mnie też najmocniej ciągnie do "Domu w Riverton". Izo, zachęciłaś mnie jak nie wiem!
migotka - Pon 07 Lis, 2011 12:00
zaczęłam Cmentarz w Pradze:)) niezłe nie powiem
a jestem po "Klasztorze"
Anonymous - Pon 07 Lis, 2011 12:08
Recenzujesz czy prywatnie czytasz? Tak z ciekawości zapytuję, ja się jutro chyba wybiorę po niego do księgarni. "Dom w Rverton" widzę na allegro jest w rozsądnej cenie jak mi nikt nie sprzątnie do jutra to nabędę.
migotka - Pon 07 Lis, 2011 12:42
| lady_kasiek napisał/a: | Recenzujesz czy prywatnie czytasz? Tak z ciekawości zapytuję, ja się jutro chyba wybiorę po niego do księgarni. "Dom w Rverton" widzę na allegro jest w rozsądnej cenie jak mi nikt nie sprzątnie do jutra to nabędę. |
i tak i tak, sama chciałam to mam, nie przyjmuję książek z góry, sama wybieram
Anonymous - Pon 07 Lis, 2011 12:46
Wyjaśniam dlaczego pytam, bo się zastanawiam skąd masz czas jeszcze nczytanie tak o
Robię jak Ty, ale i tak wpada mi w ręce bubel, teraz czytam "Projekt szczęście" czyli jak sprawić by życie było spacerem w promieniach zachodzącego słonca a pod stopy sypią się róże...
migotka - Pon 07 Lis, 2011 13:47
| lady_kasiek napisał/a: | Wyjaśniam dlaczego pytam, bo się zastanawiam skąd masz czas jeszcze nczytanie tak o
|
czytam, jak karmię piersią Stasia:) a to obecnie jest często,
czytanie jest zamiast czynności gapienia się w telewizor lub w ścianę
obecnie sobie śpi w wózku na balkonie jakiś czas wiec sobie buszuję po necie i biegam po kuchni:)
jak się chce to wszystko można:)
migotka - Pon 07 Lis, 2011 13:49
| lady_kasiek napisał/a: |
Robię jak Ty, ale i tak wpada mi w ręce bubel, teraz czytam "Projekt szczęście" czyli jak sprawić by życie było spacerem w promieniach zachodzącego słonca a pod stopy sypią się róże... |
ja zrezygnowałam z wydawnictw przysyłających książki z góry jakieś parę miesięcy temu, stwierdziłam, że nie warto się męczyć, i szkoda marnować czasu , teraz jestem zadowolona, bo jak wybieram to mi się zazwyczaj podoba
Anonymous - Pon 07 Lis, 2011 13:56
| migotka napisał/a: | obecnie sobie śpi w wózku na balkonie jakiś czas wiec sobie buszuję po necie i biegam po kuchni:)
jak się chce to wszystko można:) |
To jeszcze cieplutko masz. Moje wprawdzie kocie dziecko zadekowało się na kocyku w pobliżu ciepełka i śpi, bardzo męczy ją budzenie matki na karmienie o godzinie czwarta minut trzydzieści.
No ja się właśnie użeram ze stertą samej historii, co mnie przeraża.
Ale właśnie skończyłam "Projekt szczęście". w sumie nie polecam.
BeeMeR - Pon 07 Lis, 2011 19:23
Ja uważam Sigrun za słodką, ale to nie obelga - zawsze lubiłam słodkości
Co do pogaństwa to w moich oczach Halderd wcale nie zostaje w tyle - pojawia się bardziej Einar, owszem, ale on i Sigrun to i owo opowiadał, ale jest nawet i więcej magii, tajnych runów, wizyt u wieszczki z bagien, ofiar dla bogów itd.
Jest jeszcze król, co chrzest wprawdzie przyjął, ale przy pierwszej sposobności rzuca krzyż za burtę łodzi - ładne mi chrześcijaństwo
Migotka, ile ma Staś?
Mi Adas bardzo chce wyrywać kartki książki, miąć i zjadać
Fibula - Pon 07 Lis, 2011 20:01
W ramach podróży miejskich niepostrzeżenie przeczytałam trylogię Moore'a Love Story o wampirach. Moore jak to Moore, albo się go lubi, albo nie. Całość Baranka nie zdetronizowała, Brudnej roboty raczej też nie, ale i tak nieźle się przy tym bawiłam.
migotka - Pon 07 Lis, 2011 20:49
| BeeMeR napisał/a: |
Migotka, ile ma Staś?
Mi Adas bardzo chce wyrywać kartki książki, miąć i zjadać |
9 listopada skończy równo 2 miesiące, a w piątek 9 tygodni licząc inaczej, jest z 9 września
To Adaś starszy:)
ja jeszcze mam Marysię 3,5 latek chodziła do przedszkola, ale teraz zrezygnowaliśmy bo ciągle jest chora od września, na razie dziadkowie pomagają
|
|
|