Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Admete - Czw 19 Mar, 2015 11:14 Też chcę obejrzeć, ale u mnie jeszcze nie ma ( chyba ). A przepraszam od jutra grają. Namówię bratową i się wybierzemy.Admete - Sob 21 Mar, 2015 14:39 Byłam dziś bratanicami na Kopciuszki i dobrze się bawiłyśmy. Ola potem powiedziała ojcu: "Tato szkoda, że cię z nami nie było. To był taki wzruszający film." A Zosia chciała wiedzieć skąd oni mieli takie ładne domy Dla Hani było za mało akcji ( Hania to jednak woli Gwiezdne Wojny ).BeeMeR - Pon 23 Mar, 2015 08:24 Interstellar
Film ma prawie trzy godziny - o jedną za dużo, a przynajmniej o ostatnie pół. A na przez 2/3 filmu jest ciekawie, nawet jeśli z deka przewidywalnie. Ogromnie nie lubię takiej sytuacji, kiedy film/serial idzie dobrze, a na sam koniec przeskakuje rekina albo wymyśla tak totalną bzdurę, że całą radość oglądania szlag trafia i zostaje zaprzepaszczona. Ja już pod koniec mantrowałam: "szybciej z tym filmem" co najmniej dwa razy powiedziało mi się to na głos
W każdym razie według mnie za dużo rozwiązań finalnych co najmniej o dwa:
Spoiler:
o ile przefajtnięcie bohatera w inny wymiar i zaklinowanie go w czasoprzestrzeni za biblioteczką córki, tak, że to on staje się jej "duchem" jak najbardziej mi odpowiada (acz za długo się babrają z rozkminieniem tego, paleniem kukurydzy, pakowaniem w panice itp., zwłaszcza, ze ostatecznie nic z tych scen nie wynika) o tyle jego magicznego odnalezienia się na orbicie Saturna już nie, spotkania z córką na łożu śmierci tym bardziej, przeznaczenia bezcennej przestrzeni stacji kosmicznej na idiotyczne muzeum (tj. muzeum samo w sobie ok, ale to poletko wokół ), a plan podróży do koleżanki na jej planetę to już w ogóle
Jotka - Pon 23 Mar, 2015 14:24 Byłam z Kasią na Kopciuszku, wybrałam kino Kijów ze względu na dobry dojazd i sentyment. I co usłyszałam? Ciociu w prawdziwym kinie jest miejsce na kubek BeeMeR - Pon 23 Mar, 2015 17:20
Jotka napisał/a:
Ciociu w prawdziwym kinie jest miejsce na kubek
Młoda jest, może nie wiedzieć, że dawniej do kina chadzało się na seans, a nie jeść i pić Jotka - Pon 23 Mar, 2015 19:26 Toż jej to tłumaczę , w skrytości ducha cieszę się że lubi i kino, i teatr, sama też chodzi na zajęcia teatralne.Admete - Pon 23 Mar, 2015 19:34 Ja sobie Kosogłos obejrzałam ostatnio i nadal mi się podoba, tylko mnie wkurza, że podzielili na dwie części.Agn - Pon 23 Mar, 2015 20:33 Wnerwia mnie to wyciąganie kasy od ludzi w nieskończoność. Moda na rozwalanie ostatniej części jakiegokolwiek cyklu w ileś kawałków. Grrr... Hobbit mnie pod tym względem dobił. Przy kręceniu LOTR PJ jakoś każdy tom upchnął w jednym filmie, a Hobbita, książkę o wiele cieńszą, w 3 musiał. Grrr... Zdzierstwo!
Ale nie muszę się przejmować. Ostatnio satysfakcję z seansu i brak poczucia zmarnowanych pieniędzy mam po obejrzeniu nie-superprodukcji.Harry_the_Cat - Pon 23 Mar, 2015 21:35 Ja sobie tez akurat obejrzalam wczoraj I dalej lubie. Nie przeszkadza mi ze w tym wypadku 2 czesci - lubie sobie czasem na film poczekac asiek - Wto 24 Mar, 2015 06:52
BeeMeR napisał/a:
Interstellar
Film ma prawie trzy godziny - o jedną za dużo, a przynajmniej o ostatnie pół. A na przez 2/3 filmu jest ciekawie, nawet jeśli z deka przewidywalnie. Ogromnie nie lubię takiej sytuacji, kiedy film/serial idzie dobrze, a na sam koniec przeskakuje rekina albo wymyśla tak totalną bzdurę, że całą radość oglądania szlag trafia i zostaje zaprzepaszczona. Ja już pod koniec mantrowałam: "szybciej z tym filmem" co najmniej dwa razy powiedziało mi się to na głos
Dzięki za recenzję, właśnie przymierzam się do obejrzenia.
Admete napisał/a:
Ja sobie Kosogłos obejrzałam ostatnio i nadal mi się podoba, tylko mnie wkurza, że podzielili na dwie części.
Też mnie to wkurzyło. A' propos film /dvd/ ma pojawić się na dniach w jakieś gazecie, nie pomnę jakiej...BeeMeR - Wto 24 Mar, 2015 07:18 A Kosogłos już jest w obu częściach? Bo ja to tylko obie na raz chcę obejrzeć a nie po kawałku Admete - Wto 24 Mar, 2015 12:35 Juz sie pojawił - w Focusie. I nawet nabyłam, bo zbieram całość na dvd.asiek - Wto 24 Mar, 2015 14:25 Dzięki, muszę poszukać. Też zbieram całość...Szafran - Nie 05 Kwi, 2015 12:08 Obejrzałam wczoraj z mamą "Miasto 44" Komasy - i ku swemu zdziwieniu mam bardzo pozytywne wrażenia. Da się w Polsce zrobić komercyjny - czyt. atrakcyjny dla szerokiej, nie tylko festiwalowej publiczności - film o powstaniu. Nie trzeba od razu uderzać w wysokie patriotyczne i martyrologiczne tony. Można sięgnąć po popkulturową konwencję, po język atrakcyjny dla tych, którzy niekoniecznie sięgną po poważne analizy historyczne. Które zresztą tu nie są istotne. Nie ma tonu rozliczeniowego. Pytań o sens czy konsekwencje. A wymiar emocjonalny, ludzki. Są młodzi ludzie, którzy normalnie byliby zwykłymi młodymi ludźmi. Znaleźli się jednak pośród okropieństw - które my znamy z dalekich relacji, reportaży ze strefy działań wojennych. I bardzo ciekawie - oraz świadomie - zastosowana odrealniona, przeestetyzowana estetyka, wpisująca się w mit bohaterstwa, brak dystansu, który wciąż tych wydarzeń dotyczy.
I nawet taki prosty, sztampowy efekt. Przeskok w ostatnim ujęciu - miasta w ruinie, a miasta współczesnego. Udało się reżyserowi mnie poruszyć, choć podeszłam do seansu jak wyjątkowo na chłodno i analitycznie;).Eeva - Wto 07 Kwi, 2015 16:00 Obejrzalam In Secret (2013). Umęczyłam sie tym filmem okrutnie.
Tom Felton ma włosy jakby mu krowa jęzorem przylizała (tak, tak, wiem, ze to celowy zabieg coby broń Boże nie wyglądał atrakcyjniej niż Oscar Isaac, który jest koszmarny), Elizabeth Olsen, którą lubię jako aktorkę, przez cały film ma usta ułożone w dziubek i minę Belli ze Zmierzchu. DRAMATOZA.
Jessica Lange jak zawsze prześwietna.
Obejrzeć niby można ale nie radzę.
Opis filmu, za filmwebem:
Cytat:
Teresa wraz z kochankiem zabija swojego męża. Kiedy po ślubie pary zaczyna on ich nawiedzać, miłość między nowożeńcami przeradza się w nienawiść.
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 16:05 Dziękuję, czuję się ostrzeżona. Harry_the_Cat - Wto 07 Kwi, 2015 21:59 Toma Feltona ostatnio w serialu widzialam - http://www.imdb.com/title/tt2402061/Eeva - Śro 08 Kwi, 2015 06:47 No wlasnie tez sie zabieram za ten serial Harry_the_Cat - Czw 09 Kwi, 2015 21:35 Taki kryminal, nie powala, ale mi sie fajnie ogladalo Szafran - Czw 09 Kwi, 2015 22:44 Gdzieś mi ten film wcześniej umknął, ale w końcu na niego trafiłam i obejrzałam z ogromną przyjemnością. Porządne kameralne niezależne kino z USA. Komediodramat.
Ryan Gosling - w zupełnie nieatrakcyjnej odsłonie - gra wycofanego gościa, któremu trudno się układają relacje z ludźmi. Mieszka w garażu domu, który zajmują jego brat z żoną. Martwią się o niego, bo żywot wiedzie samotniczy. Ale pewnego dnia Lars ma dla nich ekscytującą wiadomość: gości dziewczynę, cudzoziemkę, którą poznał w internecie. Szybko jednak miny im rzedną, bo okazuje się, że dziewczyna to dmuchana lalka. Taka ze sklepu dla dorosłych. Lars jednak zdaje się tego nie dostrzegać. Uznają, że zwariował. Zabierają go do znajomej lekarki, która jest również psychologiem. Ta, aby dotrzeć do źródła problemów, które spowodowały takie objawy u Larsa, doradza rodzinie, by weszli w jego psychozę. I traktowali Biancę (to właśnie lalka) - jak on im sugeruje. Znaczy jak prawdziwą dziewczynę. jego dziewczynę. I w ten dziwaczny układ wchodzą wszyscy mieszkańcy miasteczka.
Rzecz o samotności, wyborach życiowych, relacjach, empatii, rozumieniu. Budująca, choć pełna smutnych i gorzkich nut. I świetny, bardzo oryginalny scenariusz.Eeva - Pią 10 Kwi, 2015 08:23 Och "Miłosć Larsa" jest super! Caitriona - Pią 10 Kwi, 2015 19:42 Też bardzo lubię ten film, chyba nawet sobie dvd sprawiłam Szafran - Nie 12 Kwi, 2015 00:30 Obejrzałam "Dom zły" i źle mi. On się walcem po widzu przejeżdża.
Do tego wiem, że do filmu muszę wrócić, by w pełni docenić konstrukcję. Bo jednak drugi plan - który właściwie jest kluczową historią - mi umykał, skupiałam się na tym, co z przodu kadru. Ale szybko tej powtórki nie zrobię.
Muszę chyba szybko zaaplikować sobie jakiś seans podnoszący na duchu. Z głową pełną tak mrocznych emocji nie pójdę przecież spać...Agn - Nie 12 Kwi, 2015 19:39 Obejrzyj sobie Martwego farciarza. Zaręczam, że film jest rozkoszny. ^^Szafran - Nie 12 Kwi, 2015 20:59 O, nie znałam go. Opis wygląda zachęcająco, na pewno obejrzę:D
A wczoraj, nim się zdecydowałam, czym sobie humor poprawić, zrobiłam się taka śpiąca, że padłam bez poprawiania humoru;).