To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze

GosiaJ - Czw 13 Lip, 2006 21:59

Angelo, nie przesadzasz ani trochę! Ten film jest wart każdego zdania zachwytu, każdego westchnienia z wrażenia - jest doskonały. A ja z przyjemnością czytam wrażenia osób, które oglądają go po raz pierwszy. Żałuję czasem, ze już sama tego drugi raz nie doświadczę :smile:
Elizabeth Gaskell stworzyła wspaniałych bohaterów, a aktorzy doskonale się w nich wcielili. Dla mnie juz zawsze Margaret będzie miała delikatną i jasną twarz Danieli, pani Thornton - zacięte rysy Sinead Cusack, a John - przeszywające spojrzenie i nieśmiały uśmiech Richarda Armitage'a.

ANGELO - Pią 14 Lip, 2006 00:03

zauroczył mnie ten film i to bardzo :grin:
a wszystko zaczęlo sie od forum JA i Waszych wypowiedzi
opisy i linki do stronek calą niedzielę przesiedzialam na necie szukajac wskazowek
sciagnelam prawie wszystkie videoski i juz wtedy bylam zachwycona
ale teraz wiem jedno ze całość robi piorunujące wrazenie prawie caly film przesiedzialam
z otwartymi ustami i motylkami w brzuszku jak sie kiedys wyrazila Kaziuta.
Załuje jednego ze nie moge przeczytac ksiazki tego wlasnie mi brakuje do pelnej satysfakcji
moze kiedys zostanie wydana po polsku :? ??: pomarzyc mozna :roll:
:grin:
film zeby byl doskonaly to sklada sie na to wiele rzeczy w tym przypadku piekna powiesc
i oczywiscie dobry scenariusz i najwazniejsze obsada filmu a w tym przypadku rezyser
trafil w 10 nie mógł lepiej dobrać aktorów :grin:

ANGELO - Pią 14 Lip, 2006 00:05

czy mogę tu?
:lovera:
wlasnie jestem na etapie pierwszych bardzo powaznych objawów choroby
Jaskowej.... :thud:

Matylda - Pią 14 Lip, 2006 00:31

ANGELO napisał/a:
.
Załuje jednego ze nie moge przeczytac ksiazki tego wlasnie mi brakuje do pelnej satysfakcji
moze kiedys zostanie wydana po polsku :? ??: pomarzyc mozna :roll:
:grin:
film zeby byl doskonaly to sklada sie na to wiele rzeczy w tym przypadku piekna powiesc
i oczywiscie dobry scenariusz i najwazniejsze obsada filmu a w tym przypadku rezyser
trafil w 10 nie mógł lepiej dobrać aktorów :grin:

Ależ Aniołku książkę juz prawie mamy i to od razu z komentarzami , wrażeniami ochami i achami. I to w jakim towarzystwie. Jedynym i najlepszym :banan:

Gosia - Pią 14 Lip, 2006 16:28

To sie nazywa Thorntonmania, ewentualnie kolko rozancowe.
W kazdym razie objawy i przejawy sa takie same ;)
A moim zdaniem, co juz zreszta niejednokrotnie wyrazalam, lektura N&S w tłumaczonych przez dziewczyny odcinkach, jest bardziej ekscytujaca niz bylaby, gdyby ksiazka zostala wydana po polsku. I dodatkowo wzbogacona, jak to slusznie wyrazila Mati, naszymi komentarzami i westchnieniami :D

Harry_the_Cat - Pią 14 Lip, 2006 17:41

Gosia napisał/a:
A moim zdaniem, co juz zreszta niejednokrotnie wyrazalam, lektura N&S w tłumaczonych przez dziewczyny odcinkach, jest bardziej ekscytujaca niz bylaby, gdyby ksiazka zostala wydana po polsku. I dodatkowo wzbogacona, jak to slusznie wyrazila Mati, naszymi komentarzami i westchnieniami


I ma tą przewagę nad wersja ksiązkowa, że, jako dawkowana, wzmaga ciekawośc i emocje. Ja niestety należę do tych osób, które ksiązki pasjonujące pochłaniaja na raz, przeważnie zarywając noc. A potem tylko żal, że juz się skończyło...

ANGELO - Sob 15 Lip, 2006 02:09

Ależ Aniołku książkę juz prawie mamy i to od razu z komentarzami , wrażeniami ochami i achami. I to w jakim towarzystwie. Jedynym i najlepszym :banan: [/quote]

ja tak sobie podczytuje powoli niektóre kawałki ale dopiero jak zobaczyłam
film to zaczęłam kojarzyć postacie :roll: nie zdawałam sobie sprawy że prawie
cała książka jest przetłumaczona :oops: [bije się w pierś] i przesyłam głębokie
ukłony w stronę tłumaczek :thud:

ewelinka - Pon 17 Lip, 2006 03:42

O tak dziewczynom sie to nalezy Ja rowniez je podziwiam i dziekuje za caly trud jaki musialy poswiecic tlumaczac fragmenty :thud: :thud: :thud:
kami - Czw 20 Lip, 2006 19:41

Dziewczyny jestem krótko po obejrzeniu serialu (dokładnie stało się to wczoraj- do godz. 2.oo dzisiaj :wink: ). Dzieki Aine mam serial (Aine jeszcze raz wielkie dzieki i buziaczki), a Gosia, Aga85, Moniczka i Gitka przysłały mi napisy. To dziewczyny dzieki Wam mogłam zobaczyć w końcu ten wpsniały serial. Bo on jest wspaniały pod każdym względem- i aktorskim i dialogowym i całą resztą. WSPANIAŁY!!!!! Świetna gra Danieli i oczywiscie Richarda (który jako on- Richard nigdy nie budził moich głębszych emocji, natomiast jako on- John T. .... rzucił mnie na kolana swoim wzrokiem, mową! (jak dla mnie głos porównywalny nawet z boskim Colinem :wink: ). Do filmu wrócę zdecydowanie jeszcze nie raz, na szczęście mam go już w zasięgu dłoni. Polska TV powinna wykupić prawa do emisji, a przed odbiornikami zasiadłoby tyle albo i więcej ludzi niż w czasie emisji Dynastii czy Ptaków ciernistych krzewów. Po DiU - N&S to mój ulubiony serial kroczący tuż za tym pierwszym... Muszę ochłonąć...
Gosia - Czw 20 Lip, 2006 19:45

Ciesze sie, ze nastepna osoba zostala zarazona. :D
To taka piekna choroba ..

kami - Czw 20 Lip, 2006 19:49

Gosia napisał/a:
Ciesze sie, ze nastepna osoba zostala zarazona. :D
To taka piekna choroba ..


I chyba nieuleczalna :wink: :banan:

Harry_the_Cat - Czw 20 Lip, 2006 20:25

A do mnie dalej nie doszedl..... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Juz dwa tygodnie czekam....!!!!c :cry: :cry:

%$#&%#$ Amazon!

ANGELO - Czw 20 Lip, 2006 21:03

kami napisał/a:
Gosia napisał/a:
Ciesze sie, ze nastepna osoba zostala zarazona. :D
To taka piekna choroba ..


I chyba nieuleczalna :wink: :banan:


obawiam sie ze nie :mrgreen:
ja jestem zywym przykladem :lol: brne coraz bardziej... :thud:

GosiaJ - Pią 21 Lip, 2006 00:28

Kami, witaj wśród maniaków N&S - z nami będzie Ci dobrze :mrgreen:
ewelinka - Pią 21 Lip, 2006 01:55

Oj tak bedzie dobrze witamy w Thortonmani :smile: :mrgreen:
Monika - Pią 21 Lip, 2006 09:24

Witaj Kami w naszym Thorntonowskim świecie, pełnym wzruszeń i emocji :hello:

kami - Pią 21 Lip, 2006 16:26

Dzięki dziewczyny :oops: Pochwalę się że wczoraj znów obejrzałam całe 4 odcinki serialu :smile: i spodobał mi się jeszcze bardziej bo zobaczyłam i zrozumiałam znacznie więcej takich malutkich rzeczy które przeoczyłam za pierwszym razem. Powtórzę jeszcze raz- ten serial jest wspaniały :smile:
Aga85 - Pią 21 Lip, 2006 17:53

Oj Kami, widzę, że wzięło Cię porządnie :lol: . Ale wcale mnie to nie dziwi. Byłabym zaskoczona gdybyś nie poddała się urokowi boskiego Rysia :mrgreen: . A swoją drogą, to ja też chyba muszę sobie urządzic kolejny maratonik N&S. W końcu Rysia nigdy za dużo :mrgreen:
ANGELO - Pią 21 Lip, 2006 18:28

ja dawkuję sobie codziennie...a to parę scen z filmu a potem ciasteczko i tak jakoś ciągle niedosyt odczuwam.... :mrgreen:
Aga85 - Pią 21 Lip, 2006 18:59

ANGELO, ja również dawkowałam sobie ulubione sceny codziennie, ale to było na początku. Poza tym później przez naukę wcale nie miałam czasu nawet na takie małe, pyszne ciasteczka :( No ale teraz to się zmieni :wink: . Chociaż ostatnio przeżywam ponowną fascynację Gilbertem, to Rysiu zawsze będzie miał honorowe miejsce w moim serduchu. I coś tak czuję, że jak obejrze ponownie N&S, to znowu wrócę do Rysiowego avatarka... :mrgreen: :razz:
Gosia - Pią 21 Lip, 2006 19:19

N&S po powtornym obejrzeniu ceni sie jeszcze bardziej :D
I faktycznie dostrzega sie coraz wiecej i coraz bardziej sie podziwia tworcow filmu, muzyke, aktorow :D

Aga85 - Pią 21 Lip, 2006 19:32

To prawda. Podziwia się wszystko, a najbardziej aktorów - zwłaszcza jednego :oops: :lol: .


:lovera:
:thud: :thud:

ANGELO - Pią 21 Lip, 2006 19:37

Aga85 napisał/a:
ANGELO, ja również dawkowałam sobie ulubione sceny codziennie, ale to było na początku. Poza tym później przez naukę wcale nie miałam czasu nawet na takie małe, pyszne ciasteczka :( No ale teraz to się zmieni :wink: . Chociaż ostatnio przeżywam ponowną fascynację Gilbertem, to Rysiu zawsze będzie miał honorowe miejsce w moim serduchu. I coś tak czuję, że jak obejrze ponownie N&S, to znowu wrócę do Rysiowego avatarka... :mrgreen: :razz:



Gilbert to moja pierwsza wielka milosc :wink: potem niepodzielnie krolowal Darcy
tzn Colin Firth a obecnie przezywam nieustajaca fascynacje Rysiem :razz: :thud:
reasumujac kobieta zmienna jest :mrgreen:

ANGELO - Pią 21 Lip, 2006 19:41

ale obecnie na widok tego Pana :wink: miękną mi kolana :thud:
Aga85 - Pią 21 Lip, 2006 20:09

Tak, moją pierwszą wielką miłością też był właśnie Gilbert - było to w podstawówce. Potem mi przeszło... cisza... aż tu nagle pojawił sie Darcy, a po nim Rysiek, tak więc, jak widzisz Aniołku mamy podobne gusta. W zasadzie to my wszystkie tutaj mamy identyczne zainteresowania i wzdychamy praktycznie do tych samych panów ;) .
Ja ostatnio jednak znowu zaczęłam wzdychac do Gilberta - jak to mówią: stara miłośc nie rdzewieje :wink:
Ale koniec offtopa. Lepiej nie piszmy o Gilbercie w wątku poświęconym Rysiowi, bo jeszcze Jasiek się obrazi i więcej cravata nie zdejmie, a tego bym nie przeżyła :wink: :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group