Filmy - Szekspir szeroooooooko pojety
BeeMeR - Czw 13 Kwi, 2023 09:56
Też już znalazłam i nawet coco jumbo bo mi tak będzie łatwiej
Trzykrotka - Wto 18 Kwi, 2023 12:05
Obejrzałam ten Sen Nocy Letniej z Teatru Telewizji. Swoją drogą - co były za czasy, kiedy Teatr Telewizji grał co poniedziałek i można było w nim obejrzeć całą klasykę, spektakle współczesne i pokazywał aktorów z całej Polski, ech....
Ale do brzegu: rozumiem już poniekąd, czemu Adamczyk wybrał Słomczyńskiego. Barańczak jest piękny, ale strona komediowa tak jest tam dobra, tak autentycznie komiczna, że przysłania trochę część romansową i liryczną. A ten spektakl jest o zawiłościach miłości we wszystkich jej wariantach, a naciskiem na miłość młodą, niepewną siebie i często pogubioną.
Wątek rzemieślników i Spodka ograniczony jest do absolutnego minimum, właściwie potrzebny jest dla wyprodukowania osła dla Tytanii. I dobrze właściwie, bo panowie wybrani do tych ról stanowili w moich oczach jednolitą masę - że tak powiem - żaden nie miał szczególnego daru.
spektakl jest bardzo nastrojowy i skąpany w baśniowym, tajemniczym klimacie. Muzyka go w dużej mierze tworzy, jest przepiękna, zarówno w tle, jak piosenki.
Elfy potraktowane są z powagą, wyglądają jak od Jacksona. Ateńczycy mają fantastyczne stroje i fryzury. Las - jak wynika z making of - nie miał być dosłownym lasem i rzeczywiście nie ma tam dosłownego mchu, pni, czy paproci, a mimo to wiemy, że to las - świetna robota scenografki.
Obejrzyjcie, warto to przeżyć. Spektakl jest dość krótki, btw.
BeeMeR - Czw 11 Maj, 2023 14:57
Obejrzałam w/w spektakl, w dużej mierze mi się podobał - piękne stroje, scenografia, cała wizualna strona, plus naprawdę pięknie podawany tekst Plus osobiście jestem niezmiernie uradowana, że ta wersja nie robi z Heleny para-wariatki latającej za Demetriuszem który już jej nie chce.
Ewidentnie był jakiś pomysł na tą sztukę -ograniczenie komediowości na rzecz skupienia się na poplątanych wątków miłosnych - tyle, że jak się odebrało śmiech to i wzruszenia ani innych emocji u mnie nie się nie wydobyło.
Zdecydowanie uważam, że w wersji komediowej łatwiej łyknąć te wszystkie wariacje miłosne.
Inna sprawa, że ja niegdyś uważałam "Sen" za moją ulubioną lub jedną z dwóch ulubionych komedii Szekspira, dziś nie jestem już tego taka pewna, bo doszłam do wniosku, że jest on wyjątkowo okrutny wobec kobiet: Hipolita zostaje zmuszona do małżeństwa bo przegrała wojnę - niby nie protestuje ale nie ma nic do powiedzenia. Hermia i Helena przeżywają porzucenia u naprawdę okrutne słowa byłych kochanków zanim wszystko wróci do dawnego stanu radosnego zakochania - o ile po takim "śnie" wróci... A Tytania - no, to co prezentuje jej małżonek to w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie, ale na szczęście ona jest ponadczasowym elfem i umie wziąć to "na klatę" ale ona już pewnie niejedno z Oberonem przeszła albo obmyśla stosowną zemstę Ja bym pewnie obmyślała - (o ile bym nie była straumowana do końca mojego krótkiego życia pożyciem z osłem )
To tak półżartem oczywiście
|
|
|