To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje

Aragonte - Sob 31 Maj, 2008 22:25

Achato, nigdzie nie zostało to powiedziane wprost, ale moim zdaniem z filmu wynika, że atak na zamek Miraza był błędem :wink: A więc to nie jest tak, że ktoś wmawia, że to było świetną inicjatywą. Jak dla mnie było to wiarygodne - podobnie jak rywalizacja pomiędzy Kaspianem i Piotrem.
Admete - Sob 31 Maj, 2008 22:32

Wiem, że tak nie było w książce, jednak gdyby zostawiono fabułę bez zmian, to film byłby jednak tylko dla 5 - latków ;-) Piotr bardzo szybko zdaje sobie sprawę z faktu, że źle zrobili. Odwrót jest bardzo przygnębiający. Widać, że naprawdę odczuwa powagę sytuacji. Moja spragniona pojedynków i bitew dusza została mile zaskoczona ;-) Bardzo podobała mi się też scenografia i kostiumy. Widać, że nie skopiowano automatycznie pomysłów z I części.
Aragonte - Sob 31 Maj, 2008 22:43

Admete napisał/a:
Wiem, że tak nie było w książce, jednak gdyby zostawiono fabułę bez zmian, to film byłby jednak tylko dla 5 - latków ;-) Piotr bardzo szybko zdaje sobie sprawę z faktu, że źle zrobili. Odwrót jest bardzo przygnębiający. Widać, że naprawdę odczuwa powagę sytuacji. Moja spragniona pojedynków i bitew dusza została mile zaskoczona ;-) Bardzo podobała mi się też scenografia i kostiumy. Widać, że nie skopiowano automatycznie pomysłów z I części.

Admete, siostro :-D Dokładnie tak do tego podchodzę :mrgreen:

Admete - Sob 31 Maj, 2008 22:49

A jak oceniasz rzekę? ;-) Na mnie zrobiła wrażenie. Ogólnie zdjęcia są w filmie mocną stroną, a z efektami nie przesadzili.
Bitwa z Białą Czarownica była bardziej mityczna, z Telmarami bardziej ziemska.

Aragonte - Sob 31 Maj, 2008 22:54

Spoiler:
Chodzi Ci o "wejście Aslana" na moście? Miałam skojarzenia tolkienowskie :wink: ale świetnie to wyszło.
Mnie się podobało jeszcze - i zaskoczyło - to, jak rozegrano sprawę natarcia jazdy Miraza :)
Te "wilcze doły", wiesz :wink:


Edit: a może masz na myśli tę rzekę w wąwozie? Ta była wspaniała! :-D A nie wiedziałam, że to nasza rzeka i wąwóz :wink:

Admete - Sob 31 Maj, 2008 23:02

O rzekę w wąwozie też :-)

Spoiler:
Chodziło mi o tego boga rzeki - pięknie to wyszo - skojarzenia z Tolkienem oczywiście :-) O tych wilczych dołach miałam napisać - świetne!

Aragonte - Sob 31 Maj, 2008 23:21

Spoiler:
Ja miałam tu mocne skojarzenia z Posejdonem - i w sumie, skoro Lewis wykorzystał elementy greckiej mitologii, ulokował w Narnii centaury, fauny itd., to czemu nie miałby to być narnijski Posejdon? W tym momencie faktycznie występujący jako rzeczne bóstwo czy duch. Świetnie im wyszły tu efekty - pamiętasz do zbliżenie twarzy "Posejdona" i sylwetki tego dowódcy Miraza?
Ale i tak najmocniejsze wrażenie wywarły na mnie te "wilcze doły" - rozwiązanie z rzeką jak dla mnie było przewidywalne, a tutaj w sumie jakoś nie dotarło do mnie, że pod polem bitwy są jakieś podziemia, które można zrujnować... Dobry patent, naprawdę. I drzewa - te korzenie oplatające wrogów - też wypadły świetnie... No i trudno było się nie uśmiechnąć na widok Łucji stojącej na moście i wyciągającej sztylecik :D

Zdecydowanie muszę szybko iść jeszcze raz, żeby nacieszyć się szczegółami :-D

Admete - Sob 31 Maj, 2008 23:37

Wszystko, co wymieniłas było świetne :-)

Spoiler:
z tymi wilczymi dołami naprawdę mnie zaskoczyli. W pierwszym momencie zaczęłam się zastanawiać, co oni właściwie robią. Dla mnie to jednak nie był Posejdon, tylko Ulmo, Władca Wody z Tolkiena. Jest taki obraz chyba Johna Howe, który mi się z tą scena kojarzy.
http://img-fan.theonering...s/howe/ulmo.jpg

Aragonte - Sob 31 Maj, 2008 23:46

Spoiler:
Masz rację - ja po prostu próbowałam pójść tropem skojarzeń Lewisa, wydawało mi się, że raczej zaczerpnął z tego samego źródła, co Tolkien niż od samego Tolkiena, choć w sumie to kto tam wie :wink: A twórcy filmu mogli sięgać do obu źródeł, jeśli znają Silmarillion. Znam ten rysunek - to Ulmo i Tuor, tak?
Notabene, wyobrażasz sobie ekranizację niektórych opowieści z Silmarillionu? Przy obecnych możliwościach technicznych wyglądałoby to wspaniale!
A co sądzisz o mojej ocenie Kaspiana? Nie brakowało Ci niczego w poprowadzeniu jego postaci? Rodzeństwo Pevensie mile mnie zaskoczyło :D Aż szkoda, że ta czwórka nie wróci już w takim składzie do Narnii...

Już się cieszę na kolejne pójście do kina :cheerleader2:

Admete - Nie 01 Cze, 2008 00:02

Zdecydowanie wolę postać Piotra od Kaspiana. Temu drugiemu dam jednak szansę na rozwinięcie w następnej części ;-) Aktorzy odtwarzający role rodzeństwa wypadli bardzo przekonywująco. Uwielbiam scenę nad morzem. Już się nie mogę doczekać kolejnego seansu. Oczywiście, że mi żal...

Spoiler:
Myślę, że to twórcy filmu poszli tropem skojarzeń z rysunkami do prac Tolkiena. Mam nadzieję, że doczekamy kiedyś Silmarillionu

Aragonte - Nie 01 Cze, 2008 00:10

Scena nad morzem była urokliwa, taka... wakacyjna i radosna :-D

Mnie też bardzo się podobał Piotr - wypada naprawdę wiarygodnie i życiowo, ale Edmund też mnie mile zaskoczył. I wiesz, tak sobie pomyślałam - gdyby zekranizowano "Grę o tron" Martina, to część bohaterów byłaby mniej więcej w wieku Pevensie, prawda? Taki Piotr-Jon, hmmm... Jak myślisz? :wink:
Cieszę się, że twórcy filmu wprowadzili pewne zmiany, mam wrażenie, że dzięki temu film jest lepszy od książki :wink:

Admete - Nie 01 Cze, 2008 00:56

Kobieto to jest myśl! Tylko się zastanawiam, jakie Jon miał włosy, bo oczy szare chyba, więc to by pasowało. Zdecydowanie mógłby zagrać Jona. Łucja mogłaby zagrać Aryę :-) A Edmund? Znalazłaby się i dla niego rola. swoja droga Martin sie niemożebnie opieprza ( sorry za słownictwo ;-) ) zamiast kończyć kolejny tom.
A tak ogólnie to jestem w lekkim szoku, z jakiej rodziny pochodzi Skandar Keynes :)

praedzio - Nie 01 Cze, 2008 07:45

Gdzieś czytałam, że powstaje serial na podstawie powieści G.R. Martina. :D
Aragonte - Nie 01 Cze, 2008 08:56

Praedzio, a pamiętasz, gdzie to czytałaś? Byłoby super :-D

Admete, ja niestety ciągle Martina nie doczytałam (rozpraszam się na sto innych rzeczy, więc stos książek do przeczytania nadal rośnie, bo od czasu do czasu coś dokupuję i do niego dorzucam), ale włosami Jona bym się nie przejmowała, bo akurat to najłatwiej skorygować :)
Ale Łucja na Aryę? :mysle: Nie za słodka się wydaje?

Admete, skąd masz avek? Chyba mam ochotę na jakąś sukienkę z Piotrem, ale żadne ze zdjęć mnie nie urzekło.

Admete - Nie 01 Cze, 2008 09:29

Myslę, że już wystarczająco podrosła, żeby zagrać mniej słodką postać ;-)
Aragonte - Nie 01 Cze, 2008 09:51

Może i tak, ale jej buźka na razie nie kojarzy mi się z kimś takim jak Arya... Chyba widziałabym w tej roli dziewczynę-sucharka :wink:

Ciekawe, czy Agn oprze się pokusie i ominie nasze spoilerowisko :lol:

praedzio - Nie 01 Cze, 2008 10:10

Aragonte napisał/a:
Praedzio, a pamiętasz, gdzie to czytałaś? Byłoby super :-D

Żeby nie offtopować, napiszę o tym w wątku Plotki i newsy filmowe. :D

Agn - Nie 01 Cze, 2008 10:12

Jasne, Agn się oprze czemukolwiek. Oczywiście. ;)

Ja już jestem tak zaspoilerowana, że mi już nic nie zaszkodzi. W kwestii czy to Posejdon czy Ulmo - a mnie się wydaje, że oba skojarzenia miałyście prawidłowe. Nie widziałam filmu, ale objaśniam - czy nie było tak, że Tolkien oparł Ulmo na Posejdonie (czy tam Neptunie)? Mogę się mylić, ale zawsze mi się wydawało, że stąd właśnie wziął Ulma.

Georgie jako Arya? Arya o końckim pysku? Sansa (ta durna @#$%^&*) tak ją nazywała. Myślę, że nie wzięło się to znikąd. Wyglądowo jej nie widzę. Ciekawe, jak by sobie poradziła z mieczem w łapce. Bo Arya sztylecikami się nie bawiła.

Admete, a z jakiej rodziny pochodzi Skandar?

Aha, wracając do Martina - Jon miał czarne włosy.

Admete - Nie 01 Cze, 2008 10:24

Z jakiej rodziny? Popatrz na jego imiona Skandar Amin Casper Keynes :-D Prawie arystokratycznej. Jest po ojcu potomkiem samego Darwina ;-) Spokrewniony z jakimś noblistą, profesorem matematyki, tytuły szlacheckie też w rodzinie są, a matka z rodziny profesorów i pisarzy pochodzi ( z Libanu ). Prywatne szkoły, te sprawy. Anna Popplewell to jego sąsiadka też z bardzo porządnej, angielskiej rodziny.
Aragonte - Nie 01 Cze, 2008 10:25

Agn napisał/a:
W kwestii czy to Posejdon czy Ulmo - a mnie się wydaje, że oba skojarzenia miałyście prawidłowe. Nie widziałam filmu, ale objaśniam - czy nie było tak, że Tolkien oparł Ulmo na Posejdonie (czy tam Neptunie)? Mogę się mylić, ale zawsze mi się wydawało, że stąd właśnie wziął Ulma.

Też mi się tak zdaje, choć nie pamiętam, czy pisał o tym wprost - np. w listach :)

Ciekawa jestem, jak Ty ocenisz film jako całość :-D

Agn - Nie 01 Cze, 2008 10:36

Admete, o takich koneksjach to ja nie wiedziałam. Aczkolwiek zawsze podobało mi się jego imię (nawet jeśli brzmi prawie jak "skandal" ;) ).

Aragonte, powiem ci, jak obejrzę film za drugim razem, bo za pierwszym pewnie będę się skupiała na, ekhm, detalach (kolor oczu Bena etc.). ;) Dobra, tylko żartowałam. Jestem tak piekielnie ciekawa filmu, że mnie zaraz chyba wywróci na lewą stronę.

Dajcie mi już poniedziałek, bo nie wytrzymaaam!!! :excited:

Admete - Nie 01 Cze, 2008 10:39

Hmmm...a ja zauważałam raczej kolor oczu Willa. To straszne, ile on ma lat? 21? ;)
Agn - Nie 01 Cze, 2008 10:41

A chyba niedawno skończył 21. Spokojnie, już nie jest nieletni. :mrgreen:
Aragonte - Nie 01 Cze, 2008 10:57

Agn napisał/a:
Dajcie mi już poniedziałek, bo nie wytrzymaaam!!! :excited:

Naprawdę nie masz szansy pójść wcześniej? :-P

Admete, 21 lat to bardzo przyzwoity wiek :mrgreen:
Swoją drogą Will naprawdę fajnie wygląda w tym Twoim avku :-D

Agn - Nie 01 Cze, 2008 11:06

Aragonte, a niby jak? W moim mieście tego jeszcze nie grają (a jak będą grali, to pewnie z dubbingiem, zresztą nie chodzę już do tego kina, bo jest badziewne), we Wrocławiu będę w poniedziałek (czyli jutro). Muszę wytrzymać.

No właśnie, 21 lat to już przyzwoity wiek.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group