Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Agn - Pon 28 Sie, 2006 18:35
Czyli dużo łez i wielkie bum na końcu? Kochaaaaana! Książkę pisze niejaka JKR. Nie wiem, kto wyreżyseruje film, ale jeśli za produkcję weźmie się niejaki Jerry B. to masz szanse na bombastykę w pełnej krasie
Trzykrotka - Czw 14 Wrz, 2006 19:37
To będzie na pewno duża rzecz, bo poczytajcie sobie:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml&ticaid=52533
sunshine - Nie 17 Wrz, 2006 10:50
NAjgorsze w Harrym wg mnie jest to, że od książki nie można się oderwać! Pamiętam że z każdym pojawieniem się tomu (jak zaczęłam czytać były już 2 tomy) zaczynały się zarwane noce, brak posiłków, szybkie wracanie do domu po szkole i nieodrabianie lekcji. Świetnie, że książka wciąga, ale to to chyba raczej uzależnia.
A co do ostatniego słowa to jeszcze słyszałam taką wersję, że ktoś mówi - Harry gdzie twoja blizna?!
Gunia - Nie 17 Wrz, 2006 13:41
| sunshine napisał/a: | | Harry gdzie twoja blizna?! |
A co? Zapomni ją rano założyć?
sunshine - Nie 17 Wrz, 2006 13:56
no nie wiem ale jesli musi ja zawsze zakladac to mysle ze to juz jest u niego odruch i ze trudno byloby o tym zapomniec
raczej zgubi po drodze...
Agn - Nie 17 Wrz, 2006 22:24
Hmmm... pomyślmy... "Harry, gdzie twoja blizna?" <--- niegłupi pomysł, jednakowoż Jołaśka musiałaby się postarać. Dajmy na to ginie Vmordemort, świat czarodziejski uratowany, hurra, Potty bohaterem! A tu się okazuje, że wraz z Voldkiem zniknęło wszystko, co miało z nim wspólnego. Hmm... Widzę to tak:
"Hermiona obudziła się o świcie. Wstała z łoża, na którym przewracał się..."
Albo nie.
"Hermiona obudziła się o świcie. Wstała z łóżka, wsunęła zziębnięte stopy..."
Hmmm, w czerwcu? No, niech będzie, że zwykłe stopy...
"Hermiona obudziła się o świcie. Wstała z łóżka, wsunęła stopy w ciepłe bambosze i jak w transie pomaszerowała do pokoju wspólnego. Siedział tam Potter."
Nieee, to chyba zbyt oczywiste? A, dobra, niech będzie...
"Siedział tam Potter, wpatrując się tępo w dogasające płomienie w kominku. Odwrócił się w jej stronę, błysnął śnieżnobiałymi zębami i oczami, podrapał się po nosie, po czym odgarnął z czoła upierdliwie wciskającą mu się w oczy grzywkę. Hermiona obudziła się od razu i stanęła jak wryta.
- Harry, gdzie twoja blizna?!"
Ale dno mi wyszło... Lepiej się wezmę za fanfiki.
| sunshine napisał/a: | | NAjgorsze w Harrym wg mnie jest to, że od książki nie można się oderwać! |
Eee tam, to nie problem. Aczkolwiek pamiętam, że oderwanie mnie od tomu z numerem 4 nie stanowiło żadnego problemu. *zief*
Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 22:35
A 4 to chyba jeden z moich ulubionych :razz:
Jeannette - Pon 18 Wrz, 2006 16:28
A mój ulubiony w ogóle. :razz:
Gunia - Pon 18 Wrz, 2006 17:46
A mój najnieulubieńszy. :razz:
Gunia - Pon 18 Wrz, 2006 17:47
A mój najnieulubieńszy. :razz:
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 17:50
| Gunia napisał/a: | | A mój najnieulubieńszy. :razz: |
Mój też.
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 17:53
| Agn napisał/a: | | Aczkolwiek pamiętam, że oderwanie mnie od tomu z numerem 4 nie stanowiło żadnego problemu. |
| Agn napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | A mój najnieulubieńszy. |
Mój też. |
Hmmm. No entiendo....
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 18:01
Po pierwsze: dłużyzny.
Po drugie: wnerwiająca Hermiona.
Po trzecie: jaki dyrektor zezwala na turniej w szkole, który naraża zdrowie czy nawet życie uczniów?! Tego Jołaśka do końca nie przemyślała...
Chociaż końcówka była fajna. (Ach, ten uścisk ręki! Szkoda, że na filmie tego nie było!)
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 18:04
No dobra, Agn, a drugi komentarz?
Admete - Pon 18 Wrz, 2006 18:06
Trzeci i piaty tom - to moje ulubione Ciekawa jestem czy im cokolwiek z filmowego zakonu Feniksa wyjdzie, bo książka znów bardzo dluga.
Gunia - Pon 18 Wrz, 2006 18:07
O! Sorry, że dwa razy to samo wysłałam. Pomyłka.
W ogóle czwórka, to jakiś krwawy kipisz. To już nie jest fajna książka przygodowa, tylko krawa rzeźnia. I ja dziękuję, za takie "tradycje szkolne". A fuj!
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 18:07
Pewnie Feniksa potną w pióra. Moje ukochane tomy: niezmiennie trójeczka i... hehe, 6. Zaraz za szóstką uplasowała się piątka.
Kocie, jaki drugi komentarz? Napisałam, dlaczego czwarty tom jest moim najnieulubieńszym. *drapie się po głowie*
Guniaczku, tradycja jak tradycja. W zamierzchłych czasach ostatecznie ludzkość radośnie podziwiała rzeźnie w Coloseum, więc krwawe łaźnie mamy chyba we krwi. Rzecz w tym, by owej tradycji nie umieszczać w szkole.
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 18:23
| Agn napisał/a: | | Kocie, jaki drugi komentarz? Napisałam, dlaczego czwarty tom jest moim najnieulubieńszym. *drapie się po głowie* |
A sorry. Chyba powinnam zrobić przerwę, bo mam jakieś zwarcia na łączach. Nie widziałam "nie" w środku. Bo w ogóle "najulubieńszy" to takie dziwne słowo... A tym bardziej najnieulubieńszy.
Tylko jak tu zrobić przerwę, jak dalej siedzę w pracy i Wy jesteście w tej chwili moja jedyną radością...?
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 18:29
Ja się zastanawiam czy zajmowanie się swoimi radościami to już nie jest przerwa.
No ale należy ci się - ileż można polować na myszy? Popotterzyć też czasem trzeba!
Jeannette - Pon 18 Wrz, 2006 18:32
Admete - po obejrzeniu trójki (4 sobie darowałam....słabe nerwy) nie spodziewam się więcej jak 3 scen: początku, jakiejś kulminacji i końca. Bo jak się te biedulki zmieszczą w 2 godzinach?
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 18:32
| Agn napisał/a: | | Popotterzyć też czasem trzeba! |
Jak najbardziej!
A propos filmu HP5 - czytałam , że nie będzie w ogóle motywu "Weasley is our king", co mnie bardzo zmartwiło, jako, ze Ron to moje ulubiona postać (jedna z dwu, gwoli ścisłości).
I w ogóle cały quidditch wycięli. Ale to akurat nie boli mnie najbardziej, jesli nie ma w/w.
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 18:35
Loony na szczęście nie wycięli.
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 18:38
Ale na razie nie jestem do niej przekonana. Trochę za pyzata w porównaniu z moim wyobrażeniem Pomyluny.
Admete - Pon 18 Wrz, 2006 18:42
Harry ja tez bardzo lubię Rona - z młodziaków to jeden z moich ulubionych No i oczywiście Lupin.
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 18:44
| Admete napisał/a: | | No i oczywiście Lupin. |
Lupin to u mnie te drugi, Admete! Przybij piątkę
|
|
|