Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Trzykrotka - Czw 08 Lis, 2018 08:54
Niemowlę było cudne. I jakie podobne do LSG
W moim osobistym rankingu 16 odcinek był ostatnim z tych dobrych. Reszta wyglądała na bardzo pospiesznie wymyślone i napisane.
Uff, Kasia znalazła gdzieś napisy do Prawnika, upiecze mi się tlumaczenie ostatnich odcinków. Alleluja!
Aragonte - Czw 08 Lis, 2018 09:02
| Trzykrotka napisał/a: | | W moim osobistym rankingu 16 odcinek był ostatnim z tych dobrych. Reszta wyglądała na bardzo pospiesznie wymyślone i napisane. |
Ale dla kilku wiadomych scen warto je obejrzec, tj. koniec 18. i początek 19. odcinka
Resztę staram się wyprzec z pamięci
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2018 09:16
Te sceny już dawno widziałam
Powtórzę sobie dla pewności czy wszystko zrozumiałam
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2018 10:02
Jeśli mam być szczera to mnie się i ta 16 dłużyła - usnęłam w połowie onegdaj. Niemowlę było cudne, ale co to ma do treści?
Może i rozbudziło instynkty ojcowskie Ma Wanga, ale przyprowadzenie Oh Gonga i panny do jakiegoś sierocińca to kiepski powód do pokazywania gaworzącego bobasa. Najbardziej jednak rozchodzi mi się zainteresowanie z obrzędami krwi, planowanym ożywaniem zombiaków itp. Bo jak lubiłam Buję tak kapłanki nie bardzo
No i z ppl - były liczne samochody, odkurzacz taki sam jak w First Life
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2018 11:20
Przypomniało mi się - ostatnio rozmawialiśmy z Adasiem o Hwayugi - pośrednio, bo czytamy baśnie różnych krajów i była też rosyjska w której dusza Kościeja zaklęta była w igle, igła w jaju, jajo w kaczce, kaczka w króliku a królik zamknięty był w skrzyni na szczycie dębu - no i Adaś był pomysłem zachwycony - mówiłam mu, że jak będzie starszy to pozna i inne baśnie w których susze demonów zaklęte są w zdjęciach/obrazach/laleczkach
Admete - Czw 08 Lis, 2018 19:11
Zwiastun Empress Dignity - kolejna wariacja na temat - co by było gdyby monarchia koreańska przetrwała.
https://www.instagram.com/p/Bp39IOwAbEo/
Niedługo zaczynają się nowe dramy - to dobrze. Źle, że nie mam czasu i na przykład w tym tygodniu nie udało mi się obejrzeć ani pół odcinka
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2018 21:07
17 Hwayugi to straszne pleple
Tak już pewnie będzie do końca...
Acz LSG w garniturze wygląda pięknie i to się pewnie też nie zmieni
panna wciąż zachowuje się głupio (nie woła Małpy nawet gdy krwawi)
18. jest głupawa, gadają wciąż w kółko o smoku, a Ma Wang bawi się starszą wersją GGG - ale nawet jej nie aktywował, fuszera jakaś
Aragonte - Czw 08 Lis, 2018 21:57
| BeeMeR napisał/a: | | 18. jest głupawa, gadają wciąż w kółko o smoku, a Ma Wang bawi się starszą wersją GGG - ale nawet jej nie aktywował, fuszera jakaś |
Tam to mnie śmieszyła psia sekretarka
Ale masz rację, niestety fabularnie to siostry Hong strasznie na tym poległy Wkurza mnie to, bo naprawdę mnóstwo można byłoby wykrzesac z pierwowzoru
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2018 22:03
Tak, sekretarka była cudnie posłuszna
Ale utonęłó to w morzu pleple
Aragonte - Czw 08 Lis, 2018 22:26
No niestety
Trzykrotka - Czw 08 Lis, 2018 23:43
Ten garnitur LSG to był wręcz smoking, odszyty niesamowicie i z jedwabną koszulą Cud, miód i orzeszki. Nic dziwnego, że w 18 odcinku tak się chłopak prezentował - trzeba było mieć się z czego rozbierać
Ale generalnie, prócz kilku jaśniejszych punktów, ostatnie 4 odcinki Hwayugi to już równia pochyła.
U mnie 15 AM1994, czyli wreszcie ładna i nie naburmuszona Na Jung oraz Trash randkują, już oficjalnie, za zgodą rodziców, ale bohaterką odcinka jest Smerfetka w trybie potwornej fangirl i jej niemal zagłodzenie się na śmierć, bo jakiś -tam oppa z kolegami odchodzą z branży Na tle tej totalnej paranoi cudownie wypada Zgredek z muszlą klozetową w ramionach Rozumiem, że w Korei niepełnosprawność to jakaś hańba i powód do wstydu? Skoro Smerfetka opowiada, że dzieci nie chciały się z nią bawić, kiedy odkryły, że jej mama nie mówi...? Rozumiem, że w Heirs ekstremalnie niska ranga bohaterki także brała się nie tylko z a/ubóstwa jej rodziny, b/tego, że jej mama służyła w domu Kim Tana, ale i c/była niema? Coś tu jest nie tak. Może to jakieś przedłużenie kultu doskonałości cielesnej (vide losy Wang So z ML)?
Chilbongi w Japonii, ale przez cały odcinek nic, tylko siedzi smutny, wobec czego nie robi większego wrażenia nawet to, że pożyczając Trashowi świętą piłkę do baseballa właściwie rzuca mu wyzwanie (tym razem wygrywasz ty, ale będzie jeszcze druga runda).
Nadal wszystko jakoś się snuje i ślimaczy.
Obejrzałam 1 odcinek Life
Bardzo gęsta i ciężka atmosfera, wręcz opresyjna, dobrze to jest pokazane. To, o czym już w lżejszej formie była mowa w Doctors, czyli o rentowności szpitala, usuwaniu oddziałów nie zarabiających na siebie, jak pediatria, ginekologia i - o zgrozo - SOR, tutaj zakrawa wręcz o ponury spisek. Śmierć dyrektora, dość tajemnicza, dziwne póki co powiązania między bohaterami i nawet to, że do końca nie jestem pewna, czy jeden z nich nie był imaginacyjny... Podziwiam dobrą, koronkową robotę realizacyjną, bo technicznie jest to doskonale zrobione. Aktorzy bardzo dobrze dobrani, prócz słabszego "greckiego boga," ale i on jakoś wybitnie nie odstaje. Podobało mi się, choć oglądanie mnie bolało. Za dużo miałam kontaktu z mało ludzkim systemem organizacji służby zdrowia. Ale zaciekawiona także jestem. Dzięki za napisy, Admete, pewnie wymiękłabym w połowie bez polskich literek.
Admete - Pią 09 Lis, 2018 08:03
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo gęsta i ciężka atmosfera, wręcz opresyjna, dobrze to jest pokazane. |
Będą też lżejsze momenty, początek jest do mocny. No i nie ma jeszcze prezesa
| Trzykrotka napisał/a: | | nie jestem pewna, czy jeden z nich nie był imaginacyjny... |
Dobrze myślisz
| Trzykrotka napisał/a: | | Aktorzy bardzo dobrze dobrani, prócz słabszego "greckiego boga," ale i on jakoś wybitnie nie odstaje. |
Mówiłam - daje radę ( o ile nie gra razem z Seung Woo, ale na jego szczęście nie ma tego dużo ). Akurat ma bohatera dostosowanego do możliwości aktorskich.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dzięki za napisy, Admete, pewnie wymiękłabym w połowie bez polskich literek. |
Moje są do 10 odcinka chyba, potem z Netflixa - dopasowywałam je tylko. Mam nadzieję, że moje nie są jakoś dużo gorsze. Korzystasz ze swojego telewizora? Kupiłaś już?
BeeMeR - Pią 09 Lis, 2018 09:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Ten garnitur LSG to był wręcz smoking, odszyty niesamowicie i z jedwabną koszulą Cud, miód i orzeszki. | U mnie jeszcze nie - na razie była aksamitna marynara"
Ostatnio znów mam tak, że padam w połowie odcinka - to raczej kwestia pogody niż nudnych odcinków, acz one też się dokładają
Bo ileż można tylko gadać i gadać o sprowadzeniu smoka nawet i w pięknych okolicznościach kamieniołomu
No i kolejny raut czy jakaś gala się zbliża - może będzie i smoking (hot )
Jest w tym:
Właściwie to oboje mają kokardy - może to kwestia pary
Zaczęłam ostatnio z nudów doszukiwać się punktów wspólnych między demonami a elfami ze Śródziemia - podobnie długowiecznymi, mającymi generalnie ludzi w nosie i zajętych niemal wyłącznie swoimi sprawami - chyba, że pojawia się jakieś ogromne zło, zagrażające nie tylko ludziom ale i ich światu no to się fatygują by z nim walczyć.
Aragonte - Pią 09 Lis, 2018 10:26
| BeeMeR napisał/a: | Bo ileż można tylko gadać i gadać o sprowadzeniu smoka |
A potem sprowadzić taką żałosną poczwarę, gdzie jej do Smauga
BeeMeR - Pią 09 Lis, 2018 10:48
Nawet jeszcze nie wiem jak ten smok będzie wyglądać - niech mam trochę niespodzianki - ufam, że będzie ciut lepszy niż gumowa kaczka z Wiedźmina
Aragonte - Pią 09 Lis, 2018 12:00
Oj, mizerny był bardzo Równia pochyła pod względem fabuły i efektów specjalnych, niestety. Ale efekty bym wybaczyła, kiksów fabularnych nie potrafię.
Trzykrotka - Pią 09 Lis, 2018 14:24
| Admete napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | nie jestem pewna, czy jeden z nich nie był imaginacyjny... |
Dobrze myślisz |
Ha! A jednak! W pierwszym odcinku dużo się dzieje i nikt niczego nie tłumaczy. Pewnie wszystko odkryje się stopniowo i powoli.
Napisy były w porządku, językowo dobre, a na literówki nieszczególnie zwracałam uwagę.
Prezes pojawił się na chwile dwie i już zdążył zrobić wrażenie.
| BeeMeR napisał/a: | [
Bo ileż można tylko gadać i gadać o sprowadzeniu smoka nawet i w pięknych okolicznościach kamieniołomu |
Nawiasem mówiąc był to ten sam kamieniołom - jar, w którym swego czasu utonęła Hae Soo i przeniosła się do początków Goryeo. Jakoś inaczej i mniej ponuro wtedy wyglądał.
Smok będzie azjatycki, taki jak z chińskich baśni, raczej jak wąż ze smoczym łbem. Jego wizerunku się nie czepiam, ale efekty z nim związane były cienkie. Pod koniec pojawia się też jeszcze jeden kiepski efekt - bardzo słaby ogień. A ogień odegrał na koniec ważną rolę i szkoda, że był taki marny.
Admete - nie przeczytałam jeszcze manuala mojego telewizora, więc na razie tylko oglądam w nim ulubione programy tv. Ale na wszystko przyjdzie czas.
Aragonte - Pią 09 Lis, 2018 15:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Smok będzie azjatycki, taki jak z chińskich baśni, raczej jak wąż ze smoczym łbem. Jego wizerunku się nie czepiam, ale efekty z nim związane były cienkie. |
Ja wizerunku się też nie czepiam, powinien być azjatycki, ale to już wolę tego smoka
Admete - Pią 09 Lis, 2018 15:17
Nie czytaj tylko włóż pendrive do gniazda. Samo zacznie działać
BeeMeR - Pią 09 Lis, 2018 18:53
Skończyłam 18 odc.
Widziałam pikselozę tj. niby smoka, co to śpi pod wodą . No i scenę miłosną - ładna jest , szkoda tylko że wcześniej drama zrobiła co mogła żeby mnie zanudzić, także głównymi co to niby zrywali "wyrzucali" zbędny balast uczuć i wspomnień
Trzykrotka - Pią 09 Lis, 2018 19:16
A ja dorzucam ładny kwiatek do ogródka translatorskich chwastów. Bong Sang Pil dolewając przyszłemu teściowi soju: tato, pomóż sobie
BeeMeR - Pią 09 Lis, 2018 19:34
I pomógł sobie?
Admete - Pią 09 Lis, 2018 19:51
Bad Detective:
http://www.dramabeans.com...-bad-detective/
Trzykrotka - Pią 09 Lis, 2018 22:56
| BeeMeR napisał/a: | I pomógł sobie? |
A jakże Cieszę się, że za pomocą tłumaczenia dooglądałam Lawless Lawyer. To była dobrze zrobiona drama i dobrze obsadzona. Two Weeks nie dorównywała, o Wilczku nie mówiąc, ale Cryminal Minds zostawiła daleko w tyle.
Life 2 odcinek. Już wiem, czemu mam taki dyskomfort oglądania. Dla mnie to jest historia poniekąd z życia wzięta. Tym samym sposobem, co szpital uniwersytecki z dramy, rozwalono przed laty najlepszą firmę, w jakiej pracowałam. To był dla mnie niemal drugi dom. I w ciągu dwoch miesięcy było po firmie, kiedy zarządcy postanowili zwiększyć rentowność i do tego zwiększania sprowadzili ludzi, który byli dobrymi managerami, ale nie mieli bladego pojęcia o specyfice branży. Z 30 osób zostało z 8, odcięto najkosztowniejsze działy, w tym handlowy. A po 2 latach managerowie rozłożyli ręce i powiedzieli "nie wyszło." Ale firmy już nie było.
Mimo wszystko - to już wszystko za mną, więc mam nadzieję, że z Life okrzepnę i spokojnie będę się dramą cieszyć.
Where The Stars Lands - nie wiem, czego mi mało, ale tego tygodniowymi odcinkami trochę się znudziłam.
Admete - Sob 10 Lis, 2018 06:12
| Trzykrotka napisał/a: | | Where The Stars Lands - nie wiem, czego mi mało, ale tego tygodniowymi odcinkami trochę się znudziłam. |
Ja też - ikry brak. Za to dobrze się bawiłam przy Teriusie. To jest zasadniczo dobra drama - nie w moim stylu, ale dobra. Fajnie obsadzona, komediowa, ma sympatycznych bohaterów i słodkie dzieciaki. Ja to oglądam z przeskokami - trochę przewijam, ale polecam wszystkim, którzy lubią rzeczy nie całkiem serio, ale sprawnie zrobione. Bardzo mi się podoba główna pani, zespół matek i ojców z King Castle nie do pobicia Ji Sub świetnie się w rolę wpasował i chyba się nią bawi. Ładna pani agentka z krótkimi włosami, lubię aktora, który gra szpiega - bardzo przystojny. Chętnie bym go znów zobaczyła w jakiejś roli, tym razem serio.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dla mnie to jest historia poniekąd z życia wzięta. |
Scenarzystka Life pisze właśnie tak blisko życia, dlatego nie wszyscy są w stanie oglądać jej seriale. Rozumiem to, niekoniecznie chce się człowiek dołować. Mam akurat inaczej, lubię czuć wagę problemów, ale jak ktoś szuka przyjemnego, lekkiego seansu, to rezygnuje.
|
|
|