Ekranizacje - Duma i uprzedzenie (1995)
bezpaznokcianka - Pią 15 Cze, 2007 20:18
| Nimloth napisał/a: | Buhah, ja te mapki robię zamiast zwiedzania . |
nigdy nie mów nigdy. Ja też w życiu bym nie pomyślała. Ale marzenia rzeczywiście mogą się spełnić
Alison - Pon 02 Lip, 2007 21:34
Będąc w Bieszczadach spotkalam przypadkiem dwójkę angielskich botaników, którzy od czasu do czasu przyjeżdżają do Polski pozachwycać się głównie mnogością występujących tu gatunków, bo sami wiekszość swoich wytępili. Wieczorkiem przy herbacie zgadało się, że jestem fanką Jane Austen i okazało się, że facet (w wieku sporo ponad 60 lat) jest również Jej fanem i nawet sie oburzył, kiedy powiedziałam, że w Polsce uważa sie ją za twórczynię literatury wyłącznie dla kobiet. Nota bene córka tego pana jest kompozytorką i robi teraz dla BBC muzykę do angielskiej ekranizacji Solaris. Jego towarzyszka równiez jest wielbicielką Jane i okropnie wyrzekała na tą najnowszą ekranizację. Zakryła twarz rękoma i krzyknęła: Oh my God, it's so horrible! Wtedy powiedziałam, że tylko i wyłącznie ta wersja z Colinem jest the best...i dawno nie widziałam, żeby ktoś spojrzał na mnie z taką wdzięcznością...
Zapytałam też czy widziala te najnowsze trzy ekranizacje i powiedziała, że nie, nawet nie wiedziała, że powstały. Rzadko przy ludziach z zachodu mam okazję czuć się, że nie jestem kilkadziesiąt lat za peryferiami... Na szczęście nie dopytywali sie, skąd ja je znam
Ian powiedział, że oni płacą podatki na to, żeby BBC robiła takie dopracowane filmy kostiumowe. Już nie dodawałam, że my też płacimy abonament na naszą tV i...niewiele z tego wynika
kikita - Wto 03 Lip, 2007 12:53
No jak to niewynika?Mamy np.piękny serial pt.Pitbul
Admete - Śro 04 Lip, 2007 13:00
Moja rodzina od lat przykładnie płaci, co trzeba, a ja nie mam w publicznej telewizji co obejrzeć...Ot polskie warunki...Sympatyczne takie spotkanie na szlaku.
Anonymous - Pią 14 Wrz, 2007 14:50
Podzielony na trzy części filmik prawdopodobnie o tym, jak kręcono serial (prawdopodobnie, bo nie zdążyłam obejrzeć, a chciałam się szybko wiadomością podzielić ):
część 1.
część 2.
część 3.
Caitriona - Pią 14 Wrz, 2007 18:40
Nimloth, wielkie dzięki! Z dużą przyjemnością obejrzałam te filmiki
Gosia - Pią 14 Wrz, 2007 19:00
Ja takze. Nieodmienne mnie bawi Colin na materacu
Caitriona - Pią 14 Wrz, 2007 19:04
Mnie takze
Alison - Pią 14 Wrz, 2007 19:19
A czemu ja tego jeszcze nie widziałam?!
Colin na materacu cudny
Andrew Davisa mogłabym słuchać bez końca. Chyba się w nim kocham skrycie, za to zrobił i za to jak mówi.
MiMi - Pią 14 Wrz, 2007 22:15
A ja ten filmik mam na moim DVD z serialem. Colin na materacu jest super
bezpaznokcianka - Sob 16 Lut, 2008 12:33
nowa okładka P&P
Gosia - Nie 17 Lut, 2008 10:47
Prawde mowiac, tu Colin średnio wyszedl
Caitriona - Nie 17 Lut, 2008 16:56
Średnio to mało powiedziane...
Anonymous - Nie 17 Lut, 2008 18:04
on wygląda tak hm, na średnio-bystro-inteligentnego
MiMi - Nie 17 Lut, 2008 18:39
mogliby dać to zdjęcie po wyjściu z jeziora
Tamara - Nie 17 Lut, 2008 19:31
MiMi , zbyt nieobyczajne !
Trzykrotka - Pon 10 Mar, 2008 17:45
Dziś na TVN Style zobaczyłam znajome twarze i aż mi się chciało zatańczyć: już w czwartek emisja serialu!
maniutka - Pon 10 Mar, 2008 23:13
mam nadzieje ze bede mogla obejrzec. telewizor jest w duzym pokoju tam gdzie spi tata, ale...
miłosz - Pią 14 Mar, 2008 09:18
z niekłamana przyjemnościa ogladam ten serial zdecydowanie najlepsza ekranizacja JA:)
dawno juz nie wracałam do pierwszego odcinka.... scena z psem olbrzymem rozbrajająca.. i jak nie przepadam za Collinem to oddaje co cesarskie cesarzowi - zdecydowanie pan Darcy jest rola życia ( reszta to ciagła powtarzanie, lepsze lub gorsze, pierwowzoru) - chapeau bax
Sofijufka - Pią 14 Mar, 2008 09:24
| miłosz napisał/a: | z niekłamana przyjemnościa ogladam ten serial zdecydowanie najlepsza ekranizacja JA:)
dawno juz nie wracałam do pierwszego odcinka.... scena z psem olbrzymem rozbrajająca.. i jak nie przepadam za Collinem to oddaje co cesarskie cesarzowi - zdecydowanie pan Darcy jest rola życia ( reszta to ciagła powtarzanie, lepsze lub gorsze, pierwowzoru) - chapeau bax |
Poza rolą tego przerażającego, praworządnego hitlerowskiego urzędnika w filmie o konferencji w Wannsee i średniowiecznego[?] adwokata, broniącego świni przed oskarżeniem o zabósjtwo
miłosz - Pią 14 Mar, 2008 09:30
| Sofijufka napisał/a: | | miłosz napisał/a: | z niekłamana przyjemnościa ogladam ten serial zdecydowanie najlepsza ekranizacja JA:)
dawno juz nie wracałam do pierwszego odcinka.... scena z psem olbrzymem rozbrajająca.. i jak nie przepadam za Collinem to oddaje co cesarskie cesarzowi - zdecydowanie pan Darcy jest rola życia ( reszta to ciagła powtarzanie, lepsze lub gorsze, pierwowzoru) - chapeau bax |
Poza rolą tego przerażającego, praworządnego hitlerowskiego urzędnika w filmie o konferencji w Wannsee i średniowiecznego[?] adwokata, broniącego świni przed oskarżeniem o zabósjtwo |
sofi generalizuje nie wdajac sie w szczegoly
Trzykrotka - Pią 14 Mar, 2008 12:01
Miłosz, pójdź w me ramiona! Cudnie mi się wczoraj ogladało.
Zgadzam się, ze to zdecydowanie najlepsza rola Collina. On jest naprawdę aktorem pełnym wewnętrznego żaru i za to go lubię. Nie wiem, czy pan Darcy nie był największym wzywaniem w jego karierze. Musiał zagrać go tak, żeby był on zywym, namiętnym, gorącym młodym mężczyzną, zakochanym, pełnym uczuć złych i dobrych. To jeszcze nie takie trudne dla przeciętnie dobrego aktora. Ale on musiał uszyć tę rolę mając mało materiału: Darcy niewiele mówi, schowany jest w gorset poprawnego angielskiego dżentelmena, a jego najważniejsze dzialania odbywają się poza kadrem. Pięknie o tym opowiadał w książce o kręceniu.
Cudny był! Te oczy....
Tamara - Pią 14 Mar, 2008 20:15
Otóż to ! Te oczy... To jest klasa zagrać prawie wyłącznie spojrzeniem
Dla mnie Colin forever , nie ma innego Darcy'ego ani innej ekranizacji DiU i tyle . Panny pulchne jak trzeba , pani Bennett widać,że urodziwa była , papa Bennett dowcipny i inteligentny , piękne kostiumy , piękne wnętrza i te posiadłości ... Ja nie muszę Pemberley , mnie wystarczy dwór Bennettów
nicol81 - Sob 15 Mar, 2008 20:39
A ja wczoraj obejrzałam- i mnie już nie zachwyca :-( Poza Colinem, oszyfiście, ale scena z wanną była niepotrzebna. ALe pani Bennet głęboko przesadzona, Lizzy śmiejąca się z matki za jej plecami , zatroskany pan Bennet , brzydka Jane i wbijany młotkiem do głów widzów snobizm sióstr Bingleya Davies mistrzem subtelności to w młodości nie był...
Ponadto do tłumaczenia- mam zastrzeżenia do tłumaczenia "accomplishment" jako talentu.
Gosia - Sob 15 Mar, 2008 20:49
Ja jednak mam ogromny sentyment do tej wersji. Może faktycznie pare rzeczy przesadzonych (np. Kitty), ale scena w wannie te mokre wloski Colina..
Oczywiscie lubie ich oboje: Colina i Jennifer. Swietna jest w tej roli Ehle.
Ten film pozostanie moją Dumą numer 1. Nigdy nie bede go chyba miala dosc, a widzialam go wielokrotnie, bo mialam na VHS.
|
|
|