Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
Anaru - Śro 11 Kwi, 2012 23:00
Agn, posiadasz?
Agn - Śro 11 Kwi, 2012 23:02
Tak, ale po angielsku. Może być?
Anaru - Czw 12 Kwi, 2012 00:15
Nie :/
Agn - Czw 12 Kwi, 2012 08:43
Dang!
Chyba że byś w trymiga przeczytała................................................................
Anaru - Pią 13 Kwi, 2012 16:17
Zależy jak szybkie trymiga
nicol81 - Sob 14 Kwi, 2012 15:31
Ja jestem po "Księżycu w nowiu" i nadal na tak. Edwarda plany samobójcze idiotyczne były , ale też i miały takie być. Jacob jako nowy Parys świetny motyw. Cieszę się, że pokazują jego i jego związek z Bellą w pozytywnym świetle. (Szkoda, że w filmie nie było, jak tańczą na studniówce). I coraz ciekawszy dylemat zwampirzenia Belli...
Agn - Nie 15 Kwi, 2012 18:39
| nicol81 napisał/a: | | Edwarda plany samobójcze idiotyczne były , ale też i miały takie być. |
Biorąc pod uwagę, że Edward jest kreowany na ideał faceta, jest to tym bardziej nieciekawe.
Ale ja nie o tym chciałam...
Obsada The Host:
Saoirse Ronan … Melanie Stryder
Diane Kruger … The Seeker
Jake Abel … Ian O’Shea
Max Irons … Jared Howe
Frances Fisher … Maggie Stryder
William Hurt … Jeb Stryder
Chandler Canterbury … Jamie Stryder
Boyd Holbrook … Kyle O’Shea
Stephen Rider … Seeker Reed @riderstephen
Scott Lawrence … Doc
David House … Seeker Summers
Jaylen Moore … Seeker #2
Obczaiłam zdjęcia gościa, który ma zagrać Kyle'a... mam mieszane uczucia.
Yvain - Nie 15 Kwi, 2012 21:10
Trzeba liczyć, że fantastycznie zagrają bo obsada taka sobie...
Agn - Nie 15 Kwi, 2012 22:49
Czemu? Saoirse Ronan i William Hurt to dobre nazwiska, do pana, co ma grać Iana się już przekonałam, Jared... obaczym. To i tak nie jest mój ulubiony bohater, nie musi być idealny (choć szkoda, hehe).
Eeva - Pon 16 Kwi, 2012 08:56
Podoba mi się wybór Williama Hurta. Nie jestem do końca przekonana co do Jake'a (jak dla mnie ma trochę wytrzeszcz, a to moja ulubiona postać w książce i nie mogę się pogodzić z tym, że Ian będzie miał wytrzeszcz;-) ). Podoba mi się też Boyd Holbrook, ktokolwiek by to nie był, bo w niczym go nie widzialam. ale jest na czym oko zawiesić.
Yvain - Pon 16 Kwi, 2012 09:48
| Agn napisał/a: | | Saoirse Ronan i William Hurt to dobre nazwiska |
Zgadza się, ale Ian i Jared mi nie pasują, a tu liczyłam na coś więcej, więc dla mnie tak sobie to wygląda na razie.
Agn - Pon 16 Kwi, 2012 22:49
Oj tam, oj tam, wiadomo było, że nie da się idealnie tak jak nam się wyobraża dobrać obsady. Choć im bardziej podziwiam obsadę, tym Saoirse bardziej przypomina moją Mel.
Do chłopaków się już przyzwyczaiłam.
Na film niecierpliwie czekam. Urgh, jeszcze rok!
nicol81 - Pią 27 Kwi, 2012 22:37
| Agn napisał/a: | | Biorąc pod uwagę, że Edward jest kreowany na ideał faceta, jest to tym bardziej nieciekawe. |
No, ja jestem po "Zaćmieniu" i moim zdaniem widać wyraźnie, że cała trójka to psychole i na szczęście wszyscy sobie z tego zdają sprawę. Edward też wie, że popełniał błędy i pracuje nad sobą. (Mi się jakoś jednak przyjemniej czyta o związku Belli z Jakiem).
Zresztą przy ideale Bella się by nie zakochała w drugim. Fajnie to autorka wyważyła, między obydwoma.
Najbardziej w trójce lubię współpracę Cullenów ze sforą I czekam, aż Jacob się wpoi
Deanariell - Sob 05 Maj, 2012 02:09
A ja obejrzałam w TVN Księżyc w nowiu - i nadal żyję.
Wiem, że to film dla młodzieży o specyficznym guście, jednak moja głupia romantyczna część osobowości nadal ma 16 lat i tęskni za taką idealną miłością, bezgraniczną, silniejszą niż śmierć i życie razem wzięte. Nic na to nie poradzę. Taka XXI-wieczna historia Romea i Julii - tylko z happy endem. Poza tym wilkołaki są tam niesamowicie urocze, śliczne, nieobliczalne i futrzaste... A Jacob tak wydoroślał, że można na nim przyjemnie oko zawiesić - zawsze to jakaś miła odmiana po nieco odpychająco chudym i bladym, mieniącym się w słońcu Edwardzie. Muszę przyznać, że nadal niepoprawnie lubię takie bajki - samych powieści raczej bym nie strawiła, ale film ogląda się nawet bezboleśnie. Motywy depresyjno-samobójcze na tle nieszczęśliwej miłości są typowe dla nastolatków, więc jak znam siebie, to gdyby ten cykl powstał w czasach mojego "szczenięctwa", zapewne zostałabym jego gorliwą fanką.
Admete - Sob 05 Maj, 2012 07:54
A ja trafiłam na jakies 10 sekund - Bella krzyczała rozpaczliwie, żeby się nie ranili, bo ją także ranią ( i tak do wilka gadała i do bladolicego ). Zgroza mnie ogarnęła i czym prędzej przełączyłam na własne kino domnowe, gdzie twardzi faceci i te sprawy Z daleka od rozmemłanych nastolatków Bo jak wiadomo Riello ja nie byłam nigdy nastolatką
Anonymous - Sob 05 Maj, 2012 09:31
| Admete napisał/a: | | Bo jak wiadomo Riello ja nie byłam nigdy nastolatką |
Ja bylam, ale powoli zapominam jak to było jestem starą panną i z potępieniem patrzę na takie "cyrki".
Aczkolwiek widziałam bodajże trzy części... chyba, albo dwie i może czas nadrobić. Bo nie chcę być aż taką skamieliną
Deanariell - Sob 05 Maj, 2012 09:36
| Admete napisał/a: | A ja trafiłam na jakies 10 sekund - Bella krzyczała rozpaczliwie, żeby się nie ranili, bo ją także ranią ( i tak do wilka gadała i do bladolicego ). Zgroza mnie ogarneła i czym prędzej przełączyłam na własne kino domnowe, gdzie twardzi faceci i te sprawy Z daleka od rozmemłanych nastolatków Bo jak wiadomo Riello ja nie byłam nigdy nastolatką |
No wiem...
Agn - Sob 05 Maj, 2012 17:20
Przyłapałam mamę, jak oglądała NM. Twardo twierdziła, że skacze po programach.
| Admete napisał/a: | | Bella krzyczała rozpaczliwie, żeby się nie ranili, bo ją także ranią ( i tak do wilka gadała i do bladolicego ). |
Akurat ten moment mi się bardzo podobał. Nie ze względu na wrzaski Belli, ale ze względu na to, że ładnie pokazano, jak bardzo Jake jest w niej zakochany - odbicie dziewczyny w jego źrenicy. Naprawdę, fajny i udany pomysł.
nicol81 - Sob 05 Maj, 2012 19:32
| Agn napisał/a: | | Akurat ten moment mi się bardzo podobał. |
Ja wolałam ten moment w książce, jak Charlie w tle się wydzierał, że Bella ma szlaban
| Deanariell napisał/a: | | nieco odpychająco chudym i bladym, mieniącym się w słońcu Edwardzie |
Ja się w sumie cieszę, że filmowy Edward nie wygląda jak Apollo z opisów Belli - zawsze zastanawiało mnie, ile w jej zachwytach nad jego urodą jest ślepoty zakochanej - i wyszło, że sporo
| Deanariell napisał/a: | | Motywy depresyjno-samobójcze na tle nieszczęśliwej miłości |
A tak ogólnie, to czy Edek myślał, że Volturzy ze zrozumieniem odniosą się do jego rodziny i przypadkowych turystów, którzy mieli pecha widzieć jego błyszczącą klatę?
Ja skończyłam "Przed świtem" i udane zakończenie sagi. Cieszę się, że część była z perspektywy Jacoba
Agn - Sob 05 Maj, 2012 20:30
| nicol81 napisał/a: | Ja wolałam ten moment w książce, jak Charlie w tle się wydzierał, że Bella ma szlaban |
To jeden z niewielu momentów, kiedy książkowy Charlie zachowuje się jak ojciec. Filmowo ta postać wiele zyskała.
| nicol81 napisał/a: | Ja się w sumie cieszę, że filmowy Edward nie wygląda jak Apollo z opisów Belli |
Powiem ci szczerze, że ja też. Od początku b. podobał mi się wybór aktora do tej roli. Teraz mam czasem ubaw po pachy, jak to wielbicielki książkowego Edwarda jojczały, że Pattinson jest bleeee, a teraz to by mu najchętniej urodziły pięcioro dzieci. | Cytat: | A tak ogólnie, to czy Edek myślał, że Volturzy ze zrozumieniem odniosą się do jego rodziny i przypadkowych turystów, którzy mieli pecha widzieć jego błyszczącą klatę? |
Też mnie to zastanawia, jednakowoż są zagadki na tym świecie, które pozostaną niewyjaśnione.
| nicol81 napisał/a: | Cieszę się, że część była z perspektywy Jacoba |
Oj, ja też. Saga ciut zyskała. Choć ten czwarty tom jest akurat piekielnie nudny, ale część Jacoba jest przynajmniej zabawna - komentarze Jake'a są niezłe. Hehehe wystarczy przeczytać tytuły poszczególnych rozdziałów.
Admete - Sob 05 Maj, 2012 22:05
| Cytat: | | Akurat ten moment mi się bardzo podobał. Nie ze względu na wrzaski Belli, ale ze względu na to, że ładnie pokazano, jak bardzo Jake jest w niej zakochany - odbicie dziewczyny w jego źrenicy. Naprawdę, fajny i udany pomysł. |
No popatrz, ja to jestem naprawdę dziwna, bo pomyslałam, jakie to śmieszno-straszne. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale jak coś takiego widzę, czytam, to mi się uruchamia program na szyderstwo...Nie podoba mi się, że tak reaguję, ale inaczej nie umiem.
Agn - Sob 05 Maj, 2012 22:12
Ależ Admete, nikt nie każe ci pojmować mego pokrętnego romantyzmu. Już dawno odkryłam, że to co jest dla mnie romantyczne lub seksowne, dla drugiego przedstawia się tak romantycznie i seksownie jak kawał kłody.
No mnie jednak ujmuje to odbicie w źrenicy, cóż poradzić...
nicol81 - Sob 05 Maj, 2012 22:45
| Agn napisał/a: | | część Jacoba jest przynajmniej zabawna - komentarze Jake'a są niezłe. Hehehe wystarczy przeczytać tytuły poszczególnych rozdziałów. |
Tytuły są świetne. Mnie zresztą podoba się cała historia Jacoba- jego odejście ze sfory, relacje z Leą, zaprzyjaźnianie się z Cullenami, a zwłaszcza Edwardem (Edwarda też lubię przy Jacobie), wpojenie się Nessie... Cieszę się, że "ten trzeci" nie zostal przez autorkę potraktowany z buta.
Najnudniejsze w czwórce były dla momenty, jakim Bella jest cudownym wampirem
Agn - Nie 06 Maj, 2012 11:37
Te momenty były przegięte na maksa. Jakby wcześniej Bella nie była wystarczającą Mary Sue, nieee, musiała stać się nią w wersji megagigahyper. Hmpf.
No i rzecz jasna jej ciągłe westchnienia nad Edwardem.
Aaa... rację masz, że Edward z Jacobem (bez podtekstów!) jest całkiem znośny.
Odnośnie wpojenia - już się wypowiadałam na ten temat. Wolę normalne zakochanie, a nie jakieś wpojenie, gdzie człowiek nie ma wyjścia i (niestety, tak to dla mnie wygląda) jest skazany na osobę, która wcale go nie musi później chcieć jako partnera. O wiele ciekawiej by było, gdyby Meyer np. podparowała Jacoba z Leah. Oboje mogliby wydobrzeć po kiepskim poprzednim związku (o ile w przypadku Jake'a można tu mówić o związku jako takim) i tak razem coś podziałać. A potem? Hmm... Przynajmniej iskry by poszły.
Aragonte - Nie 06 Maj, 2012 11:48
Jako nieczytająca Meyer może nie powinnam się wypowiadać, ale zgadzam się, Agn, co do pomysłu z wpojeniem - coś takiego budzi we mnie mniej więcej takie reakcje, jak w Admete pewne odmiany romantyzmu
|
|
|