To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Anaru - Czw 16 Paź, 2008 00:07

Uhm.... no ciekawie tutaj :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Aine, Ty te książkę masz może? :mrgreen:

Anonymous - Czw 16 Paź, 2008 05:30

Tej chyba nie, mam natomiast Miłość staropolska, pozyczyc Ci?
Bracianka - Czw 16 Paź, 2008 10:37

A teraz przykład, jak ważne może byc dla kogoś dziewictwo żony :confused3:
Zabił żonę, bo nie była dziewicą

A to wszystko teraz, nie w XIX wieku...

Anonymous - Czw 16 Paź, 2008 13:08

A jakie uzyskał poparcie społeczenstwa?
spin_girl - Czw 16 Paź, 2008 13:36

Bracianka napisał/a:
A teraz przykład, jak ważne może byc dla kogoś dziewictwo żony :confused3:
Zabił żonę, bo nie była dziewicą

A to wszystko teraz, nie w XIX wieku...

O qrcze...okazuje się, że dziewictwo to jednak strasznie poważna sprawa. a ja myślałam, że oddajemy się od miesięcy bezsensownym rozważaniom :wink:

Irm - Czw 16 Paź, 2008 14:21

Cytat:
czy ja wiem? Na wsiach sytuacja byla rownie luzna a i okazji nie brakowalo. Czy ludzie miasta i wsi roznili sie az tak bardzo?

Nie wiem czy na wsiach sytuacja była równie luźna. Rygory dotyczące zachowania były chyba jednak ostrzejsze. Tak przynajmniej to wygląda w polskich powieściach z końca XIX i początku XX wieku. W miastach (tych większych oczywiście) łatwiej się się ukryć, jest się bardziej anonimowym. Oczywiście, że i tu i tu kobiety rodziły nieślubne dzieci, ale nie było ogólnego przyzwolenia na piątkę dzieci z piątką różnych mężczyzn.

Sofijufka - Czw 16 Paź, 2008 14:48

bo ja wiem? właśnie w teh XIX-wiecznej literaturze polskiej częste są wzmianki o tym, że uwiedziona i ciężarna dziewczyna dostawała np. krowę albo pewna sumę pieniędzy [Hanka w Dulskiej] i było OK... nawet męża sobie łatwiej znajdowała... A w "Sezonowej miłości" Zapolskiej to gaździna przez palce patrzy na romasn męża z dawną dziewczyną ["bo ona była u niego pirszo"}...
spin_girl - Czw 16 Paź, 2008 15:07

Czytając różne powieści, których akcja rozgrywa się w przeszłości odniosłam wrażenie, że wiejskie dziewczęta dość często padały ofiarą zapędów miejskich "paniczyków" i innych bogatych facetów. Przypominam sobie taki fragment "Dumy i uprzedzenia", gdzie ciotka Philips, po ucieczce Wickhama z Lydią, przynosi pani Bennet wieści o jego złym prowadzeniu się. Następne w kolejności po karciancyh długach są właśnie uwiedzenia. O ile dobrze pamiętam, w serialu brzmi to mniej więcej tak : 'there has hardly been a merchant's daughter who has not been meddled with'. (nie jestem do końca pewna, czy to akurat były córki kupców). z tego jednakże wynika, że Wickham już od dłuższego czasu zabawiał się z okolicznymi panienkami niższego stanu i nikt nie robił z tego wielkiego halo. Dopiero kiedy uciekł z panną z "dobrego domu" (o ile dom Bennetów można nazwać dobrym :wink: ) zrrobił się z tego skandal.
Alicja - Czw 16 Paź, 2008 17:26

właśnie tak było :-D
Irm napisał/a:
Nie wiem czy na wsiach sytuacja była równie luźna


wystarczy sięgnąć po " Chłopów", jak to Boryna z Jagną...
nie tylko w mieście były okazje, na wsi stóg siana też niejedno widział... niemało też wzmianek jak to dziewczynę Pani wygnała, bo w ciąży była

Anonymous - Czw 16 Paź, 2008 17:45

Czytajac powiesci czesto zapominamy, ze swiat wykreowany przez autora moze byc idealistyczny. Wystarczy spojrzec na powiesci Małgorzaty Musierowicz. Jezyk - genialny, ale tlo obyczajowe lezy i kwiczy. Juz na ten temat kiedys rozmawialysmy - pani Musierowicz ma wizje jak chcialaby widziec wspolczesna mlodziez, tylko te jej wizje nie maja zadnego odzwierciedlenia w rzeczywistosci.
A wies? Wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła? Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć zaraz wszytki? :) . Niejednokrotnie w pamietnikach zartowano o dziedzicow, ktorych synowie w dziesiatkach biegaja po wsi.
Tak ogolnie w Anglii nie bylo nawet tak zle, ale u nas w XVII w. sytuacja na wsiach była tragiczna i nie o swobode obyczajow mi chodzi - jak wiadomo wiek wojen, a zolnierze nie odczuwali sentymentow nad podbitym narodem - szczegolnie, ze niektore wojny posiadaly podtekst religijny i zakonnice rowniez nie mialy immunitetu.
Ale na wsi byla wieksza mozliwosc, wiecej zakamarkow, a i widok zwierzatek i bliskosc natury bardziej sprzyjal wczesnemu uswiadomieniu... :D W miescie tak naprawde zycie bylo trudniejsze, bo chociaz na wsi roboty jest fure, zawsze wykorzystywano okazje do zabawy i odpoczynku. W miastach, szczegolnie po wejsciu w okres kapitalistyczny, pracowalo sie po 14/7, gdzie tam czas na romans byl? Jedynie latwe i nieskomplikowan e plodzenie dzici bylo mozliwe, ale podchody i uwodzenie? Kiedy? Przed czy po pracy?

Anonymous - Czw 16 Paź, 2008 18:57

Szczeniacki Jasiek mogl sobie pozwolic - zasady moralne nie sa tym, czym sie kieruje chlopiec w mlodym wieku. Thornton pracujacy na majatek - swoj poped mogl przeniesc na prace, wykonujac od czasu do czasu prace reczne - chociaz nie do konca mnie to przekonuje. Jakos okazjonalny seks nie przeczy niewzruszonym zasadom moralnym. Pracownic nie uwodzil - to pewne, ale okazjonalna prostytutka nie byla niczym zdroznym. Ani wowczas, ani dzis.
nicol81 - Czw 16 Paź, 2008 19:09

By się fabryki nie dorobił, jakby kasę tak wydawał :roll:
spin_girl napisał/a:
nicol81 napisał/a:
To jak Jane Eyre mogła, czemu Thorton nie?
Jane Eyre mogła, ale np Rochester już nie był niewinny, wręcz przeciwnie, co potwierdza moja tezę, że facetów jednak obowiązywały nieco inne reguły i nieco inaczej myśleli. Zgodziłabym się z wnioskiem, że JT był dziewicą gdyby w książce przejawiał zapamiętanie religijne, ale on był raczej człowiekiem biznesu w dodatku, jak wielokrotnie podkreślałam, posiadał bardzo namiętną naturę. A namiętność domaga się ...zaspokojenia :ops1:

Rochester to co innego- on był szlachcicem, zamożnym, bez zajęcia, a ponadto w ten sposób nadrabiał zawody życiowe.
Cytat:
Wystarczy spojrzec na powiesci Małgorzaty Musierowicz. Jezyk - genialny, ale tlo obyczajowe lezy i kwiczy. Juz na ten temat kiedys rozmawialysmy - pani Musierowicz ma wizje jak chcialaby widziec wspolczesna mlodziez, tylko te jej wizje nie maja zadnego odzwierciedlenia w rzeczywistosci.

A ja się z tym nie zgadzam- Musierowicz opisuje pewien specyficzny typ młodzież i się na nim koncentruje. Może to podejście jednostronne, ale nie nierealistyczne.

Alicja - Czw 16 Paź, 2008 19:22

nicol81 napisał/a:
By się fabryki nie dorobił, jakby kasę tak wydawał

ale to już omawialiśmy, TAKI mężczyzna nie musiał płacić :mrgreen:

Tamara - Czw 16 Paź, 2008 20:39

Irm napisał/a:

Nie wiem czy na wsiach sytuacja była równie luźna. Rygory dotyczące zachowania były chyba jednak ostrzejsze. Tak przynajmniej to wygląda w polskich powieściach z końca XIX i początku XX wieku.

We wspomnieniach Jana Bułhaka , urodzonego w nowogródzkiej ziemi w latach 70 XIXw. jest mowa o jakiejś gospodyni czy służącej we dworze , która miała masę dzieci - chyba właśnie pięcioro - i każde z innym . Wańkowicz pisze o swoim dziadku , też Melchiorze , o którym mówiono , że jeździł po wsiach na ogromnym białym koniu i "dziewki psuł" , wskutek czego okolica roiła się od wspaniałych podrasowanych typów . Na tymże wańkowiczowskim Polesiu był zwyczaj witania przyjezdnych mężczyzn dziewczynami - do wyboru , do koloru . Nie w chałupie wiejskiej , a we dworze .
Z drugiej strony gdy młody Melchior próbował się dobrać do służącej - następnego dnia została ona usunięta ze służby dworskiej . Z kolei kobietę z towarzystwa ukrzywdzić - infamia i grzech niewybaczalny . Myślę , że mimo wszystko obyczajowość XIX wieku była dość skomplikowana , więc i Thornton spokojnie mógł przestać być dziewicą w sprzyjających okolicznościach :mrgreen:

Tamara - Czw 16 Paź, 2008 22:24

Mag ,w wypadku młodzieńczego testosteronu - a chyba nie powiesz , że Jaś był go pozbawiony , bo wygląda i zachowuje się wręcz odwrotnie :mrgreen: - żaden rozum nie pomoże :ops1:
Anonymous - Pią 17 Paź, 2008 00:26

Tiaaa, a gdy byl glodny - zjadal korzonki i popijal zrodlana woda :D
Przeciez to jest juz irracjonalne :)

Anaru - Pią 17 Paź, 2008 00:31

Mag13 napisał/a:
Nikt chyba, kto widział film, nie zaprzeczy, że doskonale wiedział, jak posługiwać się pięściami, co świadczyłoby o dużej praktyce! :wink:

Większość facetów wie jak się nimi posługiwać :mrgreen: , jak to się ma do doświadczeń seksualnych? :mysle: Walczy, bo niezaspokojenie go do tego zmusza? :mysle: A co z tymi, którzy skaczą innym do oczu bynajmniej nie uprawiając celibatu...? Bo w tym momencie nie wiem już czego się trzymać ;)

Bracianka - Pią 17 Paź, 2008 08:24

Chyba akademicki :wink:
BeeMeR - Pią 17 Paź, 2008 08:53

Anaru napisał/a:
Bo w tym momencie nie wiem już czego się trzymać ;)
To oznacza, że musisz bardzo szybko ponownie serial zobaczyć, żeby sobie własne zdanie na temat (dziewictwa) Thorntona wyrobić
spin_girl - Pią 17 Paź, 2008 10:21

Mag, nikt nie mówi, że musiał dzień i noc z panienkami/służącymi się zabawiać. Między "dzień i noc" a "wcale" jest olbrzymia przepaść! Logika podpowiada, że coś mu się po drodze pewnie przytrafiło. Co nie znaczy, że był uwodzicielem, złoczyńcą czy innym rozpustnikiem.
praedzio - Pią 17 Paź, 2008 10:38

Niech ktoś mi przypomni, ile Thornton miał lat?
spin_girl - Pią 17 Paź, 2008 10:52

30, o ile dobrze pamiętam (to znaczy tyle miałw momencie poznania Margaret)
Gosia - Pią 17 Paź, 2008 11:58

Brawo spin! Ta teza jest do udowodnienia! :mrgreen:
praedzio - Pią 17 Paź, 2008 12:27

Wiesz, Mag, o tym samym pomyślałam. :mysle:
spin_girl - Pią 17 Paź, 2008 12:33

Gosia napisał/a:
Brawo spin! Ta teza jest do udowodnienia! :mrgreen:

Dzięki :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group