Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Admete - Wto 27 Gru, 2016 10:57
Z opisu mnie by bardziej pasował ten rysownik. Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje
BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 11:02
| Admete napisał/a: | Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje | No ale życie nie jest sprawiedliwe, i nie każdy otrzymuje kto chciałby albo powinien bo jest tego godzien.
Gdybam że dwoje introwertyków jak zamknięta w sobie pani i podobnież pan zamęczyli by się na dalszą metę w swoim odizolowaniu od świata, a z ADHD się pouzupełniają
Acz w życiu ADHD byłoby męczące - jest męczące
Admete - Wto 27 Gru, 2016 11:54
No nie wiem, w normalnym życiu to raczej podobieństwa niż przeciwieństwa, ale może to tylko ja tak mam. No życie nie jest sprawiedliwe, dlatego drama powinna być i jak ktoś kochał wiernie, to powinien dostać dziewczynę No to widzę, że nawet jakbym chciała, to nie dla mnie drama H.I.T spróbuję.
BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 12:35
| Admete napisał/a: | | w normalnym życiu to raczej podobieństwa niż przeciwieństwa | Nie do końca - ale to bardzo subiektywne.
Ja bym rzekła że pól na pół, tj. musi być w partnerze coś innego co fascynuje, bo inaczej nuda ale musi być coś "takiego samego" - wartości, sposób rozumowania, spędzania czasu, humor itd.
W dramach to zupełnie inna bajka, niejednokrotnie wielce życzeniowa
Admete - Wto 27 Gru, 2016 12:52
Salomon's Perjury zaczęłam i dobrze zrobiona drama. Podoba mi się. Krótka ma być, więc szybko do konkluzji dojdziemy.
Agn - Wto 27 Gru, 2016 19:00
| BeeMeR napisał/a: | | Wszystko jest ok dopóki ktoś wykonuje swoją pracę i się nie wychyla |
Yyyy... nie? Już nie raz w dramach pokazywano, że bycie choćby służącym przeciwnika może się skończyć dla ciebie źle - bo służysz przeciwnikowi. Ginie on, ginie jego rodzina i służba.
No chyba że w tej dramie nic ci faktycznie nie grozi.
Aragonte - Wto 27 Gru, 2016 19:10
| BeeMeR napisał/a: | | Admete napisał/a: | Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje | No ale życie nie jest sprawiedliwe, i nie każdy otrzymuje kto chciałby albo powinien bo jest tego godzien. |
Ano właśnie... niestety poza dramami to można sobie głównie pomarzyć, żeby wszystko wyglądało tak, jak chcemy.
Z jednodniowym opóźnieniem (bo wczoraj net pożyczony od brata chodził średnio, a dzisiaj już jestem z powrotem w Wawie)...
...Wszystkiego najlepszego dla Jo Jung Seoka!
Taki ładny torcik ktoś mu na Soompi zamówił
https://www.instagram.com...ken-by=karen527
Nic nie pisałam ostatnio, bo mało dramowych rzeczy oglądałam - skończyłam tylko Queen In Hyun's Man - bardzo mi się podobało
Admete - Wto 27 Gru, 2016 19:18
| Aragonte napisał/a: | | Ano właśnie... niestety poza dramami to można sobie głównie pomarzyć, |
Kiedy ja właśnie o dramach, a nie o życiu
BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 19:19
| Agn napisał/a: | | Yyyy... nie? Już nie raz w dramach pokazywano, że bycie choćby służącym przeciwnika może się skończyć dla ciebie źle - bo służysz przeciwnikowi. Ginie on, ginie jego rodzina i służba. | W takim przypadku oczywiście - tu też można dostać baty za stronnictwo nie to, które właśnie intryguje, niemniej w pałacu (tym z Klejnotu przynajmniej) znowuż nie ginęli służący masami jak leci, tylko jednostki wyskakujące nad innych i wybitnie przeszkadzające komuś w karierze (albo szkodzące królowi) - to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi.
Z bananem nadrabiam właśnie 7 kissów.
Ji Chang Wok był ok, Kai taki se, tj. nie znam gościa, ale Taeckon mnie rozbawił ogromnie jako mega dramalandowy czebol Biorę!
Admete - Wto 27 Gru, 2016 19:19
| BeeMeR napisał/a: | to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi. |
I może sobie planować ciche i długie życie
Agn - Wto 27 Gru, 2016 19:57
| BeeMeR napisał/a: | | to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi. |
A, czyli dot. tylko tej dramy. No to spoko.
Trzykrotka - Wto 27 Gru, 2016 22:05
Flower Boy Next Door będzie dla BeeMer jak znalazł na jakieś odpoczynkowe oglądanie. Co prawda pod koniec, kiedy trzeba pozamykać ciemne karty z przeszłości, nie unikniemy dramatoz, ale od czego mamy przewijaczek?
Panna 402 dostała oczywiście Enrique z ADHD, t wynika z samej statystyki, że YSY był już przed wojskiem większą gwiazdą niż pan joseoński Mulder, który w 2016, prze-przeciętnej dramie był nawet nie Drugim, a Trzecim. Zaprawdę, szkoda niektórych talentów.
ADHD na co dzień byłoby nie do zniesienia, na szczęście Enrique trochę się tonuje. Wiadomo, miłość sprawiedliwa nie jest. Rysownik zasługiwał na pannę może i bardziej, ale przy nim ona w życiu nie wyszłaby ze swojej jaskini. Szanowałby jej decyzję i nic z tym nie zrobił. A popieprzony Enruque wywlókł ją z mieszkania za uszy i postawił przed demonami przeszłości, każąc się z nimi zmierzyć - fajne i krzepiące, choć sam proces był bolesny.
Tam jest też bardzo miły i ciepły watek takiej małej wspólnoty, jaką tworzą powoli sąsiedzi z "za bliskiego" bloku. Komplet 3 flower boys, plus jeden importowany, z Japonii, który uczy resztę gotować, koleżanka panny 402 z czasów szkolnych, elegancka ajumma - sąsiadka, ochroniarz - bardzo to było fajne.
Z mojego ogródka - mój ulubiony krawiec, tym razem pod postacią playboya i asystenta rysownika, już 3 lata przed JI świetnie się spisywał Mam nadzieję na więcej ciekawych ról w przyszłości.
| Aragonte napisał/a: |
Wszystkiego najlepszego dla Jo Jung Seoka!
|
Wszystkiego najlepszego!
Po krótkiej, acz bardzo udanej randce z Koszmitem w 7 odcinku Producers, wracam do naszego zazdrośnika
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 00:13
Tych Flowerów może nawet kiedyś obejrzę. I mam ochote na Producers z wiadomymi napisami
A na razie wróciłam do Hwarangów nr 3 - ja wiem, że to nic ambitnego, tylko wręcz przeciwnie ale oglądało mi się ten odcinek bardzo przyjemnie A walka na początku odcinka była całkiem ciekawie zaaranżowana, mam nadzieję na więcej. Widać już linie konfliktów, jakiś tam zarys fabuły, w sumie jestem zaciekawiona, co dalej
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 09:02
Klejnot 46-47
Król uzdrowiony, Min wypuszczony - mamy piękny hug Co więcej, zainicjowany przez panią (pierwszy raz)
Siatka intryg się zagęszcza, nawet nie ma jak opowiadać, tak to splątane. I przykre, bo jeden pod drugim dołki kopie, kłamie śledczym, fałszuje dokumenty, dowody.
Wiedziałam, że pomocnica pań Choi nie ma szans na długie życie ale i tak szkoda tak durnie zginąć.
Rozbawiło mnie skakanie przez płot - ewidentne z trampoliny, nogami w górze
7 kisses
Brzydactwo jest cudne nawet w okropecznym garniturze w ciapki
Na miejscu panny sama miałabym ciężki wybór
Syrenka 11-12
Czy to nie jest dom drugich z Coffee Prince?
Admete - Śro 28 Gru, 2016 09:54
To jesteś przed bardzo ważnych odcinkiem 48 przy którym wzruszyłam się nawet nad losem pani Choi.
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 13:44
Zamierzam 48. (i końcówkę 47. kiedy to zaczyna się posiedzenie komisji śledczej "oko w oko" czyli "twarzą w twarz" wszystkich zaangażowanych we wiadomą aferę kaczkową) obejrzeć na spokojnie wieczorem.
edit:
obejrzałam jednak 47. do końca
Chylę czoła przed scenarzystką za doskonałe wprowadzenie wszystkich - nie tylko panią Choi ale i mnie jako widza - w błąd z rzekomym samobójstwem, przez co Choi sama wpadła we własne sidła - bo też Jang Geum idealnie podpuściła ją w kwestii sfałszowanego testamentu
Zachwyconam fabularnie
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 14:52
To już niewiele odcinków Klejnotu ci zostało?
A ja podrzucę sobie coś, żeby to sobie ewentualnie później uważnie doczytać - nawet taka lekka głupotka jak Hwarang (mocno kojarząca się z SKKS Scandal) potrafi skłonić ludzi do wyszukiwania ciekawostek
Bardzo mnie ubawił mecz piłkarski w czwartym odcinku Zaraz go sobie z przyjemnością powtórzę Trochę jak nasz futbol, trochę jak quidditch - żadne reguły dotyczące fauli nie obowiązują
Biedny bohater musiał uczyć się gry na bieżąco - trochę mu na początku nie wyszło, bo strzelił gola do bramki własnej drużyny i był bardzo zdziwiony, że się jego towarzysze podłamali
Fajne są postacie drugoplanowe, jak medyk - znany wam pan Brewka (aktualnie oficjalny ojciec głównego bohatera).
BTW wyłapałam też nawiązanie do Smoków (i Królowej Seondeok), które takowym w sumie nie musi być - główny bohater nie ma imienia nadanego przez matkę, w związku z tym nazywany jest Moo Myung (jak supertajna organizacja w Smokach, którą ponoć założył Bidam z Królowej Seondeok).
Czasy są mocno legendarne, więc zastanawiam się, skąd są informacje czy też pomysły na dokładniejsze regulacje na temat kastowości społeczeństwa Silla - o Sacred Bone i True Bone coś tam wiedziałam, ale tutaj jest jeszcze wyrażony wprost (i karany śmiercią) zakaz przekraczania przez plebejuszy granic stolicy
Admete - Śro 28 Gru, 2016 15:33
Fajnie, że ci się podoba, ja odpadłam po 15 minutach pierwszego odcinka
Trzykrotka - Śro 28 Gru, 2016 15:43
Mnie też się podobało Już punkowe fryzury panów z pierwszych scen nastroiły mnie chichotliwie. Pozamykam rożne inne niedokończone rzeczy i biorę się do Hwarang
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 16:08
Admete, bo to nie jest drama dla ciebie - SKKS Scandal też byś nie dała rady obejrzeć, a to podobne w gatunku. Dla odmóżdżenia całkiem dobre, BeeMeR pewnie obejrzy to jako GP A od trzeciego odcinka (kiedy już wyraźniej zarysowują konflikty i łatwiej można załapać, kto jest kim) całkiem fajnie się to ogląda.
Ciągle mam potrzebę poprawienia sobie nastroju czymś lekkim, więc Hwarang dobrze mi wchodzi.
A co mi tam, pokażę parę ujęć z czwartego odcinka
Moo Myeong uczy się zasad futbolu - całkiem nieźle mu idzie, tylko idea dwóch bramek nie od razu do niego dotarła
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 17:13
| Aragonte napisał/a: | | To już niewiele odcinków Klejnotu ci zostało? | Niewiele - 6
Nie wykluczam Hwarangów, zbieram, ale nie wezmę się szybko za nie - nie mam weny po fotkach/zwiastunach, nie mam zapotrzebowania na pleple bo mam go dość w obecnie rozpoczętych dramach, no i podejrzewam kac segukowy po Klejnocie, po którym niełatwo będzie mi znaleźć dobry/interesujący seguk. No ale przyjdzie czas na wszystko
Na razie dla odmiany podziwiam zgrabny brzuch młodziutkiego Siwona w Posejdonie
i przewijam nieistotne sceny (bez niego )
Zgrabne ramiona Anioła Śmierci też podziwiam
Ambitnie oglądam, nie powiem ale każdy ma takie gp jakie lubi
Admete - Śro 28 Gru, 2016 17:50
No ja mam właśnie kryzys po Klejnocie. Wszystko mi się wydaje miałkie.
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 18:32
Bo pewnie po części jest, ale nie każdy ma stale ochotę na dramy kręcone serio. Ja się czuję psychicznie zmęczona, a że odpoczywam przy głupotkach możliwie dalekich od realności, to chętnie po nie sięgam.
No nic, nie będę pisać za dużo o swoim pleple i GP, czyli Hwarangach (1-2 posty na tydzień), więc chyba jakoś to zniesiecie
Na razie całkiem mnie ubawiło odkrycie, że przyszły król z Hwarangów to staruszek pojawiający się na początku Królowej Seondeok (Lady Mishil była jego konkubiną), król Jinheung (bardzo zasłużony zresztą, jak sprawdziłam w Wiki).
Czyli wydarzenia przedstawione w Hwarangach dzieją się ok. 40 lat wcześniej przed tymi, które ukazano w Królowej Seondeok. Liczę, że ok. 40 lat, bo król Jinheung panował solidne 37 lat
Trzykrotka - Śro 28 Gru, 2016 23:13
Nabyłam polski sos do Goblina Może teraz będzie łatwiej, bo napisy z Viki zawsze wybitnie przeszkadzają mi w oglądaniu.
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 23:45
| Aragonte napisał/a: | | nie każdy ma stale ochotę na dramy kręcone serio. | Pewnie, że nie - ja mam ogromne zapotrzebowanie pleple, ale też nie zawsze - dobra drama jest naprawdę mile widziana od czasu do czasu
|
|
|