Literatura - Proza i poezja - O kondycji polskiego czytelnictwa
BeeMeR - Pią 01 Cze, 2012 08:55
Taka tam sympatyczna głupotka
http://demotywatory.pl/3429639/Telewizja
Aragonte - Pią 01 Cze, 2012 12:22
| Admete napisał/a: | Źle ze mną - nie przeczytałam nie tylko numeru 9, ale też 7, 6 , 5 oraz 2 |
Ja nie przeczytałam: 2, 5, 7, 9, 10, a jedynkę niestety tylko w częściach
Jestem nie na czasie
praedzio - Pią 01 Cze, 2012 12:35
| Aragonte napisał/a: | | Admete napisał/a: | Źle ze mną - nie przeczytałam nie tylko numeru 9, ale też 7, 6 , 5 oraz 2 |
Ja nie przeczytałam: 2, 5, 7, 9, 10, a jedynkę niestety tylko w częściach
Jestem nie na czasie |
Toczka w toczkę jak ja. O niektórych książkach dowiedziałam się dopiero z tego zestawienia.
Tamara - Nie 03 Cze, 2012 20:50
| Ania Aga napisał/a: | http://ksiazki.wp.pl/gid,1880,tytul,Miliony-czytelnikow-nie-moga-sie-mylic-10-najczesciej-kupowanych-i-czytanych-ksiazek-swiata,galeria.html
Raczej o kondycji światowego czytelnictwa.
Już wiem dlaczego nie jestem bogata, nie przeczytałam książki nr 9. |
Ze mną tragicznie - przeczytałam tylko HP i Przeminęło z wiatrem
Aragonte - Śro 06 Cze, 2012 00:36
Jest jeszcze dla Ciebie nadzieja, możesz resztę nadrobić, w tym pisma Mao
Podzielę się linkiem, który chyba tu pasuje - wywiad z Dorotą Masłowską na temat książek i nie tylko:
http://lampa.art.pl/1202maslo.php
Tamara - Czw 07 Cze, 2012 13:36
| Aragonte napisał/a: | Jest jeszcze dla Ciebie nadzieja, możesz resztę nadrobić, w tym pisma Mao
Podzielę się linkiem, który chyba tu pasuje - wywiad z Dorotą Masłowską na temat książek i nie tylko:
http://lampa.art.pl/1202maslo.php |
Nooo , nie wiem nie wiem
Co do linku - ja się wypisuję ze współczesności , koniec i ament
Anonymous - Czw 07 Cze, 2012 13:43
Pisma Mao... a Zbiór dzieł wszystkich Lenina to co?
Jak ja krzyczę na Rodziców, że w Naszym domowym Ossolineum nie mamy tych perełek....
Aragonte - Czw 07 Cze, 2012 14:36
| Tamara napisał/a: | Co do linku - ja się wypisuję ze współczesności , koniec i ament |
Ja też się wypisuję, ze świadomością, że moja definicja "literatury, która chce coś przekazać" różni się znacząco od definicji Doroty Masłowskiej, podobnie jak definicja literatury "do pociągu"
Admete - Czw 07 Cze, 2012 18:45
Czy wam też ten artykuł sie nie otwiera normalnie tylko w takim wąskim tekście? Ja się z niektórymi tezami w nim zawartymi całkiem zgadzam. Beletrystyki poza małymi wyjątkami nie opłaca się kupować. Chętnei korzystałabym z płatnych wypożyczalni, gdybym mogła dostać tam nowości. Często rozdaję, oddaję książki, które kupiłam...Natomiast rozmawiający jakby zapomnieli, że ksiązki są do czytania, a nie do eksperymentów
Aragonte - Czw 07 Cze, 2012 19:04
Niestety, ja akurat książki, które lubię, chcę mieć na własność
Tekst otwiera mi się normalnie.
Admete - Czw 07 Cze, 2012 19:05
Te które lubię tez posiadam na własność, jak najbardziej. Ale takie czytadła to naprawdę tylko pożyczyć...
Aragonte - Czw 07 Cze, 2012 19:09
Czytadła - owszem, ale napisałaś ogólnie o beletrystyce, dlatego się do tego odniosłam
Admete - Czw 07 Cze, 2012 19:19
Bo z beletrystyki to głównie klasyka. To co jest teraz to w większości literatura jednorazowa.
Anonymous - Pią 08 Cze, 2012 02:17
Ja jedynie dobre fantasy nabywam (obecnie rzadko...) Jakos nie kupuje ksiazek po to, aby je miec, ale po to aby czytac - w dodatku kilkukrotnie (lub przynajmniej zerkac do nich). Ksiazka musi pracowac, bo wtedy zyje. Beletrystyka jest dla mnie martwa - przeczytam ja, przeczyta mama, bratowa i potem co? Siedzi sobie na polce niekochana...
Ania Aga - Pią 08 Cze, 2012 07:59
Do ulubionych książek chętnie wracam i nieważne, jakiego są gatunku. Nawet kryminały czytam powtórnie, jeżeli są dobrze napisane i nawet jeżeli pamiętam rozwiązanie zagadki. Stąd mam kolekcję Agathy Christie, Joanny Chmielewskiej, Marthy Grimmes, Caroline Graham, Joe Alexa, Henninga Mankela. Bardzo żałuję, że nie zgromadziła książek Rosamunde Pilcher, są takie uroczo staroświeckie. Po latach z ogromną przyjemnością wracam do przeczytanych książek, okazuje się, że moje wspomnienia nie zawsze sa zgodne ze stanem faktycznym, poza tym nie zawsze mam ochotę na niespodziankę i wolę książki "oswojone".
BeeMeR - Śro 05 Wrz, 2012 18:25
bookshelfporn
http://bookshelfporn.com/
Anaru - Wto 16 Paź, 2012 01:36
Doczytuję wątek powoli
| Akaterine napisał/a: | Z artykułu, który dała Aine:
| Cytat: | | Badacze literatury twierdzą, że "Alicja w Krainie Czarów" pełna jest niejednoznacznych symboli, które świadczą o seksualnej obsesji pisarza. Wejście do króliczego dołu porównują do penetracji, a drzwi przez które przechodzi Alicja, to ich zdaniem metafora pochwy. Z kolei łzy dziewczynki mają przypominać wody płodowe symbolizujące narodziny. |
Skąd się biorą takie pomysły? |
Nigdy mi się nie skojarzyło
"Skojarzeniowcem" chyba ktoś się powinien zająć, jakiś psycholog czy inny lekarz...
| Admete napisał/a: | | Nigdy nie lubiłam bajek Andersena, ani Alicji w krainie czarów, ani Muminków |
A ja lubiłam wszystko, co wymieniłaś . Dodać do tego "Dziadka do orzechów", "Czarnoksiężnika z krainy Oz" i "101 dalmatyńczyków" Dodie Smith i mamy kanon książek mojego dzieciństwa.[/quote]
Muminki czytałam jako dorosła
Andersena oczywiście znałam, chociaż nie mogłam zrozumieć czemu takie smutne zakończenia...
| Agn napisał/a: | Czyli się na tym wychowałyście. W domu się czytało? Poszłyście do biblioteki i same zaczęłyście wybierać książki? Bo ze mną tak było. Wychowałam się na tym, ale niekoniecznie dlatego, że rodzice wręczyli mi fantastykę i powiedzieli, żebym sobie poczytała, bo fajne.
A i tak grunt to po prostu sięgnąć sobie po tę książkę i poczytać dla przyjemności. |
W domu się czytało od najmłodszych lat. Fantastykę kiedyś bardzo lubiłam, a poza tym dostałam też stos fantastyki od taty.
| Agn napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Jak jestem w domu, to wybieram cos smakowitego i czytam mu na glos - dlugo nam to idzie, bo sporo przy tym dyskutujemy |
Dlatego jestem coraz większą entuzjastką audiobooków. Ktoś, kto wpadł na ten pomysł powinien dostać Nobla. |
Tez polubiłam i doceniłam, kiedyś nie mogłam się przyzwyczaić do rozumienia treści, bo jestem wzrokowcem.
No i dla chorych są genialne.
| Eeva napisał/a: | | Ania Aga napisał/a: | | Próbowałyście czytać idąc? |
Pewnie:-) zawsze czytam idąc z autobusu do pracy |
I to ile razy
Piękne
I chyba dość czasochłonne....
| Aragonte napisał/a: | Alicję czytałam jako dorosła, Narnię w sumie też, Muminków nie miałam okazji, ale chcę przeczytać, Czarnoksiężnika z Oz czytałam, a jakże, ale chyba nie do końca mnie zauroczył. Andersena i Grimmów kupiłam ostatnio (plus kolejne baśnie celtyckie, bo to mój stały hyś), bo mam wielką fazę na baśnie (chyba dziecinnieję ).
Ale baśnie, którymi jako dzieciak zaczytywałam się najbardziej, to chyba baśnie węgierskie "Latający pałac", które dostała kiedyś moja siostra.
http://jarmila09.wordpres...latajacy-palac/
Jeśli ktoś to wytropi na Allegro, to niech da znać, plisss, bo jestem bliska tego, żeby jedynej rodzonej siostrze tę książkę ukraść
I jeszcze "Księga 1001 nocy" (też czytałam podrośniętym dziecięciem będąc ) za mną chodzi, ale to akurat łatwe do zdobycia... |
Chyba najłatwiej będzie ukraść (chyba, że już masz? Zostało mi jeszcze trochę stron do doczytania)
Pamiętam, że ja miałam takie niecne zamiary w stosunku do jednej z trudno zdobywalnych książek Zajdla, ale ktoś ją zakosił z biblioteki przede mną...
A potem już było łatwiej zdobywać dzięki Allegro.
Resztę doczytam jutro jak dobrze pójdzie
Admete - Wto 16 Paź, 2012 17:03
Muminki też czytałam jako dorosła, bo w dzieciństwie mnie przygnębiały. Zresztą teraz też za nimi nie przepadam. Moim zdaniem są emocjonalnie zbyt chłodne. Oz lubię do tej pory.
snowdrop - Śro 17 Paź, 2012 19:06
Moja siostra zawsze bała się muminków. Ja też za nimi nie przepadałam.
Aragonte - Śro 17 Paź, 2012 20:01
| Anaru napisał/a: | Chyba najłatwiej będzie ukraść (chyba, że już masz? Zostało mi jeszcze trochę stron do doczytania) |
Pożyczyłam od siostry - jak dobrze pójdzie (tj. jak zapomni...), to bezzwrotnie
Ania Aga - Pią 19 Paź, 2012 20:20
W autobusie zobaczyłam czytającą dziewczynę, zerknęłam co czyta...50 twarzy wiadomego pana. Jednak jest to bestseller.
Deanariell - Sob 20 Paź, 2012 03:27
A ja tam lubię Muminki. Włóczykij mi zawsze imponował swoją niezależnością. Wersję animowaną oglądałam niegdyś w TV pasjami.
Anaru - Wto 23 Paź, 2012 19:43
Poszukuję dla Asi audiobooka "Brulionu Bebe B" Musierowicz (bezskutecznie zresztą ), a trafiłam na książkę. No no, nie wiedziałam, że aż takie sensacje w niej są opisane.
http://www.sklep.gildia.p...-brulion-bebe-b
BeeMeR - Śro 24 Paź, 2012 08:17
No no
Anaru - Śro 24 Paź, 2012 12:36
Prawda? kto by podejrzewał Musierowicz
|
|
|