Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Anaru - Śro 02 Kwi, 2014 13:54
Owszem.
Jest fantastycznie charakterystyczny.
Agn - Śro 02 Kwi, 2014 13:59
No co ja poradzę, że na mnie nie działa?
Anaru - Śro 02 Kwi, 2014 14:07
| Agn napisał/a: | No co ja poradzę, że na mnie nie działa? |
Skupisz się na tych, którzy działają.
Agn - Czw 03 Kwi, 2014 07:03
Ależ skupiam się wszystkimi sensorami.
praedzio - Czw 10 Kwi, 2014 21:34
Przeszłam się do kina ze znajomymi na "Niezgodną". I kurczę - świetnie się bawiłam. Z kina wychodziłyśmy wszystkie zakochane śmiertelnie w Theo Jamesie.
Liczę na to, że nakręcą kolejne części.
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 23:28
Gra Endera
Książka jest świetna, film taki se, prześlizguje się po łebkach, spłyca wszystko co tylko się da, ale serial to byłby niezły
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 23:46
Mam taką samą opinię - serial byłby dobry.
BeeMeR - Pią 18 Kwi, 2014 10:27
Ja przyznaję, już zaczynając Grę Endera miałam podejście w stylu "zobaczmy jak bardzo spartolili jedną z ulubionych książek mojej młodości" no i muszę przyznać że znacznie mniej niż się spodziewałam. Przeżyłam tylko jedno małe WTF na widok Mazera Rackhama w maoryskich tatuażach (widziałam je w zwiastunie, ale zupełnie zapomniałam), ok, rozumiem ukłon w stronę Mówcy Umarłych, ale hm... niekoniecznie właśnie taki. Jednakowoż do przełknięcia. Generalnie wszystko było naprawdę ok, tylko strasznie pobieżnie i o wiele za płytko. Jeszcze jak ktoś czytał książkę to będzie miał ilustrację i dopowie sobie brakujące zdarzenia, ale bez znajomości książki widać przede wszystkim przemoc, np.:
- gra fantasy sprowadza się zamordowania myszki a następnie olbrzyma, potem utłuczenia węża - a o ile pamiętam trzeba było zrobić wręcz przeciwnie, przytulić czy pocałować.
- u Endera też wyeksponowano brutalną kalkulację w starciach z zaczepiającymi go chłopcami, a geniusz taktyczny eksponowany w kolejnych starciach o narastającej trudności poszedł się paść. Był tak tylko na słowo honoru - bo już po pierwszej własnej bitwie Ender przeżył załamanie .
W trakcie seansu Tomek mnie zapytał: "dla kogo właściwie jest ten film, bo ani dla dzieci, ani dla dorosłych?" No cóż, np. dla mnie, dorosłego dziecka - acz serial, tak z 8-10 odcinków byłby o wiele lepszy, pozwoliłby wypełnić wielkie luki filmowe w rozwoju i strategiach Endera.
Natomiast skróty w postaci zminimalizowania wątku rodzeństwa Petera i przeniesienia kokonu z nową królową na Erosa - jak najbardziej. Do aktorów ani efektów też nie mam zastrzeżeń. Nawet dubbing mnie nie drażnił
Admete - Pią 18 Kwi, 2014 12:24
Ja natomiast widzę w okrojeniu wątku Petera i Valentine słabość tego filmu - to przez to sam Ender stał się płytki. Jego relacja z rodzeństwem, zwłaszcza z Peterem była zasadnicza.
BeeMeR - Pią 18 Kwi, 2014 13:37
| Admete napisał/a: | | Jego relacja z rodzeństwem, zwłaszcza z Peterem była zasadnicza. | A była, była i ja się całkowicie zgadzam, że rodzeństwo pokazane jest dość kiepsko zwłaszcza scena rozmowy na jeziorze gdy Valentine wyjeżdża ze strasznym truizmem, który powiedzieć mógłby każdy lecz ja nie w tym upatruje płytkości filmowego Endera, a w sprowadzeniu do "chłopca, który bił w odwecie na atak oraz lubił brutalną grę komputerową" Nie widziałam jego bystrości ani wielkości w ogóle - tylko w słowach Harrissona
Pokazanie wpływu Petera na zachowanie Endera byłoby mile widziane, plus wyjaśnienie o co chodzi z tym "Trzecim" ale znacznie chętniej widziałabym ewolucję gier Endera - przynajmniej choć trochę więcej. Bo tak to strasznie to było płytkie - wraz z końcowym egzaminem, po którym brakowało mi reakcji Endera na to, że nie tylko Robale (jakoś inaczej zwane w filmie) ale i ludzie ginęli na jego rozkaz.
Admete - Pią 18 Kwi, 2014 19:29
Zabrakło im czasu i być może nie wiedzieli, dla kogo ten film robią. Obejrzałam właśnie drugą część Igrzysk śmierci. Jak mi się książki nie podobały, tak podobają mi się filmy. W ekranowej wersji mamy pogłębienie całej historii, bo nasz ogląd nie ogranicza się do samej Katniss. Autorka w książkach ograniczyła się do pierwszej osoby i tylko jedną perspektywę otrzymujemy. A w filmie sam bunt, stopniowe dojrzewanie bohaterki do pewnych decyzji jest lepiej pokazane. Zasługa tutaj reżysera, scenarzysty, aktorów, scenografów. Film jest dopracowany do ostatniego szczegółu. W Biedronce można kupić pierwszą część za 10 zł.
praedzio - Pią 18 Kwi, 2014 19:47
Ciekawe, czy Niezgodna Wam by się spodobała.
Admete - Pią 18 Kwi, 2014 20:17
Nie mam pojęcia. Musiałabym zobaczyć film. Jak mi się kiedyś uda zdobyć film na dvd, to chętnie się zapoznam.
Admete - Sob 19 Kwi, 2014 18:19
Czytam biografię królowej Wiktorii i jako element towarzyszący puściłam sobie Młodą Wiktorię. Muszę przyznać, że mają w tym filmie piękne kostiumy i te prawdziwe wnętrza...
Agn - Sob 19 Kwi, 2014 18:25
Widziałam ten film - bardzo fajnie mi się go oglądało.
Admete - Sob 19 Kwi, 2014 18:27
W moim przypadku to była powtórka i teraz bardziej go doceniłam. Z wcześniejszego seansu pamiętałam głównie Bettany'ego Ale jak wiadomo jest on bardzo zapamiętywalny
RaczejRozwazna - Nie 20 Kwi, 2014 13:53
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam właśnie drugą część Igrzysk śmierci. Jak mi się książki nie podobały, tak podobają mi się filmy. W ekranowej wersji mamy pogłębienie całej historii, bo nasz ogląd nie ogranicza się do samej Katniss. Autorka w książkach ograniczyła się do pierwszej osoby i tylko jedną perspektywę otrzymujemy. A w filmie sam bunt, stopniowe dojrzewanie bohaterki do pewnych decyzji jest lepiej pokazane. Zasługa tutaj reżysera, scenarzysty, aktorów, scenografów. Film jest dopracowany do ostatniego szczegółu. W Biedronce można kupić pierwszą część za 10 zł. |
Czyli dobrze myślałam, że Ci się spodoba
A ja obejrzałam ostatnio trzy filmy, o których było swego czasu dość głośno i po raz kolejny stwierdzam, że to, co się mocno reklamuje, zazwyczaj mnie rozczarowuje. Nie są to złe flmy ale mnie po prostu nie zachwyciły. Dobre - i nic więcej, nie poruszyły mnie specjalnie.
Chodzi o "Nietykalnych" (będzie dziś na TVP1), "About Time" oraz "Raz w roku". Ale w zalewie badziewia można z przyjemnością obejrzeć (nie nastawiając się na cuda).
Agn - Pon 21 Kwi, 2014 21:06
| Cytat: | | Chodzi o "Nietykalnych" (będzie dziś na TVP1), "About Time" oraz "Raz w roku". Ale w zalewie badziewia można z przyjemnością obejrzeć (nie nastawiając się na cuda). |
O żadnym z nich nie słyszałam...
No dobra, coś mi dzwoni jeśli chodzi o Nietykalnych, ale nie wiem co.
BeeMeR - Pon 21 Kwi, 2014 21:48
| Agn napisał/a: | No dobra, coś mi dzwoni jeśli chodzi o Nietykalnych, ale nie wiem co. |
http://forum.northandsout...6363.htm#346363
Agn - Pon 21 Kwi, 2014 21:50
A, to ci Nietykalni! Bo ja się zapętliłam na filmie sprzed iluśtam lat, z Nickiem Nolte (bodajże).
RaczejRozwazna - Pon 21 Kwi, 2014 22:37
Nie - to nie ci "Nietykalni" od BeeMeR ani ci od Agn chodziło mi o ten film:
http://www.filmweb.pl/film/Nietykalni-2011-583390
About Time:
http://www.filmweb.pl/fil...%87-2013-644432
Jeden dzień (a nie Raz w roku = no dobra tu ja pomyliłm tytuły )
http://www.filmweb.pl/fil...%84-2011-571418
Anaru - Wto 22 Kwi, 2014 01:06
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Chodzi o "Nietykalnych" (będzie dziś na TVP1), "About Time" oraz "Raz w roku". Ale w zalewie badziewia można z przyjemnością obejrzeć (nie nastawiając się na cuda) |
Wdzięcznam za podrzucenie linków do Filmwebu , przynajmniej można od razu sprawdzić. Wydaje mi się, że chyba wszystkie mam, a żadnego nie widziałam . Czas nadrobić.
Do Niezgodnej się dobiorę jak będzie dostępna, a do Endera jak tylko wrócę, coś czuję.
| BeeMeR napisał/a: | | gra fantasy sprowadza się zamordowania myszki a następnie olbrzyma, potem utłuczenia węża - a o ile pamiętam trzeba było zrobić wręcz przeciwnie, przytulić czy pocałować. |
Myszki nie kojarzę kompletnie (pominąwszy to, że była wspomniana jako jedna z jego postaci w grze), węża ileś razy zamordował zanim go pocałował osiągając kolejny etap, natomiast olbrzyma musiał zamordować, żeby przejść w grze dalej. Generalnie te gry były brutalne, mordował w nich tez te dzieci-wilki i nie pamiętam czy coś jeszcze.
Muszę sobie zobaczyć, żeby wyrobic własne zdanie.
BeeMeR - Wto 22 Kwi, 2014 08:30
Kiedy to dokładnie ci Nietykalni, o których pisałam
| Anaru napisał/a: | | Generalnie te gry były brutalne, mordował w nich tez te dzieci-wilki i nie pamiętam czy coś jeszcze. | Były, oczywiście - sam Ender tez mordował wyjątkowo skutecznie postawiony pod murem - ale w grze nie chodziło wyłącznie o brutalne mordy tylko przede wszystkim kreowanie światów, grę wyobraźni, olbrzym był zwieńczeniem przygód-zwiedzania pierwszego świata - no ja wiem, że nie było czasu by pokazać to wszystko (bo to powinien byś serial, jak powtarzam z uporem maniaka a przynajmniej trzy filmy jak Hobbit), ale bodaj wspomnieć że coś w tej grze jest jeszcze prócz mordów.
Anaru - Wto 22 Kwi, 2014 10:59
No nic, zobaczę pewnie jakoś w tym tygodniu i pewnie też poczuje sie rozczarowana .
A w ogóle zerknęłam dzis na półkę z ta serią u mnie w domu i tak sobie pomyślałam jaka to jest cieniutka książeczka, a tyle treści było jak się słuchało audiobooka. I zastanawiam sie kiedy ja to czytałam pierwszy raz, chyba wiele lat temu.
Agn - Wto 22 Kwi, 2014 12:27
No to są ci "Nietykalni", o których pisała BeeMeR. *zgubiła się*
|
|
|