Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
ast73 - Wto 10 Gru, 2013 07:09
"Ella zaklęta"-film bardzo lubię.Przeczytałam też książkę,niestety jestem na takie lektury za stara.Książę bezbarwny,czarne charaktery nie tak zabawne jak w filmie.Nie było wuja Edgara i jego węża.Ogólnie książka dla nastolatek.Mnie rozczarowała,wolę film.
Admete - Nie 15 Gru, 2013 13:36
Obejrzałam dziś na TVP Kultura polski film kryminalny z 1971 roku - Złote koło. Autentycznie mi się podobał. Nie mogłam się oderwać - inna gra, nie do końca odbudowana Warszawa, specyficzny klimat. Doczytałam, że scenariusz napisał Ścibor-Rylski, nie dziwota więc, że się wciągnęłam w akcję
RaczejRozwazna - Pon 16 Gru, 2013 17:22
A ja obejrzałam komedię "17again" z - jak się okazuje - nowym bożyszczem nastolatek Zacem Efronem (Jacy oni są już młodzi ). 37 letni sfrustowany, niedoszły koszykarz przed rozwodem dostaje szansę powrotu do liceum aby odmienić swoje - jak sądzi - przegrane życie. Sympatyczne, można obejrzeć - choćby dla zwariowanego kumpla głownego bohatera płynnie rozmawiającego w sindarinie (chyba, a może była to quenya )
BeeMeR - Pią 27 Gru, 2013 00:18
Jeniec - tak daleko jak nogi poniosą.
http://www.filmweb.pl/fil...4%85-2001-93761
Filmów o wieloletnim powrocie z Syberii widziałam już kilka - to kolejna, bardzo dobra produkcja - przynajmniej mnie się bardzo dobrze oglądało. Polecam.
Admete - Wto 31 Gru, 2013 22:38
Obejrzałam Dziewczynę w trampkach - historia dziewczynki, która mieszka w Arabii Saudyjskiej i bardzo chce mieć rower. a jak wiadomo tam kobiety na rowerze jeździć nie powinny, samochodu prowadzić też nie. Wadidja przechodzi szybki kurs dorastania i przekonuje się, że życie ma dla niej więcej ograniczeń niż wolności. Nie daje się jednak i ciągle próbuje walczyć o swoje, tak jak może i potrafi.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 16:30
Kilka stron temu obejrzałam Le grand chef (gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć, co pisałam: http://forum.northandsout...t=2950#353517).
No to obejrzałam wczoraj Le grand chef: kimchi battle (oczywiście, że film jest koreański, miałyście jakieś wątpliwości? ). Czyli film o jedzeniu z jedzeniową filozofią w roli głównej. Znowu mamy konkurs, tym razem dotyczył samego kimchi (ponad 200 rodzajów, ja cię kręcę!). Do tego wątek lekko kryminalny (choć zabrakło dokończenia - facet twierdził, że to był wypadek, a historia skończyła się na gwałtownym aresztowaniu i zapłakanej, nieszczęśliwej matce zostawionej na środku ulicy), oczywiście rodzinny dramat, przeszłość i przekaz dla widza - jedzenie należy się robić z sercem i najlepszymi składnikami, a nie byle czym. Cóż, nie mam w sobie zacięcia, by samej produkować morską sól, dlatego moje kimchi nigdy w takim konkursie nie stanie.
Oglądało się sympatycznie, choć wolałam pierwszy film.
Niemniej - znowu napatrzyłam się na jedzenie i ślinianki zaczęły pracować mi tak, że prawie zaśliniłam klawiaturę.
BeeMeR - Wto 07 Sty, 2014 14:56
| Agn napisał/a: | | Do tego wątek lekko kryminalny (choć zabrakło dokończenia - facet twierdził, że to był wypadek, a historia skończyła się na gwałtownym aresztowaniu i zapłakanej, nieszczęśliwej matce zostawionej na środku ulicy | Ale o co chodzi, ktoś się otruł czy co?
Człowiek ze stali (2013)
pfff, obejrzałam dopiero godzinę z ponad dwóch, ale takiej durnoty to dawno nie widziałam Retrospekcja na retrospekcji, ledwo połatane ze sobą
Admete - Wto 07 Sty, 2014 15:56
Kiedy mnie się właśnie te retrospekcje podobały i nie czułam żadnego połatania. Ja tam lubię taki typ narracji.
primavera - Wto 07 Sty, 2014 17:03
obejrzałam pierwszy odcinek dwuczęściowego serialu The 7.39 i powiem tylko tyle, że podoba mi się bardzo i czekam na drugi odcinek
"Carl Matthews (David Morrissey) jest 45 letnim mężczyzną, codziennie rano podróżuje do pracy pociągiem o 7,39. każdego dnia widzi te same twarze, codziennie jego podróż kończy się na stacji Waterloo.
Szczęśliwie żonaty z przyjaciółką ze studiów, Maggie (Olivia Colman), ojciec dwójki nastolatków czuje, że jego życie stało się przewidywalne.
Sally Thorn (Sheridan Smith) pracuje jako menedżer w klubie fitness w Londynie.
Ma wątpliwości, czy polubi życie u boku przystojnego Ryana (Sean Maguire).
Sally zastanawia się, czy jest on naprawdę mężczyzną dla niej. Ale czy jest czas aby martwić się o takie rzeczy, gdy trzeba zdążyć na pociąg o 7,39?
Codzienna walka o miejsce siedzące w pociągu powoduje, że Sally i Carl zaczynają ze sobą rozmawiać i nagle ich podróż staje się bardzo interesującym doświadczeniem.
7.39 jest opowieścią o tym, że nawet najbardziej przewidywalne życie potrafi, w jednej chwili, gwałtownie zmienić kurs. "
Agn - Sob 11 Sty, 2014 20:15
Wczoraj w ramach przypadku telewizyjnego oraz powtórki z rozrywki oglądałyśmy w tv pierwszego Matrixa. Od czasu powstania tego filmu minęło 15 lat (bo to był, zdaje się, 1999 rok? ), a w dalszym ciągu uważam, że to jest śśśśśśświetny film. Dobrze go było znów obejrzeć. A pamiętam, jak z wywieszonym jęzorem leciałam na to do kina. Oj, warto było.
Z obserwacji pobocznych - Baby Żabka jest dowodem na to, że mieszanki to dobry pomysł.
Dzisiaj natomiast w drodze do domu (robiło się coraz ciemnej, trzeba było zrezygnować z książki) obejrzałam film Stick it (po polsku to było chyba Spadaj). Taki tam film o gimnastyczkach - zbuntowana dziewoja musi iść do szkoły gimnastycznej, gdzie ponawia treningi na równoważni i macie i szykuje się do zawodów. Taki tam odprężacz jakich wiele (jak nie gimnastyczki, to łyżwiarki figurowe i inne sporsmenki), ale ujęcia z treningów i z zawodów imponujące. Niesamowicie rozpracowane ciało miała ta dziewczyna, piękne w ruchu. Aha, występ jej koleżanki z drużyny na zawodach podobał mi się daleko bardziej niż występ głównej bohaterki.
Plus świetnie dobrana muzyka.
Admete - Sob 11 Sty, 2014 21:16
U mnie nadal biografie - także filmowe. Film dokumentalny na temat życia C.S. Lewisa.
Agn - Sob 11 Sty, 2014 21:20
Czy mi się wydaje, czy kiedyś był jakiś film (fabularny) o związku Lewisa z tą kobietą, o którą zdaje się pokłócił z Tolkienem?
Admete - Sob 11 Sty, 2014 21:21
Masz pewnie na myśli "Cienistą dolinę".
Agn - Sob 11 Sty, 2014 21:31
Chyba tak... Bodaj z Debrą Winger.
Admete - Nie 12 Sty, 2014 10:11
To na pewno ten film. Obejrzałam też film nakręcony na podstawie książki - "Trzynasta opowieść". Film uboższy wobec książki, ale warto go obejrzeć dla Vanessy Redgrave i Oliwii Coleman.
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 12:44
Battlestar Galactica Krew i chrom (Battlestar Galactica Blood and Chrome) (2012)
Dałam filmowi szansę, ale zupełnie jej nie wykorzystał
zooshe - Nie 12 Sty, 2014 13:55
Wczoraj na Ale Kino puszczali "Moon" jeden z najlepszych filmów sf ostatnich lat.
http://www.youtube.com/watch?v=twuScTcDP_Q
Zwiastun jest nieco mylny, sugeruje, że zaraz zza rogu ktoś wyskoczy aby zabić bohatera. Nic bardziej mylnego.
"Moon pokazuje bohatera odizolowanego od reszty świata, w ograniczonej przestrzeni, który musi stawić czoła nie tylko własnym słabościom, ale także przerażającym faktom, które odkrywa. W księżycowej scenerii stawia pytania filozoficzne o to, kim jest człowiek i co go definiuje."
Polecam głównie ze względu na niesamowitą rolę Sama Rockwella.
Powtórka na Ale kino we wtorek 14 stycznia o 22:15
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 14:08
Mnie Moon znudził - ale przede wszystkim właśnie aktor mnie nie zachwycił bo pomysł jest ciekawy
Eeva - Pon 13 Sty, 2014 08:34
Kilka dni temu zmęczyłam Adore. Dwie przyjaciólki z dzieciństwa mają dorosłych już synów. Jedna romansuje z synem drugiej, a druga z synem pierwszej. Rozterki wewnętrzne bohaterów, małżeństwa synów, jeszcze więcej rozterek. Temat dość ciekawy, bylam mocno zaciekawiona jak sie skończy, ale nużące sa pięciominutowe, ambitne ujęcia lezenia na pomoście, spaceru po plaży itp. Nuuuudaaaa.
Agn - Pon 13 Sty, 2014 09:41
Czy wy też wczoraj wieczorem oglądaliście Czekoladę? &
Eeva - Pon 13 Sty, 2014 09:53
Nie, oglądałam Warsaw Shore;-) Ale rozumiem Twój zachwyt bo tez bardzo lubię ten film:-)
Yvain - Pon 13 Sty, 2014 20:45
Piękny film ale wczoraj przegapiłam. Musze sobie go przypomnieć
Agn - Pon 13 Sty, 2014 21:25
Uwielbiam ten film, miło go sobie było powtórzyć.
I jakbym padła twarzą w to czekoladowe ciasto...
Admete - Pon 13 Sty, 2014 22:03
To jest ten przypadek, gdy film jest lepszy niż powieściowy pierwowzór. Film ma w sobie ciepło i sympatię dla ludzi. W książce czułam niechęć. Jedni zasługiwali na wybaczenie, a inni nie. No i była źle napisana.
Agn - Pon 13 Sty, 2014 22:04
Nie czytałam i żałuję, bo wolę najpierw przeczytać pierwowzór, a dopiero później obejrzeć film. Ale może kiedyś jak dorwę...
|
|
|