Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
Trzykrotka - Czw 26 Paź, 2017 20:58
Madagaskar się wycofał
Aragonte - Czw 26 Paź, 2017 22:37
Ale za to zwolniła się Uganda
BTW na moje ucho tatuś bohaterki mówi do żony "imja"
Edit: oglądam ten czwarty odcinek Answer to 1988.
Trwają urodowe przygotowania do zbiorowych korepetycji - bohaterka zakłada przyciasne dżinsy na leżąco (znam to ze słyszenia, nie testowałam ), Jung Hwa szoruje wściekle zęby i nakłada coś, co wygląda jak maseczka z glinki, a Sun Woo pieczołowicie dobiera ciuchy, ostatecznie zakłada na wpół mokrą bluzę prosto ze sznura A biedny Taek odchorowuje przegraną nad planszą do baduka No, ale jego na korepetycjach nie będzie.
Edit: Aigoo, Taek po raz pierwszy zaklął tzn. przekleństw lekcja pierwsza Pięknie go postawili do pionu po przegranej. A w końcówce odcinka Jung Hwa ładnie bronił bohaterki przed tłumem w autobusie
Trzykrotka - Czw 26 Paź, 2017 23:55
Jung Hwa rozprawkę mogłabym napisać na jego przykładzie, na temat Jak pobić serce dziewczyny i z tchórzostwa stracić je tuż przed metą
Zla jestem na niego, bo nie ma nic gorszego, niż nie walczyć.
W 16 odcinku przekomiczny konkurs piosenki oraz tato Jung Hwa łamie biodro.
Aragonte - Pią 27 Paź, 2017 00:30
U mnie dopiero to i owo romansowego kiełkuje - na moje oko scenarzyści specjalnie podsuwali fałszywe tropy, żeby sparowanie różniło się to np. od Reply 1997
Oglądasz już szesnasty odcinek? No no, szybka jesteś Ja dopiero zaczęłam piąty. Tam będzie chyba o tych protestach studenckich Muszę chyba przeczytac o tym odrobinę w Historii Korei p. Rurarz.
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 06:13
Ja zaś mam się dobrze w M&S, duchy, skinship i ufo rulez
Panie dziś w czerwieni, jedna odstawia Dard-e-dosco z patelniami, druga udaje chińską narzeczoną (dla ducha kawalera),
Bo my dziś szukamy małżonków dla zmarłych, podpowiedzcie mi, kogo to medium dopasowało do Lee Dong Guna?
Ochroniarz zaś jedną panią bije a drugą chroni przed biciem - równowaga w przyrodzie być musi
Ze znajomych twarzy asystentka Koszmitowej oraz czy to nie aby pani od OHYA?
Aragonte - Pią 27 Paź, 2017 08:25
Aj, nie wiem, kto to.
Widzę, że ochroniarza trochę jest - miałam taką nadzieję Czy skinship w jego przypadku też pomagał o tyle, że duchy znikały, czy taką zdolnośc miał tylko Pierwszy?
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 09:55
| Aragonte napisał/a: | | Czy skinship w jego przypadku też pomagał o tyle, że duchy znikały, czy taką zdolnośc miał tylko Pierwszy? | Wręcz przeciwnie, ufo się pojawiło
Oczywiście to niekoniecznie jest scena serio - jego głównym zadaniem w dramie jest "tajemnicza misja" oraz mieszanie w czworokącie miłosnym - bo próbuje się umawiać z Gongową choć nie jest nią zainteresowany osobiście, z kolei aktorka próbuje go zainteresować sobą - i właściwie trudno jej się dziwić Btw. mam wrażenie, że koszule ma tu co najmniej o numer za ciasne, ale zazwyczaj schowane pod nienagannym garniturem
Sorry SJS, też cię lubię acz zachwycać mi się na razie trudno, doceniam, że wątek rozwija się prawidłowo, tj. ceo wykazuje już zdrowe zainteresowanie swoim widzącym duchy "słoneczkiem", ponadto pierwszy raz przejął inicjatywę w przekazaniu informacji od ducha - jest ok. - tu SJS z psem i girlsbandem, albowiem bohaterem odcinka jest pies i jego żołnierz
Drama imho znakomicie nadaje się pod wyszywanie
Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2017 09:59
Odcinek z psem złamał mi serce.
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 10:19
Przykry jest, ale w pewien sposób piękny, zwłaszcza pies
Scenę maltretowania wojskowego przewinęłam nie znoszę przemocy.
No i mam pewne obawy względem kolejnego odcinka i laleczki - brr, nie znoszę laleczek "Chucky" podobnie klownów, brr
Aragonte, przygotuj się psychicznie na konstrukcje zdań w stylu:
| Cytat: | Nawet dla Ciebie,
ja idący tam i pytający "co się stało?"
staje się czymś, czego oczekuje się ode mnie? | albo
| Cytat: | Nie wiem czy to prawda, czy nie,
ale krążyły plotki, że powodem dla którego ta dziewczyna zmarła
było to z powodu ojca prezesa.
|
Niezmiernie mi się podobał epizod z duchem biegacza
Aragonte - Pią 27 Paź, 2017 11:28
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte, przygotuj się psychicznie na konstrukcje zdań w stylu:
| Cytat: | | Nawet dla Ciebie, ja idący tam i pytający "co się stało?" staje się czymś, czego oczekuje się ode mnie? |
|
Wiem, że te napisy są kijowe - po części z tego powodu kiedyś wywaliłam parę odcinków tej dramy po pobieżnym przejrzeniu Może nałożę na to napisy angielskie?
Ponieważ Trzykrotka mnie kusiła różnymi ciekawostkami z Answer to 1988, tj. z dalszych odcinków, to zajrzałam sobie przelotnie do dziesiątego i już się cieszę na porządne oglądanie Może nie kibicuję wyraźnie żadnemu z panów, ale więcej sympatii mam na razie dla Taeka z dwóch "kandydatów" (choć w sumie wszystkich bohaterów lubię tak naprawdę - ciężko kogoś znielubić w tego rodzaju dramie, prawdę mówiąc, każdy jest ukazany z mniejszą lub większą sympatią).
Chichrałam się bardzo podczas scen nad morzem i interakcji bohaterki z Taekiem - jemu jest potrzebna właśnie taka życiowa, ciepła dziewczyna, bo on jest nieporadny jak dziecko
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 11:38
Właściwie te napisy stanowią czasem wartość dodaną - można dywagować co autor miał na myśli albo co faktycznie zostało powiedziane - np. gdy w grę wchodzą przekomarzanki słowne, charakterystyczne dla sióstr Hong. Dzisiejszy odcinek celuje w wyśmienitych tekstach:
| Cytat: | | proszę eskortuj ciemno- kołą (pod oczami) Tae Yang, która jest bardziej zagadkowa od tajemnego koła. |
Kolejny świetny tekst
Aragonte - Pią 27 Paź, 2017 12:22
Przekonałaś mnie - wezmę z Subscene angielskie napisy
Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2017 12:27
Ten ostatni tekst (z obrazka) dotyczy wyraźnie tłumacza Wiem, że dobrze jest się śmiać, kiedy się czyta takie cuda na ekranie, ale oglądać dramę z takimi napisami to musi być mordęga Zresztą nawet lepsze napisy, ale toporne też dają popalić. Weźcie taki SKKS Scandal, jak tam drętwo mówili
Zauważyłam dziś ciekawostkę odnośnie Answer Me 1988 - otóż wszyscy ojcowie i matki, prócz taty Taeka, występują w dramie pod prawdziwymi nazwiskami. Zauważyłam to dziś, kiedy sprawdzałam dramę Awengers Social Club, w której gra mama Jung Hwana i rzuciło mi się w oczy, że akorka nazywa się Ra Mi Ran, jak jej postać w dramie,
Mnie ogromnie rozczula Taek drepczący posłusznie za Duk Seon jak zagubione kaczątko. Ona traktuje go może trochę łagodniej niż innych chłopaków, ale w sumie podobnie, nie nadskakuje mu, a jego sukcesy sportowe widzi głównie przez pryzmat tabletek na sen, które on połyka, a które ją martwią. Jest w którymś odcinku przecudna scena, kiedy to cała paczka z podwórka wybiera się do kina i chłopaki posyłają Duk Seon po Taeka do klubu baduka, żeby się nie błąkał i nie zgubił
Edit:
Brr, odcinek o chińskich narzeczonych dla zmarłych synów był upiorny. Pamiętam podobny motyw - mam na myśli pośmiertne chińskie śluby - z Kości. Dziewczyny nie mogę skojzrayć niestety
Aragonte gdyby nie choroba, to pewnie długo jeszcze AM 1988 czekałoby na swój czas. A tak, siedze sobie w domu i oglądam tak długo, jak długo mam ochotę. Zrobiłam małą przerwę na Temparature i This Life Is Our First, no i po trochę tłumaczę 10 Faith, ale idzie mi trudniej niż zwykle, bo jest on dość statyczny.
Aragonte - Pią 27 Paź, 2017 13:06
| Trzykrotka napisał/a: | Mnie ogromnie rozczula Taek drepczący posłusznie za Duk Seon jak zagubione kaczątko. Ona traktuje go może trochę łagodniej niż innych chłopaków, ale w sumie podobnie, nie nadskakuje mu, a jego sukcesy sportowe widzi głównie przez pryzmat tabletek na sen, które on połyka, a które ją martwią. Jest w którymś odcinku przecudna scena, kiedy to cała paczka z podwórka wybiera się do kina i chłopaki posyłają Duk Seon po Taeka do klubu baduka, żeby się nie błąkał i nie zgubił |
Wszyscy go mieli odebrać z klubu baduka
Przejrzałam jakiś recap - Taek miał czasem strasznie długie te sesje baduka, któryś pojedynek trwał chyba 10 godzin Musiał być potem wykończony. A nastepnego dnia rano - druga sesja baduka Chyba łykał tabletki przeciwbólowe, nasenne też?
Widziałam fotkę kissu - rozumiem, że Sun Woo wyjdzie coś z jego nooną
A! Matce Jung Hwana współczuję - widziałaś, co się działo, kiedy wyjechała na dwa dni? To już wolałabym Taeka niańczyć (on przynajmniej bywa uroczy) niż te trzy chłopy (Jun Hwana, jego hyunga i tatusia). A zwróciłaś uwagę na motyw muzyczny w tle, kiedy mamusia tłumaczyła im, jak się jedzenie podgrzewa itd. The Final Countdown poleciało
| Trzykrotka napisał/a: | Edit:
Brr, odcinek o chińskich narzeczonych dla zmarłych synów był upiorny. Pamiętam podobny motyw - mam na myśli pośmiertne chińskie śluby - z Kości. Dziewczyny nie mogę skojzrayć niestety |
Kojarzę taki pośmietny ślub z którejś części sędziego Di, ale tam zmarła dziewczyna - chodziło w sumie o dobre imię rodziny, jak zrozumiałam. Trochę brrr, ale w sumie ciekawy motyw.
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 15:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Ten ostatni tekst (z obrazka) dotyczy wyraźnie tłumacza | Też miałam wrażenie, że ktoś sobie za bardzo wziął ten tekst do serca
Tłumaczki są najwyraźniej dwie, bo raz mamy Cukiereczka Kang, a raz Kang Candy (SIG ), znowuż Królestwo albo Kingdom jako nazwę domu handlowego naszego ceo, w którym - nawiasem - strasznie dużo osób kreci się nocami, i nie mam na myśli tylko duchy.
Wątek niekochanych dzieci też szalenie przykry, zwłaszcza, że prawdziwy - a najczęściej świat się dowiaduje o sprawie jak dziecko umrze Laleczka na szczęście miała rolę znikomą, uff.
Np. ostatnio http://www.fakt.pl/wydarz...ie-zyje/4zvdrm7
Jakby na osłodę mamy piękny rozwój wątku głównego, tj. do ceo nie tylko dotarło, ale i wyartykułował, że nie jest z kamienia i skinship na niego działa - no i nic tak nie działa na umocnienie więzi jak wspólna wizyta na komisariacie Staram się nie widzieć grzyba - bardzo staram
Cukiereczek Kang:
duchy:
Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2017 15:54
O tak, duchy dzieci
W parze Master i Sun musiłao naprawdę coś być, bo do dziś lądują w zestawieniach ulubionych par dramowych na wysokich pozycjach. Może z racji na postać Gongowej tak było, wyciszonej, małowmównej i bardzo potrzebującej SJS obok siebie.
In Gukowi grzyby w ogóle nie szkodzą - nie wiem, czy na żołądek, ale na urodę na pewno. Świetnie wygląda, o wiele lepiej niz z długą, jednolitą grzywką w AM 1997.
Jestem po odcinku 17 AM 1988. Na sam jego koniec stało się to, co zawsze się dzieje w tych dramach. Z końcem 1989 dzieci zakończyły edukację na poziomie szkoły średniej i - rozjechały się. W domu zostali tylko Taek, Jung Bong, Jin Joo i młodszy brat sióstr. Zgrabnie przeskakujemy do 1994 roku, kiedy to nasi śliczni mają po 23 lata i zjeżdżają do rodziców na urodziny Taeka.
Ile by nie powiedzieć o tym jak ładnie wygląda Duk Seon w wersji dorosłej, to niestety trzeba dodać, że dowaliła do tego jakąś ciemnofioletową szminkę
Czuję, że cała batalia o miłość rozegra się w czasie tego weekendu.
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 17:06
| Trzykrotka napisał/a: | | In Gukowi grzyby w ogóle nie szkodzą - nie wiem, czy na żołądek, ale na urodę na pewno. | Jemu mało co szkodzi Na pewno bardzo zyskuje w ruchu i w scenach komediowych, nawet tych na maksa przerysowanych - a takich tu nie brakuje.
Gongowa jest na pewno mocnym punktem dramy - nadaje postaci odpowiednią siłę i odwagę w kontaktach z ludźmi którzy nie są w stanie jej skrzywdzić oraz kruchość w kontaktach z nieobliczalnymi duchami, zwłaszcza że nie wszystkie duchy są z typu "czego ci duszyczko trzeba, aby się dostać do nieba?" i da się je łatwiej czy trudniej spławić.
SJS i jego dość ograniczone środki wyrazu pasują do postaci, razem wypadają dobrze (acz znacznie lepiej niewątpliwie SJS wypadł z SMA w Venus), a drama jest naprawdę nieźle pomyślana - nie nudzę się - acz jestem nieco przeziębiona, wtedy łatwiej łykam głupotki a tą postanowiłam łyknąć z całym dobrodziejstwem inwentarza
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 19:57
kolejny odcinek M&S to tofu, duch na basenie i w hotelu oraz fajerwerki (basen i SJS nie pływa? aż dziwne )
plus metro i ucieczka przed fanami
Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2017 21:36
Pamiętam basen i wreszcie ładną sukienkę Gongowej. Prościutką, ale wdzięczną. In Guk prezentuje się bardzo profesjonalnie jako ochroniarz. No i jest dobrze ubrany, co nie bez znaczenia. SJS zapewnie nie miał jeszcze tak imponującego umięśnienia jak niedługo potem, to i szatek nie wyskakiwał
Ja zaś się tak zryczałam przy AM 1988 odcinku 18, że szkoda gadać o prostu. Nie nadążam wycierać nosa. I teraz doskonale rozumiem emocje targające teamem Jun Hwan - i że w ogóle taki team powstał. To był jego odcinek, czas na wszystkie rewelacje, pokazanie, co kryło się za tamtym wydarzeniem i tą decyzją. I dlaczego, kiedy spadały gwiazdy, miał takie dziwne życzenie. I dlaczego stchórzył na końcu i czy w ogóle miał szansę wygrać. Ryczałam ak bóbr, bo zawsze żal mi takiego zmarnowanego potencjału. Mam tylko nadzieję, że laskawy zespół scenarzystów przydzielił mu jakąś wspaniałą nagrodę pocieszenia Podejrzewam, że skoro dorośli Do Seon i Mąż podrzucili fałszywy trop komiksów czytanych nałogowo, a do końca zostały 2 odcinki, team spodziewał się cudu, a tu....
Mieliśmy jedno śliczne reunion i jedno byc może
Aragonte dobra rada, nie zapuszczaj żurawia w te ostatnie odcinki. Przyjemność będzie większa.
BeeMeR - Pią 27 Paź, 2017 23:05
| Trzykrotka napisał/a: | | SJS zapewnie nie miał jeszcze tak imponującego umięśnienia jak niedługo potem, to i szatek nie wyskakiwał | On miał zgrabne ciało już nawet wcześniej Gongowa zaś nie wygląda tu tak okropnie chudo jak zazwyczaj.
Mądrości na dziś:
| Cytat: | Jak trudno musiało Ci być nie mówiąc o tym nikomu.
Chowając rany sprawiało, że bolało jeszcze bardziej. |
| Cytat: | | Jak kogoś za bardzo lubisz, twoje oczy przymkną na to oko. |
Bardzo dobry odcinek z pianistą, jego żoną i czymś na kształt pigułki gwałtu. Oraz kissu.
Ajussi od kosza jest uroczy - chyba jeszcze nie widziałam aż takiego certolenia się z zakupionym naszyjnikiem Aktorka wciąż nie przyswaja że nie są parą z ochroniarzem i nie poddaje się, a wujostwo też są uroczy
Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2017 23:38
Ajussi - duch od kosza na śmieci był wspaniały. Mnie już potem żadna galeria handlowa nie wydawała się taka sama
Pamiętam, jak dobrze Gongowa wyglądała w tej sukni z koca i jak sie przemieniła. Duch w nią wstąpił, tak to było?
Uff, odcinek 19 AM 1988 trwa 2 godziny bez 8 minut Cóż z tego, że cudny, kiedy nie byłam na to gotowa. Przesławny pocałunek w fotelu, w którym Taek udowodnił, że nawet nerd i ciapa może sprawić, że widownia się zagotuje. No naprawdę, Boguś odstawił pierwszorzędny lip service. W tym odcinku jeszcze KGP nie próżnował. Wszystko wiadomo, a czas płynie nie tylko dla młodzieży, która zaraz pewnie będzie się łaczyć i wić gniazdka (mamy już 3 pary gotowe do odlotu), ale i dla starszych: menopauzy, emeytury.... I znowu trzeba sobie z tym radzić, najlepiej wspólnie.
Stylówa się zmienia pięknie. Nie tylko ciuchy są ładniejsze, ale i wnętrza: inne meble, inne firany, sprzęty. Inne modele telefonów, nowe komputery, mini wieże i CD romy. A w kieszeniach i torebkach - pagery. Wielki szacun dla sekcji dekoratorskiej i rekwizytrów oraz tych, co robili research.
BeeMeR - Sob 28 Paź, 2017 00:43
| Trzykrotka napisał/a: | | Duch w nią wstąpił, tak to było? | Jeszcze jak wstąpił - przygadał mężowi i ceo.
Duch z wazy czyli piękny uczony... na pozór.
Aktorka robi odcisk szminki na koszuli wybranka a ceo dojrzał do wyznania wreszcie, bo szedł w zaparte wytrwale jak mało kto
Pannę kojarzę z SKKS, siostrę nie wiem skąd.
Trzykrotka - Sob 28 Paź, 2017 11:21
| BeeMeR napisał/a: |
Pannę kojarzę z SKKS, siostrę nie wiem skąd. |
Panna była też podłą siostrą pięknej Gong Shim.
Czy ta druga nie grała koleżanki Bambi w FTLY? Takiej trocę przy kości która spodobała się kuzynowi Jang Hyuka i okazała się w ostateczności czebolówną? Zawsze mam problem z przyjaciółkami głównych bohaterek, rzadko jakoś pozostają w pamięci
Czemu aktorzyca chciała zostawić In Gukowi ślad szminki na ramieniu?
Edit: Twoje oczy przymkną na to oko
Admete - Sob 28 Paź, 2017 11:39
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam tylko nadzieję, że laskawy zespół scenarzystów przydzielił mu jakąś wspaniałą nagrodę pocieszenia |
Nie dał mu żadnej.
BeeMeR - Sob 28 Paź, 2017 12:04
| Trzykrotka napisał/a: | | Czemu aktorzyca chciała zostawić In Gukowi ślad szminki na ramieniu? | Żeby nie poszedł na kimbap ze Słonkiem, ponieważ byli właśnie umówieni, albo żeby poszli w trójkę i mogła wskazać palcem rywalce oznaczone terytorium
Ochroniarz spławił ja po raz kolejny, aż mi go żal, że musi się powtarzać i opędzać od namolnej celebrytki. Lekko mnie tylko irytuje w jego przypadku zbyt silny eyeliner, ale to pikuś w porównaniu z ohydnym grzybem SJS.
Btw, SJS z Gongową właśnie odstawili pokazowy wallkiss
- za to ładnie wpisany, "zobacz jak przepędziłem ducha żony pianisty" - btw. wypędzanie duszycy a "budzenie" kopciuszka kissem tez mi się podobało
Ni co, niech sobie będą wallkissy, macaną chemię maja główni bardzo zacną. Ogólnie drama daje mi to co bardzo lubię w rom-komach: przekonanie,m że główni doskonale do siebie pasują, uzupełniają się i bez siebie jest im źle, nie tylko ze względu na widzimisię scenarzysty. Tu już zależność jest obopólna, najpierw ona chciała ochrony, teraz on sam chce ją chronić, a czasem sam tego wymaga - oczywiście w inny sposób. I to nie może być Drugi, choćby obecnie nie wiem jak chciał
Był bardzo ładny występ specjalny znanego pana, tj. dość czytelna od samego początku szarada z duchem starszego prezesa (też znany mi aktor) i widmem jego tajnej kochanki.
Bardzo lubię sekretarza głównego prezesa - zwłaszcza, jak niby mimochodem podaje swojemu panu informacje o Słonku z kim albo gdzie właśnie zamierza wyjść
Jeszcze z detali: ceo ma wszędzie w centralnych miejscach słonka, albo słoneczniki Wisiorek oczywiście też ze słonkiem
|
|
|