To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku

Admete - Wto 27 Gru, 2016 10:57

Z opisu mnie by bardziej pasował ten rysownik. Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje ;)
BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 11:02

Admete napisał/a:
Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje ;)
No ale życie nie jest sprawiedliwe, i nie każdy otrzymuje kto chciałby albo powinien bo jest tego godzien.

Gdybam że dwoje introwertyków jak zamknięta w sobie pani i podobnież pan zamęczyli by się na dalszą metę w swoim odizolowaniu od świata, a z ADHD się pouzupełniają ;)
Acz w życiu ADHD byłoby męczące - jest męczące :roll:

Admete - Wto 27 Gru, 2016 11:54

No nie wiem, w normalnym życiu to raczej podobieństwa niż przeciwieństwa, ale może to tylko ja tak mam. No życie nie jest sprawiedliwe, dlatego drama powinna być i jak ktoś kochał wiernie, to powinien dostać dziewczynę ;) No to widzę, że nawet jakbym chciała, to nie dla mnie drama ;) H.I.T spróbuję.
BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 12:35

Admete napisał/a:
w normalnym życiu to raczej podobieństwa niż przeciwieństwa
Nie do końca - ale to bardzo subiektywne.
Ja bym rzekła że pól na pół, tj. musi być w partnerze coś innego co fascynuje, bo inaczej nuda ale musi być coś "takiego samego" - wartości, sposób rozumowania, spędzania czasu, humor itd.
W dramach to zupełnie inna bajka, niejednokrotnie wielce życzeniowa ;)

Admete - Wto 27 Gru, 2016 12:52

Salomon's Perjury zaczęłam i dobrze zrobiona drama. Podoba mi się. Krótka ma być, więc szybko do konkluzji dojdziemy.
Agn - Wto 27 Gru, 2016 19:00

BeeMeR napisał/a:
Wszystko jest ok dopóki ktoś wykonuje swoją pracę i się nie wychyla

Yyyy... nie? Już nie raz w dramach pokazywano, że bycie choćby służącym przeciwnika może się skończyć dla ciebie źle - bo służysz przeciwnikowi. Ginie on, ginie jego rodzina i służba.
No chyba że w tej dramie nic ci faktycznie nie grozi.

Aragonte - Wto 27 Gru, 2016 19:10

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
Uznaję za niesprawiedliwe jak ktoś kocha, a nie otrzymuje ;)
No ale życie nie jest sprawiedliwe, i nie każdy otrzymuje kto chciałby albo powinien bo jest tego godzien.

Ano właśnie... niestety poza dramami to można sobie głównie pomarzyć, żeby wszystko wyglądało tak, jak chcemy.

Z jednodniowym opóźnieniem (bo wczoraj net pożyczony od brata chodził średnio, a dzisiaj już jestem z powrotem w Wawie)...

...Wszystkiego najlepszego dla Jo Jung Seoka! :mrgreen:


Taki ładny torcik ktoś mu na Soompi zamówił :D
https://www.instagram.com...ken-by=karen527

Nic nie pisałam ostatnio, bo mało dramowych rzeczy oglądałam - skończyłam tylko Queen In Hyun's Man - bardzo mi się podobało :oklaski:

Admete - Wto 27 Gru, 2016 19:18

Aragonte napisał/a:
Ano właśnie... niestety poza dramami to można sobie głównie pomarzyć,


Kiedy ja właśnie o dramach, a nie o życiu ;)

BeeMeR - Wto 27 Gru, 2016 19:19

Agn napisał/a:
Yyyy... nie? Już nie raz w dramach pokazywano, że bycie choćby służącym przeciwnika może się skończyć dla ciebie źle - bo służysz przeciwnikowi. Ginie on, ginie jego rodzina i służba.
W takim przypadku oczywiście - tu też można dostać baty za stronnictwo nie to, które właśnie intryguje, niemniej w pałacu (tym z Klejnotu przynajmniej) znowuż nie ginęli służący masami jak leci, tylko jednostki wyskakujące nad innych i wybitnie przeszkadzające komuś w karierze (albo szkodzące królowi) - to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi. :kwiatek:

Z bananem nadrabiam właśnie 7 kissów.
Ji Chang Wok był ok, Kai taki se, tj. nie znam gościa, ale Taeckon mnie rozbawił ogromnie :lol: jako mega dramalandowy czebol :mrgreen: Biorę! ;)

Admete - Wto 27 Gru, 2016 19:19

BeeMeR napisał/a:
to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi. :kwiatek:


I może sobie planować ciche i długie życie ;)

Agn - Wto 27 Gru, 2016 19:57

BeeMeR napisał/a:
to miałam na myśli pisząc, że jak ktoś się nie wychyla to raczej nic mu nie grozi.

A, czyli dot. tylko tej dramy. No to spoko. :)

Trzykrotka - Wto 27 Gru, 2016 22:05

Flower Boy Next Door będzie dla BeeMer jak znalazł na jakieś odpoczynkowe oglądanie. Co prawda pod koniec, kiedy trzeba pozamykać ciemne karty z przeszłości, nie unikniemy dramatoz, ale od czego mamy przewijaczek?
Panna 402 dostała oczywiście Enrique z ADHD, t wynika z samej statystyki, że YSY był już przed wojskiem większą gwiazdą niż pan joseoński Mulder, który w 2016, prze-przeciętnej dramie był nawet nie Drugim, a Trzecim. Zaprawdę, szkoda niektórych talentów.
ADHD na co dzień byłoby nie do zniesienia, na szczęście Enrique trochę się tonuje. Wiadomo, miłość sprawiedliwa nie jest. Rysownik zasługiwał na pannę może i bardziej, ale przy nim ona w życiu nie wyszłaby ze swojej jaskini. Szanowałby jej decyzję i nic z tym nie zrobił. A popieprzony Enruque wywlókł ją z mieszkania za uszy i postawił przed demonami przeszłości, każąc się z nimi zmierzyć - fajne i krzepiące, choć sam proces był bolesny.
Tam jest też bardzo miły i ciepły watek takiej małej wspólnoty, jaką tworzą powoli sąsiedzi z "za bliskiego" bloku. Komplet 3 flower boys, plus jeden importowany, z Japonii, który uczy resztę gotować, koleżanka panny 402 z czasów szkolnych, elegancka ajumma - sąsiadka, ochroniarz - bardzo to było fajne.
Z mojego ogródka - mój ulubiony krawiec, tym razem pod postacią playboya i asystenta rysownika, już 3 lata przed JI świetnie się spisywał :serduszkate: Mam nadzieję na więcej ciekawych ról w przyszłości.

Aragonte napisał/a:

Wszystkiego najlepszego dla Jo Jung Seoka! :mrgreen:

:love_shower: :kwiatki_wyciaga: :cheers: :tort: :serduszkate: :kwiatek:
Wszystkiego najlepszego!

Po krótkiej, acz bardzo udanej randce z Koszmitem w 7 odcinku Producers, wracam do naszego zazdrośnika :banan:

Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 00:13

Tych Flowerów może nawet kiedyś obejrzę. I mam ochote na Producers z wiadomymi napisami :kwiatek:

A na razie wróciłam do Hwarangów nr 3 - ja wiem, że to nic ambitnego, tylko wręcz przeciwnie :-P ale oglądało mi się ten odcinek bardzo przyjemnie :D A walka na początku odcinka była całkiem ciekawie zaaranżowana, mam nadzieję na więcej. Widać już linie konfliktów, jakiś tam zarys fabuły, w sumie jestem zaciekawiona, co dalej :)

BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 09:02

Klejnot 46-47

Król uzdrowiony, Min wypuszczony - mamy piękny hug :serduszkate: Co więcej, zainicjowany przez panią (pierwszy raz)


Siatka intryg się zagęszcza, nawet nie ma jak opowiadać, tak to splątane. I przykre, bo jeden pod drugim dołki kopie, kłamie śledczym, fałszuje dokumenty, dowody.
Wiedziałam, że pomocnica pań Choi nie ma szans na długie życie :( ale i tak szkoda tak durnie zginąć.

Rozbawiło mnie skakanie przez płot - ewidentne z trampoliny, nogami w górze :rotfl:


7 kisses

Brzydactwo jest cudne nawet w okropecznym garniturze w ciapki :serce:
Na miejscu panny sama miałabym ciężki wybór ;)


Syrenka 11-12
Czy to nie jest dom drugich z Coffee Prince?

Admete - Śro 28 Gru, 2016 09:54

To jesteś przed bardzo ważnych odcinkiem 48 przy którym wzruszyłam się nawet nad losem pani Choi.
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 13:44

Zamierzam 48. (i końcówkę 47. kiedy to zaczyna się posiedzenie komisji śledczej "oko w oko" czyli "twarzą w twarz" wszystkich zaangażowanych we wiadomą aferę kaczkową) obejrzeć na spokojnie wieczorem.

edit:
obejrzałam jednak 47. do końca :thud:
Chylę czoła przed scenarzystką za doskonałe wprowadzenie wszystkich - nie tylko panią Choi ale i mnie jako widza - w błąd :oklaski: z rzekomym samobójstwem, przez co Choi sama wpadła we własne sidła - bo też Jang Geum idealnie podpuściła ją w kwestii sfałszowanego testamentu :oklaski:
Zachwyconam fabularnie :szacuneczek:

Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 14:52

To już niewiele odcinków Klejnotu ci zostało?

A ja podrzucę sobie coś, żeby to sobie ewentualnie później uważnie doczytać - nawet taka lekka głupotka jak Hwarang (mocno kojarząca się z SKKS Scandal) potrafi skłonić ludzi do wyszukiwania ciekawostek :)

Spoiler:
k-netizens have a theory that MooMyung might be crown prince of DaeGaya Kingdom that has fallen by Silla Kingdom.

the timeline and the old man who raised MooMyung, Woo Reuk, can be pointed toward DaeGaya.

if that theory is correct, then MooMyung is still noble rank, perhaps True Bone, since his mother would be princess of Silla Kingdom while his father would be king of DaeGaya Kingdom.

When Silla princess got married, the king changed her and her maids' clothes into DaeGaya's style, so Silla used this as an excuse to invade the kingdom which resulted in fall of DaeGaya Kingdom.

then it makes sense that the princess/mother would throw away her son and not even name him.

Bardzo mnie ubawił mecz piłkarski w czwartym odcinku :lol: Zaraz go sobie z przyjemnością powtórzę :D Trochę jak nasz futbol, trochę jak quidditch - żadne reguły dotyczące fauli nie obowiązują :-P
Biedny bohater musiał uczyć się gry na bieżąco - trochę mu na początku nie wyszło, bo strzelił gola do bramki własnej drużyny i był bardzo zdziwiony, że się jego towarzysze podłamali :lol:
Fajne są postacie drugoplanowe, jak medyk - znany wam pan Brewka (aktualnie oficjalny ojciec głównego bohatera).
BTW wyłapałam też nawiązanie do Smoków (i Królowej Seondeok), które takowym w sumie nie musi być - główny bohater nie ma imienia nadanego przez matkę, w związku z tym nazywany jest Moo Myung (jak supertajna organizacja w Smokach, którą ponoć założył Bidam z Królowej Seondeok).
Czasy są mocno legendarne, więc zastanawiam się, skąd są informacje czy też pomysły na dokładniejsze regulacje na temat kastowości społeczeństwa Silla - o Sacred Bone i True Bone coś tam wiedziałam, ale tutaj jest jeszcze wyrażony wprost (i karany śmiercią) zakaz przekraczania przez plebejuszy granic stolicy :mysle:

Admete - Śro 28 Gru, 2016 15:33

Fajnie, że ci się podoba, ja odpadłam po 15 minutach pierwszego odcinka ;)
Trzykrotka - Śro 28 Gru, 2016 15:43

Mnie też się podobało :lol: Już punkowe fryzury panów z pierwszych scen nastroiły mnie chichotliwie. Pozamykam rożne inne niedokończone rzeczy i biorę się do Hwarang :banan:
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 16:08

Admete, bo to nie jest drama dla ciebie - SKKS Scandal też byś nie dała rady obejrzeć, a to podobne w gatunku. Dla odmóżdżenia całkiem dobre, BeeMeR pewnie obejrzy to jako GP :wink: A od trzeciego odcinka (kiedy już wyraźniej zarysowują konflikty i łatwiej można załapać, kto jest kim) całkiem fajnie się to ogląda.
Ciągle mam potrzebę poprawienia sobie nastroju czymś lekkim, więc Hwarang dobrze mi wchodzi.

A co mi tam, pokażę parę ujęć z czwartego odcinka :mrgreen:
Moo Myeong uczy się zasad futbolu - całkiem nieźle mu idzie, tylko idea dwóch bramek nie od razu do niego dotarła :mrgreen: :lol:




BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 17:13

Aragonte napisał/a:
To już niewiele odcinków Klejnotu ci zostało?
Niewiele - 6 ;)

Nie wykluczam Hwarangów, zbieram, ale nie wezmę się szybko za nie - nie mam weny po fotkach/zwiastunach, nie mam zapotrzebowania na pleple bo mam go dość w obecnie rozpoczętych dramach, no i podejrzewam kac segukowy po Klejnocie, po którym niełatwo będzie mi znaleźć dobry/interesujący seguk. No ale przyjdzie czas na wszystko :mrgreen:
Na razie dla odmiany podziwiam zgrabny brzuch młodziutkiego Siwona w Posejdonie ;)
i przewijam nieistotne sceny (bez niego :P )
Zgrabne ramiona Anioła Śmierci też podziwiam ;)
Ambitnie oglądam, nie powiem ;) ale każdy ma takie gp jakie lubi :mrgreen:

Admete - Śro 28 Gru, 2016 17:50

No ja mam właśnie kryzys po Klejnocie. Wszystko mi się wydaje miałkie.
Aragonte - Śro 28 Gru, 2016 18:32

Bo pewnie po części jest, ale nie każdy ma stale ochotę na dramy kręcone serio. Ja się czuję psychicznie zmęczona, a że odpoczywam przy głupotkach możliwie dalekich od realności, to chętnie po nie sięgam.
No nic, nie będę pisać za dużo o swoim pleple i GP, czyli Hwarangach (1-2 posty na tydzień), więc chyba jakoś to zniesiecie :wink:
Na razie całkiem mnie ubawiło odkrycie, że przyszły król z Hwarangów to staruszek pojawiający się na początku Królowej Seondeok (Lady Mishil była jego konkubiną), król Jinheung (bardzo zasłużony zresztą, jak sprawdziłam w Wiki).
Czyli wydarzenia przedstawione w Hwarangach dzieją się ok. 40 lat wcześniej przed tymi, które ukazano w Królowej Seondeok. Liczę, że ok. 40 lat, bo król Jinheung panował solidne 37 lat :)

Trzykrotka - Śro 28 Gru, 2016 23:13

Nabyłam polski sos do Goblina :cheerleader2: Może teraz będzie łatwiej, bo napisy z Viki zawsze wybitnie przeszkadzają mi w oglądaniu.
BeeMeR - Śro 28 Gru, 2016 23:45

Aragonte napisał/a:
nie każdy ma stale ochotę na dramy kręcone serio.
Pewnie, że nie - ja mam ogromne zapotrzebowanie pleple, ale też nie zawsze - dobra drama jest naprawdę mile widziana od czasu do czasu :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group