Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 00:47
| Agn napisał/a: | | No, bez przesady - nie całej. |
Oddupnie całej
Tylko kobiecej, zgrabnej zresztą, że pozazdrościć
No i kolejny zbok-obmacywacz , aż sie prosi przejechać po łapie pazurami.
Przejechany
Ocho, szlafroczek goni Bladą Twarz, a takie zbożne dzieło . Już wiem z kim mi się facet chwilami kojarzy - z Richardem Gere. Ale facio wyskakuje jak diabeł z pudełka.
No i koniec Bladej Twarzy...
Ale słusznie dokończyła dzieła, popieram.
Widzę, że tam jak i u nas - zboki i bandyci łażą samopas zamiast siedzieć.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 00:49
Ja jeszcze mam 20 minut seansu. Nagła przed sądem szlafroczkowym.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 00:53
I znowu wodne glizdy chronią Nagłą i Kantokratesa przed Szlafrokiem z Sianem na Głowie.
Jeno cosik Kantokrates zanika. Pokarało go za niewykonanie zadania?
Agn - Pią 22 Sie, 2014 00:55
Ha! Niewierny wyzywa się w samochodzie z Panienką (najwyraźniej się nie chajtnęli). Za nimi trąbi hyundai-ciężarówka.
Czemu mam wrażenie, że Niewierny zginie i dołączy do Nagłej w jakiś sposób? Żeby go mogła ad mortem usrartem (err...?) dręczyć?
No i właśnie - wypadek. Ta jego Panienka to jakaś walnięta baba, tak swoją szosą. Rozumiem wściekłość, ale rzucanie się i szarpanie do faceta, który PROWADZI SAMOCHÓD to jeden z najgłupszych pomysłów, na jakie mogła wpaść.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 00:58
No i Niewierny nie żyje. I najwyraźniej spędzi wieczność z nienawidzącą go Panienką - zasłużył.
Aaaa... a Nagła i Kantokrates mają wejść w ich ciała i żyć długo i szczęśliwie? Fajnie!
Agn - Pią 22 Sie, 2014 01:00
Kwa! Szefuniu dotknął głowy CSW, nie tylko mu rany wyleczył, ale i koszulę wyprał.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 01:03
I skończyłam - jak pisałam wcześniej: idea nie była taka zła. Wykonanie jest dość słabe (efekty specjalne... khem) i w przypadku np. sądu szlafroczkowego szpeców zawiodła wyobraźnia, można było wymyślić coś lepszego niż czerwony fruwający kawałek skały nad czerwonym czymś. Ale niech tam. W sumie... może to nie jest megadobry film, ale myślałam, że będzie straszliwy. A jakoś nie mam poczucia zmarnowanego czasu.
Pchły na noc!
Aragonte - Pią 22 Sie, 2014 01:13
| Agn napisał/a: | | I znowu wodne glizdy chronią Nagłą i Kantokratesa przed Szlafrokiem z Sianem na Głowie. |
Chyba jednak odpuszczę sobie ten film, chociaż go tak bardzo zachwalacie
Oglądam czwarty odcinek Arang, już mnie wessała akcja
Admete, rozumiem, że rodzinka ex-narzeczonego albo i on sam ma powody, by się czuć winna, hę?
Arang na razie jest w piekielnych tarapatach (ale wierzę, że się z nich wydostanie, w końcu jeszcze sporo odcinków do końca zostało). A sędzia i wierny sługa broni jej zwłok (stanowczo bóstwa musiały interweniować, bo po trzech latach to nieboszczyk nie ma prawa tak wyglądać) jak niepodległości.
Ciekawie wyglądają moim zdaniem te anioły śmierci.
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 01:16
No i mama po operacji, tym razem udanej. I nawet skojarzyła, że córka jest obok.
Mam jeszcze 17 minut, obejrzałabym wcześniej gdyby nie konieczność cofania kiedy odkrywam, że mi się oczy zamknęły , normalnie załamka z tym zasypianiem.
Śliczne te nadmorskie okoliczności przyrody
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 01:41
Tiaaa, łatwo się mówi, że się chce szczęścia narzeczonej, dopóki się tego naocznie nie widzi.
Włochata stopa! Aż się rozbudziłam. Od razu mi sie skojarzyło polowanie na Trolle . Będzie gwałcenie?
Nie ma gwałcenia, bo Szlafroczek przybył z odsieczą i zdekapitował Trolla. Ale pewnie nie bez przyczyny.
Ten Srebrzysty Szlafroczek na skale daje z daleka efekt Małego Księcia na planetce . Aaato Kantokrates jest!
Wodny chyba nie lubi Szlafroczka.
No i pięknie, idealnie na czas się wykopyrtnęli ćwok z wredniaczką, w sam czas żeby podrzucić ciała do przejęcia potrzebującym. I tym razem pociąg zdążył zanim dusze podprowadzono
Ufff, znikam spać bo już od godziny bardzo pragnę.
Może jakimś następnym razem Ghost House, co? Żebym nie musiała tego samotnie obrabiać. Bo nie mam aż tyle nalewki
Acha
| zooshe napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Anaru napisał/a: | Agn, czy masz może KWB w tej wampirskiej dramie? |
Nie. Myśmy to z Zooshe na You Tubie odpaliły i więcej niż jeden odcinek nie dało się zmęczyć. Są pewne granice. |
Biorąc pod uwagę jakie filmy Anaru ogląda, ta drama może jej się spodobać. Osobiście nie polecam. |
A ja mam szczerą ochotę obmacać, choćby kawałkiem. Mam wielką, ogromniastą tolerancję na durne filmy
A jutro sobie przeczytam całe nasze wrażenia od początku
Admete - Pią 22 Sie, 2014 08:59
Aragonte:
| Cytat: | Jestem przy drugim odcinku Arang i braniu miary na ubrania dla ducha
Biedna Arang chyba nie chciała się przyznać, ile ma w biuście, ale szamanka chlapnęła |
Branie miary było śliczną sceną Ja sobie kiedyś ten serial muszę powtórzyć.
| Aragonte napisał/a: | Oglądam czwarty odcinek Arang, już mnie wessała akcja |
Cieszę się, że ci się spodobało. Jesli polubisz aktora, to on tez występuje w Joseon Gunman i w sensacyjnym Two weeks. Jakby co, to wiesz. A aktorka gra w Moja dziewczyna jest Gumiho - tez jakby co
| Aragonte napisał/a: | | Admete, rozumiem, że rodzinka ex-narzeczonego albo i on sam ma powody, by się czuć winna, hę? |
Winni jak cholera...Poczekaj, tam jest sporo zaskoczeń. Akcja troszkę zwalnia pod koniec, ale ogólnie to nie mam większych zastrzeżeń do tego serialu. Zakończenie mi się szalenie podobało.
Co do następcy tronu w Muszkieterach, to przeczytaj spoiler - przeżyje w serialu, potem będzie miał kłopoty.
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 09:06
Doczytałam raz jeszcze wrażenia z filmu - Agn na początku w ogóle nie czytałam, coby sobie nie spoilerować tym razem kto jak brutalną śmiercią umrze a co się komu śniło - i właśnie nadrobiłam
| Cytat: | | No wytrzaskać takiego po pysku raz a zdrowo... | No, a jak widać potem dostał za swoje
| Cytat: | | Ta dziewczyna jest śliczna. | Jest - śliczna i młodziutka - ale lepszą aktorką była później, np. w Faith, tu głównie wygląda
| Cytat: | | Mam skojarzenia jak nie z Łukjanienką, to trochę z Vieweghiem | nie znam
| Cytat: | Anaru napisał/a:
Mniemam, że Adasiowy az tak nie wyglądał.
| Adaś narysował niedawno "pana":bananowy głowo-tułów, ręce, nogi i wielki ogon
| Cytat: | | ...te okropne garnitury lat 90-tych - wory, zero sylwetki... proszę to natychmiast zdjąć, Cha Seung Won! | & | Cytat: | O kurde, jaka scena w łóżku!!! Nie, ja sobie zachowam ten film, w życiu go nie oddam nikomu!!! | Jak widać posłuchał i zrzucił wszystko
| Cytat: | Czy ta aktorka nie grała mamy Se Ri w TGL? | oj, nie pamiętam
| Anaru napisał/a: | Już wiem z kim mi się facet chwilami kojarzy - z Richardem Gere. | mocno zasuszonym
| Agn napisał/a: | | I znowu wodne glizdy chronią Nagłą i Kantokratesa przed Szlafrokiem z Sianem na Głowie. | i to jest piękne podsumowanie filmu
| Agn napisał/a: | No i Niewierny nie żyje. I najwyraźniej spędzi wieczność z nienawidzącą go Panienką - zasłużył. | oboje zasłużyli
| Cytat: | Kwa! Szefuniu dotknął głowy CSW, nie tylko mu rany wyleczył, ale i koszulę wyprał. | No ba! Szefuniu na pewno nie takie rzeczy umie - pranie koszuli to pestka
| Anaru napisał/a: | obejrzałabym wcześniej gdyby nie konieczność cofania kiedy odkrywam, że mi się oczy zamknęły , normalnie załamka z tym zasypianiem. | trzeba było iść spać a dokończyć dziś
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 09:41
Podsumowując:
Ghost in love (1999)
jest filmem bardzo zdecydowanie dla koneserów, absolutnie nie dla osób, które odstręcza brutalność gwałtów i mordów, fatalnych efekty specjalne (mnie to ostatnie akurat nieodmiennie bawi ) i okropne kostiumy.
Treść jest ciekawa, nawet nie ma znaczących dłużyzn, acz ja się lekko zgubiłam pod koniec, nad tym morzem lawy - to było wtedy czy wcześniej, w sensie sąd nastąpił tuż po śmierci czy po ściganiu niewiernego i zatruwaniu mu życia gdy ktoś ją capnął? Kiedy Kantorates dostał misję? Dlaczego on został szlafroczkiem? I oni zostali duchami prawda, parą duchów?
Coś tu się pogubiłam, pewnie ze zmęczenia, ale powtarzać nie będę, całości mi moja niewiedza nie zaburza, jakiś sens w tym wszystkim jest. Źli zostali ukarani, dobrzy - no, nie powiem, że przeżyli ale w pewien sposób wygrali: blada Twarz dostała swoją zemstę, Nagła po części również, bo gościu nie będzie opływał w dostatki przez długie lata i trochę mu krwi napsuła
Ale serio nie widzę, by metody czarnych i srebrnych płaszczyków były jakieś diametralnie różne
Ścigają kogoś, pomagają umrzeć lub konfiskują duszę, gwałtów dopuszczają się inne potwory i ludzie.
Aktorsko, hm, zdecydowana większość przede wszystkim wyglądała - źle lub dobrze
CSW - śmiszny jest przede wszystkim - aktorsko nie jest zły, ale też to nie jest rola popisowa Z tym, że subtelny ani popisowy to cały ten film nie jest
I rzut oka na efekty specjalne: - jak w starych grach komputerowych, w które za młodu człowiek grywał - ja osobiście byłam zachwycona
Admete - Pią 22 Sie, 2014 09:44
Wiecie co może jednak wydzielimy te strumienie świadomości z głównego wątku? Trochę utrudniają znalezienie innych postów. Taki osobny wątek - Korea - wspólne oglądanie? To by było dla filmów.
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 09:51
Ja osobiście nie mam nic przeciwko osobnemu wątkowi - sama go sugerowałam zresztą, bo o ile pleplania na wszelkie tematy około-dramowe też jest dużo i znalezienie czegoś czego się szuka nie jest łatwe w i tak wielkim morzu postów, to przy oglądaniu wspólnym zawsze dobre kilka dodatkowych stron powstaje. No a tu wyraźnie widać wplecioną rozmowę A-A na inny temat - ja więc jestem za
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 10:52
| Admete napisał/a: | | Wiecie co może jednak wydzielimy te strumienie świadomości z głównego wątku? Trochę utrudniają znalezienie innych postów. Taki osobny wątek - Korea - wspólne oglądanie? To by było dla filmów. |
Jestem bardzo za, bo wątek rośnie skokowo w jeden wieczór o przynajmniej kilka stron
| BeeMeR napisał/a: | | Jest - śliczna i młodziutka - ale lepszą aktorką była później, np. w Faith, tu głównie wygląda |
To ona grała w Faith???? Nie poznałam....
Dalej nie poznaję
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | Czy ta aktorka nie grała mamy Se Ri w TGL? | oj, nie pamiętam |
A chyba faktycznie
| BeeMeR napisał/a: | | Anaru napisał/a: | Już wiem z kim mi się facet chwilami kojarzy - z Richardem Gere. | mocno zasuszonym |
Zasuszonym solidnie, ale kojarzył mi się. Gere chyba w czymś też miał taki włos rozwiany
Agn - Pią 22 Sie, 2014 10:54
| Cytat: | Chyba jednak odpuszczę sobie ten film, chociaż go tak bardzo zachwalacie |
Zupełnie nie wiem czemu.
| Anaru napisał/a: | Tiaaa, łatwo się mówi, że się chce szczęścia narzeczonej, dopóki się tego naocznie nie widzi. |
Z drugiej strony pewnie nie chciał, by przez resztę życia go tylko opłakiwała.
| Anaru napisał/a: | | No i pięknie, idealnie na czas się wykopyrtnęli ćwok z wredniaczką |
Ciekawe, że wtedy w samochodzie ci w czerni nie siedzieli i nie czekali, aż się ta dwójka zabije.
| Anaru napisał/a: | Może jakimś następnym razem Ghost House, co? Żebym nie musiała tego samotnie obrabiać. Bo nie mam aż tyle nalewki |
Właśnie chciałam spytać, czy ktoś by mnie przy tym arcydziele nie wsparł, bo samej mi się nie bardzo chce.
| Cytat: | No, a jak widać potem dostał za swoje |
Należało mu się. Podwójnie.
| BeeMeR napisał/a: | Jest - śliczna i młodziutka - ale lepszą aktorką była później, np. w Faith, tu głównie wygląda |
Prawda.
| BeeMeR napisał/a: | Adaś narysował niedawno "pana":bananowy głowo-tułów, ręce, nogi i wielki ogon |
| BeeMeR napisał/a: | nie znam |
Siergiej Łukjanienko - rosyjski pisarz (fantastyka), Michał Viewegh - czeski pisarz (literatura piękna).
Musiałabyś przeczytać serię o patrolach, żeby wiedzieć o co chodzi. A u Czecha - ma taką małą książeczkę "Aniołowie dnia powszedniego", gdzie bohaterami byli aniołowie, którzy towarzyszyli ludziom przez 12 godzin do momentu śmierci i wyświadczali im drobne uprzejmości. Bardzo, bardzo ładna książka (i strasznie krótka, do przeczytania w jakąś godzinkę).
Przy okazji - Anaru, Łukjanienko będzie wznawiany. Patrole!!! Zerknij na nasze zasoby, bo chyba nam któregoś tomu brakowało, to dokupię i będziemy miały komplet.
| Cytat: | Jak widać posłuchał i zrzucił wszystko |
Grzeczny chłopczyk!
| Cytat: | CSW - śmiszny jest przede wszystkim - aktorsko nie jest zły, ale też to nie jest rola popisowa Z tym, że subtelny ani popisowy to cały ten film nie jest |
Miał okropne krawaty i jeszcze gorsze garnitury! Na szczęście kiedy trzeba, to je zdejmował.
Trochę nie lubię takiego rozwalania wątków, bo bywają posty powiązane i potem nie ma ciągłości w rozmowie (jak ktoś chce sobie przeczytać i powspominać), ale rozumiem argument. Nie buntuję się.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 10:55
| Anaru napisał/a: | To ona grała w Faith???? Nie poznałam....
Dalej nie poznaję |
No weź...
| Cytat: | Zasuszonym solidnie, ale kojarzył mi się. Gere chyba w czymś też miał taki włos rozwiany |
Ja zaś nie wiem, czemu wam się toto z Richardem Gere kojarzy. Fotka poglądowa będzie?
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 11:51
No wstyd mi
Ale kolejny raz się przekonuję: ubierz inaczej, uczesz inaczej, zrób inny makijaż, a na 100% nie rozpoznam.
| Agn napisał/a: | | Trochę nie lubię takiego rozwalania wątków, bo bywają posty powiązane i potem nie ma ciągłości w rozmowie (jak ktoś chce sobie przeczytać i powspominać), ale rozumiem argument. |
Akurat w takich wypadkach jest raczej ciągłość rozmowy z małymi elementami nieciągłości w postaci postów na kompletnie inny temat. Będzie łatwiej choćby dla tych, którzy w danym momencie nie oglądają.
| Agn napisał/a: | | Ja zaś nie wiem, czemu wam się toto z Richardem Gere kojarzy. Fotka poglądowa będzie? |
Postaram się za takową grzebnąć
| Agn napisał/a: | | Właśnie chciałam spytać, czy ktoś by mnie przy tym arcydziele nie wsparł, bo samej mi się nie bardzo chce. |
Ja! Ja! Wybierz mnie! Wybierz mnie!
A serio: no przecież się umawiałyśmy na wspólne masakrowanie mózgów tym dzieuem jeszcze zanim ci rodzinne tereny przypadły do obsługi. No to wygładzimy zwoje symultanicznie.
Agn - Pią 22 Sie, 2014 11:59
| Cytat: | Ale kolejny raz się przekonuję: ubierz inaczej, uczesz inaczej, zrób inny makijaż, a na 100% nie rozpoznam. |
Kiedy ona jest tam tylko trochę młodsza i ma inny kolor włosów - rysy twarzy te same. Buzi nie zmieniała od tego czasu (jak widzę).
Dla porównania:
Fakt, że teraz nosi innego rodzaju makijaż, bo wtedy była moda na tak pomalowane usta. Okropnie to wyglądało.
| Anaru napisał/a: | Ja! Ja! Wybierz mnie! Wybierz mnie! |
Spoko. To już w nowym temacie zaszalejemy.
Tego filmu to się na serio boję.
| Anaru napisał/a: | A serio: no przecież się umawiałyśmy na wspólne masakrowanie mózgów tym dzieuem jeszcze zanim ci rodzinne tereny przypadły do obsługi. No to wygładzimy zwoje symultanicznie. |
I wypolerujemy korę mózgową na wysoki połysk.
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 12:08
| Anaru napisał/a: | Agn napisał/a:
Właśnie chciałam spytać, czy ktoś by mnie przy tym arcydziele nie wsparł, bo samej mi się nie bardzo chce.
Ja! Ja! Wybierz mnie! Wybierz mnie! | i mnie
To już w nowym temacie będzie - bo chyba obecnych postów nie będziemy przenosić
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 12:42
| Agn napisał/a: | Miał okropne krawaty i jeszcze gorsze garnitury! | Koszule też nie były najlepsze
Fated 16
ładna scena poranna po arboretum
Pierwszy raz widać, że KMY też coś jeszcze czuje do Guna, bo gdy on nie śpi, to bardzo skutecznie broni mu dostępu do swego serca i życia - oraz swoich emocji. I tu jest problem dla mnie - bo mi się ta aktorka ogromnie podobała w pierwszej części filmu, gdy była bez przerwy uśmiechnięta i pełna pozytywnej energii - teraz jest wiecznie poważna, trochę naburmuszona trochę wkurzona - odpręża się tylko przy Danielu. Gun za to obecnie podoba mi się o wiele bardziej, nie tylko ze względu na fryzurę ale to też nie bez znaczenia.
Długa przerwa na reklamę - New Balance - szkoda, że w okropnych kolorach - przyszłe lata im to wypomną, jak wróci moda na jednokolorowe buty
Młodszy brat zachował się jak facet broniąc swojej dziewczyny przed mamą - krótko, bez kluczenia, acz nie wiadomo czy skutecznie - cieszę się jednak, że ten wątek nie zajmuje dużo czasu antenowego
Daniel z siostrą Serą (już jestem pewna) poznają się bliżej, powoli pewnie zaprzyjaźnią - i jak lata temu jedzą lody na pociechę.
Ładna scena zapalania świateł dla wybranki serca - jak Gun latarnie, a Kim Tan lampki ogrodowe
I jeszcze ładniejsze pożegnanie przy windzie - właściwie w całym tym odcinku widać tęsknotę, że chciałoby się czegoś więcej z tą drugą osobą - no i ja nie mogę zrozumieć czemu Gun nie nazwie sprawy po imieniu i nie powie jej szczerze co do niej czuje, skoro przed samym sobą i sekretarzem się już nie kryje. No i robi co może, by jej nieba przychylić. No ale chyba się doczekam tego w przyszłym odcinku
No a mnie to się nie dogodzi - przyjechał Miś Polarny i po 6 latach z marszu wypalił: spróbujmy jeszcze raz, to marudzę że się powinien wytłumaczyć kapkę, Gun zwleka to marudzę, że się nie spieszy - wdać mój typ tak ma, że się mu nie dogodzi
Cieszę się zaś, że Gun nie pozwolił się odciąć od matki (teściowej) - i podoba mi się to, że obojgu te spotkania są potrzebne, tylko KMY tego nie widzi.
Nie trafia do mnie natomiast wątek sekretarza, który lubi by go klepać w tyłek
Generalnie odcinek przyjemny - ale liczę na coś więcej przyszłym tygodniu niż obecnym.
BeeMeR - Pią 22 Sie, 2014 13:45
No, skończyłam też przygodę z Gap Dongiem - jak wspominałam gdzieś w połowie poczułam się znużona - aktorsko to mnie tu tylko copycat Gap Donga zachwycał - Oska i obie panie, którzy zajmowali bardzo dużo miejsca ekranowego nieszczególnie
Jeszcze póki były spięcia na linii Mad Dog - Scary Tiger to wszystko grało, ale jak się panowie dogadali i śledztwo przejął kto inny to całe napięcie siadło. Plus w myśl zasady, że jak coś jest do wszystkiego,to jest do niczego - jak prawie wszyscy są Gap Dongiem to co w nim takiego szczególnego
Muzyka przewodnia była dobra - bardzo pasująca
Anaru - Pią 22 Sie, 2014 14:21
| BeeMeR napisał/a: | | Anaru napisał/a: | Agn napisał/a:
Właśnie chciałam spytać, czy ktoś by mnie przy tym arcydziele nie wsparł, bo samej mi się nie bardzo chce.
Ja! Ja! Wybierz mnie! Wybierz mnie! | i mnie |
Do tego są nawet polskie literki
Agn - Pią 22 Sie, 2014 15:09
| Cytat: | To już w nowym temacie będzie - bo chyba obecnych postów nie będziemy przenosić |
Jestem za. Ale na dzisiaj się nie piszę. Jutro na 12 h do pracy, będę chciała się wyspać.
| BeeMeR napisał/a: | Koszule też nie były najlepsze |
Fakt, ale ta koszula akurat przynajmniej podkreślała, jaki jest zgrabny.
| Anaru napisał/a: | Do tego są nawet polskie literki |
O zgrozo - jak będziemy oglądać kolejną durnowatą scenkę, nie będzie można zwalić winy, że czegoś nie zrozumiałyśmy - nic nie zostanie nam oszczędzone.
Obecnie szukam polskiego sosu do Project X.
|
|
|