Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Loana - Wto 21 Maj, 2024 13:11
| BeeMeR napisał/a: | Scena miłosna była ładna co nie zmienia faktu, że wątek miłosny zupełnie do mnie nie przemawia, zwłaszcza teraz, jak panna wpadła na błyskotliwy pomysł, że tak bardzo kocha króla, że odejdzie z pałacu i zamieszka na odludziu z matką |
... bosz, ale mnie takie postacie wnerwiają. Albo inaczej, takie rozwiązania mnie wnerwiają. Psują mi całą postać, bo zakładam, że nawet jak bohaterka (bo to zwykle ona) jest troszkę głupiutka i naiwna (za to z dobrym sercem ) to nie jest AŻ TAK GŁUPIA -_- ale nie, scenarzyści stwierdzają, że pójdą linią najmniejszego oporu i walą takie rozwiązania, bo nie chce im się wymyślać czegoś spójnego z postacią i logicznego -_- Wrr
A ja teraz nie mam kiedy oglądać za bardzo normalne dramy i tylko puszczam sobie jak mam chwilę kawałki tych chińskich harlequinów - naiwne to, zabawne i często powielane, na odmożdżenie się na chwilę pasuje
BeeMeR - Wto 21 Maj, 2024 20:18
| Loana napisał/a: | | ... bosz, ale mnie takie postacie wnerwiają. Albo inaczej, takie rozwiązania mnie wnerwiają. | No to tak jak i mnie. A już najbardziej nie trawię wieloletnich rozstań bez sensu i bez kontaktu. Tak cię kocham, że nie dzwoniłem rok. Pffft. Wszystko mi jedno czy to studia, wyjazd za pracę, sanatorium czy widzimisię. Nie lubię marnowania lat i umartwiania się z dala od kochanej osoby, nie kupuję tego.
W Selection przeleciałam zamach stanu na podglądzie - to już było takie domęczanie tematu. Selekcja była dość rozrywkowa, szkoda, że para nie kliknęła mi wcale.
BeeMeR - Czw 23 Maj, 2024 09:33
Zerknęłam na nową dramę Yayi, Love at first night bo ma wyjątkowo złe recenzje i chciałam zobaczyć jak bardzo jest źle Bardzo
Sam pomysł jest okropny, pan i pani spotykają się na wakacjach i spędzają razem czas, dzień i noc, po czym ona znika a niedługo potem zostaje przedstawiona panu jako przyszła żona jego ojca - wyjątkowo niesmaczny pomysł
zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=3N5NMBzkrO0
Myślałam, że choć pierwszy odcinek, spotkanie i ładni ludzie w ładnych okolicznościach przyrody będą godni uwagi, ale nie, już na dzień dobry ktoś komuś pluje wodą w twarz, a potem jest tylko gorzej, cały czas durnie i haha-śmiesznie. Obejrzałam na przewijce i odpadłam nim minęło pół odcinka, tj tuż po prezentacji "przyszłej "macochy" głównego.
Nawet scena miłosna jest spaprana - tj. nakręcona ok, ale przegadana całkowicie zbędnymi przemyśleniami wewnętrznymi głównego, który zagaduje nimi nimi całą fabułę
https://www.youtube.com/watch?v=_qi3qU56sUk
Loana - Czw 23 Maj, 2024 13:01
| BeeMeR napisał/a: | Zerknęłam na nową dramę Yayi, Love at first night bo ma wyjątkowo złe recenzje i chciałam zobaczyć jak bardzo jest źle Bardzo (...) |
O raju, przewinęłam sobie tę scenę miłosną kawałek i nie... tak się nie robi scen, co to za najazdy na twarz gościa, wszystko psują. Opis nie zachęca, może im się juz pokończyły pomysły na scenariusze i generują losowo jakieś niemiłe zdarzenia -_- i szkoda!
Ja w związku z brakiem czasu to ostatnio nic nowego nie oglądam, czasem wrzucę sobie jakiś odcinek do powtórki na Netflixie. Obejrzałabym, ale jednak muszę mieć więcej wolnego.
BeeMeR - Pią 24 Maj, 2024 08:42
| Loana napisał/a: | | nie... tak się nie robi scen, co to za najazdy na twarz gościa, wszystko psują. | Plus to gadanie z offu w trakcie Okropność.
Najgorsze jest to, że to był od lat wyczekiwany "reunion", para ma już na koncie bardzo dobrą i świetnie zagraną dramę , oczywiście jak się lubi crazy revenge hate to love slap-kiss drama i umie przewijać wkurzający watek trzecioplanowy albo i dwa
https://www.youtube.com/watch?v=_Q1SY64HvD4
Niestety, mam nieodmiennie wrażenie, że im aktorzy starsi tym słabsze scenariusze im się dostają, nie tylko w Tajlandii oczywiście. No i czasem nie zostaje już nic jak tylko wyjść za mąż
Trzykrotka - Pią 24 Maj, 2024 16:44
Ano tak, patrzcie choćby na Park Min Young. Tylko Gongowa i Koszmit póki co trzymają poziom.
BeeMeR - Pon 27 Maj, 2024 08:56
No i kolejne nieudane podejście dramowe - kolejny wyczekiwany przez fanów reunion, tym razem tajwański. Wiecie, że mam słabość do ISWAK - to głupotka, ale ciepła i urocza, tymczasem Love or Bread (2008) jest tak złe, że dramat
O ile w ISWAK Ariel jako głupielątko była urocza i słodka, i nie tylko Zishu (jedyny w swoim rodzaju, wiadomo ) ale i widz mógł się w niej zakochać po uszy, nawet jeśli czuł się osłabiony jej nieogarnięciem, o tyle w tej dramie role są odwrócone - ona ogarnięta, pan nie - to taki pasożyt, który tylko był żył z cudzej pracy, niby się trochę ogarnia na koniec (po pierwszym odcinku przeszłam do ostatniego) i przynajmniej ma jakąś pracę, ale jak dla mnie postać jest nie do przejścia. Jak lubię tą parę w ISWAK tak tu nie dałam rady, jest to wszystko zbyt karykaturalne, wrzeszczące, na siłę.
Puściłam Ani piosenkę z dramy (swoją drogą piosenka mi się podoba, w duecie i w wykonaniu wyłącznie Ariel):
https://www.youtube.com/watch?v=J40rm8RSWDU
- Czemu oni się tak ciągle biją?
Nic dodać, nic ująć
To już nie chcę żadnych reunionów, lepiej szukać nowych, ciekawszych par
Trzykrotka - Pon 27 Maj, 2024 09:03
Eeee, szkoda, dobre reuniony są naprawdę samą przyjemnością.
BeeMeR - Pon 27 Maj, 2024 09:23
Właściwie, to ja nie jestem przeciwna reunionom samym w sobie, ale tym co te dwa powyżej, na zasadzie, "ale fajnie, że mamy dobrą obsadę, którą pokochali widzowie, nie musimy się martwić o scenariusz, zagrają byle co, a widzowie tak będą zadowoleni"
Admete - Pon 27 Maj, 2024 16:10
Obejrzałam do końca "Chief Inspector 1958" - to taka krótka ( 10 odcinków ) drama w stylu retro. Nawiązuje do znanego w Korei serialu, który emitowano w latach 70 i 80. To taki lekki kryminał, dla Koreańczyków na pewno pełen różnych nawiązań do pierwowzoru.
Admete - Śro 29 Maj, 2024 18:06
Uśmiałam się z dzisiejszego filmiku Wioli - namiot damski nieprzemakalny
A serialowo to mi się bardzo dobrze "Crash" ogląda - i poważnie, i zabawnie plus doborowa obsada.
BeeMeR - Śro 29 Maj, 2024 21:13
Skończyłam Star's Lover, drama niestety cierpi na to samo co i inne dramy, do połowy jest dobra (z lekkim przewijaniem wątków drugo-trzecioplanowych), bardzo mi się podobała wrażliwość i delikatność gwiazdy skrytej za typową fasadą "jestem piękna i na niczym mi nie zależy" oraz stałość i zdecydowanie jej wybranka, na przekór przeciwnościom losu i knowaniom menadżera gwiazdy - gdyby to utrzymano tj. ich jako niezłomną parę byłoby świetnie. Niestety w drugiej części robią się nieporozumienia z braku rozmowy i zaufania, rozstanie na rok i inne dramatozy. Przeskakałam. W ostatnim odcinku udaje im się na nowo odbudować związek.
Trzykrotka - Czw 30 Maj, 2024 13:30
Dawno jakoś do Wioli nie zaglądałam trzeba by nadrobić wobec trochę dłuższego weekendu.
Rany, jak mi się chce jakiejś lżejszej dramy! Nic prócz siatkówki teraz nie oglądam
BeeMeR - Pią 31 Maj, 2024 22:02
Też oglądam siatkówkę - tylko nasze zespoły, inne czasem skrótami. Pięknie im idzie, jeśli nie liczyć wpadki z Serbią
Zaczęłam One Spring Night i ani się obejrzałam jak jestem w 10 odcinku. Lubię snuje, bez dramatoz znikąd wziętych, rodziców z piekła rodem i głupiego zachowania głównych. Nie wiem ile mi z tej dramy zostanie w pamięci, bo jest spokojna, bez fajerwerków, miejscami nawet nudnawa, ale ogląda się nad wyraz dobrze. Trochę mi się w głowie nie mieści, jak wielkim problemem jest samotny rodzic tj. traktowanie go jak człowieka drugiej kategorii. Bo że zrywanie z kimś to po trochu zrywanie z jego całą rodziną, krewnymi i znajomymi, proces długi i bolesny to rzecz dość oczywista...
Super, że związek głównych oparty jest na rozmowach i szczerości, nawet takiej brutalnej - to miła odmiana względem wszelkich dramowych nieporozumień i niedomówień, których by nie było gdyby ludzie ze sobą po prostu rozmawiali.
Admete - Pią 31 Maj, 2024 23:13
Lubie tą dramę, nie odczuwam jej jako nudnej. Dla mnie jest właśnie emocjonalnie intensywna.
BeeMeR - Pią 31 Maj, 2024 23:36
Drama sama w sobie nie jest nudna, ale są np. sceny jak ktoś siedzi i myśli, a w tle leci wciąż ta sama piosenka
Trzykrotka - Sob 01 Cze, 2024 10:23
Może nie to że nudna, ale powolna niesamowicie. Za to rzeczywiście bardziej realistyczna niż większość. Dla mnie była dość szokująca obyczajowo. Nie tylko tabu w postaci związku dziewczyny bez "przeszłości" z samotnym ojcem (lepiej byłoby gdyby dziecka się wyrzekł, jak matka?) ale i nieszczęście jakim jest dla rodziców kobiety rozwód córki - co z tego, że mąż ją bije A już eks narzeczony, jego tatuś i jej tatuś, podwładny tamtego tatusia Ale związek tej pary wynagradza wszystko.
A! I jeszcze to, że oni tam bez przerwy jedli... To zapamiętałam na długo. Nawet kiedyś liczyłam, ile razy w ciągu odcinka zasiadają do stołu.
BeeMeR - Sob 01 Cze, 2024 10:44
O to, to! Powolna. Statyczna, ale ciekawa i bardzo realistyczna. Tatuś dziewczyn w duchu Joseonu - kobieta ma słuchać ojca lub męża, i nieistotne, że ma własne zdanie, nie liczy się:
- Zerwałaś z chłopakiem? Nieważne, ustalmy datę ślubu.
- Mąż bije i gwałci (ja tak odebrałam scenę, gdy mąż od niej wychodzi, a potem ona odkrywa, że jest w ciąży. Razem nie mieszkają, nie wierzę, by wyraziła zgodę na szybki numerek planując rozwód), nieistotne, nie ma mowy o rozwodzie!
- Przerwałaś studia? Będę cię ignorował (wydziedziczę)
Ja mam tylko jeden problem z tą dramą - oboje główni mi się podobają, są niedoskonali ale dojrzali, umieją zastanowić się, zdecydować czego chcą i tego trzymać, albo i zawalczyć o to. Super, tyle, że każde z osobna. Tylko ja za grosz nie czuję chemii między nimi. Gdy są razem jest ok, ale letnio.
Admete - Sob 01 Cze, 2024 13:08
| BeeMeR napisał/a: | | Tylko ja za grosz nie czuję chemii między nimi. Gdy są razem jest ok, ale letnio. |
To zupełnie inaczej niż ja. Widać dla mnie, to już wystarczająca chemia Wiesz, oni już po 30 są jako postacie.
BeeMeR - Sob 01 Cze, 2024 14:15
W Star's lover byli po 35, nawet dojrzalsi wiekiem i doświadczeniem, a chemia była, tylko fabułę zepsuto za połową dramy. Nie w tym rzecz. I nie chodzi o ciągłe kizi mizi jak w Sth in the rain, choć to było miłe, tylko fabula też poszła w maliny i to wyjątkowo frustrujące. ja po prostu nie widzę tej iskry damsko-męskiego zainteresowania, która uwiarygodnia romans i sprawia, ze chce się do niego wrócić. Dla mnie ich uczucie jest w dużej mierze deklaratywne. Ładnie jest teraz między nimi, acz w dalszym ciągu najwyżej ciepławo. Pani już przyjęła oświadczyny byłego (wtf? Nie kumam dlaczego, nie kupiłam jej tłumaczenia ) i spędziła nic z obecnym.
Trzykrotka - Nie 02 Cze, 2024 08:29
Ano tak, tej chemii mnie też brakowało; zresztą mam wrażenie, że to było jakoś zaplanowane przez twórców -pokazanie, że bohaterowie nawet przy tak skandalicznym związku są aż do tego stopnia poprawni, porzadni. Choćby to jak wyglądała pani. Jak to ktoś określił w komentarzu: jak trzecia żona mormona. Te babcine stroje z innej epoki, powściągliwe zachowanie. Myślę że coś tu było na rzeczy, można tu dopisać jakąś interpretację. Romans w ogóle nie był pokazany IMHO, ale jakoś to nie przeszkadzało - mnie przynajmniej.
Ech, próbowałam się zainteresować jakąś kostiumową chińszczyzną na Netflixie, ale jak to głupio się zaczynało... Nie dam rady. Dajcie jakaś miłą dramę
BeeMeR - Nie 02 Cze, 2024 19:06
| Trzykrotka napisał/a: | | jak wyglądała pani. Jak to ktoś określił w komentarzu: jak trzecia żona mormona. | Tak, zauważyłam, że ona się ubiera jak własna babcia, ale nie wadziło mi to aż tak, było spójne z postacią. Na koniec romans rozkwitł gdy byli sami - i o to mi chodziło, żeby byli razem szczęśliwi, żeby to było widać w uśmiechach, spojrzeniach, żartach - i to dostałam, ok. I to naprawdę nie jest kwestia wieku (prędzej stażu razem jak już coś ). Bo z początku to ona rozmawiała równie bezemocjonalnie - tak samo z byłym jak i przyszłym chłopakiem i to mi trochę zgrzytało. Najmłodsza siostra też nie miała najmniejszej chemii ze swoim "przyjacielem"
Nie zrozumcie mnie źle - drama mi się podobała (skończyłam już), i doceniam jej nietypowość, dialogi i relacje rodzinne, zwłaszcza te dotyczące kobiet. Acz na pewno skróciłabym watek byłego nie przyjmującego odmowy - miałam nadzieję, że po oddaniu pierścionka coś się zmieni, ale nie, i to już było męczące
Nie rozumiem jak można chcieć na siłę żenić się z kimś kto ewidentnie tego nie chce - przecież takie małżeństwo w ogóle nie rokuje , no ale ludzie są różni, wolałabym, aby wcześniej pan ruszył w inna stronę, nie miałabym nic przeciwko, żeby znalazł szczęście gdzie indziej, a główni mogli się skupić na innych sprawach, których mieli niemało. Aktor był bardzo w porządku.
Podobało mi się klamrowe zamknięcie apteczne
I podobało mi się bardzo to, co drama przekazywała w kwestii dziecka, związków przemocowych, ogólnie była dobrze napisana.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dajcie jakaś miłą dramę | Nie odważę się nic polecać, moje ulubione dramy do wielokrotnego oglądania znacie doskonale, ale to nie znaczy, że interesują kogoś innego Mnie się dziwne dramy podobają nieraz, niemądre
Sama nie jestem pewna za co teraz chwycić
Loana - Wto 04 Cze, 2024 15:23
Ja ostatnio namiętnie oglądam te chińskie shorty, bo są krótkie i tak absurdalne, że aż zabawne Ale przymierzam się powoli do "Atypical family", bo widziałam kilka filmików i podobają mi się tam młodzi aktorzy zwłaszcza. Tylko najpierw niech to się skończy
Admete - Śro 05 Cze, 2024 15:24
Widziałam jeden odcinek i kawałek drugiego - myślę, że wrócę.
BeeMeR - Śro 05 Cze, 2024 21:45
Spróbowałąm Queen of tears - ale odpadłam szybko, koło 10 minuty. Nie znoszę gadania do kamery, zabija dramę. Pewnie zerknę do ostatniego odcinka.
|
|
|