Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
praedzio - Pon 29 Lis, 2010 12:37
| Agn napisał/a: | | scenami zerotycznymi |
Piękne określenie!
Aragonte - Pon 29 Lis, 2010 12:39
| praedzio napisał/a: | | Agn napisał/a: | | scenami zerotycznymi |
Piękne określenie! |
Rozumiem, że jest w tych scenach zero erotyki?
Agn - Pon 29 Lis, 2010 13:23
| praedzio napisał/a: | | Agn napisał/a: | | scenami zerotycznymi |
Piękne określenie! |
Nie moje. Copyright by Admete - rzuciła tym hasłem zaraz po drugiej części Matrixa. Szalenie mi się to określenie spodobało i weszło mi na stałe do słownika.
| Aragonte napisał/a: | Rozumiem, że jest w tych scenach zero erotyki? |
Znaczy się jakaśtam jest, że niby partnerzy bez ciuchów i wiadomo, co robią. Tylko że nie działa to na ciebie tak, jak erotyka działać powinna. Ot, oglądasz, jak się parka tapla i nic więcej z tego nie masz.
Aragonte - Pon 29 Lis, 2010 13:26
No to mniej więcej tak to rozumiałam Dobre!
Admete - Pon 29 Lis, 2010 14:31
Nie jestem pewna czy moje, czy pożyczone, bo to wieki temu było W tamtych czasach mielismy cały słownik takich zwrotów
Ariana - Pon 29 Lis, 2010 18:34
Napisz, napisz, będzie wesoło! Przypomniał mi się konkurs na tegorocznym TFie, gdzie trzeba było jak najkwieciściej rozwinąć jedno <lub więcej> z podanych zdań. Można było napisać max 4 zdania. Wesoło było, bo i zdania podawaliśmy nie wiedząc, do czego będą i były kwiatki w stylu "Frodo uśmiechnął się lubieżnie i oblizał się aż po brwi" albo "Ariena zaszła" Zabawa przednia.
Tamara - Wto 30 Lis, 2010 16:39
| Ariana napisał/a: | Thin, namiętnych to tam było aż za dużo, ale może być delikatny? Kwestia honoru, rozdział ostatni
| Cytat: | | Co więcej, Elrohir zaczął się delikatnie bać. |
oni tam tacy delikatni są… nawet boją się delikatnie, kwiiiik |
"Ojej , puder mi się rozsypał , co robić ?"
Yvain - Wto 30 Lis, 2010 16:58
| Tamara napisał/a: | | Ariana napisał/a: | Thin, namiętnych to tam było aż za dużo, ale może być delikatny? Kwestia honoru, rozdział ostatni
| Cytat: | | Co więcej, Elrohir zaczął się delikatnie bać. |
oni tam tacy delikatni są… nawet boją się delikatnie, kwiiiik |
"Ojej , puder mi się rozsypał , co robić ?" |
"I wacik mi spadł na nogę i mam siniaka "
BeeMeR - Czw 02 Gru, 2010 19:46
| Cytat: | Swoją szosą czuję, że mogłabym napisać taką książkę, ze wszystkimi "delikatnie", "namiętnie", wyuzdanymi scenami zerotycznymi, ślubem i ciążą na końcu, głupimi dialogami, lordami i dziewicami. Smoka dorzuciłabym gratis. | Reflektuję, najbardziej na smoka
Dziewice mnie nie interesują, może sobie tenże smok pożreć
Agn - Czw 23 Gru, 2010 20:50
Och, jakie wspaniałe arcydzieUa mi wpadły w łapki!!!
Czekajta, zaraz wam skomentuję, jeno się wprowadzę w odpowiednio mhroczny nastrój...
Dobra. Lecim. Muszę koniecznie wgłębić się w te książczyny, gdyż zaiste są powalające...
NAZNACZONA
| Cytat: | | Zoey to zwykła nastolatka |
Nie, nie dajcie się zwieść, to tylko kit...
| Cytat: | | która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną niesielankę, |
Dorzucę z wiadomości spoza opisu - a także między chłopaka, który pożywia się sześciopakami i przyjaciółkę, wedle wzorca tego typu historii - koniecznie skończoną idiotkę. Nawet bohaterka nie ma o niej dobrego zdania.
Nigdy nie przestanie mnie to zadziwiać...
| Cytat: | | Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje N a z n a c z o n a i musi się udać do szkoły Domu Nocy. |
Poczuliście ten dreszcz zgrozy przy słowie "naznaczona"? Bo ja tak. Nie wspominając, że to w sumie urocze, że szkoła dla wampirów się nie kryje i nazywa Domem Nocy. Choć Bogiem a prawdą pewnie lepiej by brzmiało "im. Elżbiety Batory".
| Cytat: | | Tylko tam może przejść niezbędną P r z e m i a n ę w dorosłego wampira. |
W przeciwnym wypadku pozostanie wampirem w stanie larwalnym?!
| Cytat: | | Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, |
Pamiętacie, jak wspominałam, by nie łykać tego kitu z początku opisu?
| Cytat: | | co przysparza jej wielu wrogów. |
Konkretnie jedną durną blondynkę-wampirzycę, która nawet jak na główny czarny charakter jest totalnie bezpłciowa. Za to z całą radością robi byłemu chłopakowi... khem... na korytarzu... wiecie... Jak by nie można było gdzie indzie.
| Cytat: | | Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole. |
Oczywiście, że nie mógł to być ten zwyczajny, który stoi obok, to musi być ten mega super... i w dodatku szlaja się po korytarzach z blondzią-kretynką. Dośpiewajcie sobie resztę komplikacji uczuciowo-oralnych.
ZDRADZONA
| Cytat: | | Zoey Redbird, adeptka w szkole wampirów, czuje, że wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi. |
Nauczona doświadczeniem nie łykam tej bajki.
| Cytat: | | Została przewodniczącą Cór Ciemności |
Domy Nocy, Córy Ciemności... i co jeszcze? Czciciele Szejtana???
| Cytat: | | i co ważniejsze, ma chłopaka... a nawet dwóch. |
A ja się czepiałam Belli Swan...
| Cytat: | | Tymczasem w środowisku zwykłych śmiertelników dochodzi do tragedii - ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie tropy wiodą do Domu Nocy. |
Oooo, będzie jakaś akcja? Nie wierzę!
| Cytat: | | Kiedy ludziom z jej dawnego otoczenia grozi niebezpieczeństwo, Zoey zaczyna sobie uświadamiać, że niezwykła moc, jaką została obdarzona, obraca się przeciwko jej najbliższym. |
Czekajcie, policzmy jej najbliższe otoczenie: niedoszły były chłopak, który chleje i najwyraźniej ją puszczał w trąbę, przyjaciółka-idiotka, która się klei do jej byłego, choć mogłaby sobie jakiś mózg przykleić, ojczym-fanatyk-religijny, matka, która ją olała, jakiś wspomniany młodszy brat, którego bohaterka ewidentnie nie lubi i starsza siostra o aparycji lalki Barbie, a którą Zoey nazywa dziwką.
Jestem pewna, że galopem ruszy sprawdzić, czy aby na pewno nic się nikomu nie stało.
| Cytat: | | Dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by stawić czoło najgorszemu - zdradzie. |
Tym razem pewnie Erik puścił ją w trąbę. Też mi nowość...
WYBRANA
| Cytat: | | Do Domu Nocy zakradły się ciemne moce i żądza krwi, |
Niespotykane w szkole dla wampiórów.
| Cytat: | | a szkolne przygody dorastającej wampirki Zoey Redbird stają się coraz bardziej tajemnicze. |
Tym razem zabił woźny?
| Cytat: | | Ci, którzy wydawali się przyjaciółmi, okazują się wrogami, a co dziwniejsze, zaprzysięgli wrogowie stają się przyjaciółmi. |
Ależ twist fabularny! Czyli wracamy na stare śmiecie - znów najlepszą psiapsiółą będzie nieszczęsna, pozbawiona szarych komórek blondzia.
| Cytat: | | Gdy zaufanie staje się towarem deficytowym, Zoey wie, że wszystko, co odkryje, musi być zachowane w tajemnicy przed resztą mieszkańców. |
No, byle nie pękła od nadmiaru odkryć, bo cykl się skończy, a ponoć liczba książek wzrasta w miarę upływu czasu. Miało być pięć, urosło do sześciu, teraz ktoś mi ćwierknął o siedmiu - nie mogę się doczekać.
| Cytat: | | Tak zaczyna się intrygująca trzecia część serii, w której odwaga Zoey zostanie wystawiona na większą próbę niż kiedykolwiek przedtem. |
Raczej irytująca, ale może to drobne przejęzyczenie autora streszczenia. *łudzi się*
NIEPOSKROMIONA
| Cytat: | | Życie robi się nieznośne, gdy przyjaciele są na ciebie wściekli. |
Pytanie tylko którzy, bo zgubiłam się w tych zwrotach akcji.
| Cytat: | | W ciągu tygodnia Zoey traci wszystkich swoich trzech chłopaków |
*przerywa, by oderwać czoło od blatu*
| Cytat: | | i staje się wyrzutkiem, choć jeszcze niedawno otaczał ją krąg znajomych. |
Jeju, jej, Marysiu, i cóż ty teraz poczniesz?
| Cytat: | | Teraz liczba przyjaciół zmalała do dwóch osób, z których jedna jest Nieumarłą, a druga Nienaznaczoną. |
Razem tworzą tercet Nie Do Zniesienia?
| Cytat: | | Tymczasem Neferet wypowiada wojnę ludziom. Zoey jest temu przeciwna, ale czy ktokolwiek jej wysłucha? |
Nie martwcie się - wysłucha. Zapewne jej kochaś... tylko nie mam pomysłu, który.
| Cytat: | | Wydarzenia w szkole dla dorastających wampirów przybierają niebezpieczny obrót. Zostają ujawnione szokujące fakty, budzi się pradawne zło. |
Nie, naprawdę, po szkole wampirów bym się tego nie spodziewała...
Niecierpliwie wypatruję kolejnych tomów serii. Zapewne z okładki piątek dowiem się o haremie tru loffów bohaterki i dopiero się zacznie bal.
praedzio - Czw 23 Gru, 2010 21:23
Jeeeejjjj... Mam nadzieję, że czytałaś tylko opisy na okładkach, a nie to, co się mieści między nimi.
Ogólnie zauważam, że nastąpił prawdziwy wysyp tego typu powieścideł. W pociągu skończyłam sobie właśnie książczynę niejakiej Carrie Jones pt. "Pragnienie". Nastolatka imieniem Zara (nie mylić ze sklepem) przeprowadza się ze słonecznego i roztańczonego Charlestonu do mroźnego Maine, gdzie wilki i niedźwiedzie spacerują sobie niemalże między ludźmi. "Oho!" - pomyślałam. - "Może i będzie coś z tego ciekawego." Taaak... Nadzieja matką głupców. Po przeprowadzce nasza bohaterka zamieszkuje ze swoją babcią, pracowniczką pogotowia ratunkowego. Zaczyna też chodzić do tamtejszej szkoły. I... mina mi zrzedła, jak zaczęły na kartach książki pojawiać się kolejno "nieziemsko przystojni chłopcy" oraz równie piękne, ale niekoniecznie sympatyczne dziewoje. Przez większość książki przygody głównej bohaterki musiałam wyłuskiwać spośród opisów urody niejakiego Nicka, który szczękę miał pięknie zarysowaną, mięśnie brzucha takie, że proszę siadać, a oczy swym kształtem, kolorem i wyrazem (niekoniecznie w takiej kolejności) doprowadzały naszą bohaterkę do spazmów. Troszkę w tej książce spłyconej, rozrzedzonej i przemielonej legendy o piksach - mitycznych Faerie, trochę "łaków" (padłam przy "orłaku" ) i mnóstwo opisów ust nadobnego Nicka. Czytało mi się toto szybko, ale zdecydowanie nie polecam, chyba że ktoś potrzebuje szybkiego i skutecznego odmóżdżenia.
Tamara - Czw 23 Gru, 2010 22:25
Agn , Ty sie marnujesz , krytykiem powinnaś zostać
Admete - Pią 24 Gru, 2010 08:34
Recenzje boskie Szkoda tylko, że takie ksiązki w ogóle istnieją
Agn - Pią 24 Gru, 2010 08:53
Istniały i istnieć będą. A wetknęłam też nos do środka, złapawszy fazę nie z tej ziemi. Stąd moje informacje spoza opisu. Prawie zeszłam z tego łez padołu...
Calipso - Pią 24 Gru, 2010 21:06
Agn, zajrzyj do tematu gwiazdkowego....
Ariana - Sob 25 Gru, 2010 00:16
Boru, Thin, toż aż strach wejść do księgarni jak się ma świadomość, że taki syf straszy z półek. U nas jak kiedyś weszłam do Matrasa <bez urazy> pani, żeby mi skasować jakąś ksiażkę, musiała sobie uprzątnąć z biurka stosy długopisów/gumek i innych śmieci z Edwardem Wiadomym. Na jakaś moją uwagę zaczęłyśmy bardzo sympatycznie obśmiewać Wiadomą Sagę, po czym pani machnęła mi ręką w stronę regału stojącego naprzeciw wejścia pełnego podobnych grzybków. Wyrazy współczucia.
Opis jest boski, aczkolwiek brzmi jak fanfik z niiiiiiskiej półki. Wczoraj mnie z półki zaakatował kilometrowy fick z Pottera, który kiedyś <mała byłam i głupia> po kryjomu wydrukowałam. Tytułu na tym nie było, więc wrzuciłam zdanie w google i wypluło mi tytuł. Ab Aeterno, czyli Remus Lupin i Mroczny Rumak Można się wystraszyć, nie? Garść stereotypów i "trochę" naciąganej akcji.
Agn - Sob 25 Gru, 2010 12:46
Zarżałam śmiechem, Cal, ale myślę, że trzeba by coponiektórych potrzymać za słówko i dopilnować, by pewne słowa nie padły na wiatr!
Ariano, Matras czy Empik - wszędzie są te książczyny. Mieliśmy długopisy z E. - szły nieźle, niech się sprzedają na zdrowie, nawet sama nabyłam kilka, by porozsyłać po znajomych, hehehe. XD
A nabijanie się z tych książek to u mnie sport narodowy, więc wiesz...
Calipso - Sob 25 Gru, 2010 15:31
| Agn napisał/a: | | Zarżałam śmiechem |
Kolejny raz w tym tygodniu
| Agn napisał/a: | | myślę, że trzeba by coponiektórych potrzymać za słówko i dopilnować, by pewne słowa nie padły na wiatr! |
O tak !
Agn - Czw 27 Sty, 2011 09:44
A ja znów pluję niegodziwością.
Ot, pojawiła się u mnie w księgarni taka książeczka...
A streszczenie wygląda tak:
| Cytat: | | Nieśmiertelny o sercu twardym jak kamień |
Dobrze, że "sercu", bo znając bohaterów tego typu powieścideł pomyślałam o czymś innym.
| Cytat: | | poświęci swój mroczny świat dla jedynej kobiety, która potrafi mu się przeciwstawić. |
Miłość jego zaiste jest pełna poświęceń!
| Cytat: | | Lecz czy ona potrafi oprzeć się namiętności bez granic? |
Założę się o własne skarpetki, że nie.
| Cytat: | | Kerrigan, demoniczny władca Camelotu, |
Przepraszam... CZEGO?!
| Cytat: | | żył w wiecznym mroku… |
Chyba zamroczeniu. Było tyle nie pić...
| Cytat: | | do dnia spotkania z piękną Sereną. |
Jej wątpliwa uroda sprawiła, że momentalnie otrzeźwiał.
| Cytat: | | To ona obudziła w nim dawno zapomniane tęsknoty. |
Oj, słaba ta pamięć...
| Cytat: | | Lecz w okrutnym świecie Kerrigana miłość oznacza słabość, a król – choćby nieśmiertelny – który jej ulega, traci tron… i życie. |
I znowu hordy zUa wszelkiego autoramentu pchają się między zakochanych! Amber nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o "lyteraturę".
| Cytat: | | Czy dla śmiertelnej kobiety władca ciemności odważy się spojrzeć w światło dnia? |
I niechybnie oślepnąć?
Się dowiedziałam, że ten Camelot to tak nie przypadkiem się zaplątał w to streszczenie. Doczytałam, że ta książka to "zupełnie inne spojrzenie na sagę arturiańską". Ktoś to sobie chyba jaja robi!
Żeby takie badziewie podpinać pod króla Artura... I ja mam się na to skusić? Ni cholewy! A wręcz mam ochotę podejść do półki i podpalić to coś!
Aragonte - Czw 27 Sty, 2011 09:53
Agn
Coś tej pani wpadło mi kiedyś w łapki, ale - przyznam się - nie przeczytałam, jakoś mnie nie wciągnęło.
milenaj - Czw 27 Sty, 2011 13:39
| Agn napisał/a: | | Doczytałam, że ta książka to "zupełnie inne spojrzenie na sagę arturiańską" |
A zyskuje to miano, chyba tylko przez umieszczenie akcji w Camelocie .
Agn - Czw 27 Sty, 2011 23:09
Szlag ją wie. Może ten zamroczony książę należał do najbardziej wtajemniczonego kręgu rycerzy króla Artura, ale ponieważ był wyjątkowo posępny, to go nawet w legendach nie wymieniają. Biedny, czuje się pokrzywdzony i mroczy się jeszcze bardziej... oraz wiekami czeka na tą jedną jedyną.
BIS też nie gorszy (choć nie podpina się pod żadną legendę). Któregoś dnia zostanę wierną fanką Stephanie Laurens. Słowo daję, najnowsza książka prezentuje się następująco:
I lecimy...
| Cytat: | | Tajemniczy przywódca Klubu Niezdobytych, |
Vel. Pan Wątpliwa Cnota, tak?
| Cytat: | | Royce Varisey, dzisiąty książę Wolverstone, |
To ci niespodzianka! Że też w tych wszystkich histErycznych romansidełkach nie ma jakiegoś... nie wiem, sługi, koniuszego, stajennego, którzy przeżywaliby wielką miłość. Ale by było fajnie! Ale nie - książę, lord, markiz, hrabia etc. A każdy diabolicznie przebiegły i nieziemsko przystojny. Że o takich cechach jak "utracjusz", "utrapienie własnego wuja", "spadkobierca wielkiego majątku, lecz nie do usidlenia", "skandalista" i takie tam nie wspomnę.
| Cytat: | | znany jako Dalziel służył krajowi przez dziesięciolecia, |
Trochę starawy, nie sądzicie?
| Cytat: | | stawiając czoło niebezpieczeństwom. |
Lecz pozostał niezdobyty. Dlatego należy do klubu.
| Cytat: | | Teraz jako posiadacz jednego z najbardziej znaczących tytułów szlacheckich w Anglii, musi wypełnić najważniejszy obowiązek: ożenić się. |
Biedny, obłożony takim strasznym obowiązkiem. A mógł marnotrawić czas (i pieniądze) na przyjemności.
| Cytat: | | Jednak panny, wybrane dla niego przez wielkie damy królestwa, wydają się Royc'eowi przewidywalne i nudne. |
Że też wszystkie są wychowywane tak samo. Jakby żadna mamusia nie mogła wpaść na pomysł, by chować córkę według potrzeb bohaterów!
| Cytat: | | Zdecydowanie większą pokusę stanowi dlań obdarzona silnym charakterem i pełna rezerwy zarządczyni jego zamku, Minerva Chesterton. |
McGonagall, udawaj, że tego nie słyszałaś!
| Cytat: | | Za fasadą opanowania i spokoju kryje się bowiem kobieta zmysłowa i namiętna, |
A ja się łudziłam, że zasuszony badyl!
| Cytat: | | zdolna być mu partnerką w dzień i namiętną kochanką w nocy. |
Zapewne za dnia mogłaby być równie namiętna, ale autorka przez kurtuazję (khem, khem) nie wspomina. A i tak założę się, że i za dnia sobie nie odpuszczali.
W końcu to BIS i pani Laurens.
milenaj - Czw 27 Sty, 2011 23:36
| Agn napisał/a: | Cytat:
znany jako Dalziel służył krajowi przez dziesięciolecia,
Trochę starawy, nie sądzicie? |
Marudzisz moja droga...
Przecież może sam fakt jego urodzin można nazwać zasługą dla kraju...
Agn - Czw 27 Sty, 2011 23:38
No tak, a ja się głupia czepiam! Mi sori! Mi veri sori!
milenaj - Czw 27 Sty, 2011 23:39
Zawsze do usług .
|
|
|