To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Opera - niekoniecznie dla zaawansowanych

Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 11:46

Dzisiejsza "La Rondine" Pucciniego bardzo przyjemna. Króciutka, bo w ok. 2 godzinach się zamyka, melodyjna, dobrze wykonana i ładnie zainscenizowana - akcja przeniesiona do lat 20, więc pożerałam wzrokiem te cudne stroje.

Środkowy akt rozgrywa się w paryskiej spelunce:D

Tylko trzeba przymknąć oko na kolejną opowieść o tym, że kobieta, co miała wielu mężczyzn, nie może być żoną szlachetnego młodzieńca z dobrego domu:>.

BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2020 12:10

Ja nie mogłam się dziś skupić i po 30 min odpuściłam, tym bardziej, że w międzyczasie Tomek zadzwonił że miał wypadek w pracy i jest w szpitalu więc już było pozamiatane jeśli idzie o seanse :paddotylu: Zranił się boshem i musiał być szyty ale ponoć już ok.
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 12:57

O mamo, to dobrze, że już ok. Nie dziwne, że się nie mogłaś skupić. :shock:
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 15:09

Mam nadzieję, że z Tomkiem już dobrze.
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2020 15:45

Też mam nadzieję :trzyma_kciuki:
Tamara - Wto 22 Wrz, 2020 19:00

BeeM :pociesz: :przytul: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2020 19:15

Dzięki dziewczyny :hug_grupowy:
Szafran - Czw 24 Wrz, 2020 00:08

Po spektaklu weszłam dziś do kafejkoempiku, który jest we foyer Teatru Wielkiego. Jest tam tylko oferta płyt i DVD z jazzem i klasyką. Czasem tam zaglądałam, bo lubię grzebać w płytach. No i kiedyś to rozpoznawałam jeno nazwiska kompozytorów. A teraz zewsząd znajome twarze i nazwiska. Alagna, Kauffman, Kurzak, DiDonatio ::D:D:D I kupiłam płytę Orlińskiego za pieniądze, które miały iść na nowy czajnik el., bo stary dokonał żywota po 10 latach. Cóż, do pensji czeka mnie gotowanie wody w rondlu;). No i nici z kolacji, którą miałam zjeść na mieście. Musiały wystarczyć domowe parówki. Czemu płyty z klasyką w dobrym wykonaniu są tak pieruńsko drogie :cry2:
Szafran - Czw 24 Wrz, 2020 10:48

MET miało pozostać zamknięte do końca roku i wrócić galą sylwestrową, ale niestety, wznowi działalność dopiero we wrześniu 2021. Może.

https://www.onet.pl/muzyk...cv5hrw,681c1dfa

To szalenie smutne... Trudno będzie im znów budować zespół, orkiestra i chór rozwiązane. Muzycy musieli poszukać czegokolwiek, by mieć z czego żyć:/

BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2020 11:11

Czytałam rano - smutne ale cóż, takie czasy.
Szafran - Czw 24 Wrz, 2020 11:14

To ja już nie będę narzekać, że teatry funkcjonują z ograniczoną widownią, choć samoloty mogą sprzedać wszystkie miejsca. Lepiej, że tak niż wcale.

I tak po prawdzie, podoba mi się widownia w operze w szachownicę. W końcu nikt mi nie zasłania i nie wychodzę z kontuzją szyi od szukania kąta, pod którym coś widzę.;)

BeeMeR - Pią 25 Wrz, 2020 23:42

Wzięłam się dziś za Madame Butterfly - jestem nieco zaskoczona jak mało mi się podobało, bo spodziewałam się że bardziej mnie zachwyci. Nie mam zastrzeżeń do libretta tylko do muzyki.
Admete - Sob 26 Wrz, 2020 07:31

To w Nowym Jorku jest aż tak źle? Musieli rozwiązać wszystko?
Szafran - Sob 26 Wrz, 2020 10:46

No MET zamknięte do września 2021. Przez kolejny rok. Muzycy do tego czasu zostają bez pensji. Chyba mieli tylko ubezpieczenie zdrowotne dalej finansowane, ale z tego kredytów mieszkaniowych nie spłacą i rodziny nie wyżywią.
MET nie znalazło sposobu, by ich zaangażować w jakieś działania - jak w innych miejscach na świcie, gdzie organizowane są koncerty plenerowe czy koncertowe i okrojone wersje oper.

Też trzeba pamiętać, że to instytucja prywatna. Wsparcia państwowego nie dostaną.

Edit. A "MB" odpuściłam. To też jedna z tych irytujących mnie kolonialnych zachodnich fantazji. Ale nie dlatego nie oglądałam, w listopadzie idę do Wielkiego na "Madame" z Aleksandrą Kurzak, więc nie chcę przedawkować. Kiedyś tę operę widziałam, ale nic muzycznie nie pamiętam.

BeeMeR - Pon 28 Wrz, 2020 21:52

Udało mi się dziś obejrzeć pół Cyganerii - nie wiem czy teraz dam radę dokończyć, późno jak dla mnie, ale chciałabym. Chór był imponujący :oklaski: a osób technicznych do zmian dekoracji blisko i 80 :shock:
Szafran - Wto 29 Wrz, 2020 09:41

Teraz nie oglądałam, ale poprzednio mnie wynudziła. Libretto znaczy. Z muzyki nic nie pamiętam. :ops1: Nie wiem, czy była wtedy w tej samej inscenizacji. Jak mnie najdzie, to w czerwcu pójdę do Wielkiego, bo mają wystawiać. Wezmę jakieś miejsca po taniości na balkonie, by nie żałować, gdybym i na żywo się nie przekonała;).
BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2020 09:54

Szafran napisał/a:
Nie wiem, czy była wtedy w tej samej inscenizacji.
Chyba nie, bo ja wtedy zerknęłam i nie poczułam się zachęcona, główni do mnie nie przemówili wcale. Wczoraj obejrzałam i nie zasnęłam ;) - całkiem mi się podobało - na pewno bardziej niż Madame Butterfly :P - ale tam chyba w ogóle nie było chórów :mysle: a tu taki potężny w trzecim akcie :mysle:
Rozmach tej produkcji (Franco Zeffirelli) był ogromny - scenografia, chór i armia technicznych zwłaszcza. Mnie się osobiście ogromnie podobała druga para - tj. malarz i Musetta - świetni byli - ale pierwsza para też ok.

Dziś Wesele Figara - może sobie obejrzę drugą część jak mi się będzie chciało i znajdę czas...

Szafran - Wto 29 Wrz, 2020 10:26

Chyba też tak powinnam, bo ani razu w "Weselu" nie dotarłam do ostatniego aktu. ;)

A inscenizacja "Cygnerii" rzeczywiście musiała być inna, Zefirellego bym zapamiętała, bo to reżyser filmowy. I on robił tę "Turandot", którą oglądałyśmy.

BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2020 10:28

Tak, rozmach jest podobny, ja już kilka jego produkcji widziałam. Tu na koniec była swoista laurka dla Zefirrellego - przypomnienie najważniejszych przedstawień i pokazanie tablicy pamiątkowej wmurowanej w ścianie, koło której przechodzą wszyscy artyści wychodzący na scenę.
Szafran - Wto 29 Wrz, 2020 10:39

BeeMeR napisał/a:
Tak, rozmach jest podobny, ja już kilka jego produkcji widziałam. Tu na koniec była swoista laurka dla Zefirrellego - przypomnienie najważniejszych przedstawień i pokazanie tablicy pamiątkowej wmurowanej w ścianie, koło której przechodzą wszyscy artyści wychodzący na scenę.


Może to była świeża rejestracja, z zeszłego roku? Bo on zmarł w 2019.

BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2020 11:00

Nie, wygląda na to, że z 2008 - to była ta para główna:
https://www.youtube.com/watch?v=5O-XLlxIYoE

ale generalnie to wystawienie (tylko tu są inni główni ;) )
Być może ta "czerwona" Musetta jest ta sama, nie wiem - raczej to tylko charakteryzacja ;)
Ponoć największa - lub jedna z największych - ilość osób na scenie MET na raz. :paddotylu:
https://www.youtube.com/watch?v=5O-XLlxIYoE

Szafran - Wto 29 Wrz, 2020 11:12

No imponująco to wygląda:D
BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2020 14:34

Całkiem mi dziś bezboleśnie ten Figaro wchodzi, nawet chwilami jest dość zabawnie. Wprawdzie omyliłam się i zaczęłam dziś od aktu 3 a dopiero potem sprawdziłam że skończyłam tylko 1, ale co tam, zostało mi pół godziny to najwyżej obejrzę jeszcze ominięty akt 2 :wink: zdecydowanie kto inny dziś śpiewa niż poprzednio.
RaczejRozwazna - Wto 29 Wrz, 2020 15:58

Dziewczyny czy widzialyscie już opery francuskie - cudownie subtelnego "Peleasa i Melizande" Debussy' ego albo baśniowo absurdalne "Dziecko i czary" czy przesmiewcza "Godzinę hiszpańską" Ravela? Polecam jakby co :)
BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2020 16:01

Nie widziałam :kwiatek:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group